![]() |
|
Filmowe marzenia - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Filmowe marzenia (/Thread-Filmowe-marzenia--2930) |
RE: Filmowe marzenia - arbuz - 16-09-2013 (16-09-2013, 19:38)simek napisał(a): Zbrodnia i kara powinna zostać zekranizowana w hollywood w latach 70., teraz to sobie jakoś nie wyobrażam. W sumie trochę racja, jeszcze żeby się tym Kubrick zajął - byłoby coś pięknego. Chociaż nadal myślę że mogłoby się to dzisiaj udać, ale jaka miałaby być ewentualna obsada czy reżyser, nie mam zielonego pojęcia. RE: Filmowe marzenia - jarod - 16-09-2013 Kubrick broń Boże. Znowu by przekombinował i przefilozofował; ekranizacja powinna się skupić bardziej na ludziach, ich emocjach, a Stanley zbyt chłodny na to jednak był. Chociaż jak się zastanowić, gdyby reżyserował w trybie Eyes Wide Shut, coś mogłoby z tego się urodzić ciekawego. RE: Filmowe marzenia - simek - 16-09-2013 Milos Forman by wg mnie się nieźle do tego nadawał. RE: Filmowe marzenia - Ash - 18-10-2014 Wiecie co bym chętnie obejrzał? Porządną, wysoko budżetową ekranizację Dungeons and Dragons, albo Warhammera. RE: Filmowe marzenia - Gal Anonim - 18-10-2014 no co ty, co Ci sie w tej nie podoba? :P jezeli kiedys uda mi sie zostac profesjonalistą choćby na miarę Uwe Bolla to moim marzeniem jest nowy film oparty o Akademię Pana Kleksa, który chcialbym zrealizowac. ;) Takze moje filmowe marzenie jest bardzo egoistyczne. No i adaptacja Hitmana autorstwa Michaela Manna. RE: Filmowe marzenia - Mental - 10-11-2014 Moim marzeniem jest, żeby Mel Gibson znowu wyreżyserował jakiś pełny metraż. Obejrzałem dzisiaj "Apocalypto" i bardzo chcę zobaczyć kolejny film z jego nazwiskiem. Tak bardzo. RE: Filmowe marzenia - Gieferg - 20-02-2017 - Wierna adaptacja pierwszego komiksu Aliens Vs Predator - To samo tylko że Batman Vs Predator. - Tango & Cash 2/Cobra 2/Cliffhanger 2 :) - Dredd 2 - film osadzony w świecie gier Battletech/Mechwarrior (bo Pacific Rim to jednak nie to - wymagany brud, kurz, pot i krew) - wysokobudżetowe, nakręcone współcześnie filmy wojenne o II wś na morzu z pancernikami/krążownikami liniowymi w rolach głównych (np remake "Zatopić Bismarcka", czy choćby film o bitwie pod Kuantanem), zamiast tego zrobili jakieś denne Battleship. Niby Japończycy próbowali ("Yamato") ale z marnym skutkiem. - porządny Terminator o wojnie w przyszłości kończący się wysłaniem Reese'a w przeszłość No i oczywiście ekranizacja sagi o Wiedźminie. RE: Filmowe marzenia - Szaman - 20-02-2017 - Spider-Man 4. Pierwsze dwie części to moje mniejsze lub większe guilty pleasure. Czwórka miałaby szansę zmazać złe wrażenie po koszmarnej trójce i chociaż John Malkovich jako Sęp i Anne Hathaway jako jego córka nie zapowiadali jakiś kosmicznych wrażeń, to i tak zobaczyłbym Maguire'a jeszcze raz w kostiumie Pająka. -Grudzień 1979 roku. W kompletnie zadupnym lesie w Tennesse nerdowaty 20-latek Sam Raimi i jego niemniej dziwny kumpel Bruce Campbell kręcą swój wymarzony horror za pieniądze uzbierane od prywatnych inwestorów z Michigan. Wkrótce zaczynają ich prześladować najróżniejsze problemy, od tych budżetowych, po urazy członków ekipy i rozbieranie planu produkcji dla potrzeb grzewczych. Dokończenie projektu staje pod znakiem zapytania. Film musiałby koniecznie nazywać się "Book Of The Dead", a na napisach puściłbym mieszaną reakcję widowni po premierowym pokazie "Martwego zła" w Detroit, 15 października 1981 roku. -Trzeci film to po prostu Michael Keaton jako stary Batman który już dawno powinien zejść ze sceny, ale jest zbyt pogrążony we własnej obsesji, a może już chorobie psychicznej. Koniecznie w przerobionym pod obecną wagę Michaela kostiumie z Powrotu Batmana, no może jednak ruszającym głową :) RE: Filmowe marzenia - Kluski - 20-02-2017 Za mną cały czas chodzi cyberpunk. Bardziej z naciskiem na punk, a mniejszym na filozofię. Mam pewną wizję, którą jednak ciężko oddać w słowach. Gdybym miał go złożyć z elementów wyjętych z innych filmów byłyby to: - Łowca androidów (ale z większym akcentem położonym na klimat miasta nocą: trochę taki dyskotekowy, high