Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola (/Thread-Lost-in-Translation-2003-re%C5%BC-Sofia-Coppola--1492)

Strony: 1 2 3 4 5 6


RE: między słowami/lost in translation 2003 - Gal Anonim - 28-08-2015

W ogole odnosze wrazenie, ze military chcial z siebie tutaj zrobic troche ofiare, ktorej wszyscy zabraniaja nie lubic tego filmu. ;) Ale kocham go, bo jest unikalną lilia na tafli rzeki życia, jaką jest kosmos.


RE: między słowami/lost in translation 2003 - military - 28-08-2015

Mefisto, źle to odbierasz. Po prostu mam dość twoich fochów i agresywnego tonu. Naprawdę staram się unikać pisania o ludziach i pisać tylko o filmach - podczas gdy ty tu wbijasz i pierwszy zwrot do mnie kierujesz w takim tonie, jakbym ci zgwałcił matkę. I to już któryś raz z kolei. Naprawdę nie wchodzę tu po to, żeby się wkurzać. Za stary jestem na pyskówki w necie i za bardzo cenię swój czas, żeby tracić go na złoszczenie się, bo komuś nie podoba się moja opinia o filmie i musi mnie z tego powodu obrazić. Dlatego chętnie korzystam z narzędzi blokowania takich osób. Gieferga nie zablokowałem dlatego, że mi coś wytknął, tylko dlatego, że mnie denerwował i generalnie pisał w zaczepnym tonie. Od lat. Skoro i ty nie potrafisz się powstrzymać, nie komunikujmy się w ogóle. "Wyszło copywricisko z worka" - co to w ogóle ma być, już nawet czepiasz się mojego zawodu? Ale spoko, nie jestem zdenerwowany (bo i po co?), po prostu lecisz na listę blokowanych. Podejrzewam, że nie będziesz płakał z tego powodu, ja też nie. I wszyscy są szczęśliwi. Miłego życia.


RE: między słowami/lost in translation 2003 - Mefisto - 28-08-2015

(28-08-2015, 21:03)military napisał(a): Po prostu mam dość twoich fochów i agresywnego tonu.

Jebłem teraz xD Koleś wchodzi na forum, pisze pretensjonalnego, pełnego focha posta i teraz ma pretensję do innych, że niby oni fochują się na niego.



Cytat:podczas gdy ty tu wbijasz i pierwszy zwrot do mnie kierujesz w takim tonie, jakbym ci zgwałcił matkę.


Jakbyś mi zgwałcił matkę, to chyba jednak inaczej byśmy rozmawiali. :)


Cytat:Naprawdę nie wchodzę tu po to, żeby się wkurzać. 


Za to filmy oglądasz widzę dla full relaksu xD


Cytat:Za stary jestem na pyskówki w necie i za bardzo cenię swój czas, żeby tracić go na złoszczenie się, bo komuś nie podoba się moja opinia o filmie i musi mnie z tego powodu obrazić. Dlatego chętnie korzystam z narzędzi blokowania takich osób. Gieferga nie zablokowałem dlatego, że mi coś wytknął, tylko dlatego, że mnie denerwował i generalnie pisał w zaczepnym tonie. 


Ale wiesz, że warto zacząć od siebie? Włazisz na forum i piszesz pretensjonalne nonsensy, pełne żółci i jadu w takim tonie, jakby to tobie ktoś matkę zgwałcił, a potem widzisz problem w tym, że innym się to nie podoba. Od lat. 


Cytat:Ale spoko, nie jestem zdenerwowany (bo i po co?)


Nie no, w temacie o Lost in translation jesteś wprost ostoją pierdolonego spokoju xD Mistrz ZEN normalnie.


Cytat:Podejrzewam, że nie będziesz płakał z tego powodu.


Jebie mię to.


RE: między słowami/lost in translation 2003 - Gieferg - 28-08-2015

Witaj w klubie Mefisto, trzeba to chyba oblać :)

Cytat:Gieferga nie zablokowałem dlatego, że mi coś wytknął

A jednak wciąż mnie czyta! Alleluja!


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - ugh - 09-08-2024

Co kilka lat obowiązkowo robię sobie powtórkę, teraz okazja była szczególna, bo za miesiąc lecę do Japonii.

I cholera, za każdym yebanym razem film trafia w samo serducho. Klimat, muzyka, zdjęcia i performens obojga aktorów. Cud miód i orzeszki. Trudno o lepsze przedstawienie samotności, wyobcowania i poczucia, że jest się niepasującym puzzlem w zwiarowanym mieście, ze świecidełkami na każdym kroku i "dziwnie" zachowującymi się tubylcami.

