Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Captain America: The First Avenger (2011) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54)
+---- Wątek: Captain America: The First Avenger (2011) (/Thread-Captain-America-The-First-Avenger-2011--1811)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Captain America - The First Avenger. - Rozalia - 05-08-2011

No to lipa - w Bydgoszczy ani w Cinema ani w Multikinie. Zreszta lukając na repertuar, widze, ze juz wiekszosc filmow wchodzi tylko w wersjach 3d :/


RE: Captain America - The First Avenger. - Azgaroth - 05-08-2011

Dobrze, że nie planowałem seansu, bo u mnie też tylko 3D.


RE: Captain America - The First Avenger. - Snappik - 05-08-2011

W porządalu. Nie miałem specjalnych oczekiwań i pewnie dlatego bawiłem się dobrze. Pomimo wad, sucharów puszczanych z ust niektórych bohaterów (Tucci, kiedy zagrasz w czymś normalnym?) i przewidywalności (choć końcówka jest BARDZO dobra!) Keptejn Ameryka jako całość wypada lepiej niż Thor, ale gorzej niż Iron Man. Design, scenografie, akcja - świetna, choć nieco rzemieślnicza robota. Naziści to wypierdki, znaczy się nazywani są tak dla zasady bo swastyki tu nie zobaczycie, a Red Skull w ludzkiej postaci nosi czapkę z jakimś dziwnym emblematem. Sam też nie jest jakimś super ciekawym villainem, a niektóre ideologiczne wstawki (Heil Hydra - dno) tylko pogłębiają dół, w którym Weaving i jego postać się znajdują. Na szczęście druga strona wykonana jest i zagrana lepiej. Evans w obu wcieleniach daje radę, Atwell to przeseksowna agentka w czerwonej sukience, Cooper jako Stark ma to "coś", Jones gra Jonesa czyli jest ok. Nie brakuje też głupot w stylu "atakujemy całym sztabem, agentami i generałami".

Dobry film na spędzenie wieczoru. 6,5/10


RE: Captain America - The First Avenger. - EL-Kal - 05-08-2011

Cytat:znaczy się nazywani są tak dla zasady bo swastyki tu nie zobaczycie

Ale wiedziałeś, że oglądasz film rozgrywający się w Marvel Universe, a nie Real Life Europe? http://en.wikipedia.org/wiki/HYDRA


RE: Captain America - The First Avenger. - Snappik - 05-08-2011

Tym bardziej szkoda, bo film na tym traci. Pewne rzeczy, nawet w kinie PG-13 powinno się pokazywać, modyfikować na potrzeby produktu kinowego. Heil Hydra to jakiś debilizm.


RE: Captain America - The First Avenger. - Huntersky - 05-08-2011

Jeżeli kino to świat kuchni, Kapitan Ameryka to hamburger, ale przyrządzony przez najlepszych francuskich kuchmistrzów. Naprawdę urzeka swoim ciepłym tonem i świetnym vintage'owym klimatem.

Historia Steve'a Rogersa faktycznie wciąga i nawet wzrusza, mimo, że to wszystko już gdzieś było. Ekipa odwaliła dobrą robotę, z Evansem na czele, ale szczególnie podobała mi się Hayley Atwell i jej rosnące zauroczenie Rogersem i to, zdaje się, jeszcze tym chuderlawym.

Najlepsze jest to poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu i zrobione bez przesady. Kapitan nie jest efekciarski ani zbyt patetyczny (a nawet w ogóle - jak na film z biegającą flagą amerykańską w roli głównej). Jak Steve cechuje go prostota, z wyraźnym podziałem na dobro i zło, okraszony wyrazistymi postaciami.

Co poszło nie tak? O ile pierwsze 2/3 filmu jest praktycznie idealne, tak pozostała część odstaje od reszty, mimo sporej ilości wszelkiej maści akcji. Rzecz w tym, że brak jakiegoś nadrzędnego celu do którego zmierza - samo ,,musimy rozwalić Hydrę" to nieco za mało. Weaving wygląda świetnie jako Red Skull, ale jest za mało demoniczny i tak naprawdę poza aparycją nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Drugi Vader to to nie jest. Brakowało mi też jakiegoś większego poczucia niebezpieczeństwa i pokazania chwil słabości Kapitana. Indy'ego przynajmniej postrzelili i zabrali mu statuetkę.
Na szczęście świetna końcówka i epilog jakoś te słabości zamazują.

Podsumowując - Amerykański Kapitan to świetny film, równie dobry co Iron Man, a może i nawet lepszy. I co najważniejsze to godny kontynuator kina w stylu trylogii Indiany Jonesa i starych Star Warsów. O.

