Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 16-10-2022

Dziś rocznica wyboru Papieża-Polaka będącego wielkim ciosem dla komunistów (co prawda ten cios w praktyce okazał się lekkim klapnięciem, bo komuchy wciąż miały i mają się dobrze, a polski katolicyzm zraził do siebie wielu, czego mamy plew), więc jak uczcić ten triumf kościoła? Ano filmem krytykującym kościół. I to 16. tytułem mego halloweenowego maratonu.

Nie torturuj kaczuszki - Lucio Fulci. Ten też debiutuje u mnie w tym roku. Po potworach spopularyzowanych przez Universal Pictures w latach 30. ubiegłego wieku coś bliższego rzeczywistości.

Początek już nastraja - cisza jedynie wzmagana śpiewem jakiegoś dzieciaka na słonecznej autostradzie i podejrzana megiera wykopuje szkieletu dziecka - fuuu….
Choć po tym jest sekwencja przypominająca perypetie z jakiegoś sitcomu o rozwiązłych Januszach i Grażynach, a potem jacyś Hyzio, Dyzio i Zyzio je podglądają. I Zyzio na zlecenie matki zanosi soczek gołej lafiryndzie.

Trochę to takie włoskie W11, bo lwia część to karabinierzy prowadzący śledztwo w sprawie zabijania dzieci. Scen z wiodącą parą jest dosyć mało, zwłaszcza że oni mają robić za głównych bohaterów. Ale to też dobry zabieg ze względu na charakter scenariusza. Ten oferuje wiele zwrotów akcji. Sądzi człowiek, że będzie miał do czynienia z czymś nadnaturalnym. Potem Barbara Bouchet gra niezłą harpię ujawniającą ciągoty do małych dzieci. Naprawę czułem się niekomfortowo i myślałem w duchu "w sumie kobieta-pedofil to też rzadkość w kinie". Ale jak mnie nauczył Ptak o kryształowym upierzeniu prawdziwa tożsamość mordercy w giallo to najmniej spodziewana osoba. I podobnie jest u Fulciego.

Odczuwa się klimat (bardzo) syfnego miasteczka, na pozór normalnego. Policja wprost mówi, że pierwszy podejrzany nie mógł zabić chłopaka, a lokalna wiedźma to tylko lokalne plotki, nawet jak przyznaje się do morderstwa (zaś czarownicy są akceptowani, jeśli służą Bogu). Nawet ksiądz to spoko ziomek i nie gwałci dzieci. Jednak w powietrzu wisi nieuchronne, a mieszkańcy do pewnych kwestii też zachowują się fanatycznie. Sceny gore dość zdawkowe, podobnie muzyka, ale gdy się pojawiają... no panie! Muzyka dość ostra i wzmagająca klimat grozy, a produkcja nie żałuje czerwonej farby i widoku roztrzaskiwanej do kości głowy.

Podejrzewam, że reżyser dopiero co się rozkręca, ale jestem na "tak" odnośnie reszty twórczości.

8/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 16-10-2022

Cytat:Lucio Fulci.
Hotel siedmiu bram i Zombi pożeracze mięsa polecam. Fenomenalne filmy, a muzyczka z tego drugiego... <3



RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 16-10-2022

Dzięki za polecajki. Choć grafik na październik jest zapełniony, to dzięki za polecajki i pewnością je obczaję (Zombiaki prędzej czy później chcę zaliczyć).

(15-10-2022, 21:27)Lashly napisał(a): Frankenstein Meets the Wolf-Man (1943) - Początek crossoverów, protoplasta dzielonych universów. Jeden z czterech takich filmów i chyba najlepszy.
W tym uniwersum miał być jeszcze Wolfman vs. Dracula, kręcony w technicolorze:
https://cinemassacre.com/wolfman-vs-dracula-unreleased-episode-20/


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Lashly - 16-10-2022

https://www.tapatalk.com/groups/monsterkidclassichorrorforum/magic-image-scripts-from-the-crypt-alternate-histo-t77399-s20.html
Według ekspertów to prawdziwy skrypt choć pewnie daleki był od produkcji. Najbardziej żal tego War Eagles od Willisa O'Briena. Amerykański gotyk jest na pewno wyjątkowy, ale niestety rozwinął się na trupie filmów fantasy z animacją poklatkową ponieważ ze względu na kryzys studia wolały inwestować w tanie projekty. Było tyle planów na całą serię a niewiele co z tego powstało King Kong wyprzedzał swoją epokę o 20 lat. Konkretnie 20 lat, 3 miesiące i 12 dni.

