Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] (/Thread-Rogue-One-A-Star-Wars-Story-2016-re%C5%BC-Gareth-Edwards-SPOILERY--4272)



RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - shamar - 27-12-2016

Ale niby dlaczemu?

Niech ktoś to obejrzy i powie czy warto? Uśmiech




RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Grievous - 28-12-2016

Cytat:Ale niby dlaczemu?

Ponieważ z czysto fanservicowej scenki, nieświadomie przekształciło się to w pożegnanie z kultową postacią? I tym kontekście ta scena całkiem dobrze działa. Wiem, że przed nami jeszcze EVIII, ale do tej pory to ja RO obejrzę pewnie z pięć razy.

Cytat:Niech ktoś to obejrzy i powie czy warto?

To jest Mr Sunday Movies. Go w ogóle warto oglądać.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - shamar - 28-12-2016

No mniej więcej mi o to chodziło. Że po 1 - tutaj to tylko facjata CGI, a po 2 - dostaniesz aktorkę w filmie za rok Oczko


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Bucho - 29-12-2016



Maj tots egzakli.

6+/10


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - shamar - 29-12-2016

Brzmi to ciekawie. Ciekawe na ile prawdziwe.

[Obrazek: kamery_0f244f29269931334a45da4d450f40f0.jpg]

http://star-wars.pl/News/21532,O_kamerze_i_technice_nagrywania_bitew_Lotra_1.html


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Mierzwiak - 29-12-2016

Nie wiem o co chodzi z tymi hologramami, ale nie opisano tu niczego nowego. Wystarczy obejrzeć dodatki do Avatara gdzie widać jak Cameron filmuje tabletem ("kamerą") trzymaną w dłoniach.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - shamar - 29-12-2016

No chyba właśnie chodzi o to, co na załączonym obrazku (prawdziwym?), że całą scenę puszczają w takim pomieszczeniu, w czasie rzeczywistym, w jakimś pseudo 3D.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - OGPUEE - 31-12-2016

Moja przysiega zostala zlamana i poszedlem na Rogue One (dwie ostatnie wejsciowki trzeba bylo wykorzystac). I?

Nie wiem... Tak na swiezo:

Dwie rzeczy sa pewne - to duzo (razy x100 i kilkaset zer) lepsze niz PT. I jednak pokazuje wiecej nowych rzeczy niz w TFA.

Ale ja wiem, czy to taki dobry? Jest sporo fajnych pomyslow, np. ten slepy Azjata. Film nadal nadaje Mocy tej mistycznej otoczki, w kontekscie tego co mowil Doug Walker w swoim Disneycemberze cyt. "To energia, ktora przeplywa przez nas wszystkich i pomaga tym, ktorzy potrafia sie nia poslugiwac. Moze byc wszystkim poczawszy od religii i taoizmu, na potedze Boga lub umyslu konczac".

Final jest miodzio i idealnie zakonczono losy bohaterow.

No i jako prequel sie sprawdza. Pokazuje, ale jednoczesnie nie zdradza wielu niespodzianek. Tu wspomnienie o Obi-Wanie "jako zaprzyjaznionemu Jedi" albo Leia, nieujawniona z imienia, funkcji... Widzisz Lucas? Tak to kurna sie robi! A nie Padmowe "Luke... Leia..."

Ale jestem daleki od zachwytow.

Jynn prawie caly czas ma ten sam grymas. I te jej teksty (szczegolnie podczas przesluchania w Rebelii) sa takie teatralne i slabowite...

CGI momentami naprawde wydawaly mi nazbyt widoczne. I nie chodzi jedynie Tarkina (po ktorym widac, ze to komputer, co rozpraszalo mnie od czytania napisow). Widac po lokacjach. Pierwsze pojawienie sie na Yavinie tak bilo komputerem, jakby chcieli zasymulowac PT. Po takim TFA nigdy nie mialem wrazenia, ba! Bylem zdziwiony ile uzyto w TFA greenscreenu! A tu? I ta osmiornica prawdy. Naprawde musiala byc CG? I to takim widocznym?! 30 wczesniej potrafili stworzyc przekonywujaca animatroniczna kukle Jabby. Doprawdy!

Ale juz Leia jest dobrze zrobiona (chyba dlatego, ze pojawila sie przez moment i nie bylo czaus polapania sie o co kaman).

Krennic momentami strasznie aktorzyl. Szczegolnie w prologu - bardziej przypominal Hadesa z "Herkulesa" lub Poe Damerona w starciu z Kylo Renem.

Wlasciwie, po grzyba byly podpisy nowych planet? Serio? Po co? Lucas jaki byl taki byl, ale nie podpisywal kazdej planety wielkim bialym napisem.   

