![]() |
|
Grand Theft Auto (seria) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Grand Theft Auto (seria) (/Thread-Grand-Theft-Auto-seria--2644) |
RE: Grand Theft Auto - tchopz - 01-10-2013 (01-10-2013, 13:26)Crov napisał(a): A GTA to nie FPS. :PFPS, TPS, whatever. Jak używasz snajperki to jest FPS :P RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 01-10-2013 W The Sims nie ma fabuły; wstępu, rozwinięcia, zakończenia. Dialogów. Postaci nie mają charakterów. Nie łączy ich historia. Nie ma tam niczego, co jest w GTA, natomiast w GTA - na upartego - są elementy The Sims. Co świadczy jedynie o rozbudowaniu gry R*. (01-10-2013, 13:59)tchopz napisał(a): Jak używasz snajperki to jest FPS :PA jak jeździsz, to gra wyścigowa, a jeździsz przez większość czasu, więc GTA to ścigałka, a nie FPS mądralo :] RE: Grand Theft Auto - Hitch - 01-10-2013 Komuś udało się odpalić Online? Myślałem, że problemy ze znalezieniem serwera w "Max Payne 3" to była porażka... RE: Grand Theft Auto - Khet - 01-10-2013 Nikomu, bo znowu leżą serwery. Lepiej poczekać kilka dni, aż sytuacja się ustabilizuje. Rockstar chyba mimo nie przewidzieli takiej sprzedaży piątki. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 01-10-2013 Przecież ten ich cały Social Club i serwery to zawsze był crap, pamiętam jak za czasów IV na PC nie mogłem tam założyć konta bo ciągle były jakieś problemy. W dodatku chciałem zrobić kolejną misję dla Lestera, ale akcje które trzeba kupić żeby zarobić są na BAWSAQ, a ten nie działa, bo jest aktualizacja. Argh. RE: Grand Theft Auto - Grievous - 01-10-2013 Szybka piłka- można się brać za V bez znajomości poprzedników czy traci się dużo smaczków/odniesień? Wieki temu grałem w III, Vice City i San Andreas, ale prawdę mówiąc już nic z tego nie pamiętam. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 01-10-2013 Można, choć lepiej by było znać przynajmniej dodatek do IV pt. The Lost and Damned. RE: Grand Theft Auto - hanys - 01-10-2013 BAWSAQ jest chyba dla gry online. Jak przechodziłem grę to tam chciałem kupować te akcje, a zawsze pisało, że jakaś aktualizacja i w końcu wszystkie okazje przeszły mi koło nosa, bo okazało się, że to na tej pierwszej się gra. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 01-10-2013 Tak, gra się przede wszystkim na LCN ale niektóre akcje są tylko na BAWSAQu i są one "wymagane" przy kilku misjach. RE: Grand Theft Auto - Hitch - 01-10-2013 Cytat:By uruchomić grę w trybie multiplayer:GTA-Online Ale i tak nie działa. Po intrze od razu każą brać udział w wyścigu, a wejście w marker inicjujący go zawiesza konsolę. Way to go, Rockstar... RE: Grand Theft Auto - Wawrzyniec - 01-10-2013 Co to za popieprzone czasy, żeby człowiek nawet na PS3, czy X360 nie mógł sobie bezstresowo pograć we wszystko, co gra ma do zaoferowania. Na PieCu to zdaje się być normalką, bo co druga gra ma jakieś wąty. Widzę, że ten trend powoli zaczyna doganiać także konsole. Osobiście winię internet. RE: Grand Theft Auto - Gal Anonim - 01-10-2013 Na PC jak gra ma jakieś wąty to raz dwa można znaleźć rozwiązanie w necie albo jakiś fanowski fix. ;) RE: Grand Theft Auto - Khet - 02-10-2013 Jest awaria serwerów i Rockstar pracuje nad naprawą. Na X360 można grać, ale też ledwo i nie każdemu się udaje; na PS3 to bardziej powszechne. Dobrze, że się nie nastawiałem na Online od 1 października :). RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 02-10-2013 Przecież to było oczywiste, że nie będzie działać. Zdziwię się, jeśli za miesiąc da się w to grać. RE: Grand Theft Auto - tchopz - 02-10-2013 (01-10-2013, 17:20)Mierzwiak napisał(a): A jak jeździsz, to gra wyścigowa, a jeździsz przez większość czasu, więc GTA to ścigałka, a nie FPS mądralo :]Ścigałka jest tylko jak uczestniczysz w wyścigu, mądralo. Jak jedziesz na misję to się raczej z nikim nie ścigasz. Oczywiście możemy się tak przerzucać w nieskończoność, bo GTA łączy kilka gatunków, ale ostatecznie chyba o bieganie ze spluwą w garści tu chodzi, prawda? Uncharted nikt nie nazwie platformówką, bo między strzelaninami trzeba się wspinać i skakać... Online wczoraj próbowałem na wyrywki uruchomić i nic z tego. Nawet postać się nie chciała zapisać przy pierwszych próbach. Pozostaje czekać. RE: Grand Theft Auto - BezcelowyAlbatros - 02-10-2013 I tu jednak wychodzi pewna przewaga X360 nad PS3. Naciągana, bo naciągana, ale jednak - fakt, że do uczestnictwa w grach online wymagany jest Xbox Live Gold ograniczył liczbę graczy w takim stopniu, że wczoraj około 23:00 spokojnie można było pograć. Początek fajny, fabularyzowany. Lamar