Teraz zmieniam zupełnie klimat i oglądam klasyki lat 50 i dalej. Część oglądałem wcześniej jak The Blob. Niestety chociaż to praktycznie kapsuła czasu i chyba nie sposób znaleźć filmu, który bardziej by odpowiadał wyobrażeniem o tej dekadzie to sporo w nim marnowania czasu. Jednak najlepsze zachodnie monster movies z lat 50. to Them! czyli Aliens Camerona w wersji retro.
Teraz oglądam jakiś syf od Cormana a nastepnie Abominable Dr. Phibes, bo jest to jeden z nielicznych klasyków z Vincentem Pricem, które do tej pory omijałem a jego to można oglądać w czymkolwiek. Mało jest aktorów, którzy tak podnoszą wartość wszystkiego w czym się znajdują samą swoją obecnością.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 17-10-2022

Te recenzje horrorów to byście dali do... Horrorów.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 17-10-2022

Jak tematy są, to dajemy, jak nie, to wrzucamy tu, do krótkiej piłki, bo to głównie minirecenzje :) w przyszłym roku może założę odpowiedni temat, w stylu "spooktober 2023" czy coś na taki miesięczny maraton.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Gieferg - 18-10-2022

(24-08-2022, 23:23)Krismeister napisał(a): O wiele lepiej te tematykę przedstawił niedawno obejrzany przeze mnie "Boogie Nights".

Boogie Nights to kompletnie inny film, który tak naprawdę pokazuje zupełnie co innego (inne czasy, inna perspektywa), trudno więc mowić, że lepiej przedstawia tematykę, natomiast na pewno jest lepszym filmem (choć "Pleasure" w sumie nie było złe).


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 18-10-2022

Wczoraj:
Trench 11, 2017: końcówka pierwszej wojny, brytyjski wywiad wpadł na trop niemieckiego bunkra innego niż wszystkie, wysyła ekipę by sprawdziła o co chodzi, czyli typowe niemieckie eksperymenty i dzielni alianci próbujący powstrzymać zło. Takie sobie, ale raz, że całkiem klaustrofobiczne to jest, a dwa dość sporo namacalnego gore jest. To jednak trochę mało, więc tylko. 4/10
Dziś:
Ouija, origin of evil, 2016: córka oszustki udającej medium okazuje się prawdziwym medium i... ależ to było dobre! Gdyby nie obrzydliwe cgi w paru ujęciach i nudne, bezsensowne motywy oklepane po wielokroć, byłoby dużo lepiej. Wygląda to i brzmi wspaniale, stylizacja jest niemal absolutna, ciuchy, fryzury, wnętrza (są nawet charakterystyczne znaczki w prawym górnym rogu!) cieszą zmysły, a jakieś 3/4 filmu to b. dobra, nastrojowa robota z rosnącym napięciem, które niestety wykłada się przez niezliczone klisze (jak ściąganie kołdry w nocy, czy rozdziawiona morda, albo nagłe i niekontrolowane ruchy czy widniejące na granicy pola widzenia postaci, by rzec o kilku) i smętną końcówkę, zrobioną chyba tylko po to by pasować do pierwszego filmu. 7/10, wymaga parę poprawek, ale jako film z nawiedzonym gówniarzem sprawdza się :)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 18-10-2022

Wczoraj Stephen King i jego Creepshow, dzisiaj Edgar Allan Poe i jego: 
 

Maska Czerwonego Moru (1964) - zachciało mi się zerknąć na jedną z adaptacji Poego od Rogera Cormana, zważywszy na zaskakująco pochlebne opinie. To padło na ów tytuł. Jestem mile zaskoczony przyzwoitym wyglądem. Jak na robiony po taniości film (bo to Corman) to naprawdę dobrze wygląda począwszy od kostiumów z epoki (niech Mental ogląda, bo to film dziejący się w średniowieczu, gdzie noszą bardzo kolorowe ciuszki) po scenografię. Oczywiście można domyśleć niektórych trików - np. jak kolo w czerwonym habicie zmienia kolor róży, to wiadomo, że kamera dostała czerwony filtr, ale efekt przekonywujący ponieważ owa róża była na czerwonym tle. Karły zaś ewidentnie są dubbingowane.

