![]() |
|
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
|
- Tyler Durden - 05-02-2009 05x04 No, po dość nierównych dwóch poprzednich sezonach (zwłaszcza trzecim) piąty sezon bardzo pozytywnie zaskakuje. Zabawy z czasem wciągają, powoli zaczyna się odczuwać, że zbliża się to wszystko do jakiejś konkluzji (co jest pewnie nieprawdą), scenarzyści gmatwają i kręcą jak się da, ale wszystko trzyma się kupy i nie irytuje, a do tego jest to po prostu kawał solidnej, telewizyjnej rozrywki. Jak na razie piąty sezon jest dla mnie najlepszym od czasu pierwszego. Zobaczymy jak będzie dalej. Ale podniecanie się pojawieniem się Rousseau dziwi mnie nieco, przecież to, że do tego dojdzie było tak oczywiste, jak to, że Mentalowi nie spodoba się Transformers 2. Od pierwszego odcinka tego sezonu wiadome było, że to jest jedynie kwestią czasu i jak tylko usłyszałem mowę francuską wiedziałem, że to już ten moment. O wiele bardziej zaskoczyło (ale i w sumie nieco rozczarowało) pojawienie się Jina. - Khet - 05-02-2009 Tyler Durden napisał(a):05x04 To było imo znacznie bardziej oczywiste niż pojawienie się Danielle :D Chociaż tutaj też zaskoczenia nie było - po prostu scena sama w sobie świetna. - Mierzwiak - 05-02-2009 Bardzo dobry odcinek, chociaż nie aż tak znakomity jak poprzednie. Powrót Jina nie zaskakuje, to że żyje było wiadomo od finału 4 sezonu. Za to niepokojące są kolejne krwotoki z nosa. Brawo za powolny i bardzo subtelnie rozwijający się związek na linii Sawyer-Juliet. - Tyler Durden - 05-02-2009 Szczerze mówiąc to o Jinie już zdążyłem zwyczajnie przez te kilka miesięcy zapomnieć, nie jest to jakoś wybitnie wyrazista postać, nie to co taka chociażby Rousseau... :) - Gal Anonim - 05-02-2009 Tyler Durden napisał(a):a do tego jest to po prostu kawał solidnej, telewizyjnej rozrywki.A czym się różni telewizyjna rozrywka od nie-telewizyjnej rozrywki? :P Bo jeżeli tylko odbiornkiem to ja mam akurat komputerową rozrywkę. :) Tak jak napisał Mierzwiak - bardzo dobry odcinek, ale słabszy niż poprzednie. Akcja trochę zwolniła, a wątek Kate mnie mało interesuje, więc na flashbackoforwardy patrzyłem lekko znużony. Dobrze, że Sayid pobadassował trochę. Nie wiem skąd zaskoczenie Rousseau, skoro mowa o jej "fleszbeku" była już w poprzednim sezonie, chociaż rozumiem, że nie każdy czyta wszystkie posty w tym temacie. Tak czy siak, mam nadzieję, że tego typu "słabe" odcinki zastąpią te typowo nudne zapychacze z poprzednich sezonów. - Tyler Durden - 05-02-2009 Crov napisał(a):A czym się różni telewizyjna rozrywka od nie-telewizyjnej rozrywki? :P Bo jeżeli tylko odbiornkiem to ja mam akurat komputerową rozrywkę. :)Niezależnie od tego czy oglądasz to w telewizorze, komputerze, ipodzie czy w stodole, wciąż będzie to serial telewizyjny. Mystery solved. Jutro zajmiemy się tajemnicą terminu "opera mydlana". - Gal Anonim - 05-02-2009 Nie pytałem jaki to serial tylko czym się różni "telewizyjna rozrywka" od "normalnej rozrywki". :) To stwierdzenie sugeruje, że rozrywka dostarczana przez produkcję telewizyjną jest jakaś inna niż jakaś inna. To tak jakbyś zaniżał poziom LOST mówiąc, że w ramach telewizora to świetny serial, ale w porównaniu do innych podobnych produkcji to średniak. LOST produkowany w ten sam sposób, ale do internetu byłby taką samą rozrywką przecież. - Tyler Durden - 05-02-2009 Litości, to już zwykłe czepianie się słówek, nie będę brnął w to dalej i tłumaczył oczywistości. TIP: skrót myślowy A tak w ogóle to jesteście zdrowo przewrażliwieni na punkcie "LOSTa" i na wszelką nawet najmniejszą krytykę tego tytułu (kurde, jaką krytykę, ja właśnie pochwaliłem piąty sezon), wyobraźcie sobie, że nie każdy uważa go za ósmy cud świata (czy jak kto woli jeden z najlepszych seriali w historii TV), a co drugi odcinek nie określa mianem "genialnego". Co nie zmienia faktu, że przyjemnie się to ogląda i pomimo nierównego poziomu brnie się w to dalej w oczekiwaniu na kolejne zwyżkowe momenty, takie jak w ostatnich kilku odcinkach. - Gal Anonim - 05-02-2009 Chyba źle mnie zrozumiałeś - może masz zły dzień. Nie chodziło mi o to, żeby -nie wiem- zrobić z ciebie ćwoka, wygarnąć czy wypomnieć ci głupotę - jeno byłem ciekaw co masz na myśli. Myślałem, że emoticony wystarczająco podrkeślają moje pozytywne nastawienie. ;) Ten drugi akapit nie wiem do czego, ani do kogo, się odnosi. Może jest z przyszłości? :) - Tyler Durden - 05-02-2009 