![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 16-10-2022 Dziś rocznica wyboru Papieża-Polaka będącego wielkim ciosem dla komunistów (co prawda ten cios w praktyce okazał się lekkim klapnięciem, bo komuchy wciąż miały i mają się dobrze, a polski katolicyzm zraził do siebie wielu, czego mamy plew), więc jak uczcić ten triumf kościoła? Ano filmem krytykującym kościół. I to 16. tytułem mego halloweenowego maratonu. Nie torturuj kaczuszki - Lucio Fulci. Ten też debiutuje u mnie w tym roku. Po potworach spopularyzowanych przez Universal Pictures w latach 30. ubiegłego wieku coś bliższego rzeczywistości. Początek już nastraja - cisza jedynie wzmagana śpiewem jakiegoś dzieciaka na słonecznej autostradzie i podejrzana megiera wykopuje szkieletu dziecka - fuuu…. Choć po tym jest sekwencja przypominająca perypetie z jakiegoś sitcomu o rozwiązłych Januszach i Grażynach, a potem jacyś Hyzio, Dyzio i Zyzio je podglądają. I Zyzio na zlecenie matki zanosi soczek gołej lafiryndzie. Trochę to takie włoskie W11, bo lwia część to karabinierzy prowadzący śledztwo w sprawie zabijania dzieci. Scen z wiodącą parą jest dosyć mało, zwłaszcza że oni mają robić za głównych bohaterów. Ale to też dobry zabieg ze względu na charakter scenariusza. Ten oferuje wiele zwrotów akcji. Sądzi człowiek, że będzie miał do czynienia z czymś nadnaturalnym. Potem Barbara Bouchet gra niezłą harpię ujawniającą ciągoty do małych dzieci. Naprawę czułem się niekomfortowo i myślałem w duchu "w sumie kobieta-pedofil to też rzadkość w kinie". Ale jak mnie nauczył Ptak o kryształowym upierzeniu prawdziwa tożsamość mordercy w giallo to najmniej spodziewana osoba. I podobnie jest u Fulciego. Odczuwa się klimat (bardzo) syfnego miasteczka, na pozór normalnego. Policja wprost mówi, że pierwszy podejrzany nie mógł zabić chłopaka, a lokalna wiedźma to tylko lokalne plotki, nawet jak przyznaje się do morderstwa (zaś czarownicy są akceptowani, jeśli służą Bogu). Nawet ksiądz to spoko ziomek i nie gwałci dzieci. Jednak w powietrzu wisi nieuchronne, a mieszkańcy do pewnych kwestii też zachowują się fanatycznie. Sceny gore dość zdawkowe, podobnie muzyka, ale gdy się pojawiają... no panie! Muzyka dość ostra i wzmagająca klimat grozy, a produkcja nie żałuje czerwonej farby i widoku roztrzaskiwanej do kości głowy. Podejrzewam, że reżyser dopiero co się rozkręca, ale jestem na "tak" odnośnie reszty twórczości. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 16-10-2022 Cytat:Lucio Fulci.Hotel siedmiu bram i Zombi pożeracze mięsa polecam. Fenomenalne filmy, a muzyczka z tego drugiego... <3 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 16-10-2022 Dzięki za polecajki. Choć grafik na październik jest zapełniony, to dzięki za polecajki i pewnością je obczaję (Zombiaki prędzej czy później chcę zaliczyć). (15-10-2022, 21:27)Lashly napisał(a): Frankenstein Meets the Wolf-Man (1943) - Początek crossoverów, protoplasta dzielonych universów. Jeden z czterech takich filmów i chyba najlepszy.W tym uniwersum miał być jeszcze Wolfman vs. Dracula, kręcony w technicolorze: https://cinemassacre.com/wolfman-vs-dracula-unreleased-episode-20/ RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Lashly - 16-10-2022 https://www.tapatalk.com/groups/monsterkidclassichorrorforum/magic-image-scripts-from-the-crypt-alternate-histo-t77399-s20.html Według ekspertów to prawdziwy skrypt choć pewnie daleki był od produkcji. Najbardziej żal tego War Eagles od Willisa O'Briena. Amerykański