odbiera zioma z lotniska. Poznali się na LifeInvaderze i to ich pierwsze spotkanie w realu ;) Lamar stopniowo wprowadza nas we wszystkie aspekty tego, co można robić w GTA:O - w pierwszym "dialogu" fajne nawiązanie do postaci Claude'a z GTAIII, bo nasza postać, z wiadomych względów nic nie mówi :) - na "dzień dobry" jest to jeden wyścig, potem obrabiamy skrytkę gangu, stację benzynową (fajny myk dla ludzi, którzy mają headset - można krzyczeć na sprzedawcę, żeby go zastraszyć i by szybciej oddał mamonę) a w końcu zostajemy zaznajomieni z poszczególnymi akcjami w trybie wieloosobowym. Tak, więc trochę się pościgałem (raz nawet udało mi się zająć 3 miejsce:), pojeździłem po mieście, zabiłem kilku gości w trybie free roamingu, wpadło trochę RP i mam już chyba 6 poziom. Tryb deathmatch to dla mnie jakaś porażka, na chwilę obecną. Mamy tylko jedno życie, więc jest tak, że czekamy na połączenie ok. 5 minut, wchodzimy w rozgrywkę, dostajemy kulkę po 30 sekundach i resztę meczu możemy spędzić w trybie obserwatora. W pewnym sensie wymaga to zręczności, rozwagi itd., ale po kilkuminutowym czekaniu na mecz, można się srogo wnerwić. Zwłaszcza, że napotyka się no-life'ów z 20-którymś levelem i odblokowanymi lepszymi broniami. Wprowadzono parę patentów, które spokojnie mogłyby się znaleźć w singlu. Na przykład ubezpieczenie i nadajnik w samochodzie. Ubezpieczenie daje to, że jeśli fura nam zniknie, możemy w każdej chwili zadzwonić do firmy ubezpieczeniowej i odzyskać auto, natomiast nadajnik pokazuje nam na mapie, gdzie zostawiliśmy samochód. Sensowne. Póki co, jednak, nie poczułem tego czegoś, tego niby-aspektu MMO w GTA. Może z czasem wszystko jakoś się rozwinie, ale na chwilę obecną nie znajduję tu nic, czego nie dostałbym w większości innych gier wieloosobowych. Pożyjemy, zobaczymy - ja wracam do single'a, bo zostało mi jeszcze z 50% i robię serię misji dla Epsilon, więc póki co, Kifflom bracia :) RE: Grand Theft Auto - Khet - 02-10-2013 Cytat:I tu jednak wychodzi pewna przewaga X360 nad PS3. Naciągana, bo naciągana, ale jednak - fakt, że do uczestnictwa w grach online wymagany jest Xbox Live Gold ograniczył liczbę graczy w takim stopniu, że wczoraj około 23:00 spokojnie można było pograć. Zapomniałeś o emotce ";)" na końcu. Liczba graczy nie ma raczej nic do rzeczy, zwłaszcza że w takim Kol of Djuty z reguły więcej ludzi jest na iksie właśnie. Po prostu R* ma serwery do dupy i tyle. RE: Grand Theft Auto - Proteus - 04-10-2013 Polityka wystawiła 1/6 za scenę tortur. http://gamezilla.komputerswiat.pl/publicystyka/2013/10/gta-v-o-jedno-tabu-za-daleko Have at it. RE: Grand Theft Auto - wujo444 - 04-10-2013 Tutaj pełny tekst kompromitacji pana Szewczyka. Można sobie darować, bo jest głupi jak but :) RE: Grand Theft Auto - Hitch - 04-10-2013 Cytat:Scena z The Last of Us przez brak interaktywności była mniej dosłowna, to jednak bardziej mnie zdziwiła, a także zniesmaczyła. Bo oto mój główny bohater kierujący się jasnymi zasadami w tym ciemnym, postapokaliptycznym świecie, nie wytrzymuje, łamie się i zaczyna zachowywać dokładnie tak, jak jego przeciwnicy. Cytat:Choć mogę sobie też wyobrazić, jak pomysłodawcy tego epizodu – i, generalnie, postaci Trevora, który robi w tej grze jeszcze wiele innych obrzydliwych rzeczy – czerpią cyniczną satysfakcję z omnipotencji władców marionetek, którymi się stali, zdobywając rząd dusz. Jak w duchu mówią z pogardą tą sceną graczom: „Spójrzcie, do czego jesteśmy w stanie was doprowadzić. Jak potrafimy was zgnoić, nakłaniając do najgorszych świństw w ramach zabawy. A wy nam jeszcze za to płacicie, bijecie brawo i prosicie o więcej”. Obaj panowie pieprzą od rzeczy. Joel jest uosobieniem zasady "zło napalmem zwyciężaj" i jasno pokazuje, że na gwałcących i mordujących wszystko kanibali nie ma innego sposobu. Szczególnie, kiedy jeszcze dodatkowo chce się od nich wyciągnąć jakieś bardzo istotne informacje. Z kolei przytoczenie wprowadzenia Trevora przez drugiego oszołoma to koncertowy popis nieznajomości poprzedniej części GTA (a autor zarzeka się, że zna serię bardzo dobrze). Reakcja pana Philipsa rzeczywiście była nieco (:)) przesadzona. Jednak spojrzenie na te dwie postacie przez pryzmat "Lost & Damned", z którymi wszedł w interakcję, dobitnie pokazuje jak mało ta parka się nauczyła przez 5 lat. Wręcz nawet cofnęła się w rozwoju, co czyni zachowanie Trevora w pewnym stopniu nawet zrozumiałym. Zwłaszcza biorąc pod uwagę okoliczności całej sceny i stanu emocjonalnego bohatera. Fabularnie się to kupy trzyma, więc zastrzeżeń nie mam. To samo tyczy się epizodu z torturami. |