Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Kino sensacyjne na wymarciu? (sensacja vs akcja itd.) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Kino sensacyjne na wymarciu? (sensacja vs akcja itd.) (/Thread-Kino-sensacyjne-na-wymarciu-sensacja-vs-akcja-itd--855)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


- Mental - 29-03-2009

odnośnie pierwszego akapitu twojego posta: świat niewieścieje. facet spędzający pół godziny przed lustrem? jak to nazwać inaczej? współcześni bohaterowie kina akcji to nawoskowani, metroseksualni półbogowie - śmiać mi się chce jak na nich patrze. jakuz wspomniał o ostatnim skaucie. dzisiaj obejrzałem - dla mnie arcydzieło, z którym równac się może jedynie szklana pułapka 1 i pierwsze 50 minut szklanej pułapki 3.

Cytat:Dlaczego Michael Mann nie kręci częściej filmów?

bo starannie wybiera fabuły (długo pisze scenariusze). to jedyny znany mi reżyser, który przez całe swoje życie podąża ścieżką, wytyczoną u progu kariery (no może jeszcze cronenberg i verhoeven są pod tym względem podobni). po cichu liczyłem, że taki będzie również fincher, ale szybko zostałem sprowadzony na ziemie. w sumie najbardziej podziwiam Manna za dwie rzeczy - za konsekwencje i za to, że po osiągnięciu parnasu kinematografii nie spoczął na laurach, lecz ciągle się rozwija. duże znaczenie ma tu fakt, że gościu nie wychował się na pulp fiction ani na grach komputerowych - należy do przemijającego pokolenia reżyserów, którzy na swoja wiedzę musieli ciężko zapracować (pierwsze produkcje Manna to dokumenty o codziennej policyjnej harówie, jednostkach specjalnych itp. - niestety nie do zdobycia; ide o zakład, że na tylnym siedzeniu radiowozu spędził więcej czasu niż za kierownica własnego auta).


- Hitch - 06-05-2009

Przeniesione z wątku o "Terminator: Salvation"

Solo napisał(a):wyborne kino sensacyjne.
Juz ktorys raz uzywasz tego okreslenia przy Terminatorach. To jednak nie jest sensacja, a akcja :)


- Anonymous - 06-05-2009

Hitch napisał(a):Juz ktorys raz uzywasz tego okreslenia przy Terminatorach. To jednak nie jest sensacja, a akcja :)

Czym się różni kino sensacyjnego od kina akcji?
Pytam poważnie, bo to pojęcia często stosowane zamiennie, a tak naprawdę nie ma między nimi dużej różnicy.
To tak samo jak pomiędzy thrillerem i kryminałem.

Dotyczy to np. "The Terminator", który w zasadzie można uznać za thriller, ewentualnie thriller sensacyjny, nie za kino akcji. Spotkałem się z przypadkiem, gdy ten film nazwano horrorem, co też ma swoje uzasadnienie.
Co do T4 - trudno określić mi jego gatunek po trailerach, ale wygląda to po trosze na kino sensacyjne i kino wojenne.

Jeszcze wracając do definicji kina sensacyjnego i kina akcji: znalazłem zabawną rzecz, w definicjach na Wikipedii:

Film sensacyjny – gatunek komercyjnego filmu fabularnego, budzący duże emocje i zainteresowanie widza. Filmy sensacyjne przedstawiają zaskakujące wydarzenia, głównie związane ze światem przestępczym, np. zbrodnia. Jego zadaniem jest dostarczenie rozrywki widzom poprzez pokazywanie sensacji tj. strzelanin, bijatyk, pościgów samochodowych i innych scen kaskaderskich o dużym ładunku napięcia i emocji.

Film akcji (ang. action movie) – film sensacyjny którego głównym zadaniem jest dostarczanie rozrywki widzom poprzez pokazywanie pościgów samochodowych, strzelanin, bijatyk i innych scen kaskaderskich o dużym ładunku napięcia i emocji.


- Anonymous - 06-05-2009

To jest sensacja. I akcja. Oba gatunki się zazębiają, przy czym ja uważam kino akcji za część kina sensacyjnego.


- Mental - 06-05-2009

czytaj wiki, a będziesz wielki:)

Solo napisał(a):To tak samo jak pomiędzy thrillerem i kryminałem.

różnica bywa ogromna. 2/3 thrillerów to nie są kryminały - choćby z racji tego, że nie toczy się w nich żadne śledztwo, a na samym początku nie ma zagadki kryminalnej do rozwikłania (nie pada trup, względnie nikt nie zostaje porwany). kryminał to gatunek ściśle zdefiniowany i w sumie najłatwiejszy do określenia. że kryminał może być też thrillerem? oczywista sprawa. weźmy choćby se7en. szkopuł w tym, że thriller to bardziej nazwanie emocji, jakie dany film wywołuje w człowieku (niepokój na przykład) niż wskazanie jego stricte gatunkowych wyróżników.

a pomiędzy kinem sensacyjnym i kinem akcji rozpościera sie przepaść. aczkolwiek stwierdzenie, że:

Solo napisał(a):Oba gatunki się zazębiają.

w niektórych przypadkach okazuje się jedynie słusznym wyjściem z gatunkowego slepego zaułka.

