Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- Indroman - 07-02-2009

SPOILER

A komu przyszło do głowy, że ludzie strzelający do Sawyera i reszty na łodzi to oni sami? :D

KONIEC SPOILERA I KONIEC POSTA


- Gal Anonim - 07-02-2009

SPOILERy ostatniego odcinka

Ja, podobnie jak Vozzek69, od razu pomyślałem się, że są w przyszłości - kiedy naszym lostowiczom się nie udało to, co ma im się udać i następna grupa została sprowadzona na wyspę. I to pewnie oni strzelali.

KONIEC SPOILERA, ale post Crova powróci... do przyszłości! Po nowym odcinku LOST!


- Mierzwiak - 08-02-2009

Nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, ale tak sobie pomyślałem po powtórnym obejrzeniu czwartego odcinka, że dla tych którzy zostali na wyspie nie miną 3 lata tak jak dla tych poza nią, nie będzie tak jak wszyscy się zastanawiali "Ciekawe co działo się na wyspie przez te 3 lata?".

Kilkadziesiąt godzin o których była mowa w odcinku 3 to pewnie czas, do którego muszą znaleźć się z powrotem na wyspie i pewnie wtedy jej skoki w czasie się skończą, czyli wyspa zatrzyma się w teraźniejszości, we właściwym momencie, a co za tym idzie, Locke, Juliet i reszta również. Innymi słowy przeniosą się w czasie do teraźniejszości, czyli zamiast 3 lata minie dla nich góra kilka dni, bo tyle czasu temu 6 opuściła wyspę. Pomieszanie z poplątaniem:)

Nie wiem tylko jak wpasować w to Locke'a i jego powrót z wyspy :P


- TylerD - 09-02-2009

Ja już się lekko gubię w tym serialu... Mam nadzieje, że wszystko ładnie się poukłada w jakąś logiczną całość.


- picek - 09-02-2009

Po co ma się układać w logiczną całość?
O to właśnie chodzi w tym serialu, żebyś się gubił i gubił, ale wciąż podniecał się genialnością twórców. Nie wyobrażam sobie Losta "ułożonego w logiczną całość" :)


- Khet - 09-02-2009

Serial sam się w logiczną całość nie ułoży. To już zadanie dla widza, który sam musi pozbierać do kupy dawkowane informacje.


- Gal Anonim - 09-02-2009

Przecież już się układa w logiczną calość i to, że układa się w logiczną całość jest równie ekscytujące co zadawanie pytań. Damon Lindeloff to wielki fan "Watchmen" i oprócz umieszczenia w serialu Bernarda i Rose wyraźnie lubi, tak jak Alan Moore i Dave Gibbons, umieszczaćmnóstwoszczegółów, smaczków i kawałków układanki. Co mam na myśli? To, że ten serial nabierze jeszcze więcej kolorów, kiedy się skończy i będziemy mogli obejrzeć całość jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i skupić się na szczegółach i postaciach, a nie tylko dać się pochłonąc tajemnicom.


- Khet - 12-02-2009

5x05

Chyba nie będziecie znowu narzekać, że nic się nie dzieje? :P
Już nawet nie mówię, że odcinek świetny, bo to oczywiste.
Jak ktoś wcześniej na forum wspomniał - nieźle sobie jadą z ograniczenia wiekowymi - wyrywanie kończyn, otwarte złamanie, kulki w łeb, to sporo jak na jeden odcinek :D
Szkoda Charlotte ale niestety ktoś musiał być pierwszy w tym sezonie.


- Predator895 - 12-02-2009

05x05 Aż mnie kur%$ powaliło z nóg . Ciary na całym ciele , włosy stoją dęba nic nie jest wstanie opisać zajebistości tego odcinka i serialu. MASAKRAAAAA

P.S. Czy tylko ja zauważyłem że serial przeszedł na kategorie R :D


- Khet - 12-02-2009

Nie pamiętam który to sezon, ale w dodatkach na DVD była mowa propos krwi i ratingów. Generalnie przyjmuje się, że im bardziej czerwona i "krwista" krew, tym bardziej jest brutalnie i większa szansa, że będą problemy z ograniczeniami wiekowymi.
Dlatego w wypadku wyrywania rąk, czy dziur w głowach nie widać oczojebnie czerwonej juchy :)


- Mierzwiak - 12-02-2009

Cholera, 5x05 to kwintesencja LOSTa. Fantastyczny odcinek.

- A więc to Dymek zmienił załogę Danielle. Jej nic się nie stało, bo nie zeszła pod ziemię. Kolejna duża zagadka serialu rozwiązana.
- Dymek = strażnik świątyni. Co jest w tej świątyni? Czy to właśnie dlatego w pierwszym sezonie chciał wciągnąć Johna pod ziemię? Żeby uczynić go jednym ze strażników? Cholera, ale jazda :D
- Charlotte - szkoda, polubiłem ją, ale jak widać jej wątek został ładnie zamknięty.
- Faraday którego Charlotte spotkała w młodości na wyspie musi być tym samym którego widzieliśmy na początku pierwszego odcinka. Intrygujące, bo wciąż nie wiadomo skąd on się tam wziął, raczej nie podczas jednego z błysków.
- Jeśli naprawienie koła zatrzyma skoki w czasie, to znaczy że ekipa na wyspie zostanie w czasach kiedy jeszcze nie zbudowano Orchidei...