Aż w końcu przypadkowo trafia się na bratnią duszę, która czuje się dokładnie tak samo. Mi w ich relacji podoba się to, że absolutnie nic nie jest wymuszone. Sądzę, że to zasługa improwizacji, która ponoć miała miejsce przy wielu scenach. Widać inteligencję i wyczucie Billa i Scarlett w sprzedaniu nam tej niesamowitej więzi, jaka narodziła się w tak krótkim czasie między Bobem i Charlotte. Aktorstwo, które umiejętnie to pokazuje widzom cenię najbardziej.

Oczywiście 10/10 i ta ocena nigdy nie zejdzie. Kiedyś obiecałem sobie, że spędzę noc w tym samym hotelu, chciałem to zrobić teraz, ale niestety mają remont i hotel jest zamknięty do 2025 roku. Ale ja tam jeszcze wrócę...


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - shamar - 09-08-2024

Kup mi używane majtki z automatu.


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - ugh - 09-08-2024

Nie wciągaj mnie w swoje fetysze:)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Dr Strangelove - 16-09-2025

No w końcu się udało!
Robiłem chyba z pięć podejść i za każdym razem nie dawałem rady dotrwać do końca, ale wczoraj się zaparłem, obejrzałem i skończyłem.
Jak można się domyślić nie trafiła do mnie ta historia i zachwytów tu nie będzie, ale przynajmniej zobaczyłem w końcu ten bez wątpienia kultowy (i piszę to bez złośliwości) film.

Tak, oczywiście ludzie sławni, bogaci albo choćby dobrze sytuowani mogą mieć i mają problemy, ale ciężko mi tutaj było wykrzesać z siebie jakiś entuzjazm. W ogóle Murray miał tu nominację do Oscara, ale jakbym ja miał już dawać, to dałbym Johansson. Jej postać przynajmniej wywołuje u mnie jakieś emocje i jest chyba po prostu ciekawsza i lepiej napisana oraz zagrana.

Niestety to ten przykład czysto subiektywnego kina, który do mnie nie trafił. Nie mam się tak naprawdę do czego przyczepiać i nie będę. Oceny też nie wystawiam. Ok, zobaczyłem, odhaczyłem i tyle.


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - simek - 16-09-2025

Z utęsknieniem czekam, aż obejrzysz doktorze jakiś film i napiszesz "wow, petarda! genialny, arcydzieło, oglądałem jak zahipnotyzowany, bawiłem się wyśmienicie, utożsamiałem się w 100% z bohaterami, wielkie kino!" :)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Dr Strangelove - 16-09-2025

Byłem ostatnio na "Amadauszu" w kinie więc:
Wow, petarda! genialny, arcydzieło, oglądałem jak zahipnotyzowany, bawiłem się wyśmienicie, utożsamiałem się w 100% z bohaterami, wielkie kino!"
Chociaż tutaj utożsamiałem się tylko z jednym bohaterem tak na marginesie.

Nie ma za co :)

PS. A wybieram się też na "Obcego", "Piknik pod wiszącą skałą" i na "Pociąg". 
Słyszałem że to niezłe filmy, może będę Cię mógł znowu zaskoczyć wysokimi ocenami!!!


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Mefisto - 16-09-2025

Jeśli Pociąg Ci nie podejdzie, to będziesz musiał zmienić awatar :)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Dr Strangelove - 16-09-2025

To chyba żart, którego przyznam uczciwie, nie rozumiem :)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Phlogiston2 - 16-09-2025

Chodzi o pociąg do Auschwitz?


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Dr Strangelove - 16-09-2025

Chodziło mi o "Pociąg" Kawalerowicza, ale nie wiem, może Marlon Brando miał jakieś związki z tym filmem?
Chyba, że zmiana awatara ma być karą za to, że mi ten film nie podejdzie?
No ale mam przeczucie, że może mi się spodobać ;)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - Mefisto - 16-09-2025

Aha, no tak - myślałem, że piszesz o Pociągu Frankenheimera, który jak najbardziej polecam :)


RE: Lost in Translation (2003) reż. Sofia Coppola - shamar - 16-09-2025

(16-09-2025, 15:25)Dr Strangelove napisał(a): Chodziło mi o "Pociąg" Kawalerowicza, ale nie wiem, może Marlon Brando miał jakieś związki z tym filmem?

To był "Pociąg zwany pożądaniem".
Gdzieś wyją ale nie wiesz w ktorym meczecie.