![]() |
|
Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Pirates of the Caribbean (2003-2017) (/Thread-Pirates-of-the-Caribbean-2003-2017--496) |
RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - al_jarid - 21-12-2022 Gieferg, ale gejowski Flint chyba nie kwalifikuje się ani jako piracki folklor ani jako prawdziwe losy bukanierów ;) RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Dr Strangelove - 21-12-2022 Akurat ludzie morza lubili chłopców :D Jak kiedyś Winston Churchill powiedział podczas dyskusji nad reformami w brytyjskiej flocie - Tradycje Royal Navy? Znam trzy - Rum, pedalstwo i bat. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Dirk - 21-12-2022 W książce "Życie i zwyczaje piratów" Davida Cordingly'ego (nawiasem mówiąc polecam) jest poruszony wątek homoseksualizmu wśród piratów. Zgodnie z tym, co tam napisali istnieje zaskakująco mało doniesień i dowodów na to, że ten miał miejsce. Oczywiście, naiwnością byłoby sądzić, że nie znalazłoby się kilku gejów wśród załóg (chociażby statystycznie), ale generalnie nie było to jakieś nagminne. Te pirackie rejsy nie trwały zazwyczaj długo, a i kariery bukanierów obejmowały okres najcześciej kilkunastu miesięcy. Często też zawijali do portów, a tam od razu na panienki do burdelu. W trzech głównych gniazdach piratów - Port Royal (zanim zniszczyło je trzęsienie ziemi), Tortuga i Nassau - aż roiło się od zamtuzów. A taki Blackbeard miał kilkanaście żon. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Melvin27 - 10-05-2023 Zebrałem się ostatnio na powtórkę wszystkich części i najważniejsze wnioski do których doszedłem są takie: - Każdą część oglądało mi się co najmniej przyjemnie, nawet 4 za którą wcześniej nie przepadałem wypadła teraz całkiem ok i moja niechęć do niej wynikała raczej głównie z tego że miałem co do niej chyba za duże oczekiwania - 3 część jest super i jak dla mnie to drugi najlepszy film w całej serii. Nie przeszkadzała mi nawet jej długość chociaż jakby była o parę minut krótsza to nic by się nie stało - Depp absolutnie zasługiwał moim zdaniem na Oscara za pierwszy film bo jako Sparrow był fenomenalny i miał dobre momenty w każdej części mimo że w 5 widać już było troszkę takie zmęczenie tą rolą u niego - Ogólnie to Trylogia > Nieznane Wody i Salazar ale to żadne zaskoczenie raczej - Nie wiem co myśleć o ewentualnych kontynuacjach, z jednej strony to nie miałbym nic przeciwko temu żeby zrobili jakiś inny film w tym uniwersum ale kolejna "prawdziwa" część serii w której nie pojawił by się Depp to zdecydowanie nie to samo a wątpię czy chciałby wrócić po tym jak potraktowali go ludzie z Disneya Oceny: "The Curse of the Black Pearl" = 9/10 "Dead Man's Chest" = 8/10 "At World's End" = 9/10 "On Stranger Tides" = 6/10 "Dead Men Tell No Tales" = 7/10 RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Gieferg - 29-08-2023 Powtórka całej serii zaliczona. Klątwę oglądało się bardzo fajnie, ale finałowe starcie jest trochę nudnawe i jak dla mnie PoTC rozwija skrzydła dopiero w dwójce i trójce, która to od czasu kinowego seansu pozostaje dla mnie absolutnym szczytem tej serii. Davy Jones to świetny villain, efekty wciąż powalają, muzyka miażdży. Świetnie się to ogląda. Z kolei czwórka to jakieś kuriozum, realizacyjna bieda, całośc jest niedorobiona na tak wielu płaszczyznach, że już mi się nawet nie chce wchodzić w szczegóły. Wspomnę tylko o dwóch rzeczach - uderzające jest jak w niektórych zupełnie nie-efektownych scenach rozbrzmiewa pompatyczna i dramatyczna nijak się mająca do tego co widać na ekranie muzyka. Druga rzecz - ten film wyglada tak beznadziejnie, że żadne próby podkręcenia go ustawieniami TV nic nie dają, bo to co zwykle pomaga, tutaj tylko bardziej unaocznia problemy prezentacji wizualnej. Ten film wygląda po prostu obrzydliwie, co jest tym bardziej rażące, gdy cała reszta