Jak tak jak oglądałem z początku dziwiłem się, że Polska nie sprowadziła tego filmu do kin (jak to zrobiła np. z Krukiem tego samego pana), bo temat nośny w komunie - zdemoralizowani bogacze palący wieśniaków, gore mało, na podst. uznanych klasyków... Dobra, sporo jest o Bogu i bad guye są satanistami, ale podejrzewam że nawet kacykowie też nie przepadali za takimi osobnikami. Potem oglądałem film i jak Juliana zostaje zadziobana przez orła. No, juchy od cholery i trochę. I potem jak w finale wszyscy są pokryci czerwoną posoką - no... musiało to robić wrażenie / wzbudzać obrzydzenie. Serio, nie spodziewałem tyle krwi w filmie z tamtego okresu.

Vincent Price znakomity jako okrutny władca zabijający dla własnego rozbawienia. Ale potrzebna jest równowaga we wszechświecie. I aktorka grająca Francescę... O jeny, ale drewno. Jeszcze mówi swe kwestie z takim tonem jękliwej nastolatki. Podobnie jak jej gach urwany rodem z bajki o Jasiu i łodydze fasoli, który zaskakująco ma mało do roboty w finale.

Scenariusz zawiera trafnych spostrzeżeń. Że Bóg niekoniecznie musi być sprawiedliwy, a także że często nie masz wpływu na wielkie rzeczy. 

7,5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 19-10-2022

The Seventh Victim (1943). Skromniutki, bo trwający troszkę ponad godzinę film o siostrzanej miłości i sekcie, będący czymś w rodzaju kryminału noir zmieszane z okultystycznym horrorem. Jest tu wszystko, co powinno być w takim filmie: tajemnicze zaginięcie, śledztwo, prywatny detektyw, nagła śmierć, niewypowiedziane groźby, sekciarskie tło, narastająca paranoja, widmo śmierci... ale czegoś zabrakło. Nic wielkiego, we wprawniejszych rękach pewnie byłoby tu arcydzieło, a tak jest tylko dobrze. 7/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 19-10-2022

Jak to bywało w Halloween zawsze musiał być ten jeden gniot/komediowiec oglądany przede wszystkim dla beki z kumplami. Więc 19. tytułem mego maratonu jest:

TerrorVision - normalnie podaję polski tytuł, ale ten jest tak kiepski i generyczny, jak tylko się da. Potwór z kosmosu - toż tytuł pasujący do pierwszego lepszego shlocka z lat 50., a nie ejtisowa komedia o mutantach z innego wymiaru przechodzących przez sygnał ziemskiego telewizora polujące na różne archetypy z ejtisów - chłopiec będący fanem horrorów, jego zdzirowata siostra myśląca tylko o MTV i imprezach, jej bad-boyowy chłopak rockers, matka będąca fanatyczką aerobiku, zwariowany dziadek-wymiatacz (który uważa, że MTV to spisek mający na celu ogłupienie ludzkości, ale horrory i monster-movies są pouczające i szkolą do survivalu) czy sexy gospodyni horrorów w stylu Vampiry.

No właśnie, ci co mówią że to film "tak zły, że aż dobry" nie wiem czym oglądali. Nikt z twórców nie tworzył tego z myślą że to będzie kolejny The Thing. Ewidentnie to miała być durna komedia wyśmiewająca ówczesne tropy w amerykańskim kinie sf. Siostra bardziej wygląda jak spoof ejtisowej mody, nie mówiąc o jej chłopaku (w ogóle wszyscy mają dezaprobatę na jego widok łącznie z małoletnim bratem). I nie wiem czy w latach 80. to było cos faktycznie, ale dom głównych bohaterów jest pełen jakiejś erotycznej sztuki, a rodzice bawią się w swinging :D. I mam nieodparte wrażenie, że Jerry Orbach tworząc głos Płomyka do Pięknej i Bestii inspirował się jednym z owych swingersów - nie ma bata :).