K-2SO mi sie podobal. Strasznie mi sie kojarzyl z C-3PO i jak Anthony Daniels umrze, to Alan Tudyk bedzie idealnym nastepca. I rozbawilo mnie uciecie "I have bad feeling about this" Duży uśmiech.

I Vader. Zamczysko spoko, siekanka rebeliantow tez spoko. Milym akcentem byly czerwone szybki w oczodolach znane z ANH.  

Reasumujac - wracalbym do wybranych fragmentow - calosci niekoniecznie.

PS. Narzekaj, ze Jakku w TFA to Tatooine 2.0. Ale nie zauwazaj, ze Jeddha to rowniez Tatooine 2.0.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Mierzwiak - 31-12-2016

Czy na Jedhę trafił robot z istotnymi dla Rebeliantów planami poszukiwanymi przez Imperium na czele którego stoi zamaskowany Sith posługującym się czerwonym mieczem świetlnym? Czy z Jedhy pochodzi główny bohater w którym drzemie Moc? Czy bohaterowie uciekli z Jedhy przed Imperium na pokładzie Sokoła?

Bo wiecie, przytyk w kierunku TFA o podobieństwo Jakku do Tattooine dotyczy, niech się zastanowię, niemal wszystkiego, począwszy od krajobrazu po pełnienie w scenariuszu dokładnie tej samej funkcji. Tak, Phil, napawaj się kolejnym pudłem. Muszę przyznać że z niesłabnącą fascynacją obserwuję jak za każdym razem wybieracie sobie tylko pasujący wam wycinek rzeczywistości.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Mierzwiak - 31-12-2016

Skarbie, ja ci podałem cały zestaw podobieństw - zestaw, w tym właśnie rzecz, że tych podobieństw jest tyle, że każdemu myślącemu człowiekowi powinna zapalić się lampka ostrzegawcza (co, uwaga, nie oznacza że filmu nie można lubić) ale ignorujesz to i jeszcze jak dziecko nieudolnie próbujesz obrócić przeciwko mnie określenie "wycinek rzeczywistości". Co jest z wami fanami TFA że nie potraficie dyskutować na sensowne argumenty?

Prawda jest taka że Jakku możnaby zastąpić Tattooine (wystarczyłoby zmienić nazwę w scenariuszu) co nawet jeszcze lepiej wpisałoby się w rimejkowość tego crapu.

"I gotta get back to Tattooine!"

Spróbuj zastąpić Jedhę Tattooine.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - szopman - 31-12-2016

Cytat:Prawda jest taka że Jakku możnaby zastąpić Tattooine (wystarczyłoby zmienić nazwę w scenariuszu) co nawet jeszcze lepiej wpisałoby się w rimejkowość tego crapu.
O ile uwielbiam TFA (9/10 po 5-ciu seasnsach) i często na forum bronię tego filmu, tak z tym się musze akurat zgodzić - Jakku to nic innego jak Tatooine 2.0 Duży uśmiech


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Juby - 01-01-2017

Jeddha to nie sama pustynia. Język


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Kuba - 01-01-2017

Film jest GENIALNY. Najlepszy blockbuster ostatnich lat (serio). Film który łamie schematy SW, odświeża markę.

Przez pierwsze 20-30 minut (do zniszczenia Jeddhy) jest to film jedynie dobry, momentami mocno średniawy. Niezdarne i szybkie przeskakiwanie od postaci do postaci i nieumiejętne ich kształtowanie na samym początku wyszło kiepsko. Acz nie ma też tragedii. Zdecydowanie pokazano postać Diego Luny która mocno mnie zaskoczyła w swoim debiucie. W ogóle film to zupełnie inna bajka, to naprawdę film wojenny, brudny, pełen przemocy, nie ma tu czerni-bieli tak wyraźnej jak w dotychczasowych filmach, mamy tu sporo odcieni szarości, jest to też film dla DOROSŁYCH a przynajmniej dla kogoś kto skończył już te 15 lat (była ze mną młodsza siostra i sama to potwierdziła).

