![]() |
|
Andor (2022) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Andor (2022) (/Thread-Andor-2022--6493) |
Andor (2022) - slepy51 - 09-11-2022 Pełna zgoda, w ogóle przemowa Luthena to jedna z najlepiej napisanych, jeśli nie najlepsza, scen dialogowych w historii tego całego uniwersum. Ja jednak mimo wszystko chciałbym oddać trochę miłości Kino, a ma on w tym odcinku przynajmniej trzy momenty, w których Andy może pokazać swoje nieprzeciętne zdolności aktorskie. Czapki z głów. Mon Mothma gotującą się od środka i wiedzącą, że pan gangus ma rację też zapada w pamięć. Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka RE: Andor (2022) - Paszczak - 09-11-2022 Nie no, Serkis ewidentnie powinien dostać nominację do jakiejś Emmy, Grammy czy innej AVN. Trochę nuda co chwila nazywać odcinek najlepszym, ale: -And what do you sacrifice? -Calm. Kindness. Friendship. Love. I've given up all chance at inner peace. I've made my mind a sunless space. I share my dreams with ghosts. I wake up every day to an equation I wrote 15 years ago from which there is only one conclusion, I'm damned for what I do. My anger, my ego, my unwillingness to yield, my eagerness to fight, they've set me on a path from which there is no escape. I yearned to be a savior against injustice without contemplating the cost and by the time I looked down there was no longer any ground beneath my feet. What is my sacrifice? I'm condemned to use the tools of my enemy to defeat them. I burn my decency for someone else's future. I burn my life to make a sunrise that I know I'll never see. And the ego that started this fight will never have a mirror or an audience or the light of gratitude. So what do I sacrifice? Everything! You'll stay with me, Lonni. I need all the heroes I can get. RE: Andor (2022) - Craven - 09-11-2022 Oj jakie to było pyszne... Ten serial świetnie trafia w pewne punkty. Ucieczka była bardzo "Andorowa" jeśli wolno już tak mówić. To nie jest klisza, super-szczegółowy, wycyzelowany plan, tylko desperacki rzut na taśmę, złapanie się skrawka szansy. Niezdarne, chaotyczne, nie bohaterskie. Pod koniec robi się ciut absurdalnie, ale Kino dostaje fajny zamknięty wątek. Myślałem, że ogarną tam sobie jakieś wahadłowce czy coś. Ale nieistotne, nie psuje to wrażenia. No i Luthien, ty diable ty... Świetnie mrożący i napięty był ten finał. Dałem się podpuścić, jak tylko usłyszałem ten wyjący wiatr byłem pewien, że ktoś uda się na dół ekspresową drogą. Mam tylko jedną obawę... Wątek dzieci, siostry i matki... Jakoś nie porwały mnie aż tak bardzo, ale należy się spodziewać, że następne dwa odcinki będą spięte tą właśnie klamrą. Może nie będzie aż tak genialnie jak w poprzednich odcinkach. No ale zobaczymy. RE: Andor (2022) - Scheckley - 09-11-2022 Kurczę nowy odcinek tylko potwierdza moją dotychczasową opinię, że to najlepsza produkcja w uniwersum SW od lat. W sumie przez swoją ascetyczność Andor broni się jako niezależna produkcja sf a nie kolejna cegiełka w starwarsowym (nowym) EU. Narkina 5 z powodzeniem mogłaby robić za jakąś futrystyczną kolonię karną na Ziemi. W sumie jeśli chodzi o aspekt formalny Andor maksymalnie "uziemił" gwiezdnowojenne kostiumy i lokacje. Może nawet, aż za bardzo bo chyba nikt nie spodziewał się korporoboty Sirila czy zamknięcia za cichy chód po ulicy Andora. Niemniej aż serce rośnie gdy można zobaczyć coś tak dobrego w disnejowskich SW. Obi i Boba wyszły na robione po taniości szroty w porównaniu z produkcją Gilroya. Co do wątku Serkisa - no kurczę pieczone... RE: Andor (2022) - Paszczak - 09-11-2022 Czy nie właśnie temu powinno służyć "filmowe