Ok, więc żeby nie było niejasności. "Telewizyjna rozrywka" nie jest jakimś podgatunkiem stojącym niżej od innej rozrywki. Są natomiast różnego rodzaju produkcje rozrywkowe. Blockbustera z wielkimi robotami można określić przecież mianem produkcji stricte rozrywkej (chociaż ja osobiście wolę kategoria "film przy którym można się zdrowo napruć"), lekką komedię, film sensacyjny nieobciążony specjalnym ciężarem gatunkowym etc. Nie będę się wgłębiał bo to nie miejsce na tego typu dyskusje. Jest to mocno uproszczony opis i mam nadzieję, że nie wyniknie z tego zaraz zbędny offtop na kilka stron na temat definicji tego co jest a co nie jest rozrywką. Telewizyjna rozrywka więc była niczym innym jak skrótem myślowym sprowadzającym się do tego, że jest to serial telewizyjny. A takie rządzą się innymi prawami jak filmy kinowe, czy nawet mini-serie. Akcja i wątki są rozłożone w czasie na wiele odcinków, które operują według pewnych norm i schematów formalnych, jakimi seriale zwykle się rządzą. Tyle w tym temacie. Chyba... : ) A ten drugi akapit to była taka ogólna refleksja i spostrzeżenie na temat pewnych prawideł jakie zachodzą w tym temacie jak tylko ktoś powie na serial złe słowo ;) - Mental - 06-02-2009 złe słowo o LOST? dajcie mi jeden odcinek do obejrzenia:) - Gal Anonim - 06-02-2009 W sumie nie wiem, co ty masz do LOST, Mental. Co prawda nie ma faków, ale brutalność jest całkiem dobrze pokazana - zwłaszcza jak na publiczna telewizję. Nie jest infantylnie, choć nie jest idealnie. W sumie jestem pewny, że gdyby seria była nadawana przez kablówkę to bylaby x razy lepsza (pewnie mniejsze naciski producentów, krótsze, bardziej konkretne sezony), ale mimo to prezentuje sie znakomicie. Nie piernicz. ;) Tyler, odnośnie tego drugiego akapitu to wydaje mi się, że jedyna bardziej burzliwa reakcja była na te pierdoły, które ktoś tu ostatnio wypisywał o nowym sezonie. Chyba nikt tu nie podchodzi na klęczkach do LOST. Nie przesadzajmy - wszyscy wiemy, że to nie Shield. :) - Mental - 06-02-2009 nie wiem, co mam, chyba nic, zwisa mi ten serial i powiewa. w życiu nawet 5 sekund nie widziałem i jakoś się nie zanosi, żebym zobaczył:) - Jakuzzi - 06-02-2009 Crov napisał(a):Chyba nikt tu nie podchodzi na klęczkach do LOST. Ta. Koniowi zamelduj. ;) - Gal Anonim - 06-02-2009 Przejrzałem pierwsze pare stron wątku. To ciekawe jak niektórzy psioczyli na "gubienie się autorów" i mnogość wątków oraz to, że serial jest sci-fi/fantasy - czyli nawet argumenty się nie zmieniły. Nawet ktoś tam narzekał na "stereotypowe postacie". :) Heh, fajnie się to teraz czyta. Mental napisał(a):w życiu nawet 5 sekund nie widziałem i jakoś się nie zanosi, żebym zobaczył:)E tam, gópji jesteś. ;) - Predator895 - 06-02-2009 Jest jakaś lepsza wersja 4 odc ?? ,bo ta moja ma przytłumiony dźwięki i ogląda się to jakby z zapchanymi uszami :P:P :evil: Nieważne już obejrzałem. Niezła jazda z tymi Francuzami za cholerę nie wiedziałem o co z nimi chodzi, aż do momentu przedstawienia się naszej pani :D Powrót Jina dla mnie to chybiony pomysł powinni go definitywnie uśmiercić. Zapachniało mi tu odrośniętą głową Sary z Prajzona ;/ A reszta spisuje się na medal. - Tyler Durden - 06-02-2009 Predator895 napisał(a):Jest jakaś lepsza wersja 4 odc ?? ,bo ta moja ma przytłumiony dźwięki i ogląda się to jakby z zapchanymi uszami :P:P :evil:Mnie jakiś czas temu przewróciło się w dupie i wszystkie nowe seriale oglądam już tylko w 720p z dźwiękiem w 5.1. Więc odpowiadając na twoje pytanie, tak, jest lepsza wersja 4 odc... :) - nexus - 07-02-2009 SPOILERY Jak dla mnie 4 odcinek to typowy odcinek przejściowy, w którym zupełnie nic się nie dzieje. Ludzie na wyspie idą z punktu A do punktu B. Niektórzy zaczynają krwawić i zapewne będą to robić do końca sezonu aż w końcu ktoś kopnie w kalendarz. Poza wyspą również nuda - roztrząsają jakiś głupi wątek z Aronem (typowa zapchajdziura nie mająca żadnego znaczenia). Może piątka będzie lepsza. - Khet - 07-02-2009 SPOILER A czy ktoś jeszcze doszedł do wniosku, że Miles może być synem doktorka Candle? :p - Ronaldinho - 07-02-2009 Również mam takie podejrzenia, w końcu w tym serialu praktycznie nic nie dzieje się bez przyczyny :) A chodzi mi o to, że pokazali, że doktorek miał dziecko. Polecam poczytać trochę komentarzy tutaj - http://chaotic.blox.pl/2009/02/Lost-5x04-The-Little-Prince.html#ListaKomentarzy kilka ciekawych teorii jest :) |