że terminator to film sensacyjny? terminator to najpierw gatunkowo sci-fi, a dopiero potem coś innego. "coś innego" możesz sobie zawsze dośpiewać wedle własnego widzimisię (horror, sensacja, cokolwiek tam chcesz).


- Hitch - 06-05-2009

Jak dla mnie, sensacja jest stonowana pod wzgledem scen akcji, jak i tych naginajacych logike i prawdopodobienstwo :)


- Anonymous - 06-05-2009

Czyli co: dla Ciebie kino akcji jest podgrupą szerszej grupy kina sensacyjnego?


- Mental - 06-05-2009

wałkowaliśmy to już milion razy.

sensacja --> brak łatwych rozwiązań, nacisk położony na dialogi, mało akcji, akcja ujęta w ramy logiki i filmowego prawdopodobieństwa, człowiek nic nie wskóra w pojedynkę.

akcja --> akcja w potocznym znaczeniu tego słowa: samotny mściciel rozwala złych (apoteoza heroizmu jednostki), pretekstowe dialogi, pełno wybuchów, pościgów samochodowych, bijatyk etc.


- Anonymous - 06-05-2009

Płynność granicy umożliwią dyskusję. Ja nie zgadzam się z tym co napisałeś, a przynajmniej nie całkowicie.


- Mental - 06-05-2009

granica jest płynna tylko pozornie. np. pierwsza część zabójczej broni to hybryda gatunkowa. ale jak mowie: takie sytuacje to rzadkość.


- Anonymous - 06-05-2009

Nie mam siły ani choty wdawać się w tę dyskusję, ale nie, granica nie jest płynna pozornie. Mieszanie gatunków to inna sprawa.


- Mental - 06-05-2009

dokładnie - mieszanie gatunków to inna sprawa. sprawa dla reportera (wiem, suchar). a tak na serio to nie do końca się orientuje, co rozumiesz przez pojęcie "mieszanie gatunków". gatunki same się nie mieszają - ktoś najpierw musi je świadomie zmiksować. w efekcie takiego miksu powstają rozmaite szmery-bajery jak choćby monstrualne postmodernistyczne amalgamaty gatunkowe do rozgryzania przez następne 100 lat z brykiem "Historia sztuki w 15 minut".

miasteczko twin pekas (którą aktualnie oglądam) możesz nazywać jak ci w duszy gra: melodramatem, telenowelą, thrillerem, horrorem, oniryczno-deliryczną schizą w duchu kafki, ale i tak nie zmienisz jednego zasadniczego faktu - że jest to KRYMINAŁ.


- Anonymous - 06-05-2009

Dorze, to pogadajmy inaczej: jakim gatunkiem (bądź miksem) jest T1, a jakim T2?

[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 11:56 ]
Mental napisał(a):miasteczko twin pekas (którą aktualnie oglądam) możesz nazywać jak ci w duszy gra: melodramatem, telenowelą, thrillerem, horrorem, oniryczno-deliryczną schizą w duchu kafki, ale i tak nie zmienisz jednego zasadniczego faktu - że jest to KRYMINAŁ.

Ten serial w ogóle nie poddaje się innej definicji gatunkowej niż sztandarowe dzieło postmoderny, bo Lynch celowo wymieszał wszystko co się da, żeby uzyskać określony smak. Kryminał? Fabularnie tak, zgadzam się.


- Monika - 06-05-2009

Solo napisał(a):Dorze, to pogadajmy inaczej: jakim gatunkiem (bądź miksem) jest T1, a jakim T2?

T1: s-f horror i niczym więcej.
T2 s-f action i niczym więcej.


- Mental - 06-05-2009

solo, słuchaj no - moim celem nie jest się tutaj wymądrzać. moim celem jest dążyć do jasności wywodu. a rzeczy staja się jasne tylko wtedy, gdy przestajemy powoływać się na prywatne odczucia względem danego filmu, a zaczynamy dostrzegać strukturalne wyznaczniki gatunku, których nijak się nie da przekrzyczeć. byłem świadkiem niezliczonej ilości sporów (i bynajmniej nie tu na forum), w których strony przerzucały się wzajemnie argumentami: jedni uważali, że labirynt fauna to horror, inni, że kino wojenne, a jeszcze inni, że fantasy. oczywiście racje mieli ci, co obstawili fantasy (żywioł baśniowy). bo najlepiej jest zawsze wyjść od myślenia gatunkowego, a dopiero potem - po ustaleniu bazy - bawić się w zgadywanie stylu (a styl bywa nierzadko "elementem" ważniejszym w kreowaniu świata przedstawionego niż myślenie gatunkowe, ponieważ to właśnie styl, a nie gatunek, decyduje o tym, co się potocznie określa "klimatem" filmu). podobnie z prestiżem - wiesz, że są jeszcze na świecie ludzie, którzy myślą, że prestiż to fantasy? bo tak im sie wydaje. bo tak czują film. na szczęście filmów w znakomitej większości nie tworzą poeci, ale rzemieślnicy, a w rzemiośle nie ma miejsca na uczucia, tylko na pracę.

miasteczko twin peaks sztandarowym dziełem postmoderny? wisi mi to. postmoderna lubi zagarniać dla siebie wiele obszarów. znam gościa, który za postmoderne uznaje szekspirowskiego makbeta.