Poziom efektów specjalnych różny - pierwsze ujęcie na planetę (już nie, hehe) Pluton to oczywisty zestaw modelowy czyjegoś dziecka, a zewnętrze domu Puttermanów to oczywiste studio, a i ktoś nie przyłożył się do charakteryzacji kosmity, bo brak łączeń z lateksem. Ale mięchowaty potwór już wykonany jest przyzwoicie.

Gdyby usunąć nawiązania do swingersów, wyedytować te zbereźne dzieła sztuki (z dzisiejszym CGI to możliwe) i co bardziej drastyczniejsze momenty, to można puszczać bez obaw w niedzielę na Polsacie w pasmie familijnym :). Problem byłby z zakończeniem - serio, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy.

8/10

Na deser piosenka tytułowa:



RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 19-10-2022

Jak jestem fanem takiego kinowego śmietnika, tak ten tytuł nawet rozpatrywany w tej kategorii jest zwyczajnie chujowy. Gdzie mu do takiego Blood Diner.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 20-10-2022

The Poughkeepsie Tapes - kolega z pracy polecił ten film. A, że dokument (nawet fałszywy) to niecodzienność w kinie grozy, i chciałem być różnorodny w tym miesiącu, to oglądam. Pochwalę twórców za pomysł i umiejętne sprzedanie iluzji dokumentu o faktycznym seryjniaku z upodobaniem do snuff movie. Wygląd, wypowiedzi ekspertów i świadków, styl - spokojnie dałoby się nabrać. O właśnie, gra aktorska była świetna.

W jednym aspekcie technicznym ilustracja pryska - tematem są kasety VHS, na których killer uwiecznił swe zbrodnie i sporo tych scen pokazują – jest to format 16:9 jak reszta filmu. Naprawdę mogli dać format 4:3. No i czasami zdradza się, że to materiał przerobiony w adobie na VHS, bo czasem obraz jest zbytnio ostry. I sceny mordów zbyt długie i częste, szczególnie że widz się przyzwyczaja. Aczkolwiek kilka scen jest creepiastych - zwłaszcza jak morderca porwał kobietę na "policjanta" czy jest ujęcie na związaną ofiarę, a morderca kroczy na czworaka w podwójnej masce jak jakiś stwór.

Spokojnie można przeznaczyć prawie półtorej godziny.

7/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 20-10-2022

Cat People (1942). Początkowo miałem wątpliwości, czy oglądam właściwy film, bo wszystko nosiło znamiona zwykłej obyczajówki i romansu, ale im dalej, tym było lepiej - karty były stopniowo odkrywane, jak to się ładnie mówi, wątki zyskiwały drugie dno i głębię, a atmosfera gęstniała coraz bardziej i bardziej. Kotki i inne zwierzęta bardzo fajne, nawet jump scare się pojawił i wziął mnie z zaskoczenia, chyba pierwszy w historii kina tak bezpośrednio zaserwowany, bo nie przypominam sobie czegoś podobnego w innych filmach z tych czasów czy dawniejszych:
:)
W ogóle obie panie, Irena i Alice, są przecudowne i mógłbym patrzeć na nie godzinami: nie są to jednak typowe pannice, których role ograniczają się bycia obiektem uczuć, czy malowniczego krzyku i omdlewania w ramionach mężczyzn, o nie. I jedna, i druga mają tutaj naprawdę pole do popisu, chociaż siłą rzeczy to Irena wygrywa, bo jest główną bohaterką. Nieśmiała, cichutka szara myszka zafiksowana na punkcie historii swego kraju, wioski i legendy, jaka się z tym wiąże - przepięknie jest ukazane jak zmienia się z myszki w kocicę właśnie, wściekłą i gotową rzucić się do gardła. Sztos horror. 8/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Lashly - 20-10-2022