- Predator895 - 12-02-2009

Wspomnieć też można iż zgrabnie poprawiono efekt uskoków czasowych. Teraz to adekwatnie i bardziej realnie wygląda :D


- Hitch - 12-02-2009

Mierzwiak napisał(a):- Jeśli naprawienie koła zatrzyma skoki w czasie, to znaczy że ekipa na wyspie zostanie w czasach kiedy jeszcze nie zbudowano Orchidei...
Mysle, ze jesli wsadzenie kola na os naprawi te skoki w czasie, wszystko powinno sie unormowac, a nasi (ci pozostali na wyspie) wrocic do roku 2004.


- Mierzwiak - 19-02-2009

5x06

SPOILERY!
Odcinek rewelacja (pomijając sposób w jaki scenarzyści załatwili sprawę z Aaronem - lame!). Brakowało mi scen z wyspy, ale to czego dowiedzieliśmy się od pani Hawking, sposób powrotu na wyspę i końcówka w pełni wynagradzają brak Sawyera, Juliet i reszty.
A zatem są w czasach Dharmy - rewelacja!

Zakładamy się że znajdą w dżungli trumnę Locke'a a w środku nie będzie ciała? Locke będzie żyć, to pewne, ale nie jako człowiek, raczej coś w rodzaju ojca Jacka.


- military - 19-02-2009

Patrząc na wasze wpisy z perspektywy człowieka, który nie widział ani jednego odcinka Lost, wygląda to na rozmowę pacjentów w psychiatryku albo uczniów wczesnej podstawówki. :) Zrobią koło i przeniosą się w czasie! Czad! Wcale że nie, koło zrobi cośtam innego! A ten potwór jest Strażnikiem! :)


- Mental - 19-02-2009

ani jednego odcinka powiadasz?

military napisał(a):Co za szmira ten Lost! Nudne, brzydkie, bez polotu, bohaterowie to zgraja stereotypów, zachowujących się gorzej niż głupio. A jak tu budować napięcie, jeśli wszystko dzieje się na tak pięknej, czystej, słonecznej plaży? Okolica plaży wygląda wręcz rajsko, a ciemny jasny las uroczo. Przy tym nie wiem, jak można było tak nieciekawie wszystko sfotografować. Technicznie raczej przeciętnie - poziom połowy lat 90-tych. Po szumnych zapowiedziach zawiodłem się sromotnie. Przereklamowany przeciętniak.

:)


- Hitch - 19-02-2009

Trudno sie nie zgodzic z opinia Miltona. Pierwsze sezony strasznie sie wlecza, przez to ze tworcy bardzo czesto pokazuja zupelnie niepotrzebne motywy i motywiki ("ah na tej wyspie, nie jest az tak zle! Pokazmy jak wszyscy milo spedzaja sobie czas, a w tle niech pogrywa jakas radosna pioseneczka"). Wyraznie widac, ze w nastepnych ktos im przywalil po glowie i chlopaki wzieli sie za popychanie akcji do przodu oraz omijanie zbednych przestojow. Czasami widac tak bardzo, ze mam wrazenie az za szybkich kulminacji danych akcji i parcia do przodu. Wyglada to tak jak na poczatku zmarnowali w pyte czasu a teraz pakowali ile sie da do jednego odcinka przez to.

W kazdym badz razie, jak sie juz przebrnie przez ograniczenia publicznej TV (szczegolnie kiedy ostatni czas spedzilo sie w krainie HBO) oraz typowych zagran pod publiczke, Lost jest fajna przygodowka sci-fi i oglada sie to fajnie, zastanawiajac nawet czasem "jak to sie skonczy". Nie jest to supermegahiperarcydzielowszechczasow w dziedzinie seriali, jak to Mierzwiak sadzi, ale calkiem udana i na dosc wysokim poziomie rozrywka.


- military - 19-02-2009

Mental, wiem że wszystkie moje wypowiedzi zapisujesz w złotym kapowniku, który trzymasz pod poduszką, ale to nie powód, żeby wywlekać z niego kompromitujące fragmenty. :)


- Gal Anonim - 19-02-2009

Fakt, ten post był wyjątkowo kompromitujący. To jeden z tych, przy których śmiałem się najbardziej przeglądając temat od początku. :)

A nowy odcinek średni. Póki co najsłabszy w tym sezonie. Na początku trochę informacji Ms. Hawking, ale dalej dosyć nudno. Równie dobrze mogłoby nie być tego jednego wielkiego flashbacku w postaci "46 godzin temu".


- Mierzwiak - 19-02-2009

Hitch napisał(a):Nie jest to supermegahiperarcydzielowszechczasow w dziedzinie seriali, jak to Mierzwiak sadzi, ale calkiem udana i na dosc wysokim poziomie rozrywka.
Czyli moja SUBIEKTYWNA OPINIA jest błędna? lol

Co do I sezonu: właśnie dlatego, w przeciwieństwie do wieeeelu ludzi, uważam go za najsłabszy (choć i tak świetny). Tam ciężar spoczywał głównie na postaciach, co zresztą wymuszała przyjęta przez twórców forma (flashbacki), sama wyspa była kwestią marginalną. Najciekawiej zrobiło się od pierwszego odcinka II serii wraz z ujawnieniem zawartości Łabędzia. To już nie była tylko tajemnicza wyspa z jakimś latającym dymem i ludźmi porywającymi ciężarne. Wtedy tak naprawdę zrobiło się interesująco.

No i nie zapominajmy, że sezony seriali też rządzą się swoimi prawami, zwłaszcza te pierwsze. Byłoby dziwne gdyby otwarcie hacza następiło w połowie, tak się nie konstruuje seriali.


PS. No to już wiemy co to za ludzie strzelali do ekipy Locke'a z drugiej łódki:)