9/10


RE: Captain America - The First Avenger. - Craven - 05-08-2011

Bawiłem się doskonale, są pewne niedociągnięcia, Red Skull bez szału, ale ogólnie kawał kapitalnego kina. Zdecydowanie z filmów przed-avengersowych staje na podium z Iron Manem albo jest tuż za nim. Humor, steampunk, naziści, no i fajny, czysty jak łza bohater.

8/10 lekką ręką.

PS. Rzeczywiście to najlepsza konwersja do 3D jaką widziałem. Jadąc na film wymyśliłem złośliwostkę, że to będzie 2.5D a tu niespodzianka.


RE: Captain America - The First Avenger. - EL-Kal - 05-08-2011

Cytat:steampunk

Dokładnie to dieselpunk. Tutaj nie para jest motorem napędowym ogromnego skoku technologicznego, ale silniki dieselowe i mechanizmy oparte na elektryczności:

http://conceptart.org/forums/attachment.php?attachmentid=223630&stc=1&d=1193150173

http://2.bp.blogspot.com/_mgyYTW2w19c/TAGDEw3_AoI/AAAAAAAAIuA/6CbXj3lbxCE/S1600-R/Arrival_in_Utopia_by_Lipatov+600.jpg


RE: Captain America - The First Avenger. - Huntersky - 05-08-2011

Najlepsza konwersja 3D? Chyba dlatego, że nic się nie rozmazuje, bo jakąkolwiek głębię rzadko udało mi się dojrzeć. ;)


RE: Captain America - The First Avenger. - Craven - 05-08-2011

(05-08-2011, 17:00)EL-Kal napisał(a):
Cytat:steampunk
Dokładnie to dieselpunk.

Dokłedniej to aliens-from-outer-space-punk, bo sprzęt śmiga na świecące trybko z Asgardu.




RE: Captain America - The First Avenger. - Akaki - 06-08-2011

Skoro Team America (;)) potrafi się tak teleportować po całej Europie i rozwalać kolejne bazy Hydry, to czemu Krzyś nie skoczy do samego Berlina na żywo odstawić scenkę z nokautem Hitlera? Dlaczego żołnierze Hydry wyposażeni w pukawki operujące mocą Asgardu są jeszcze głupsi i mniej skuteczni niż kitowcy z Power Rangers? Dlaczego scenka z motocyklem w lesie jest zerżnięta z Powrotu Jedi? Dlaczego Tommy Lee "Ekspresja" Jones gra jakby mu kazali pod groźbą pręgierza? I gdzie tu wszędzie motywacja Red Skulla? Gdyby po filmie hasał sarkastyczny czerwony mięśniak ze spiłowanymi rogami a film nazywał się Hellboy 3 to nie miałbym pretensji. Ale jak dla mnie - konwencja od momentu wystawy "1943" jest nietrafiona.

Początek filmu świetny, za to potem...


RE: Captain America - The First Avenger. - Mefisto - 08-08-2011

Bardzo fajny, komiksowy, lajtowy film - właściwie idealny Cpt. America, naprawdę nie spodziewałem się, że może być tak dobrze, choć pewnie w rękach kogoś innego niż JJ wyszedłby nieco lepszy film. A tak wszystko jest właściwie od linijki - zbytnio to nie przeszkadza, no ale.

Plusy:
- aktorzy - obsadzeni świetnie, Evans urodził się do tej roli; Weaving jak zawsze potrafi przykuć do ekranu, nieważne co ma na ryju; Tommy dzierży najlepsze teksty w filmie, a Hayley Atwell... cóż, powiedzmy, że w scenie, w której pokazuje się w czerwonej sukni co nieco się ożywiło i urosło ;) Piękna kobita, a rolę miała z odpowiednim pazurem. Drugi plan też niezły. No i jest chemia między obsadą.

- efekty - nie było przeładowania CGI, a wszelkie komputery wyglądały albo ok albo bardzo dobrze, na plus fakt, że jest tu sporo autentycznej kaskaderki; niziołek Evans absolutnie nie irytuje jak w trailerze

- humor - po prostu sympatyczny i zawsze w odpowiednich momentach

- patos - j.w., z tym, że nie było czuć przeładowania nim, jak np. u Baya

- muzyka - Silvestri w formie, szczególnie wszelkie sceny glorii i zwycięstwa wypadają miodnie pod tym względem

- ponad 2 godziny i właściwie nie nuży, a w niektórych momentach chciałoby się więcej (ataki na lokacje Hydry pokazane jako montaż zdecydowanie nie spełniają swego zadania, zdolności Ameryki też nie zostają w pełni ukazane)

- kilka scen, jak np. ta z małym bombowcem to solidny oldschool i miód dla oczu

- fajne ukazanie "narodzin" Kapitana w popkulturze

Minusy:

- j.w. czyli brak rozwinięcia pewnych wątków, postaci, etc.

