Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
1670 (Netflix) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: 1670 (Netflix) (/Thread-1670-Netflix--6594)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


RE: 1670 (Netflix) - Mental - 30-12-2023

Odnośnie powyższego ^^^

Zaproponuję obrazoburczą tezę: to nie Kazimierz Wielki uczynił z Polski potęgę i spichlerz Europy, ale Czarna Śmierć, która w czasie jego rządów spustoszyła i wyludniła kontynent w stopniu znacznie większym niż tereny RP.


RE: 1670 (Netflix) - Bucho - 30-12-2023

Wcale nie takie obrazoburcze. Moja teza jest jeszcze lepsza: Polska wyszla na bogato i z malymi stratami podczas Czarnej Smierci dlatego, ze przyjelismy z otwartymi ramionami Zydow z ich sakwami zlota, a ci myli raczki (i nie zatruwali nam studni, hihi), bo dbali o podmodlitewna higiene, a do tego nie mielismy jakiejs wielkiej zaboboniarskiej szajby na punkcie czarownic i kotow, takze bylo komu na szczury polowac.


RE: 1670 (Netflix) - Mental - 30-12-2023

W średniowieczu na punkcie czarownic generalnie w ogóle szajby nie było. Ona wybuchła później. I największa szajba opanowała Niemcy i Szwajcarię, a najmniejsza tereny, gdzie działała Inkwizycja. Inkwizycja gwarantowała proces, a podczas procesu w 98% przypadków okazywało się, że julka jest pierdolnięta albo niewinna i nie ma sensu jej palić (przy czym ja bym akurat z tym polemizował :)).

[Obrazek: 19801.jpeg]


RE: 1670 (Netflix) - simek - 30-12-2023

Niestety łagodne przejście XIV wiecznej epidemii dżumy w Polsce i okolicach miało również swoje negatywne, długotrwałe konsekwencje:
Dr Marcin Piątkowski napisał(a):W efekcie w Europie Zachodniej epidemia zwiększyła siłę przetargową tych chłopów i kupców, którzy ją przeżyli, ułatwiając im wydarcie części władzy feudalnej posiadaczom ziemi. Ci ostatni, pozbawienie rąk do pracy na roli, nie mieli innego wyboru, jak tylko ulec ich żądaniom. Musieli zrezygnować z pańszczyzny albo zastąpić ją czynszami pieniężnymi. Kiedy odmawiali, chłopi wszczynali bunty. Przez Europę Zachodnią przetoczyła się fala powstań chłopskich. W efekcie narodziła się umowa dzierżawy dziedzicznej, która szczegółowo regulowała stosunki między panem a chłopem i ustalała roczny czynsz dzierżawny uiszczany przez tego drugiego.
Miejscy kupcy i rodząca się burżuazja też nie pozwolili, by epidemia "poszła na marne": buntowali się, protestowali i walczyli z panami feudalnymi, dopóki nie zdobyli wystarczającej niezależności, by wejść na drogę emancypacji politycznej i ekonomicznej. Pod koniec tego procesu chłopi i kupcy uzyskali wystarczająco duży wpływ na władzę polityczną, aby móc stopniowo wzmacniać swoją pozycję i osłabiać feudalizm. Wyemancypowane chłopstwo i rosnąca w siłę burżuazja były zainteresowane utrzymaniem silnej (często absolutystycznej), scentralizowanej władzy królewskiej, która mogła chronić ich nowo nabyte prawa przed zakusami feudałów. Z czasem wykształcił się nowy system polityczny, z silnym, scentralizowanym państwem i trzema odrębnymi klasami ekonomicznymi: właścicielami ziemskimi, burżuazją i chłopstwem (oraz niewielką klasą duchowieństwa).
Takie procesy nie zachodziły jednak w Polsce ani w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Ze względu na rozprzestrzenienie się na jej obszarze mniej inwazyjnego szczepu bakterii, mniejszą gęstość zaludnienia i zwykłą izolacje geograficzną, czarna śmierć miała mniejszy wpływ na EŚW niż na kraje zachodnie. Ważniejsze było jednak to, że chłopi nigdy nie nabrali wystarczającej masy krytycznej, by powalczyć o lepszą pozycję polityczną. W rezultacie, w średniowiecznej Polsce i EŚW doszło tylko do nielicznych powstań chłopskich. Tak samo było w przypadku rodzącej się polskiej burżuazji, która od samego początku była znacznie mniej liczna niż na Zachodzie i nie miała czasu, by urosnąć w siłę i nabrać znaczenia politycznego. Zmian nie sprzyjał także fakt, że większość elit miejskich stanowili obcokrajowcy
Czyli było spoko dla polskich szlachciców i dla chłopów, którzy przeżyli, ale ich dzieci i wnuki miały później tak samo źle, a na Zachodzie sytuacja chłopów (tych, którzy przeżyli :P) się dzięki epidemii polepszyła. Oczywiście zacofanie państwa polskiego w późniejszych wiekach miało również inne przyczyny, ale wszystko wskazuje na to, że takie lekkie przejście epidemii dżumy tylko zabetonowało mocniej stary układ.