gotyk jest na pewno wyjątkowy, ale niestety rozwinął się na trupie filmów fantasy z animacją poklatkową ponieważ ze względu na kryzys studia wolały inwestować w tanie projekty. Było tyle planów na całą serię a niewiele co z tego powstało King Kong wyprzedzał swoją epokę o 20 lat. Konkretnie 20 lat, 3 miesiące i 12 dni. Teraz zmieniam zupełnie klimat i oglądam klasyki lat 50 i dalej. Część oglądałem wcześniej jak The Blob. Niestety chociaż to praktycznie kapsuła czasu i chyba nie sposób znaleźć filmu, który bardziej by odpowiadał wyobrażeniem o tej dekadzie to sporo w nim marnowania czasu. Jednak najlepsze zachodnie monster movies z lat 50. to Them! czyli Aliens Camerona w wersji retro. Teraz oglądam jakiś syf od Cormana a nastepnie Abominable Dr. Phibes, bo jest to jeden z nielicznych klasyków z Vincentem Pricem, które do tej pory omijałem a jego to można oglądać w czymkolwiek. Mało jest aktorów, którzy tak podnoszą wartość wszystkiego w czym się znajdują samą swoją obecnością. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 17-10-2022 Te recenzje horrorów to byście dali do... Horrorów. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 17-10-2022 Jak tematy są, to dajemy, jak nie, to wrzucamy tu, do krótkiej piłki, bo to głównie minirecenzje :) w przyszłym roku może założę odpowiedni temat, w stylu "spooktober 2023" czy coś na taki miesięczny maraton. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Gieferg - 18-10-2022 (24-08-2022, 23:23)Krismeister napisał(a): O wiele lepiej te tematykę przedstawił niedawno obejrzany przeze mnie "Boogie Nights". Boogie Nights to kompletnie inny film, który tak naprawdę pokazuje zupełnie co innego (inne czasy, inna perspektywa), trudno więc mowić, że lepiej przedstawia tematykę, natomiast na pewno jest lepszym filmem (choć "Pleasure" w sumie nie było złe). RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 18-10-2022 Wczoraj: Trench 11, 2017: końcówka pierwszej wojny, brytyjski wywiad wpadł na trop niemieckiego bunkra innego niż wszystkie, wysyła ekipę by sprawdziła o co chodzi, czyli typowe niemieckie eksperymenty i dzielni alianci próbujący powstrzymać zło. Takie sobie, ale raz, że całkiem klaustrofobiczne to jest, a dwa dość sporo namacalnego gore jest. To jednak trochę mało, więc tylko. 4/10 Dziś: Ouija, origin of evil, 2016: córka oszustki udającej medium okazuje się prawdziwym medium i... ależ to było dobre! Gdyby nie obrzydliwe cgi w paru ujęciach i nudne, bezsensowne motywy oklepane po wielokroć, byłoby dużo lepiej. Wygląda to i brzmi wspaniale, stylizacja jest niemal absolutna, ciuchy, fryzury, wnętrza (są nawet charakterystyczne znaczki w prawym górnym rogu!) cieszą zmysły, a jakieś 3/4 filmu to b. dobra, nastrojowa robota z rosnącym napięciem, które niestety wykłada się przez niezliczone klisze (jak ściąganie kołdry w nocy, czy rozdziawiona morda, albo nagłe i niekontrolowane ruchy czy widniejące na granicy pola widzenia postaci, by rzec o kilku) i smętną końcówkę, zrobioną chyba tylko po to by pasować do pierwszego filmu. 