life, z ludźmi zagubionymi w poszukiwaniu coraz silniejszych bodźców i rozrywek) - Cowboy Bebop (kryminalny półświatek tworzący cały podziemny mikrokosmos) - Ludzkie dzieci - wplótłbym wątek romansu ala tego z Drive - z literatury dorzuciłbym Dicka (Ubik), Orwella i Huxleya - Gomorra - Ruchomy zamek Hauru Drugi film, którego mi brakuje to dobra apokalipsa zombi. Nakręcony w konwencji realistycznej, surowy, brutalny, najlepiej ukazujący początek epidemii, z intensywną akcją, zamykający się w jednym dniu, skupiony na jednej postaci próbującej wydostać się z miasta. RE: Filmowe marzenia - simek - 20-02-2017 Wiecie, że dwa marzenia z tego wątku się spełniły? Mierzwiak na pierwszej stronie życzył sobie filmu pokazującego wlot do czarnej dziury i dwa lata później pokazał to Nolan, a Mel Gibson po dwóch latach od życzenia Mentala powrócił z długim metrażem. Teraz poproszę, żeby któreś z moich marzeń się spełniło :) RE: Filmowe marzenia - zombie001 - 20-02-2017 Z Twoich marzeń Simek, to chyba największą szansę, mają te "Star Warsy". RE: Filmowe marzenia - szopman - 20-02-2017 Cytat:- porządny Terminator o wojnie w przyszłości kończący się wysłaniem Reese'a w przeszłośćTo byłoby coś wspaniałego. Inne moje wymarzone filmy to: -Porządna adaptacja "Child 44". -Filmowa ekranizacja cyklu o Razumowskim A. Przechrzty -Święci z Bostonu 3 -James Bond z Tomem Hardym jako 007 -ekranizacja książki "Kenobi" bądź jakiś inny spin-off z Kenobim w roli głównej w konwencji westernu -jakiś dobry film z motywem predestination paradox. Uwielbiam ten motyw w kinie, a nie ma za dużo dobrych filmów o tym. RE: Filmowe marzenia - Albertino - 20-02-2017 OK, to teraz ja. Moje marzenia: Paul Verhoeven kręcący dużą superprodukcję sf w Hollywood Powrót Johna Carpentera - najlepiej coś w klimatach Lovecrafta/Dicka By zapowiadana serialowa antologia opowiadań Dicka była czymś na poziomie Black Mirror Serial na podstawie opowiadań Lovecrafta, może antologia jakaś Wiencyj cyberpunka w kinie (w sumie jakoś się to już sprawdza) Post-apokaliptyczna seria w stylu Losta/Carnivale Ekranizacja Wiecznej wojny (dobra, dodam) Ekranizacja Diuny na jaką ta seria zasługuje (już zapowiedziano, ale jestem pełen obaw - Villeneuve jest chyba wizualnie zbyt zachowawczy na tę serię, wstrzymam się z oceną do BR2077) Żeby ekranizacje komiksów DC przestały tak bardzo ssać Del Toro (w końcu) kręcący coś na podstawie Lovecrafta Powstanie trzeciej części Hellboya Żeby ktoś w końcu zaczął ekranizować Gibsona, jak należy Żeby anime podniosło się z podłogi i wróciło do czasów swojej świetności Żeby ktoś zreanimował Hellraisera, jak należy By wreszcie powstał Napoleon Kubricka i był pieprzonym arcydziełem Wiencyj westernów Żeby Charlie Kaufman miał mniej problemów z urzeczywistnianiem swoich scnariuszowych odjazdów chciałbym w końcu jakiegoś godnego kontynuatora tego co zrobił Jackson z Władcą Pierścieni - może ekranizacja Ziemiomorza? Fajnie by było gdyby ninja/karate/kino policyjne zaczęły znowu istnieć w amerykańskim kinie By Fury Road doczekało się kontynuacji, która będzie równie zajebista By Quentin odpuścił westernowi i zrobił znów coś współczesnego Żeby David Cronenberg nakręcił jeszcze jakiś body horror (sądząc po jego debiucie pisarskim, nie zapomniało nim całkowicie) Żeby Tim Burton przypomniał sobie dlaczego jego filmy dawały tak wiele radości w latach 80./90. Chciałbym dobrej, mrocznej ekranizacji Spawna, która byłaby jednocześnie poważna i noirowa, a zarazem jakośtam naigrywała się ze współczesnego trykociarstwa Żeby ktoś spróbował jeszcze raz zekranizować (serialowo) Hellblazera i dla odmiany zrobił to dobrze Brutalnej, do bólu seksistowskiej i będącej peanem na cześć maczyzmu serialowej ekranizacji Conana Jakiejś porządnej produkcji opisującej historię Egiptu, nie widzę innej opcji jak serial RE: Filmowe marzenia - Kluski - 20-02-2017 (20-02-2017, 23:22)szopman napisał(a): - Święci z Bostonu 3 Moim marzeniem jest żeby dwójka nigdy nie powstała :) Sequel pokazał jak trudne to zadanie aby oddać ducha pierwowzoru. Mam wrażenie, że jedynka to był po prostu złoty strzał, opus magnum za pierwszym razem, rzecz nie do powtórzenia. Albertino napisał(a):chciałbym w końcu jakiegoś godnego kontynuatora tego co zrobił Jackson z Władcą Pierścieni - może ekranizacja Ziemiomorza?