![]() |
|
Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard (/Thread-Solo-A-Star-Wars-Story-2018-re%C5%BC-Ron-Howard--4434) |
RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Ransack - 26-09-2018 Mogę przytoczyć z czego innego, ale pewnie masz gdzieś nie filmowe SW. A tylko przypomnę, że tego uniwersum nie stanowią jedynie filmy. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 26-09-2018 Dla mnie tak, konkretnie I-VI. I tylko te. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Badus - 26-09-2018 Pierwszy raz spotykam się z informacją, że ten szlagier jest w uniwersum hymnem Imperium. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 27-09-2018 Co mi się podobało: - Paul Bettany - L3 Reszta to ilustracja określenia "bezpłciowy". 5/10 RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - shamar - 27-09-2018 Bezpłciowy zawsze lepszy niż Last Jedi. Zabieram się i zabieram do powtórki. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Snappik - 17-10-2018 Pamiętacie gościa, który za pomocą AI wymazał wąsy Cavilla lepiej niż spece of F/X? Teraz zajął się wklejeniem twarzy Forda ![]() RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Arahan - 17-10-2018 Przy ognisku wygląda perfekcyjnie widzę twarz Harrisona i od razu dałbym wyższą ocenę.
RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Krismeister - 17-10-2018 Ten głos z twarzą Forda XD RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Huntersky - 26-03-2019 Film z rodzaju "a po co to komu". Jest kilka fajnych scen, jak imperialna piechota na wojnie, Kessel run (choć sam skok jest zrobiony po łebkach) i interakcje Chewiego z ziomkami. Nad całością unosi się jednak swąd takiego sztucznego wyrobnictwa, bez iskry duszy, ale z mechanicznym zaznaczaniem kolejnych checkpointów. Np. taka Qira, na papierze niby jest ok, dzięki niej poznajemy motywację Hana, stanowi też element jego przemiany (?) w nieufnego drania. W filmie ta przemiana nie ma jednak w sobie żadnej siły, może przez aktorstwo Clarke, może przez jej brak chemii z młodym Solo. Podobnie jest z ekipą Becketta, która umiera zanim zdążyłem zapamiętać ich imiona. Sam Beckett i jego mentorowanie to chodzący foreshadowing i ciężko być zaskoczonym obrotem spraw w ostatnim akcie, choć jego finał wypadł całkiem dobrze, z namiastką emocji. Zachwyty nad Lando są mocno przesadzone, bo chociaż Glover wypada dobrze, tak cała jego rola stanowi jedynie nieco powiększone cameo. Na koniec Alden, który zagrał dobrze i byłby pewnie naprawdę niezły, gdyby dostał lepszy scenariusz. Droid Lando to dla mnie oczywista zgrywa i szczerze byłem zaskoczony, że Lando po niej rozpaczał ![]() 5/10 to najlepsze co mogę dać. Ale przyznam, że chętnie obejrzałbym bardziej kompetentny sequel, bo jakiś tam potencjał jest. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Doppelganger - 26-03-2019 Obejrzałem ponownie bo się pojawiło na HBO Go i było naprawdę słabo. Ten film jest po prostu... nudny. Mnóstwo denerwujących wtyków dzisiejszego Hollywood, słaby scenariusz, brak chemii. Film do absolutnego zapomnienia, zero emocji. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Lawrence - 28-10-2019 Lawrence Kasdan o "Solo" i ogólnie jego końca przygody ze "Star Wars" https://screenrant.com/solo-box-office-bomb-disney-lawrence-kasdan/ Cytat:“Then the studio blew it,” Kasdan said, “but that’s not unusual.” Cytat:While working on Solo, Lucasfilm was able to convince Lawrence Kasdan to work on The Force Awakens, which he was reluctant to do. The writer says that Lucasfilm even tried to keep him with the franchise for more movies, though he doesn't mention if it was The Last Jedi or Rise of Skywalker. The studio even sent a messenger to Kasdan's house to deliver a script. Kasdan had this to say. Nie wspomina oficjalnie, że w sumie winę za wynik finansowy ponosi też "The Last Jedi'. Ale w sumie ciekawe, że na początku przyjął tę pracę tylko ze względu na Solo, gdzie akurat jakoś go bardzo za ten film nie winię. Chociaż zastanawiam się, czy to on czy