- finał - Schmidt taki badass, a tu 5 minut i po krzyku

- parę scen tzw. nastrojowych, które nie do końca wyszły

- kilka głupotek, ale nic, co by w świecie komiksu mocno raziło


generalnie solidne 8 / 10 i chętnie dodam w przyszłości do kolekcji


RE: Captain America - The First Avenger. - Huntersky - 08-08-2011

Co ciekawe, to chyba jedyny PG-13 film, w którym można zobaczyć przelot człowieka przez wirnik samolotu. Krwawy.


RE: Captain America - The First Avenger. - Mefisto - 09-08-2011

Ano, kolejna PG-13 produkcja w ostatnich latach, w której bez kozery pokazuje się krew i bardzo dobrze. Może w końcu dokonują się jakieś zmiany w skostniałym empeała. Niemniej skoro już w temacie jesteśmy, to kojarzę podobne sceny choćby w pierwszym Indym (choć to czasy jeszcze sprzed obecnego rankingu wiekowego) oraz w Firefly (choć tam chyba krwi nie było tak widać).


RE: Captain America - The First Avenger. - Craven - 09-08-2011

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uHNZDRF4-v0[/youtube]

Fajny ten OST.


RE: Captain America - The First Avenger. - wujo444 - 10-08-2011

No żesz... 2 mój seans w "3d" i po raz kolejny ta technologia okazuje się zupełnie zbędna. Chętnie zobaczę filmy w 3D , ale jak one będą w 3D (hologramy), a nie sztuczką nakładania obrazów. Na razie to wygląda jak te rozkładane książeczki, gdzie niektóre obrazy są bliżej, inne dalej, a wszystko ciemne jak murzynich 4 literach.

A film? Znośny. Brakuje jednak jakiejś ciekawszej akcji, bo to co widzimy, to marna namiastka. Momentami mi się zbierało od farmazonów wygadywanych przez Evansa, przez cały film zabił chyba jednego nazistę, resztę ogłuszał. Za to świetny drugi plan - Schmidt groźny, Peggy sexi, ale charakterna (scena ze strzelaniem do tarczy- wow!), fajny Stark i Tommy Lee Jones - ten kradnie najlepsze linijki. Problem jest taki, że zagrożenia nie ma, w Hydrze są same patałachy, których rozwala mniej niż tuzin ludzi pomimo uzbrojenia z kosmosu (dosłownie i w przenośni, rozłożyło mnie czteropiętrowe działo samobieżne), a szef ze swoim wielkim planem czeka, aż zapuka do niego Cpt. America :) I to Heil hydra - wyobrażam sobie, jak dwóch taki kretynów naprzeciwko siebie nokautujących się wzajemnie... :)

Takie 6,5/10, nieźle się ogląda, ale tak to nic specjalnego.


RE: Captain America - The First Avenger. - Mr. ?? - 10-08-2011

Ogłuszył na śmierć ludzi na motorach, w czołgu i tych z samolotu zwłaszcza tego co przemieliło w wirniku :).
W filmach Iron Man i Kapitan Ameryka nie wahają się zabijać w przeciwieństwie do Batmana z filmów Nolana :).


RE: Captain America - The First Avenger. - Lambon - 10-08-2011

Gościu przeleciał przez wirnik, bo nie był wystarczająco silny co Cap, aby się utrzymać na tym samolocie, a nie dlatego, że Cap go zabił wrzucając w ten wirnik. A wymieniona przez ciebie scena na motorze to chyba najgorsza scena w filmie, jeśli nie we wszystkich filmach marvela.


RE: Captain America - The First Avenger. - Mr. ?? - 10-08-2011

Jeszcze się okaże że Cap nie chciał nikogo zabić tylko jakoś tak wyszło :).
Mnie się scena na motorze podobała.
Lambon to mało filmów Marvela widziałeś.
X-Men Origins: Wolverine czy Fantastyczna Czwórka 1 i 2 to same najgorsze sceny :).


RE: Captain America - The First Avenger. - Lambon - 10-08-2011

Chodziło mi o filmy wyprodukowane przez Marvel Studios