uniwersum"? Ukazywaniu tego świata z różnych stron, za pośrednictwem różnych gatunków? Tymczasem robią to w sumie tylko Andor jako thriller polityczno-szpiegowski i od biedy Mandalorian jako czasem jakby western. A fani chyba oczekują, że wszystko ze znaczkiem SW będzie action adventure z domieszką fantasy, RE: Andor (2022) - Scheckley - 09-11-2022 No i właśnie dokładnie to mi się w nim podoba. Mando to przgodówka dla dzieci, Andor jest zdecydowanie starszej widowni. Gilroy idzie swoją drogą nie małpując Filoniego jak reszta i ma szacunek dla widza. RE: Andor (2022) - Paszczak - 09-11-2022 Żeby jeszcze widz odwzajemnił się tym samym. Oczywiście ludzie którzy faktycznie oglądają Andora w zdecydowanej większości go doceniają. Wedle najnowszych rachunków może ich być nawet ze stu. Na poważnie, moim zdaniem to idealny moment, żeby zabrać się za serial. Trzy osobne historie zamknięte (plus odcinek siódmy, przejściowy), zostało oczekiwanie na dwuodcinkowy finał. Na tym etapie napięcie wyłącznie rośnie. RE: Andor (2022) - al_jarid - 10-11-2022 Heh, tak tu wszyscy zachwalacie, że aż bym rzucił okiem, gdyby nie był to serialowy prequel filmu, który mnie nudzi, opowiadający o wcześniejszych losach postaci, która mnie nie obchodzi. No i mam świeżo w pamięci zachwyty nad średniackim "Mandalorianem" tu na forum. RE: Andor (2022) - shamar - 10-11-2022 No to sobie odpowiedziałeś. Sam. RE: Andor (2022) - raven.second - 10-11-2022 Cytat:opowiadający o wcześniejszych losach postaci, która mnie nie obchodziParadoksalnie Andor jest głównym bohaterem i teoretycznie najważniejszą postacią, ale przy tym jest najnudniejszy i najmniej angażujący. Oprócz niego masz gromadkę innych, stokroć lepszych postaci, których aż się chce oglądać... pani z imperialnej bezpieki! Skarsgard dający czadu w podwójnej roli, ojca rebelii i ciotowatego dandysa ze sklepu z antykami! Andy Serkis jako starwarsowy odpowiednik obozowego kapo! Mon Mothma będąca młodą, naiwną panią senator! Ambitny imperialista-korpoludek wpieprzający płatki! RE: Andor (2022) - simek - 10-11-2022 Znowu kapitalny odcinek i zgadzam się, że rozmowa rebelianckiej wtyki z Luthenem to najlepszy dialog/monolog w historii Star Wars. U Mon Mothmy zajechało klimatami z Gry o Tron (10-11-2022, 09:27)al_jarid napisał(a): No i mam świeżo w pamięci zachwyty nad średniackim "Mandalorianem" tu na forum.Mandalorian był zaledwie dobry, a zachwyty były dlatego, że w końcu powstało cokolwiek sensownego po gównianej sequel trilogy. Andor to jest półka wyżej, chociaż niewykluczone, że obejrzysz i stwierdzisz, że nudy, skoro Rogue One ci nie podszedł. Chociaż ja już chyba mogę powiedzieć, że Andor>Rogue One. RE: Andor (2022) - yacajackowski - 10-11-2022 (10-11-2022, 09:50)simek napisał(a): Chociaż ja już chyba mogę powiedzieć, że Andor>Rogue One. Śmiała teza Panie Danielu, trzeba będzie to potwierdzić na własne oczy. Kiedy wychodzi finał serialu? RE: Andor (2022) - Wolfman - 10-11-2022 No nie oszukujmy się, ten serial jest znacznie lepszy niż Rogue One. Ten drugi - pomimo mojej sympatii do nie gwałcenia kanonu (ofc tu się kto może przyczepić, że R1 też go gwałcil), odpowiedniego, wyważonego fanserwisu czy świetnie wyreżyserowanych scen batalistycznych, miał swoje bolączki. Największą z nich było to, że ów film mówiąc delikatnie postaciami nie stał. W zasadzie samobójcza ekipa łotra to zbieranina no name'ów, których los jest raczej obojętny dla widza. W Andorze zaś roi się od zajebistych, pełnokrwistych postaci - w dodatku okraszonych świetnym aktorstwem. Wreszcie mamy coś z uniwersum SW, co zostało wyraźnie skierowane do dorosłego