jego syn wpadł na pomysł z L3-37. ![]() Dlatego za "Solo" do Kasdana nic nie mam, ale mimo wszystko, choć chętnie, czy nie, to jednak jest on współscenarzystą "The Force Awakens". I tutaj jest dla mnie interesujące, jak duży wpływ naprawdę miał Lawrence Kasdan na wygląd chociażby "The Empire Strikes Back" czy "The Return of the Jedi"? Gdyż w okresie największego hejtu na prequele często lansowana była opinia, że to też Lawrence Kasdan "uratował" EV. i EVI. od George'a Lucasa, czy tez, że to on ponosi ogromną zasługę za ich sukces. Wiadomo ja jako fanboj Lucasa patrzę na to mało obiektywnie, ale przy The Force Awakens nie było wreszcie Lucasa, a efekt jaki jest widać, do tego stopnia, że nawet i bez niego scenariusz stara się go nieudolnie kopiować. Dlatego też nie wiem na ile jednak siła Kasdana nie leżała np. w pisaniu, czy też poprawianiu dialogów niż tworzenia samej historii. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Corn - 29-10-2019 Cytat:Dlatego też nie wiem na ile jednak siła Kasdana nie leżała np. w pisaniu, czy też poprawianiu dialogów niż tworzenia samej historii.Weź poprawkę na to, że przy pisaniu TFA pewnie miał ścisłe wytyczne od studia, a przy pisaniu epizodu V rozważano wiele różnych ścieżek fabularnych a całość jest efektem pewnie roku ciężkiej pracy RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Dr Strangelove - 29-10-2019 (28-10-2019, 22:36)Lawrence napisał(a): Nie wspomina oficjalnie, że w sumie winę za wynik finansowy ponosi też "The Last Jedi'. Ale w sumie ciekawe, że na początku przyjął tę pracę tylko ze względu na Solo, gdzie akurat jakoś go bardzo za ten film nie winię. Chociaż zastanawiam się, czy to on czy jego syn wpadł na pomysł z L3-37. No więc po raz kolejny wraca ten sam temat. Najciekawszym projektem jaki Disney mógłby nam zaproponować z tego uniwersum byłaby trylogia "The rise and fall of Kathleen Kennedy" opisująca ze szczegółami cały ten zakulisowy pierdolnik. Ciężkie pieniądze bym zapłacił
RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - marsgrey21 - 06-12-2019
RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 09-12-2019 (27-09-2018, 00:27)Mierzwiak napisał(a): Co mi się podobało:Wracałem myślami do Solo a że o wydaniu UHD czytałem wiele dobrego (od zaufanych osób) postanowiłem go sobie powtórzyć i podobnie jak w przypadku Men in Black 1 i 3 film zostanie na półce. To był bardzo miły, o wiele lepszy od pierwszego, seans; już wtedy nie odebrałem filmu źle, ale teraz autentycznie mi się spodobał. Największym problemem Solo jest to, że opiera się na kultowym, nierozerwalnie związanym z grającym go aktorem bohaterze. Kto by tu nie wystąpił nie miałby szans z Fordem, ale Alden jest jak najbardziej OK. Trochę brakuje mu charyzmy, ale ma swój urok i, co ważne, nie stara się nikogo naśladować. Gra Hana, tak, ale nie Forda; to jego Han. O ile disneyowskie Epizody są szkodliwe i pod wieloma względami okropne, tak w Solo niczego takiego nie ma. Oczywiście można twierdzić że to wszystko jest niepotrzebne, że nie musimy wiedzieć / widzieć jak Han poznał Chewbaccę, jak wygrał od Lando Sokoła itd., ale też oglądając film nie mam wrażenia, że ktoś tu wyrządza tym bohaterom krzywdę. Nawet sposób w jaki przypadkowy urzędas Imperium nadaje bohaterowi nazwisko, jakkolwiek głupawy, jest... po prostu jest i tyle. Nie jest to coś co mnie, fana tego świata i bohaterów, w jakikolwiek sposób irytuje, boli czy obraża. Dość powiedzieć, że najsłabszy w całym filmie jest niezbyt udany meta easter egg (sic!) w postaci Marszu Imperialnego jako muzyczki towarzyszącej komunikatowi zachęcającemu do wstąpienia do Imperium. No, pomijając szybkie ubicie Rio i Val, fajnie się zapowiadających postaci dla których najwyraźniej brakło miejsca w reszcie filmu. Zakochałem się w stronie wizualnej Solo. Tak, jest ciemny (nawet na UHD, ale tu dochodzi HDR i mnóstwo nowych detali w jasnych partiach obrazu jak niebo, iskry, eksplozje itd), prawie każda lokacja jest zadymiona i duszna, ale jednocześnie ma to wszystko własny charakter, jest