RE: 1670 (Netflix) - Scheckley - 02-01-2024

Ludzie po prostu nie mogą obejrzeć sobie serialu, tylko od razu robią z tego temat rzekomo poważnej debaty...





RE: 1670 (Netflix) - Bucho - 02-01-2024

(30-12-2023, 02:50)Mental napisał(a): W średniowieczu na punkcie czarownic generalnie w ogóle szajby nie było. Ona wybuchła później. I największa szajba opanowała Niemcy i Szwajcarię, a najmniejsza tereny, gdzie działała Inkwizycja. Inkwizycja gwarantowała proces, a podczas procesu w 98% przypadków okazywało się, że julka jest pierdolnięta albo niewinna i nie ma sensu jej palić (przy czym ja bym akurat z tym polemizował :)).

[Obrazek: 19801.jpeg]


No to akurat standard, z protestancka szajba na punkcie czarownic, bo raz, ze system katolicki oraz Inkwizycja daly Swiatu prawnika z urzedu, to Protestanci osobliwego pierdolca na punkcie roznych zabobonow, ktorych nie bylo komu instytucjonalnie temperowac.

Czyli skro nie czarownice to jednak trucie studni w miastach i wioskach, rozumiem :) :)


RE: 1670 (Netflix) - slepy51 - 05-01-2024




RE: 1670 (Netflix) - first-pepe - 06-01-2024

Co za denny serial, męczący swoją wymuszoną fajnością, wypełniony po brzegi sucharami i ciągnący się jak flaki z olejem nie wiadomo po co. Postaci nudne i jednowymiarowe, fabuły brak Jedyne, co trzyma widza przed ekranem, to charyzma Topy, który wyciska ze swojej płytkiej postaci, co tylko może. Dałem radę jakoś obejrzeć jeden odcinek, ale już wymiękłem na początku drugiego i nie tknę, wieje przede wszystkim nudą, nic tu nie ma ciekawego poza Topą, scenografią i fajnym brzdękaniem w tle.
Intelektualnie, to jest poziom współczesnych kabaretów, gdzie nie wiadomo, czy płakać, czy chować się ze wstydu po kątach. Żenada. Wyjątkowo ze dwa, trzy suchary spowodowały, że delikatnie śmiechłem, ale ogólnie to facepalm. Shitflix jak zwykle dostarczył.


RE: 1670 (Netflix) - Bucho - 08-01-2024

Tradycje, memy i roznice kulturowe maja znaczenie:




RE: 1670 (Netflix) - Doppelganger - 09-01-2024

(06-01-2024, 22:33)first-pepe napisał(a): Co za denny serial, męczący swoją wymuszoną fajnością, wypełniony po brzegi sucharami i ciągnący się jak flaki z olejem nie wiadomo po co. Postaci nudne i jednowymiarowe, fabuły brak Jedyne, co trzyma widza przed ekranem, to charyzma Topy, który wyciska ze swojej płytkiej  postaci, co tylko może. Dałem radę jakoś obejrzeć jeden odcinek, ale już wymiękłem na początku drugiego i nie tknę, wieje przede wszystkim nudą, nic tu nie ma ciekawego poza Topą, scenografią i fajnym brzdękaniem w tle.
Intelektualnie, to jest poziom współczesnych kabaretów, gdzie nie wiadomo, czy płakać, czy chować się ze wstydu po kątach. Żenada. Wyjątkowo ze dwa, trzy suchary spowodowały, że delikatnie śmiechłem, ale ogólnie to facepalm. Shitflix jak zwykle dostarczył.

Mogę się całkowicie pod tym podpisać po obejrzeniu 2 odcinków. Nie tykam tego dalej.


RE: 1670 (Netflix) - simek - 09-01-2024

Nie chcecie, to oczywiście nie oglądajcie do końca, ale nie dają wam do myślenia takie wpisy jak Dr Strangelove, który w połowie pierwszego odcinka pisał, ze to kupa, a jak obejrzał całość to wystawił solidne 7/10?
A first-pepe to już na etapie trailera wydał wyrok, teraz obejrzał jeden odcinek i ponownie ocenił cały serial jako kupę :P


1670 (Netflix) - slepy51 - 09-01-2024

Doppelganger napisał(a):Nie tykam tego dalej.
[Obrazek: 733579c0a362eb71e48bff232b0522a5.jpg]

Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka


RE: 1670 (Netflix) - Reno - 09-01-2024

(09-01-2024, 11:27)Doppelganger napisał(a):
(06-01-2024, 22:33)first-pepe napisał(a): Co za denny serial, męczący swoją wymuszoną fajnością, wypełniony po brzegi sucharami i ciągnący się jak flaki z olejem nie wiadomo po co. Postaci nudne i jednowymiarowe, fabuły brak Jedyne, co trzyma widza przed ekranem, to charyzma Topy, który wyciska ze swojej płytkiej  postaci, co tylko może. Dałem radę jakoś obejrzeć jeden odcinek, ale już wymiękłem na początku drugiego i nie tknę, wieje przede wszystkim nudą, nic tu nie ma ciekawego poza Topą, scenografią i fajnym brzdękaniem w tle.
Intelektualnie, to jest poziom współczesnych kabaretów, gdzie nie wiadomo, czy płakać, czy chować się ze wstydu po kątach. Żenada. Wyjątkowo ze dwa, trzy suchary spowodowały, że delikatnie śmiechłem, ale ogólnie to facepalm. Shitflix jak zwykle dostarczył.

Mogę się całkowicie pod tym podpisać po obejrzeniu 2 odcinków. Nie tykam tego dalej.

Popełniasz błąd. Po pierwszych dwóch odcinkach miałem podobnie. Zawód i absolutne niezrozumienie dla powszechnych zachwytów. Od 3 odcinka lepiej. Ogólnie niezłe, zwłaszcza, że odcinków jest mało i są krótkie. 


RE: 1670 (Netflix) - simek - 09-01-2024

O wszystkim było już pisane w temacie: pierwszy odcinek, czy dwa są zbyt ostentacyjne w żartach, tak jakby twórcy chcieli wyprztykać się z wszystkich dowcipów i zrobić ekranizację każdego mema jaki znają, a dopiero później robią normalny serial.


RE: 1670 (Netflix) - first-pepe - 09-01-2024

Wyraziłem swoje zdanie i opisałem wrażenia. 
Wrażenia z trailera miałem lepsze, niż po obejrzeniu odcinka i 1/10.
Nie mam ochoty sięgać po dalsze odcinki, cenię sobie swój czas, serial nie sprawił po pierwszym odcinku i kawałku drugiego, że mam go ochotę oglądać dalej. 


RE: 1670 (Netflix) - slepy51 - 09-01-2024

Ja tam jestem w stanie sobie wyobrazić, że komuś tego typu humor może nie leżeć i tyle, tak jak pisałem, poczucie humoru to bardzo indywidualna sprawa i jak najbardziej ktoś się może od tego serialu odbić. Ale faktem jest też, że od połowy poziom mocno idzie w górę i o ile pierwsze epki to takie typowe "badanie terenu" (nawet sami aktorzy i twórcy o tym wspominali w wywiadach, że nie wiedzieli z czym się to je bo mało się takich rzeczy w Polsce kręci), tak jakoś od 5 odcinka wszystko już świetnie tam "siedzi".


RE: 1670 (Netflix) - al_jarid - 09-01-2024

Heh, odwieczny problem z serialami, w których trzeba przebrnąć przez X słabszych odcinków, żeby dotrzeć do mięcha.
Jeszcze te dziesięć czy nawet osiem lat temu to potrafiłem przemęczyć np. cały pierwszy sezon "Babylon 5", dwadzieścia dwa odcinki, bo w necie obiecywali, że wszystko, co dobre, zaczyna się od drugiego. Ale teraz lata już nie te i chyba cierpliwość nie taka. Czasu coraz mniej do końca życia, więc człowiek go sobie bardziej szanuje.
Chociaż nie, to nie to. Po prostu wtedy siedziałem na bezrobociu, więc naprawdę miałem więcej czasu. Ech, kiedyś to było :)


RE: 1670 (Netflix) - Dr Strangelove - 09-01-2024

(09-01-2024, 14:29)slepy51 napisał(a): Ja tam jestem w stanie sobie wyobrazić, że komuś tego typu humor może nie leżeć i tyle,
No ale trzeba przyznać uczciwie, że te filmiki reklamowe to był mocny "krindż".
Tutaj też nie jest lepiej:
https://allegro.pl/oferta/kremowka-i-spacer-po-wadowicach-z-ojcem-jakubem-z-1670-15011732038


RE: 1670 (Netflix) - Reno - 09-01-2024

(09-01-2024, 14:52)al_jarid napisał(a): Heh, odwieczny problem z serialami, w których trzeba przebrnąć przez X słabszych odcinków, żeby dotrzeć do mięcha.

Bez przesady, 2 dwudziestominutowe odcinki to tak dużo. A zresztą, niech każdy sobie sam podejmuje decyzję. Ja przetrwałem i nie żałuję. 



@DrDziwnamiłość

Niby na WŚP ale dla kogo spacer z praktycznie no namem jest wart min 10k? Do tego pewnie sam sobie kremówkę musisz kupić. 


RE: 1670 (Netflix) - PropJoe - 09-01-2024

Może dla kogoś kto zarabia na europejskim poziomie i lubi serial?