Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Trylogia The Mummy (1999-2008) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Trylogia The Mummy (1999-2008) (/Thread-Trylogia-The-Mummy-1999-2008--1886)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - OGPUEE - 20-06-2022

(20-06-2022, 14:44)Scheckley napisał(a):
poza tym cholernym Bennym jako comic reliefem.

Ale za to skończył marnie :).


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Dirk - 20-06-2022

Postaci Benny'ego akurat się nie czepiam. To jest tak strasznie śliska glista, że życzy się mu wszystkiego najlepszego. Cudownie się go nienawidzi i jak dostaje to na co zasłużył, to jest duża satysfakcja.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Grievous - 20-06-2022

Beni to moja ulubiona postać z jedynki :P Scena z modlitwami to chyba najzabawniejszy gag filmu.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - OGPUEE - 01-07-2022

Mumia: Grobowiec Cesarza smoka - przyznaję, nie mam wiedzy, ale czy w 1946 roku zagraniczna biała ekspedycja mogła na luzaku robić wykopaliska w Chinach, które stawały się komunistyczne (plus miały uraz za wcześniejszy kolonializm)?

Można chwalić powiew świeżości, gdzie tym razem mumia nie pochodzi z Egiptu (który, jak mnie nauczyła książka z kultowej serii "Patrzę podziwiam poznaję", nie miał monopolu na balsamowanie zwłok). I w sumie na tym mógłbym zakończyć plusy. No i jeszcze fakt, że jeszcze to opierało na dekoracjach i kaskaderce. I Jonathan, choć comic relief fest, ma parę zabawnych momentów (- Dlaczego to ja zawsze muszę ratować świat? czy dawanie mućce torbę na rzygi).

Ten film jest żaden. I zwyczajnie nudny. Początek dość przedłużony i zero chemii między postaciami, z czego większość przekładają się nieśmieszne sceny z udziałem państwa O’Connell. Ja sądziłem, że Alex został archeologiem idąc w ślady rodziców, a wprowadzili tu wątek "wiecznych studiów" i konflikty rodzinne. Grający go aktor nie ma kompletnie charyzmy. W ogóle aktorzy się tu nie przyłożyli. Fraser mówi jakimś dziwnym tonem.

Ale to się jakoś oglądało, mimo że już całkiem zmieniło w kreskówkę z sobotnich poranków (Np. Jonathanowi pali się tyłek i dowiaduje się o tym za późno). Ale potem wywala się na ryj, gdy przybywają na pomoc Yeti-rugbyści (którzy w pewnym momencie znikają na moment, by bohaterowie mogli wykazać umiejętnościami fajterskimi posługując się sznurkami i montażem). I Chinka (która stała love interest Alexa, bo tak) je zna, co skojarzyło mi się z komiksami z Giganta. Jeszcze jeden na maksa kreskówkowy motyw pojawił się, jak Jonathan zrzuca na chińskich generałów bombę i ci jakimś cudem przeżyli potężną eksplozję i jako obrażenia mają parę ślimaczących się ran. Równie dobrze mogli mieć blackface’a.  

Przy okazji - czemu połowa dialogów Chinki i matki jest po angielsku, w tym ten ostatni będący dość emocjonalnym (i na logikę powinien być wymawiany w ojczystym języku? I czemu matka przyzywa swą armię po angielsku? Zwłaszcza, że badguye mówią konsekwentnie po chińsku. 

CGI jak nakazała tradycja serii to słabizna. Szczególnie widoczne, gdy Jet Li zmienia się w Króla Ghidorę* lub prezentuje się w glinianej polewie. Dwie pierwsze części miały to wytłumaczenie, że efekty komputerowe jeszcze były w powijakach, a w 2008 roku technika zrobiła jednak krok w przód. Nie pomaga temu też, że film jest dość brzydki.

Darować sobie.

4/10

*Smoczysko wygląda mało azjatycko i bliżej mu do tych z europejskiej kultury (co jak co, ale ten aspekt azjatyckiego folkloru jest doskonale znany zachodowi :P).


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Melvin27 - 01-07-2022

Ja miałem trochę problem z obsadzeniem Marii Bello w tym filmie, wiem że musieli znaleźć zastępstwo i ogólnie uważam ją za bardzo dobrą aktorkę ale Evelyn zawsze będzie dla mnie nosiła twarz Rachel Weisz


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Debryk - 01-07-2022

(01-07-2022, 18:45)Melvin27 napisał(a): Ja miałem trochę problem z obsadzeniem Marii Bello w tym filmie, wiem że musieli znaleźć zastępstwo i ogólnie uważam ją za bardzo dobrą aktorkę ale Evelyn zawsze będzie dla mnie nosiła twarz Rachel Weisz

o, to to!!!