surowe i brudne w ten fajny, klasycznie starwarsowy sposób. Zdjęcia są wręcz wysmakowane, a montaż elegancki. Sam świat jest ciekawy i żywy, to nie są tylko puste dekoracje jak w sequelach, ale realistyczne miejsca, których mieszkańcy mają swoje własne sprawy i problemy. Podoba mi się że cała fabuła toczy się właśnie w takim zamkniętym światku, dla którego Imperium stanowi tylko tło. Życzyłem Solo klapy i żałuję że go spotkała, bo to film w zasadzie pod każdym względem lepszy i ciekawszy niż główne Epizody. Chciałbym zobaczyć co dalej, w jakich okolicznościach i gdzie skrzyżowałyby się jeszcze drogi Hana i Qi'ry (Emilka jest bardzo w porządku w tym filmie i ślicznie wygląda!). Nawet robota dla Jabby, która wiemy jak się skończyła, brzmi bardziej interesująco niż cokolwiek związanego z Rey i resztą dykt, no ale niestety jej nie zobaczymy. Biorąc pod uwagę że Howard nakręcił od nowa, jeśli wierzyć artykułom na ten temat, jakieś 70% filmu, efekt finalny należy uznać wręcz za cud. Niemniej miło byłoby zobaczyć jakąkolwiek scenę z oryginalnych zdjęć, o #ReleaseTheLord&MillerCut nie wspominając
RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Gieferg - 29-01-2020 Niepotrzebny ale zarazem zupełnie nieszkodliwy prequel, którego przez sporą częścćczasu nawet nieźle się ogląda - w sumie od początku aż do akcji na Kessel byłem w miarę zadowolony, potem zacząłem się nudzić (najgorszy fragment jak dla mnie ten z kosmicznym monstrum z mackami), ale w samym finale znowu było lepiej. Ehrenreich do przeżycia, reszta obsady ok, czasami miałem tylko wrażenie, że muzyka jakoś średnio się komponuje z tym co widać na ekranie. Słabsze niż RO ale zdecydowanie lepsze od TFA i TLJ. No i Han strzela pierwszy ![]() Coś w okolicach 6-7/10. Niech będzie 7 za to, że w finale poszło ku lepszemu, a nie w dół, jak to najczęściej bywa. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - shamar - 17-05-2020 Przy drugim seansie było gorzej. To nie jest zły film ale jest nijaki. Cały wygląda jak zlepek scen robionych na siłę. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Lawrence - 18-05-2020 Na pewno jest lepszy od całej trylogii Disney'a przy czym sam, chyba nawet wolę od zawsze wielce chwalonego Rogue One. I nawet nie potrzeba wiele, aby Solo był jeszcze lepszym filmem. Przede wszystkim trzeba byłoby usunąć wątek droida i w ogóle te "prawa droidów" i może zrobiłbym film trochę jaśniejszy, gdyż czasami jest naprawdę zbyt ciemno. Ale poza tym uważam Solo, za niewinny film przygodowy i szkoda, że to właśnie on stał się symbolem porażki. Gdyż ze wszystkich filmów Disney'a, ten jest najmniej groźny i najmniej na taki los zasługiwał. RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - shamar - 18-05-2020 (18-05-2020, 13:59)Lawrence napisał(a): Na pewno jest lepszy od całej trylogii Disney'a przy czym sam, chyba nawet wolę od zawsze wielce chwalonego Rogue One. Bluznisz W RO są emocje a tu nie ma nic RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Lawrence - 18-05-2020 Emocje to pojęcie subiektywne. Nie wspominając, że zważywszy że Rouge One jest oparty o napisy początkowe "Nowej nadziei" to mniej więcej wiadomo jak się historia skończy. Plus nigdy nie byłem fanem tego, że nagle wynika, że Gwiazda Śmierci została zbudowana z celową wadą. Jak i też sucharu Dartha Vadera. Według mnie wiele ocenia ten film przez pryzmat sceny z Vaderem w korytarzu, która jest bardzo dobra. Ale znowu nie wypada logicznie zważywszy jak się rozpoczyna "Nowa nadzieja". A i CGI-Tarkin i CGI-Leia, choć nie wiadomo jak mocno byliby dopracowani dalej wyglądają creepy. Choć Solo ma sporo wad, to też ma jedną zaletę, której nie ma większość filmów Star Wars od Disney'a. A mianowicie przynajmniej ten film stara się sprzedać, że ta Galaktyka żyje. W SW Disney'a Galaktya jest dość nieciekawym i nudnym światem. W Solo przynajmniej mamy jakieś planety, gdzie trochę widzimy tamtejsze życie, są też jakieś próby z nowymi rasami, nowe designy. Ten film wygląda ciekawie gdyby tylko nie był taki ciemny. |