![]() |
|
Ile razy w roku w kinie? - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ankiety, sondy, plebiscyty, głosowania (https://forumkmf.pl/Forum-Ankiety-sondy-plebiscyty-g%C5%82osowania--26) +--- Wątek: Ile razy w roku w kinie? (/Thread-Ile-razy-w-roku-w-kinie--234) |
- Mefisto - 17-12-2010 mroziek napisał(a):7x Avatar :shock: - Mierzwiak - 17-12-2010 Z edycją specjalną to 8. :shock: :shock: : ) - Gieferg - 18-12-2010 Cytat:7x Avatar Ja pie**** :shock: Chyba ci się bardzo nudzi. - Azgaroth - 18-12-2010 mroziek napisał(a):7x Avatar Moja reakcja jak osób powyżej --> :shock: U mnie w tym roku słabo: Avatar x2 Predators Harry Potter Drużyna A Incepcja Jackass 3D - Bogdan - 18-12-2010 U mnie jeszcze słabiej. Toy Story 3 Inception Harry Potter x2 (raz dubbing, raz napisy) Dawno nie miałem tak słabego roku pod tym względem. Aha, byłbym zapomniał: mroziek napisał(a):7x Avatar :shock: - mroziek - 18-12-2010 mroziek napisał(a):7x Avatar:shock: i kilka seansów na blu do tej pory:) Wolę oglądać jeden dobry film w kółko niż kilka średniaków. Gieferg napisał(a):Chyba ci się bardzo nudzi.Gdybym miał więcej czasu, seansów byłoby znacznie więcej :-) - Lawrence - 18-12-2010 mroziek napisał(a):Wolę oglądać jeden dobry film w kółko niż kilka średniaków. Prawidłowo :smile: Gdybym miał więcej kasy to też pewnie częściej bym się wybrał na "Avatara" i "Inception" niż tylko 3 razy. Znaczy 3 razy na Avatara, czy 3 na Inception. mroziek napisał(a):7x Avatar A ja się wybijam z tłumu :cool: Moim osobistym rekordem jest tylko 6 razy na "Star Wars Episode III: Revenge of the Sith". :smile: - mroziek - 18-12-2010 Wawrzyniec_85 napisał(a):Moim osobistym rekordem jest tylko 6 razy na "Star Wars Episode III: Revenge of the Sith". :smile:<ok> ładnie <ok> Widzę że są na forum osoby podzielające moją filozofię oglądania filmów. - Gieferg - 18-12-2010 Ja tam niektóre filmy oglądałem i 40 razy (terminator 2), ale trzy i więcej razy w ciągu 3-4 miesięcy to dla mnie przegięcie. Ostatnim filmem na jakim byłem w kinie więcej niż raz był TDK i za tym drugim razem się wręcz nudziłem (co nie zmienia faktu że od tamtej pory obejrzałem go jeszcze z 7 czy 8 razy) jak nie ma konkretnego odstępu między jednym a drugim seansem nie ma też (jak dla mnie)specjalnej przyjemności z tego seansu (wyjątkiem jest sytuacja gdy coś oglądam ponownie w towarzystwie które jeszcze tego nie widziało). - Mierzwiak - 18-12-2010 mroziek napisał(a):Widzę że są na forum osoby podzielające moją filozofię oglądania filmów.A jakaż to filozofia? Oglądać tyle razy, aż na samą myśl o filmie będzie ci się chciało rzygać? - mroziek - 19-12-2010 nie, nie zgadłeś. Nigdy na samą myśl o Avatarze nie chciało mi się rzygać? ...a Tobie? Może dlatego byłeś tylko raz? - Motoduf - 19-12-2010 Mi na samą myśl o Avatarze chce się rzygać. A nie widziałem go ani raz :wink: A w kinie w tym roku byłem jakieś 40 razy, co jest zdecydowanie słabszym wynikiem, niż w latach poprzednich. - Mierzwiak - 19-12-2010 mroziek napisał(a):nie, nie zgadłeś. Nigdy na samą myśl o Avatarze nie chciało mi się rzygać? ...a Tobie? Może dlatego byłeś tylko raz?Byłem dwa razy, w grudniu 2009 i styczniu 2010 i właśnie dlatego nie chce mi się rzygać na myśl o tym filmie. Po takich ośmiu razach miałbym chyba dość na co najmniej kilka lat. Ile można? - Craven - 19-12-2010 mroziek napisał(a):Wolę oglądać jeden dobry film w kółko niż kilka średniaków.<ok> Dokładnie. Widzę natomiast, że niektórym to przeszkadza. - Szaman - 19-12-2010 Oj dajcie chłopakowi spokój, skoro był w stanie wydać jakieś 170 zł na Avatara w kinie, to jest wyłącznie problem jego portfela. Na Avatarze byłem w zeszłym roku i to tylko raz. Aż wstyd się przyznawać, ale 2010 rok to dla mnie najsłabszy rok w historii pod względem obecności w kinie, niestety byłem tylko 1 raz, na Iron Manie 2. Bardzo żałuję, że nie wyszło z Incepcją. - Mierzwiak - 19-12-2010 Craven napisał(a):Dokładnie.Co kto lubi. Dla mnie mniej znaczy więcej i np. ulubionego Powrotu Batmana jeszcze w tym roku nie oglądałem. Craven napisał(a):Widzę natomiast, że niektórym to przeszkadza.Widzę, że nie czytasz ze zrozumieniem. - mroziek - 19-12-2010 Mi się wydaje ze Craven czyta ze zrozumieniem :) Idą święta, jest okazja zobaczyć Powrót Batmana. dziś byłem na : 1x zanim odejdą wodą (swoją drogą genialna komedia, kładzie u mnie lekki cień na kac vegas). - Perfik - 20-12-2010 Już chcialem napisać, ze w tym roku nie byłem ani razu w kinie, ale przypomniało mi się - byłem w styczniu na (tu was zaskoczę) Avatarze :) - Glut - 20-12-2010 Kurde, ja też przez cały rok byłem tylko na Avatarze. : D Słabiutko. - Perfik - 20-12-2010 Nie żeby nie było czego ogladać, ale do najbliższego kina mam z 50 km to po pierwsze, a po drugie z racji, że żyję na obczyźnie wolę poczekać na wydanie dvd niż potencjalnie nie zrozumieć fabuły. Tym bardziej, że najbardziej interesujące mnie w tym roku filmy to w dużym stopni kino gadane (vide Ghost Writer czy Social Network). Tyle na swoją obronę :) EDIT: Ok. Muszę się też przyznać, że premierowe filmy, które ogladałem w tym roku można policzyć na palcach obu rąk :) 2010 to u mnie rok seriali. |