Historia na szczęście od wspominanego punktu zwrotnego nabiera tempa a ostatnie 30 minut to istny majstersztyk. I tu nie chodzi tylko o wybuchy czy najlepsze w serii sceny walki. Postacie i ich wątki są prowadzone naprawdę dobrze i dojrzale. Jyn może nie jest bardzo zapadającą w pamieć protagonistką, ma jednak charakter i nieco poplątane motywacje, Felicity Jones daje z siebie wszystko a jej chemia z Diego Luną to jeden z mocniejszych aspektów filmu. W ogóle to Cassian Andor jest świetną postacią, nie jednoznaczną, z charakterem i bardzo hmmm mroczną jak na SW? Mimo, że dobrą. Ich relacja jest szczera i łatwo w nią uwierzyć. Reszta ekipy? Każdy trzyma poziom. Fantastyczny dueat Chirrut&Baze. Obaj charyzmatyczni, momentami zabawni, sympatyczni i bardzo łatwo ich polubić a ich relacja jest jedną z lepszych w SW, no i pięknie pokazana śmierć jednego i drugiego. Nawet Riz Ahmed okazał się świetnie zagraną postacią a K-2SO kradł każdą scenę swoim niesamowicie czarnym humorem Duży uśmiech
I to też muszę docenic, praktycznie brak humoru, ale ten mrok i powaga są żywe, realne i nie dołują aż tak jak w BvS,nie przytłaczają, ale każdy w nie uwierzy. Przepięknie pokazano poświęcenie rebeliantów i heroizm ich misji.


Różnie jest z drugoplanowymi postaciami. Na pewno zloczyńcy są prześwietni. Krennic jest wyrazisty, charyzmatyczny, świetnie napisany a Mendhelson radzi sobie chyba najlepiej z calej ekipy. Na brawa zasługuje także Mikkelsen jako Galen Erso, kolejna ciekawa postać, ale przede wszystkim świetnie zagrana. Zaskoczył mnie Tarkin bo wyglądał REWELACYJNIE. Jego udział w historii również był duży i istotny co mnie potrójnie ucieszyło bo jest on bardzo ważny dla Gwiazdy Smierci, fantastyczne sceny z Krennickiem ich rywalizacji ich charakterów. To dobrze nam znany, zdecydowany, energiczny i sprytny Moff. A Vader.....no po prostu mistrzostwo świata. Mustafar...mega, a ostatnia scena? Najlepsza Vadera w całej Sadze.

Zawiódł mnie Saw Gerrera. To postać z niesamowitym potencjałem i świetnie zrobioną otoczką a ostatecznie okazał się przerysowany a Forest zagrał go wręcz karykaturalnie i okropnie. Wielka szkoda Smutny

Do tego masa nawiązań, smaczków, świetnie wpasowany C-3PO czy Bail Organa. No i wykonanie. To najlepiej wyglądająca produkcja SW w historii, prześwietna wielka bitwa, fantastyczne, fenomenalna. Brawa dla Edwardsa który ma zmysł wizualny i przedstawił nam przegenialnie wyglądający iflm, oby jeszcze do Star Wars wrócił. Zawodzi jednak muzyka która jest słaba i brakowało mi nutek naszego Mistrza.



"Rogue One" to film emocjonalny, mocny, świetny który utwierdza mnie w przekonaniu, że Moc jest w Disneyu wielka. Czekam na więcej, 9,5/10. Brawo!


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - OGPUEE - 01-01-2017

(01-01-2017, 13:21)Juby napisał(a): Jeddha to nie sama pustynia. Język

Tak samo Tatooine to nie sama pustynia Oczko.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - und3r - 02-01-2017

(01-01-2017, 20:53)Kuba napisał(a): ten mrok i powaga są żywe, realne i nie dołują aż tak jak w BvS
Czy kogoś jeszcze zdołował mrok w BvS?:)

A wracając do meritum, dobrze słyszeć, że udał się ekipie ten film, zasłużyli. W przeciwieństwie do Ep VIII ogarnę w kinie.

EDIT
Hmmm tak się teraz zacząłem zastanawiać, pomysł na ten film predatuje zakupienie uniwersum przez Disneya, prawda?


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Huntersky - 02-01-2017

[Obrazek: ri1bcWT.jpg]
Niczego nie żałuję!


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Lawrence - 03-01-2017

Ja mam pytanie czysto technicznie odnośnie discountowego Admirała Ackbara, który z tego co wyczytałem nazywa się Raddus. Gdyż dla mnie na wielu ujęciach wyglądał na CGI, a znowu mój znajomy twierdzi, w kinie biło od niego praktycznością i fizycznością efektów, a w wielu materiałach z making of czy zdjęć zza kulis można zauważyć na planie pełnowymiarowego puppeta. I teraz sam nie wiem? I czy jest w ogóle możliwość, aby na puppeta nałożyć CGI?


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Mierzwiak - 03-01-2017

Lawrence, widziałeś jakikolwiek film z efektami po 2000 roku? Pytam serio.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Lawrence - 03-01-2017

Nie pytasz serio, gdyż przecież wiesz, że filmy z efektami po 2000 roku widziałem. Czego najlepszym przykładem jest Rogue One na którym byłem w kinie.


RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Mierzwiak - 03-01-2017

Więc jeśli widziałeś to nie wiem skąd to pytanie. CGI nakłada się na panoramy miast i krajobrazy, na makiety, na aktorów, na zwierzęta, ale na puppeta? Impossibru!