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - shamar - 01-07-2022

Łooo. Myślałem, że ona grała inną postać.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Rozgdz - 01-07-2022

Moim zdaniem problem filmu jest w antagoniście . Dawno już tego nie widziałem ale przekleję swoją opinię z Filmwebu po ostatnim seansie - parę lat temu:

"Kto pamięta Jeta Li z Zabójczej Broni, ten wie że jako villain potrafi być świetny.
Cóż z tego jednak, skoro w filmie jest go mało. Jet stara się nadrabiać ekspresją twarzy ale - nie wychodzi mu.
Nie mówiąc już o tym że konstrukcja postaci chińskiej mumii jest tragiczna.
Imhotep był postacią złożoną, w wielu aspektach wręcz tragiczną, można było nawet mu kibicować.
Wywoływał emocje u widzów ale i u innych postaci filmu. Był mądry i potężny, czasem nawet zabawny.
Han prosty jest jak konstrukcja cepa, wywołuje też podobne emocje jak to pożyteczne narzędzie.
Głupi jest jak but a potęga sprowadza się do zmieniania w dwa stworki, robienia ślizgawki, ciśnięcia fireballem i trochę telekinezy. Lawiny już zatrzymać nie potrafi. Nawet sobie z kilkoma osobami z bronią nie jest w stanie poradzić. A wgrzmocić można mu gołymi rękoma.
Na dodatek jego smok jest wolnolatający.
Zapomniałem o potężnej terakotowej armii której żołnierze rozsypują się od byle czego...
Katastrofa."


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Hitch - 01-07-2022

Jet Li i tak wypadł najlepiej z całej obsady. A jest go mało, bo twórcom bardzo zależało na zaangażowaniu go, on chciał zagrać, ale czasu miał mało. Spędził może z tydzień przy całej produkcji, dlatego w 90% to słabe CGI. Sam film poza ciekawym pomysłem wyjściowym to ledwie kleks na gaciach genialnej jedynki i znośnego sequela.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Dirk - 12-10-2022

Brendan jest chętny na kontynuację. Niech tylko ktoś ogarnięty napisze scenariusz i, jeśli o mnie chodzi, mogą robić.

https://movieweb.com/brendan-fraser-open-to-the-mummy-sequel/


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - marsgrey21 - 12-10-2022

Muszą tylko zignorować trójkę, nie specjalnie ogłaszać to, tylko zignorować, bo to nie jest okropny film, ale daleko mu bardzo do dwóch pierwszych części, wiem, że niektórzy też dwójki nie lubią, ale moim zdaniem jest bardzo dobra. Nie wiem tylko czy Weisz by wróciła, a to jest kluczowe,ale myślę, że na obecnym etapie kariery, byłaby skłonna się zgodzić.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Dirk - 12-10-2022

Ja akurat jestem w mniejszości i mi Maria Bello nie przeszkadzała w trójce (choć sam film był słaby). Ale o ile dobrze pamiętam, trójki nie trzeba ignorować, bo nic w zasadzie tam ogólnej historii nie popsuło.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - marsgrey21 - 12-10-2022

Zignorować w sensie, nie odnosić się.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Dirk - 12-10-2022

A to akurat żaden problem :) Tylko niech wymyślą jakąś sensowną fabułę. Pamiętam, że pod koniec trójki brat Eve miał wyjechał do Ameryki Południowej i zasugerowano, że wkrótce i tam pojawiły się mumie. Ale jak ostatnio przeklikiwałem przez ten film, to nie mogłem tego znaleźć (pamiętam to tylko z kina).
Może to jest dobry kierunek?


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - marsgrey21 - 12-10-2022

Wiem, on coś tam czytał w gazecie o mumisach Azteckich... Coś takiego pamiętam.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Dirk - 12-10-2022

Tak i potem był napis, że jak tam pojechał to "Wkrótce pojawiły się doniesienia o mumiach".


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Lashly - 12-10-2022

Meksyk robił kiedyś mnóstwo filmów o azteckich mumiach. Czasami mumie walczyły z luchadorami. Jak najbardziej pasuje taka właśnie lokacja.

[Obrazek: wrestling_women_vs_the_aztec_mummy_051.jpg]

Ale Universal może chcieć ponownie wskrzesić swoje ledwo żywe mroczne uniwersum i robić z tych filmów to czym one nigdy nie były. Zamiast tego naprawdę chętnie bym obejrzał dalsze przygody O'Connela. Wiadomo, że Universal Horror to było pierwsze na świecie łączone universum ale rzadziej się wspomina, że po co najmniej czterech arcydziełach z lat 30. gdy zaczęli robić te crossovery w latach 40. była to raczej oznaka desperacji i gwałtownego spadku jakości.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - marsgrey21 - 12-10-2022

No mam nadzieję, że się ogarną z tym, zatrudnią kompetetnych ludzi, a nie aktywistów i nie będą z tym czekać, co prawda Kenobiego spierdolili, ale nawet za Constantine'a się wzięli więc zawsze jest szansa, że wiatr się odwróci i te powrotu staną się udane.


RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - OGPUEE - 12-10-2022

(12-10-2022, 21:48)Lashly napisał(a): Meksyk robił kiedyś mnóstwo filmów o azteckich mumiach. Czasami mumie walczyły z luchadorami. Jak najbardziej pasuje taka właśnie lokacja.
W serii animowanej Tedi i... jednym z głównych i pozytywnych bohaterów jest aztecka mumia :).
[Obrazek: tedi-i-poszukiwacze-zaginionego-miasta-plakat.jpg]



RE: Trylogia The Mummy (1999-2008) - Snappik - 13-10-2022

Zastanawiam się, kto miałby to wyreżyserować w razie czego. Specyficzny klimat pierwszej części to coś, co mnie przyciąga za każdym razem do tego filmu (wprost odwrotnie do okrutnie starzejących się VFXów). Sommers od lat nie zrobił niczego sensownego i nie sądzę, aby dali mu szansę. Cohen w trójce coś tam próbował zrobić, ale raczej poległ niż pomógł serii.

Mumia z Cruisem też pokazała, że debiutanci w takich produkcjach średnio czują kino.