7/10, wymaga parę poprawek, ale jako film z nawiedzonym gówniarzem sprawdza się :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 18-10-2022 Wczoraj Stephen King i jego Creepshow, dzisiaj Edgar Allan Poe i jego: Maska Czerwonego Moru (1964) - zachciało mi się zerknąć na jedną z adaptacji Poego od Rogera Cormana, zważywszy na zaskakująco pochlebne opinie. To padło na ów tytuł. Jestem mile zaskoczony przyzwoitym wyglądem. Jak na robiony po taniości film (bo to Corman) to naprawdę dobrze wygląda począwszy od kostiumów z epoki (niech Mental ogląda, bo to film dziejący się w średniowieczu, gdzie noszą bardzo kolorowe ciuszki) po scenografię. Oczywiście można domyśleć niektórych trików - np. jak kolo w czerwonym habicie zmienia kolor róży, to wiadomo, że kamera dostała czerwony filtr, ale efekt przekonywujący ponieważ owa róża była na czerwonym tle. Karły zaś ewidentnie są dubbingowane. Jak tak jak oglądałem z początku dziwiłem się, że Polska nie sprowadziła tego filmu do kin (jak to zrobiła np. z Krukiem tego samego pana), bo temat nośny w komunie - zdemoralizowani bogacze palący wieśniaków, gore mało, na podst. uznanych klasyków... Dobra, sporo jest o Bogu i bad guye są satanistami, ale podejrzewam że nawet kacykowie też nie przepadali za takimi osobnikami. Potem oglądałem film i jak Juliana zostaje zadziobana przez orła. No, juchy od cholery i trochę. I potem jak w finale wszyscy są pokryci czerwoną posoką - no... musiało to robić wrażenie / wzbudzać obrzydzenie. Serio, nie spodziewałem tyle krwi w filmie z tamtego okresu. Vincent Price znakomity jako okrutny władca zabijający dla własnego rozbawienia. Ale potrzebna jest równowaga we wszechświecie. I aktorka grająca Francescę... O jeny, ale drewno. Jeszcze mówi swe kwestie z takim tonem jękliwej nastolatki. Podobnie jak jej gach urwany rodem z bajki o Jasiu i łodydze fasoli, który zaskakująco ma mało do roboty w finale. Scenariusz zawiera trafnych spostrzeżeń. Że Bóg niekoniecznie musi być sprawiedliwy, a także że często nie masz wpływu na wielkie rzeczy. 7,5/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 19-10-2022 The Seventh Victim (1943). Skromniutki, bo trwający troszkę ponad godzinę film o siostrzanej miłości i sekcie, będący czymś w rodzaju kryminału noir zmieszane z okultystycznym horrorem. Jest tu wszystko, co powinno być w takim filmie: tajemnicze zaginięcie, śledztwo, prywatny detektyw, nagła śmierć, niewypowiedziane groźby, sekciarskie tło, narastająca paranoja, widmo śmierci... ale czegoś zabrakło. Nic wielkiego, we wprawniejszych rękach pewnie byłoby tu arcydzieło, a tak jest tylko dobrze. 7/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 19-10-2022 Jak to bywało w Halloween zawsze musiał być ten jeden gniot/komediowiec oglądany przede wszystkim dla beki z kumplami. Więc 19. tytułem mego maratonu jest: TerrorVision - normalnie podaję polski tytuł, ale ten jest tak kiepski i generyczny, jak tylko się da. Potwór z kosmosu - toż tytuł pasujący do pierwszego lepszego shlocka z lat 50., a nie ejtisowa komedia o mutantach z innego wymiaru przechodzących przez sygnał ziemskiego telewizora polujące na różne archetypy z ejtisów - chłopiec będący fanem horrorów, jego zdzirowata siostra myśląca tylko o MTV i imprezach, jej bad-boyowy chłopak rockers, matka będąca fanatyczką aerobiku, zwariowany dziadek-wymiatacz (który uważa, że MTV to spisek mający na celu ogłupienie ludzkości, ale horrory i monster-movies są pouczające i szkolą do survivalu) czy sexy gospodyni horrorów w stylu Vampiry. No właśnie, ci co mówią że to film "tak zły, że aż dobry" nie wiem czym oglądali. Nikt z twórców nie tworzył tego z myślą że to będzie kolejny The Thing. Ewidentnie to miała być durna komedia wyśmiewająca ówczesne tropy w amerykańskim kinie sf. Siostra bardziej wygląda jak spoof ejtisowej mody, nie mówiąc o jej chłopaku (w ogóle wszyscy mają dezaprobatę na jego widok łącznie z