[/font] Mnie się marzy Silmarillion w stylu wysokim, czyli takie przeciwieństwo cukierkowego Hobbita. Zresztą każde fantasy potraktowane poważnie, najlepiej z przytłumioną paletą barw, trochę zabrudzoną fakturą. Thorgal to też świetny materiał na serial / film. Film w stylu tego zwiastuna do Valhalla Rising (bo sam film był średni): RE: Filmowe marzenia - Mierzwiak - 21-02-2017 (20-02-2017, 23:36)Albertino napisał(a): Serial na podstawie opowiadań Lovecrafta, może antologia jakaśPrzechodzę właśnie totalną fascynację jego twórczością (a jeszcze nawet nie dotarłem do połowy "Zgrozy w Dunwich i innych przerażających opowieści") i o ile o tej pierwszej propozycji sam myślałem i chętnie bym coś takiego zobaczył, tak mam nadzieję że wyrobnik Del Toro, pan Przerost Formy Nad Treścią który nie ma zielonego pojęcia co to horror, niech od Lovecrafta trzyma się z daleka :) RE: Filmowe marzenia - Kuba - 21-02-2017 Sporo tego jest :D - naprawdę dobry, epicki, długi z wielkim budżetem film o feudalnej Japonii, z samurajami, ninja, mnichami...ale nie akcyjniak zwykły, ale coś co dogłębnie zanurzy się w kulturę, styl życia Japończyków, film który pokaże nam ich sposób myślenia, bushido, skupi się na kulturze, wierze a przy okazji i tak będzie epickim widowiskiem na miarę naszych czasów z genialną choreografią i muzyką, najlepiej kompletnie bez wpływów z Zachodu - no ten mega epicki, widowiskowy, brutalny film Gibsona o Wikingach - świetnie zrealizowana i rozbudowana produkcja o wojnach Napoleońskich z epickimi scenami batalistycznymi - film o Batmanie z R-ką, zrealizowany w formie brutalnego, mrocznego kryminału noir z mniejszymi przeciwnikami, inteligentne i robiące wrażenie pod względem wykonania i gry aktorskiej widowisko - epicka seria filmów o Green Lantern dokładnie zgłębiających kosmos uniwersum DC z najpopularniejszymi rasami, planetami i motywami jak Sinestro War - ekranizacja Silimarilionu w postaci serii filmów na poziomie LOTR nad którymi czuwałby Jakcson, ale nie koniecznie reżyserowałby każdą część, no chyba, że wróciłby do poziomu LOTR - wreszcie jakiś dobry film o mitologii nordyckiej, greckiej i egipskiej RE: Filmowe marzenia - Dr Strangelove - 21-02-2017 (20-02-2017, 22:30)Gieferg napisał(a): No i oczywiście ekranizacja sagi o Wiedźminie. Z Mikkelsenem w roli Wieśka i Evą Green w roli Yennefer :) To jedno marzenie. A drugie to jakieś "Gwiezdne wojny" z erką. Ale takie na bogato. Brutalne na maksa, cyniczne, okrutne, wulgarne... Że jak rodzina z dziećmi by weszła do kina z wiadrami popcornu, to matki z krzykiem zasłaniałyby dzieciom oczy i uciekały z sali. RE: Filmowe marzenia - Kluski - 21-02-2017 Jakikolwiek sensowny film traktujący o cywilizacji Sumeru, względnie Akadu, lub Asyrii. RE: Filmowe marzenia - Grievous - 21-02-2017 Cytat:A drugie to jakieś "Gwiezdne wojny" z erką. Ale takie na bogato. Brutalne na maksa, cyniczne, okrutne, wulgarne...Starship Troopers A jak już przy "Star Wars" jesteśmy, to coś z cyklu niewykonalnych marzeń- zawsze byłem cholernie ciekaw, jakby wyglądały prequele, gdyby powstały zaraz po ROTJ, ze Spielbergiem jako potencjalnym reżyserem. Z innych rzeczy to dobra, brutalna adaptacja "Ghost Ridera", będąca fikuśnym skrzyżowaniem "Mad Max: Fury Road", "The Lone Ranger" oraz "Evil Dead 2" :P I chciałbym jeszcze za swojego życia doświadczyć takiego kulturowego fenomenu jakim było swego czasu "Star Wars". Nowy film który stanie się kompletnym gamechangerem. RE: Filmowe marzenia - Dr Strangelove - 22-02-2017 (21-02-2017, 19:41)Grievous napisał(a):Cytat:A drugie to jakieś "Gwiezdne wojny" z erką. Ale takie na bogato. Brutalne na maksa, cyniczne, okrutne, wulgarne...Starship Troopers Byłem dawno temu w kinie na tym. I później nigdy nie miałem ochoty wracać. Pamiętam tylko, że wynudziłem się, raczej więc pozostanę przy swoim marzeniu. |