![]() |
|
Grand Theft Auto (seria) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Grand Theft Auto (seria) (/Thread-Grand-Theft-Auto-seria--2644) |
RE: Grand Theft Auto - military - 09-10-2013 http://www.escapistmagazine.com/videos/view/zero-punctuation/8193-Grand-Theft-Auto-5 Recenzja Zero Punctiation, które już jakiś czas temu straciło, hmm, powiedzmy że świeżość. W skrócie: - słabi bohaterowie - nudne misje - kiepawa fabuła - brak ciekawych rzeczy do roboty - niezły sandbox Nie wiem, ale wydaje mi się to takim narzekaniem dla narzekania, bo gość tym razem niczego nie uzasadnił, a tylko przemknął błyskawicznie po ogromnej grze. "To gra o ludziach robiących rzeczy". Wiem, o co facetowi chodzi, i nie wiem, czy ma rację, bo nie grałem w GTAV, ale po prostu nie zabrzmiał wiarygodnie. Nie ze względu na to, że wszyscy mówią inaczej, a dlatego, że nie uzasadnia swoich ostrych sądów. "Fabuła jest kiepawa", bo jest kiepawa i już. "Gra jest nudna", bo jest nudna i tyle. Jest zła, bo misje są wyreżyserowane - to praktycznie jedyny argument dotyczący krytyki gameplayu, jaki się pojawia w 5-minutowej recenzji. Jak dla mnie zresztą to nie argument - równie dobrze można narzekać, że w Mario idzie się tylko w prawo. Dopóki gracz ma wpływ na wynik gry, reżyseria (czy raczej: projekt poziomów) to nie wada. Zresztą od długiego czasu widać, że każda gra od dużego studia ma u gościa na starcie ocenę o połowę niższą niż dowolna gra indie. EDIT: z drugiej strony - rozumiem gościa. Jakbym miał co tydzień recenzować kolejną grę, też bym umierał ze znudzenia. Dostałem w życiu parę zleceń na recenzje - nigdy się tak nie nudziłem przy konsoli, nawet jeśli gra była dobra. Zwykle doceniałem ją później, kiedy naprawdę chciałem do niej przysiąść. RE: Grand Theft Auto - PropJoe - 09-10-2013 Co prawda nie jestem nawet w połowie gry, ale gość ma w sumie sporo racji, bo mam wrażenie że, w punkcie, w którym jestem fabularnie gra trochę przysiadła. Może wynika to trochę z faktu, że mam ostatnio mało czasu na granie i włączam konsole na sesje 2-3h w odstępach nawet kilku dni. Ale jakoś nie widzę motywacji dla bohaterów do wykonywania kolejnych misji. Trochę przestałem kumać o co im chodzi. Niby FIB ich tam do czegoś zmusza, ale trochę to naciągane. Jak już wspominaliście, kasy za wiele się nie zarabia. Jest też coś w tym, co gość mówi np. o systemie umiejętności i szkole latania po misji z lataniem. Co do samych misji to wczoraj zrobiłem tę niby z Heat. I w sumie poza dosyć fajną strzelaniną z przełączaniem pomiędzy wszystkimi postaciami, reszta była taka sobie. Blokowanie drogi śmieciarką i taranowanie wozu opancerzonego zajęło promil czasu, który przeznaczyłem na kradzież tych pojazdów. Nie rozumiem też sensu zawracania głowy samochodem do ucieczki skoro z miejsca, w którym zabiłem kilkudziesięciu gliniarzy uciekam śmieciarką w tempie 50km/h z zerowym wanted level. I dlaczego w sumie musiałem wywieźć śmieciarkę i ją spalić? Coś przegapiłem? RE: Grand Theft Auto - Khet - 09-10-2013 Fabuła jest jak najbardziej okej. Po prostu typowo dla sandboksów sami sobie ustalamy poziom jej intensywności. Jeśli poświęcimy zadania główne dla pobocznych, to całość faktycznie może lekko wyhamować; jednak mimo wszystko uważam, że jak na taki rozmiar świata, to R* poradzili sobie świetnie z dawkowaniem wszystkiego. Reszta - czepialstwo, chociaż fakt, wolałbym coś ciekawszego, zamiast nędznego tenisa, czy rzutek:). RE: Grand Theft Auto - Hitch - 09-10-2013 Racja, Rockstar zmarnował okazję do wsadzenia do gry między innymi golfa, polowań, rozbudowanej bardziej niż w GTA4 telewizji, radia, internetu, triatlonów, strzelnic, wyścigów, ciekawszych znajdziek, sekretów do odszukania i zrozumienia dzięki researchowi robionemu na własną rękę... Yep, tylko tenis i rzutki. RE: Grand Theft Auto - Khet - 09-10-2013 Sarkazm Ci nie wychodzi, bo wszelkich dodatkowych pierdół w GTAV sam broniłem już nie raz, co mi znowuż dla odmiany wygarnięto gdzie indziej. Napisałem o rzutkach i tenisie, bo są moim zdaniem słabe, po prostu, ale musiałbym upaść na mózg, by przywiązywać do nich większą wagę. Pomijam już fakt, że pisałem to w odpowiedzi na zarzuty Zero Punctuation, które są z dupy w większości. Nad moim avatarem nie jest napisane "Shamar" :). RE: Grand Theft Auto - Hitch - 09-10-2013 Napisałeś o rzutkach i tenisie, nie golfie :) Rzutki nie kręcą mnie i w realu, więc niezbyt często je tykam w GTA5. Ale da się w nie popykać bez stresu, a nawet wpaść w "jeszcze jedna rundka mode". W sumie tenis też mnie nie kręci, ale plus dla Rockstara za zrobienie go przyjemnym trybem spędzania "wolnego czasu" w ich grze. Właśnie, muszę przetestować to Online! :) RE: Grand Theft Auto - Khet - 09-10-2013 Poprawiłem się :). Podobno tenis wypada o wiele lepiej w multi właśnie i możliwe, że pod tym kątem został zaprojektowany, ale to dopiero obadam. W grze stuknęło mi już ponad 90h, z czego na tenisa poświęciłem jakieś 30 min w sumie, więc tym bardziej na ilość atrakcji nie narzekam. Przeskok pomiędzy GTAIV, czy RDR jest kolosalny w tym wypadku, o innych sandboxach nie wspominając. Próbowałem ostatnio wciągnąć się w FC3, ale za Chiny mi nie wychodzi :(. RE: Grand Theft Auto - Hitch - 09-10-2013 FC3 to strasznie przereklamowana gra. Gdzieś w połowie pożyczyłem kumplowi i nawet się nie upominam o nią na razie, bo nie mam najmniejszej ochoty jej kończyć :) RE: Grand Theft Auto - military - 09-10-2013 Blood Dragon za to wymiata, polecam. Zwłaszcza finał jest świetny. Jako że grę można ukończyć w 4-5 godzin, polecam wszystkim. Nie zdąży znudzić, cały czas jest intensywna i świetna.:) And now, back to GTA.:) RE: Grand Theft Auto - Khet - 09-10-2013 FC3 pewnie by mnie wciągnął, gdybym odpalił przed GTAV. Teraz to ma problem :). Pomijam już fakt, że pierwsze 30 min gry i pierwsze scenki, to jak deja vu. Vaas, jego teksty, czy w ogóle cały motyw: "Nie wiem kim jesteś, nie wiem skąd jesteś, wyglądasz jak skończone chuchro, ale czuję w Tobie moc - idź i wyzwól naszą wyspę" to już klisze najgorszego sortu. To tak jeszcze trochę słowem offtopu, gdyby znowu ktoś chciał nazwać fabułę GTAV "słabą". RE: Grand Theft Auto - Gal Anonim - 09-10-2013 Far Cry 3 wymiata. Trudno o większą przyjemność niż skradane zastawianie pułapek wokół bazy przeciwnika, cicha eliminacja niektórych jednostek, a potem wzniecenie chaosu i patrzenie jak w nasze sidła wpadają najemnicy, podczas gdy my wycofujemy się do dżungli z łukiem bawiąc się w Rambo. Nigdy mi się t nie nudzi :) Albo złąpanie snajpera, wyciągnięcie zawleczki w jego granacie i wepchnięcie go w innych przeciwników. MIÓD. :) No ale ja tak tylko... tego... :) RE: Grand Theft Auto - military - 11-10-2013 Właśnie przeleciałem się helikopterem nad Liberty City po raz pierwszy, przy zachodzącym słońcu. Opad szczęki. Miasto z góry wygląda niewiarygodnie. A sterowanie w porządku. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 12-10-2013 (11-10-2013, 17:22)military napisał(a): Właśnie przeleciałem się helikopterem nad Liberty City po raz pierwszy, przy zachodzącym słońcuSkok ze spadochronem/lot helikopterem/jazda samochodem przy zachodzącym słońcu w Los Santos to dopiero czad i eyegasm. Niewiarygodne, jaka przepaść graficzna może dzielić gry z tej samej generacji. RE: Grand Theft Auto - Khet - 12-10-2013 Zaskakujące jest to, że tu nawet w porównaniu do RDR jest duży przeskok. Specjalnie odpaliłem w tym tygodniu Red Dead Redemption, który miał wg. mnie najpiękniejsze efekty związane z cyklem dobowym; o całej gamie drobnych szczegółów nie wspominając. Gra spokojnie mogłaby wyjść teraz i nadal zgarniać najwyższe noty za grafikę, ale w GTAV R* znowu przeszli samych siebie. RE: Grand Theft Auto - BezcelowyAlbatros - 12-10-2013 Jednak, skoro już o deszczu było, to kolejno, najlepszy jest w 1. RDR, 2. GTAIV i dopiero na końcu w GTAV. Naprawdę, coś nie zagrało w tym elemencie... RE: Grand Theft Auto - Khet - 12-10-2013 Co konkretnie? Ulewa wypada moim zdaniem tak samo przekonująco, jak w RDR ;). Leje jak należy, wszystko moknie jak należy, a po wszystkim zostają porządne kałuże. Nie żeby taki szczegół mi sprawiał jakąś różnicę, ale nie dopatrzyłem się tu żadnych braków. RE: Grand Theft Auto - military - 12-10-2013 Jeszcze jedno o GTA4, bo kiedyś nie cierpiałem, teraz uwielbiam. Otóż dwie rzeczy zmieniły moją ocenę o gameplayu: wyłączenie domyślnego auto-aima, który jest najgorszą mechaniką, jaką widziałem w historii strzelanin, i korzystanie z właściwych samochodów, które dają się prowadzić. Teraz i jazda, i strzelanie są przyjemne, a że misje też robią się lepsze, a fabuła ciekawsza... jest super. Jednak po skończeniu czwórki inwestuję w epizody, a dopiero potem w piątkę. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 12-10-2013 Fajnie że się nawróciłeś :) Auto celowanie nie jest złe moim zdaniem, przynajmniej w V grało mi się z tym świetnie. Raz że przy popchnięciu analoga do góry i strzale w odpowiednim momencie wali się headshoty, a dwa, strzelaniny są tak intensywne że i tak zdarzało mi się ginąć, więc z ręcznym celowaniem sobie tego za bardzo nie wyobrażam. Lamus ze mnie. RE: Grand Theft Auto - military - 12-10-2013 Jeśli strzelanie w piątce wzięli z Maksa 3, to auto-aim to zupełnie inna sprawa (choć MP3 przeszedłem bez niego :P ). W czwórce wygląda tak, że celownik na stałe lockuje się na celu, nawet jeśli tamten się rusza - i bardzo ciężko go odkleić, żeby wycelować np. w inną postać. Czasem zdarza się wręcz, że próbujesz celować w jednego wroga, ale auto aim przekręca kamerę o 90 stopni na innego. To upierdliwe zwłaszcza podczas walki w pomieszczeniach. Wyłączenie tego badziewia było jak odetchnięcie po długim nurkowaniu.:) RE: Grand Theft Auto - Gal Anonim - 12-10-2013 Ja nigdy nie mialem problemów z auto-aimem w GTA IV. Bardzo mi się podobał wręcz. A przekręca kamerę o 90 stopni chyba tylko jak w zła stronę pchniesz gałkę. Przynajmniej nie przypominam sobie, by zdarzało mi się coś takiego notorycznie. Ciekaw jestem jak duza jest roznica miedzy czworka a piatka w tej kwestii. |