małoletnim bratem). I nie wiem czy w latach 80. to było cos faktycznie, ale dom głównych bohaterów jest pełen jakiejś erotycznej sztuki, a rodzice bawią się w swinging :D. I mam nieodparte wrażenie, że Jerry Orbach tworząc głos Płomyka do Pięknej i Bestii inspirował się jednym z owych swingersów - nie ma bata :). Poziom efektów specjalnych różny - pierwsze ujęcie na planetę (już nie, hehe) Pluton to oczywisty zestaw modelowy czyjegoś dziecka, a zewnętrze domu Puttermanów to oczywiste studio, a i ktoś nie przyłożył się do charakteryzacji kosmity, bo brak łączeń z lateksem. Ale mięchowaty potwór już wykonany jest przyzwoicie. Gdyby usunąć nawiązania do swingersów, wyedytować te zbereźne dzieła sztuki (z dzisiejszym CGI to możliwe) i co bardziej drastyczniejsze momenty, to można puszczać bez obaw w niedzielę na Polsacie w pasmie familijnym :). Problem byłby z zakończeniem - serio, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. 8/10 Na deser piosenka tytułowa: RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 19-10-2022 Jak jestem fanem takiego kinowego śmietnika, tak ten tytuł nawet rozpatrywany w tej kategorii jest zwyczajnie chujowy. Gdzie mu do takiego Blood Diner. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 20-10-2022 The Poughkeepsie Tapes - kolega z pracy polecił ten film. A, że dokument (nawet fałszywy) to niecodzienność w kinie grozy, i chciałem być różnorodny w tym miesiącu, to oglądam. Pochwalę twórców za pomysł i umiejętne sprzedanie iluzji dokumentu o faktycznym seryjniaku z upodobaniem do snuff movie. Wygląd, wypowiedzi ekspertów i świadków, styl - spokojnie dałoby się nabrać. O właśnie, gra aktorska była świetna. W jednym aspekcie technicznym ilustracja pryska - tematem są kasety VHS, na których killer uwiecznił swe zbrodnie i sporo tych scen pokazują – jest to format 16:9 jak reszta filmu. Naprawdę mogli dać format 4:3. No i czasami zdradza się, że to materiał przerobiony w adobie na VHS, bo czasem obraz jest zbytnio ostry. I sceny mordów zbyt długie i częste, szczególnie że widz się przyzwyczaja. Aczkolwiek kilka scen jest creepiastych - zwłaszcza jak morderca porwał kobietę na "policjanta" czy jest ujęcie na związaną ofiarę, a morderca kroczy na czworaka w podwójnej masce jak jakiś stwór. Spokojnie można przeznaczyć prawie półtorej godziny. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 20-10-2022 Cat People (1942). Początkowo miałem wątpliwości, czy oglądam właściwy film, bo wszystko nosiło znamiona zwykłej obyczajówki i romansu, ale im dalej, tym było lepiej - karty były stopniowo odkrywane, jak to się ładnie mówi, wątki zyskiwały drugie dno i głębię, a atmosfera gęstniała coraz bardziej i bardziej. Kotki i inne zwierzęta bardzo fajne, nawet jump scare się pojawił i wziął mnie z zaskoczenia, chyba pierwszy w historii kina tak bezpośrednio zaserwowany, bo nie przypominam sobie czegoś podobnego w innych filmach z tych czasów czy dawniejszych: :) W ogóle obie panie, Irena i Alice, są przecudowne i mógłbym patrzeć na nie godzinami: nie są to jednak typowe pannice, których role ograniczają się bycia obiektem uczuć, czy malowniczego krzyku i omdlewania w ramionach mężczyzn, o nie. I jedna, i druga mają tutaj naprawdę pole do popisu, chociaż siłą rzeczy to Irena wygrywa, bo jest główną bohaterką. Nieśmiała, cichutka szara myszka zafiksowana na punkcie historii swego kraju, wioski i legendy, jaka się z tym wiąże - przepięknie jest ukazane jak zmienia się z myszki w kocicę właśnie, wściekłą i gotową rzucić się do gardła. Sztos horror. 