serii jest o kilka klas wyżej. Jedyne co dobre to ostatnie 3 czy 4 minuty, które jako jedyne mają w sobie klimat serii i Ian McShane, który robi co może, ale scenariusz nie pozwala mu na wiele. Na koniec piątka którą od zawsze uważam za powrót do formy (stawiam minimalnie za jedynką) i którą jak zwykle dobrze mi się oglądało (i bardzo lubię zakończenie). Klątwa - 8/10 Skrzynia - 9/10 Kraniec świata - 10/10 Nieznane wody - 4/10 Zemsta - 7/10 RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - slepy51 - 01-12-2023 RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - OGPUEE - 16-05-2024 https://filmozercy.com/wpis/austin-butler-na-czele-nowych-piratow-z-karaibow-disney-widzi-w-nim-wielka-gwiazde RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - simek - 16-05-2024 Wiadomo, że na 95% z nowych Piratów wyjdzie kicha, ale akurat Butler i Edebiri to byłby świetny pomysł na obsadę. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - marsgrey21 - 18-06-2025 Cytat:Producer Jerry Bruckheimer Confirms Original Cast Members Will Return for 'Pirates of the Caribbean 6' Dobrze, uwielbiam całą serię, ten reboot z Margott Robbie to był pojebany pomysł. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - samuuel - 18-06-2025 Ciekawe w jak dużej roli powróci Depp i czy jeszcze coś z siebie jest w stanie wykrzesać, bo jego dwa ostatnie Sparrowy to był mocny spadek poziomu. I jaki plan mają na nowy film, bo bezpieczny mix najlepszych hitów był w ostatniej części (bardzo przyjemnej zresztą), teraz przyda się świeże podejście. Nathanson znów robi scenariusz. Najlepiej by było jakby wrócili Elliott i Rossio bo umieli w pirackie kombinowanie, ich następca niekoniecznie. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - marsgrey21 - 18-06-2025 Jak dla mnie te dwa ostatnie występy to były normalne, przy czym w ostatniej części był to główny zamysł, by pokazać upadek i powstanie Jacka, a motyw takiego domknięcia wątków z Barbossą i jego córką na czele był moim zdaniem miodzo. Jedna z najlepszych scen wykorzystania de-agingu w kinie, nie tylko wygląda dobrze, ale ma zastosowanie fabularne i cała sekwencja, muzyka, mina Sparrowa i tego łowcy piratów prima sort. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - zombie001 - 19-06-2025 (18-06-2025, 22:40)samuuel napisał(a): Nathanson znów robi scenariusz. Najlepiej by było jakby wrócili Elliott i Rossio bo umieli w pirackie kombinowanie, ich następca niekoniecznie. Elliot z Mazinem mieli pisać pierwszy szkic, który następnie przejął Nathanson, ale jak się z tym dalej losy potoczyły... Oni mielą ten scenariusz tak długo, że kto wie, kto nad nim obecnie pracuje :D Może AI? RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - samuuel - 19-06-2025 https://entertainmentnow.com/news/pirates-caribbean-6-depp-reboot-update/ Cytat:Bruckheimer has confirmed that screenwriter Jeff Nathanson—who wrote “Dead Men Tell No Tales”—is working on the script. He noted, “We have two scripts… Jeff Nathanson is working on a script. We have another one…” According to Culture Slate, Bruckheimer said Nathanson has “an amazing third act” and the team is refining the first two.Nathanson cały czas pracuje nad skryptem Cytat:Jak dla mnie te dwa ostatnie występy to były normalne, przy czym w ostatniej części był to główny zamysł, by pokazać upadek i powstanie Jacka, a motyw takiego domknięcia wątków z Barbossą i jego córką na czele był moim zdaniem miodzo.Sparrow (właściwie jak cała ta seria) ze względu na swoje kombinacje potrzebuje wsparcia w postaci dobrego skryptu. W nieszczęsnym Na Nieznanych Wodach cały czas jest zbędny i nic za bardzo mu nie wychodzi. Scena z ruletką jest totalnie głupia i przekombinowana. W Zemście Salazara to sprawiał problemy na planie i przychodził pijan y bądź nie przychodził w ogóle a to jego powstanie to skopane było scenariuszowo. W finale właściwie nic nie zrobił, miał farta, że ta książka uratowała go przed trójzębem i pozwoliła Henremu go złamać. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - zombie001 - 20-06-2025 (19-06-2025, 23:30)samuuel napisał(a): Nathanson cały czas pracuje nad skryptem Przypuszczalnie :D Bo informacje o jego udziale są sprzed roku, a w tej ostatniej, krótkiej aktualizacji od samego Bruckheimera nie pada stwierdzenie z kim ten scenariusz teraz dopieszczają. Oby tylko nie z McQuarriem... Tzn. to co wkleiłeś to sklejka z wywiadów z różnych okresów. Pewnie i tak to finalnie "skrobie" ten Nathanson, ale jego "Zemsta Salazara" była raczej średnia, więc nie będzie to dobrze wróżyć. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Dr Strangelove - 24-08-2025 Leciała dzisiaj w telewizorze czwarta część i tak zerkałem trochę. To nadal jest przeciętny film, ale nie aż tak zły jak zapamiętałem. Jakby wyciąć trochę tego mechanicznego już na tym etapie błaznowania Sparrowa to byłoby dużo lepsze, ale ja nie o tym. W sumie dopiero teraz zauważyłem jak zajebista jest końcówka, kiedy Hiszpanie wpadają, żeby rozwalić fontannę, bo to obraza dla Boga bo tylko on może dać życie wieczne a nie jakieś pogańskie fontanny i kielichy. Piękny, rzadko spotykany dziś hołd dla starego, dobrego konserwatyzmu i katolstwa :) RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Gieferg - 24-08-2025 W tym filmie dobre to jest może ostatnie trzy minuty. Reszta dramatycznie zła i przede wszystkim wygląda cholernie tanio, choć kosztowało to górę zielonych. RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - samuuel - 25-08-2025 Epilog jest zaskakująco świetny jak z innego filmu. Epicki, piękny, nie jak cała reszta filmu, brzydka, ciemna, nudna i niepotrzebnie przekombinowana - tutaj przykładem jest absolutnie kuriozalna scena, gdzie Czarnobrody, aby zmusić Sparrowa do skoku z klifu do wody, urządza jakąś ruletkę z broniami, z których dwie są naładowane i karze strzelać do swojej córki. Film nie jest konsekwentny, bo ta gierka zostaje przerwana kiedy Jack prosi zombiaka o pomoc, ten zrzuca laleczkę voodoo i mówi mu, że teraz już może bezpiecznie skoczyć i przeżyje. Trzeba było tak od razu. W ogóle scena jest jeszcze durniejsza przez postać Angeliki, która od razu chce skoczyć jak Sparrow się cyka, ale ojciec jej nie pozwala i robi tę durną ruletkę podczas której ona może zginąć tak samo jakby zginęła przez ten skok, co Sparrow mu wypomina. Przy okazji nie rozumiem czemu w takim fantasy przygodowym nagle ktoś boi się zginąć skacząc do wody, jakby w tej serii mocniejszych rzeczy nie robili. Czwarta część to jakiś przekręt finansowy, gdzie przy takim budżecie nie ma ani jednej konkretnej sceny akcji, bo zamiast coś pokazać to postacie albo o tym opowiadają (atak Czarnobrodego na załogę Barbossy), albo ogląda się to z bardzo daleka (atak syren) albo w ogóle do niczego nie dochodzi (jak Brytole przygotowują się do bitwy morskiej z Hiszpanami, ale tamci ich olewają i płyną dalej ROTFL). Ten film to gównoi 100x bardziej wolę piątkę, która co prawda retconuje parę rzeczy, ale jakoś wygląda i ma kilka scen na poziomie trylogii lub po prostu bardzo rozrywkowych (wejście Salazara, sejf, gilotyna, scena z młodym Sparrowem, zombie rekiny, finał) RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - shamar - 25-08-2025 To jak juz sie czepiacie 4. Choc pewnie bylo. Wiecie, że wiekszosc scen Penelopy zagrala jej dublerka? RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - samuuel - 25-08-2025 Ten bieda-film tak marnuje swoich aktorów (McShane!), że nie robi to jakiejś różnicy ;P RE: Pirates of the Caribbean (2003-2017) - OGPUEE - 07-02-2026 Czyli jednak był pijany :). https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,32581306,piraci-z-karaibow-powroca-z-6-czescia-disney-zapowiada-zmiany.html |