Solo napisał(a):Kryminał? Fabularnie tak, zgadzam się.

fabularnie i strukturalnie!

Monika napisał(a):T1: s-f horror i niczym więcej.
T2 s-f action i niczym więcej.

doprecyzujmy:) obydwa terminatory to sci-fi pełna gębą, tyle że pierwsza cześć trzyma klimat horroru, a druga akcyjniaka. i na tej podstawie dokonałem - na własne potrzeby - prostego wartościowania: terminator 1 jest lepciejszy od 2, bo bardziej lubię horrory niż kino akcji.


- Anonymous - 06-05-2009

Mental napisał(a):miasteczko twin peaks sztandarowym dziełem postmoderny?

To była ironia Mental...

Mental napisał(a):solo, słuchaj no - moim celem nie jest się tutaj wymądrzać. moim celem jest dążyć do jasności wywodu. a rzeczy staja się jasne tylko wtedy, gdy przestajemy powoływać się na nasze odczucia względem danego filmu, a zaczynamy dostrzegać strukturalne wyznaczniki gatunku.

Dokładnie tak samo uważam. Tyle tylko, że granice gatunku są płynne i zbytnio uzależnione od subiektywnego postrzegania pewnych rzeczy. Dlatego ja wciąż uważam, że niezwykle trudno jest rozróżnić kino akcji od sensacyjnego i o tym chętnie pogadam, najlepiej na przykładach filmów.


- Mental - 06-05-2009

Cytat:To była ironia Mental...

nie dałeś emoty, więc skąd miałem wiedzieć?:)

Cytat:Tyle tylko, że granice gatunku są płynne i zbytnio uzależnione od subiektywnego postrzegania pewnych rzeczy.

jak powiedziałem: subiektywizm nie ma tu nic do rzeczy. granice są płynne, bo ty tak to widzisz, a nie dlatego, bo natura tak wymyśliła.

Cytat:Dlatego ja wciąż uważam, że niezwykle trudno jest rozróżnić kino akcji od sensacyjnego i o tym chętnie pogadam, najlepiej na przykładach filmów.

w takim razie zarzuć przykładem.


- Anonymous - 06-05-2009

Mental napisał(a):nie dałeś emoty, więc skąd miałem wiedzieć?:)

Bo jakbym dał, to by nie była ironia. Emoty są dla emocjonalnych gamoni.

Mental napisał(a):w takim razie zarzuć przykładem.

T1 - s-f, plus troszkę horroru, plus zdecydowanie kino sensacyjne. Uzasadnienie: zbyt wiele się dzieje, zbyt wiele klasycznych elementów sensacyjnych (strzelaniny, przemoc, pościgi, napięcie), żeby pominąć ten gatunek.
T2 - s-f plus sensacja (argumenty jak powyżej).
Dlaczego nie kino akcji? Bo dla mnie takie coś musi być z dużo większym rozmachem, z trupami w dużych ilościach (w T2 Arnie nikogo nie zabił i to było złe), z wielką ilością eksplozji i całym tym kurczę "epickim" rozmachem śmierci i zniszczenia.


- Mental - 06-05-2009

aleś na mieszał:) arnie nikogo nie zabił z wiadomych powodów - zostal w pore "nawrócony" na droge cnoty przez młodego connora:) zabijał za to T-1000 aż miło popatrzeć. nawiasem, w T1 kyle reese też nikogo nie zabił.

dla mnie sprawa wygląda krótko: T1 - sci-fi (klimat horroru - izolacja, brutalność, zero szans na pomoc od kogokolwiek), T2 - sci-fi (akcja: przemoc, pościgi, wybuchy biurowców, ciężarówek, demolki z udziałem miniguna - nieśmiertelna reguła: tam, gdzie pojawia się minigun, tam masz kino akcji:)).


- Monika - 06-05-2009

Solo napisał(a):T1 - s-f, plus troszkę horroru, plus zdecydowanie kino sensacyjne. Uzasadnienie: zbyt wiele się dzieje, zbyt wiele klasycznych elementów sensacyjnych

Ja bym jeszcze dodała - że T1 to dramant romantyczny - wszak pojawia się tam wątek miłosny... no i z erotyka też coś jest... Sarah pokazuje cyce.