8/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Lashly - 20-10-2022 Moim ulubionym filmem Val Lewtona jest The Body Snatcher z 1945. Fenomenalna sceneria. Edynburg lata 30. XIX wieku, mgła, mrok, puby oraz Boris Karloff (i Lugosi w małej rólce). Luźno zainspirowany sprawą Burke'a i Hare'a, wykopujących zwłoki a potem zabijających ludzi by dostarczyć świeżych zwłok doktorowi Knoxowi. Czysta, klasyczna, gotycka makabra. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 20-10-2022 ![]() Barbarian Queen (1985) Wspaniały film. Daję 3/10. Za cycki. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 21-10-2022 Tagline mocarny :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 21-10-2022 Odrażający Dr Phibes - tym razem cuś z filmografii Vincenta Price’a (Maska Czerwonego Moru to przede wszystkim Corman i Poe - nie liczy się!). Kolejny po I Was a Teenage Werewolf obraz spooktoberu, z którym wcześniej zapoznały Horrendalne Horrory. I dziś dowiedziałem się przypadkiem, że okazała się to też produkcja Amicus Productions, która w latach 70. natłukła sporo horrorów, głównie antologicznych. Więc tym samym dałem im zarzuconą szansę. Początek w dechę - tytułowy bohater ubrany jak Ponury Żwiniarz wyłania się wśród fikuśnych organów, potem odpala animatroniczne figury, co zwykle są na świątecznych festynach, a potem po wzmożeniu tej psychodeli pojawia się jakaś Królowa Śniegu. Wszystko bez słów. Ogólnie pierwsze 10 minut bierze do serca zasadę show don’t tell. I sporo tu cichych momentów związanych z Phibesem. Złoczyńca też niejednoznaczny. Gościu morduje każdą z ofiar inspirując się egipskimi plagami (chociaż nie kojarzę, by Mojżesz zesłał najbardziej uroczo wyglądające nietoperze do wysysania krwi), jednak nie robi tego bezzasadnie i można zrozumieć jego motywację. Też zaskakująco, że choć ma tytuł doktora, to doktorat ma z muzyki i teologii, a nie chemii czy fizyki jak to w zwyczaju mają filmowi źli doktorzy. Oczywiście Vincent Price jak zawsze się wywiązał i poradził aktorsko, gdyż jego postać w scenariusza ma jeden wyraz twarzy. W ogóle sporo podobieństw widzę do innej roli Price'a House of Wax - też tam złoczyńca wzbudza sympatię, mial paskudny wypadek i w ostatniej scenie widać jego prawdziwą twarz. I finał z z synem Vesaliusa musiał być inspiracją dla Jamesa Wana przy Pile. Film opisano jako czarną komedię, ale nie wiem co tam było komediowego. Jedyny taki humorystyczny motyw, to jak Terry-Thomas ogląda gorącą laskę i trzęsie się jak Benny Hill. I może jak przełożony policji tam rozbija się za ekranem i jak transportują kolesia przebitym jednorożcem. No i sporo tu dłużyzn. I widać, że charakeryzacja to charakteryzacja. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 21-10-2022 VHS'99 (2022) to chyba najgorszy film tegorocznego maratonu. Ze wszystkich opowiastek tylko jedna naprawdę przypadła mi do gustu i wydaje się w pełni wykorzystywać potencjał kaset wideo, kamer oraz epoki - reszta to albo totalna głupota robiona jak najtańszym kosztem, albo bzdurka, która ma kilka fajnych elementów. 3/10 to i tak za dużo. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 21-10-2022 Widziałem tylko poprzednią i tam każda historyjka była dobra. Slyszalem, że to najlepsza część więc innych nie oglądałem. (21-10-2022, 08:49)simek napisał(a): Tagline mocarny :) Plakat i tagline są lepsze od filmu. Bo ten wygląda jak jakiś bieda, półamatorski kobiecy Conan. |