widza. Rogue One w tym segmencie także dostarczył ( w nieco mniejszym stopniu, ale jednak), natomiast tutaj wyraźnie autorzy scenariusza poszli na całość. Formowanie się rebelii zostało ukazane w sposób niezwykle realistyczny (jakkolwiek to brzmi w produkcjach tej kategorii), z pominięciem pluszowego bohaterstwa, z trudnymi dylematami "twórców", którzy nie boją się poświęcić życia dziesiątek swoich ludzi, swojego systemu wartości i zasad, dla Sprawy. Wszystko jest tutaj dograne na tip top, ja absolutnie nie potrafię się do czegokolwiek przyczepić. Jeżeli komuś zwisa postać Andora (a mi zwisała przed seansem, w zasadzie mało mnie ta produkcja interesowała) to niech się nie zniechęca, bowiem warto - zmienicie zdanie o 180 stopni. I o ile zgodzę się, że sam Cassian nie jest najfaniejszy, o tyle cała reszta - inni bohaterowie, zbudowany przez autorów świat, polityczno-wywiadowcze gierki - jest po prostu tak zajebista, że mogę zarekomendować seans każdemu, nawet ludziom, którzy fanami SW nigdy nie byli. I powtórzę jeszcze raz - z każdym odcinkiem jest coraz lepiej. Jeśli ktokolwiek utknął na pierwszym, czy drugim, to należy się nie zniechęcać (a pierwsze 3 oglądnąć najlepiej jeden po drugim), bo warto. Po prostu warto. RE: Andor (2022) - simek - 10-11-2022 (10-11-2022, 10:26)Wolfman napisał(a): Formowanie się rebelii zostało ukazane w sposób niezwykle realistyczny (jakkolwiek to brzmi w produkcjach tej kategorii), z pominięciem pluszowego bohaterstwa, z trudnymi dylematami "twórców", którzy nie boją się poświęcić życia dziesiątek swoich ludzi, swojego systemu wartości i zasad, dla Sprawy.Ogólnie można stwierdzić, cytując wczorajszy odcinek, że cały serial jest zasadniczo o tym jak Rebelianci zaczęli używać narzędzi i logiki działania Imperium, aby wygrać z Imperium. W starej trylogii oglądamy zaledwie wisienkę na torcie Rebelii, a w Andorze i R1 widzimy jak wypiekano to ciasto, a jak wiadomo nie da się tego zrobić bez rozbicia kilku jajek. RE: Andor (2022) - Paszczak - 10-11-2022 Andor: najlepszy serial SW, Najlepszy w tym roku serial "franczyzowy" i najlepsze Disney SW. Na tym etapie nie mam wątpliwości. A co do samego Andora i Luny, to solidna postać i solidny aktor. Ni więcej ni mniej. Nie porywa, ale niesie serial i pozostawia pole do popisu efektowniejszym postaciom. Do grona świetnych postaci doliczyłbym jeszcze kosmiczną Normę Bates i Bix. Ta ostatnia, znowu - mniej efektowna, ale jak zagrana. Jej rozpacz i przerażenie są wręcz namacalne. RE: Andor (2022) - Wolfman - 10-11-2022 Ta ostatnia jest rzeczywiście namacalna
RE: Andor (2022) - Paszczak - 10-11-2022 Głodnemu chleb na myśli. RE: Andor (2022) - Wolfman - 10-11-2022 Trzeba chyba przeskoczyć do trzyliterowego tematu ; ))) RE: Andor (2022) - al_jarid - 12-11-2022 Dobra, dałem się namówić. Pełną opinię wydam oczywiście dopiero po obejrzeniu całości, ale po pierwszym odcinku stwierdzam, że jest dobrze. Niby nic szczególnego się nie dzieje (jeszcze, jak zakładam), ale jest spoko klimat, dobre dialogi i postacie całkiem wyraziste - czyli to wszystko, czego ze świecą szukać w okrutnie przereklamowanym "Rogue one". Zobaczymy, co będzie dalej. Jeżeli, jak to ktoś tu pisał, z każdym odcinkiem ma być tylko lepiej, to zacieram ręce. Ale lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca. Obejrzę cały sezon, to się wypowiem. Na dobrą sprawę wydaje mi się, że największym minusem może być to, że to część "Gwiezdnych wojen", a nie jakaś osobna rzecz. Ale wrócę do tej myśli, jak już będę pisał opinię o całości. RE: Andor (2022) - shamar - 12-11-2022 Jeśli krytykujesz "Rogue one" to może sobie odpuść. |