Moim ulubionym filmem Val Lewtona jest The Body Snatcher z 1945. Fenomenalna sceneria. Edynburg lata 30. XIX wieku, mgła, mrok, puby oraz Boris Karloff (i Lugosi w małej rólce). Luźno zainspirowany sprawą Burke'a i Hare'a, wykopujących zwłoki a potem zabijających ludzi by dostarczyć świeżych zwłok doktorowi Knoxowi. Czysta, klasyczna, gotycka makabra.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 20-10-2022

[Obrazek: MV5BYmUwYWI5YzQtOGQ1ZC00OGY4LWFmNzEtZTc3...@._V1_.jpg]

Barbarian Queen (1985)


Wspaniały film. Daję 3/10. Za cycki.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 21-10-2022

Tagline mocarny :)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 21-10-2022

Odrażający Dr Phibes - tym razem cuś z filmografii Vincenta Price’a (Maska Czerwonego Moru to przede wszystkim Corman i Poe - nie liczy się!). Kolejny po I Was a Teenage Werewolf obraz spooktoberu, z którym wcześniej zapoznały Horrendalne Horrory. I dziś dowiedziałem się przypadkiem, że okazała się to też produkcja Amicus Productions, która w latach 70. natłukła sporo horrorów, głównie antologicznych. Więc tym samym dałem im zarzuconą szansę.

Początek w dechę - tytułowy bohater ubrany jak Ponury Żwiniarz wyłania się wśród fikuśnych organów, potem odpala animatroniczne figury, co zwykle są na świątecznych festynach, a potem po wzmożeniu tej psychodeli pojawia się jakaś Królowa Śniegu. Wszystko bez słów. Ogólnie pierwsze 10 minut bierze do serca zasadę show don’t tell. I sporo tu cichych momentów związanych z Phibesem. 

Złoczyńca też niejednoznaczny. Gościu morduje każdą z ofiar inspirując się egipskimi plagami (chociaż nie kojarzę, by Mojżesz zesłał najbardziej uroczo wyglądające nietoperze do wysysania krwi), jednak nie robi tego bezzasadnie i można zrozumieć jego motywację. Też zaskakująco, że choć ma tytuł doktora, to doktorat ma z muzyki i teologii, a nie chemii czy fizyki jak to w zwyczaju mają filmowi źli doktorzy. Oczywiście Vincent Price jak zawsze się wywiązał i poradził aktorsko, gdyż jego postać w scenariusza ma jeden wyraz twarzy. W ogóle sporo podobieństw widzę do innej roli Price'a House of Wax - też tam złoczyńca wzbudza sympatię, mial paskudny wypadek i w ostatniej scenie widać jego prawdziwą twarz. I finał z z synem Vesaliusa musiał być inspiracją dla Jamesa Wana przy Pile.

Film opisano jako czarną komedię, ale nie wiem co tam było komediowego. Jedyny taki humorystyczny motyw, to jak Terry-Thomas ogląda gorącą laskę i trzęsie się jak Benny Hill. I może jak przełożony policji tam rozbija się za ekranem i jak transportują kolesia przebitym jednorożcem. No i sporo tu dłużyzn. I widać, że charakeryzacja to charakteryzacja.

7/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 21-10-2022

VHS'99 (2022) to chyba najgorszy film tegorocznego maratonu. Ze wszystkich opowiastek tylko jedna naprawdę przypadła mi do gustu i wydaje się w pełni wykorzystywać potencjał kaset wideo, kamer oraz epoki - reszta to albo totalna głupota robiona jak najtańszym kosztem, albo bzdurka, która ma kilka fajnych elementów.
3/10 to i tak za dużo.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 21-10-2022

Widziałem tylko poprzednią i tam każda historyjka była dobra.
Slyszalem, że to najlepsza część więc innych nie oglądałem.


(21-10-2022, 08:49)simek napisał(a): Tagline mocarny :)


Plakat i tagline są lepsze od filmu.
Bo ten wygląda jak jakiś bieda, półamatorski kobiecy Conan.