Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Hitch - 26-02-2007

Wlasnie koncze drugi raz (z Chicago Typewriter i rakietnica za milion peset ;)) Resident Evil 4 na PC i musze stwierdzic ze gdyby nie toporne sterowanie (brak obslugi myszki!) i ze to port z PS2 (marna grafika i filmiki w MPG a nie na silniku gry :() To bylaby jedna z tych gier idealnych. Oczywiscie gier akcji bo fabula jest troche dziwna, schematyczna i wogole. Ale poza fabula i z bledami ktore wymienilem i tak gra sie wysmienicie. Nie wiem po prostu gdzie mi zniknelo 20 godzin z zycia ;) Ta gra zasysa jak odkurzacz.


- MOLQ - 10-03-2007

Prosze niech ktos mi da linka do gry Broken Sword : The Shadow of Templars :D chce sobie pograc a nigdzie tego nie ma :) . Najlepiej zeby ktos wrzucil to na RS :D plisss


- Hitch - 02-06-2007

Dzis rano w moje rece wpadl Tomb Raider: Anniversary.
Cos moge rzec...wszystko co najlepsze w jedynce jest i w jej remaku. Najwspanialszy oczywiscie klimat. Tajemnicze podziemne miasto, zaginiona cywilizacja, eksploracja. Na plus jest tez swietna muzyka i niezla grafika. Kiedy lara wpadnie do wody jej ubranie robi sie mokre, a kiedy przewraca sie po ziemi - brudzi sie :)
Niestety gra nie ustrzegla sie oczojebnej maniery naszych czasow. Panna Croft jest archeologiem i akrobatą w jednym.
Tworcy troche za duzo sie nagrali w Prince of Persia Sands of Time... Zeby bylo bardziej efekciarsko ma jeszcze linke z hakiem magnetycznym ala Batman Begins by mogla takze biegac po scianach i robic inne ewolucje. Z cut scenek dowiadujemy sie takze iz zna kung fu.
Ogolnie gra sie swietnie. Wszystko czego mozna bylo oczekiwac od dobrego remaku jest w tej produkcji. Ocene zaniza bullet time, akrobacje kosztem odkrywania tajemnic. Ale i tak nie jest zle.
5-/6


Dead or Alive 4 - desjudi - 12-06-2007

Obecnie gram w to przy uzyciu X360 – fajna najebka, przy której mózg wydaje się być nieczynny. Ciekawe, rozbudowane areny walk, piekna grafika. Szkoda tylko, że DoA jest dla dzieci, bo ani grama krwii nie ma, choć lać sie powinna po każdym ciosie. Po 2 godzinach grania mam dość. Podobno Tekken jest lepszy.

[Obrazek: 1132349245qc7.jpg]


- Tyler Durden - 12-06-2007

Hitch napisał(a):Tekken 4 - Nuda, nuda, nuda. To nie jest walka o smierc i zycie. To kolorowe pstrokate przedstawienie. Tu nie ma walki tylko taniec niegodny prawdziwego wojownika ;) Grafika jest bardzo ładna. Ubrania falują, piersi paniom skaczą przy najmniejszym ruchu, postacie ruszają się płynnie i ładnie. Jednak nie mamy wrażenia prawdziwego mordobicia. Pewnie przez te wszedobylskie różowe i jaskrawe, świecące elementy. Dodajmy do tego roboty, drewniane kukły, misie pandy i bande anime-kolesi ze śmiesznymi fryzurami. Mimo wszystko gra sprawia troche frajdy. Jednak przez pierwszy dzien tylko, góra dwa. Potem robi się nudno niestety.
Wypowiedź nieco stara, bo z jesieni zeszłego roku ale dopiero na nią trafiłem i musiałem zareagować. Bez obrazy, ale powyższe słowa w połączeniu z zachwytem nad MK pokazują, że zatrzymałeś się na poziomie bijatyk z okresu ich panowania na PC, czyli mało skomplikowanych, z kilkoma ciosami na krzyż bijatyk 2D takich jak Street Fighter(którą jednak w późniejszych odsłonach nieco rozbudowano jak chociażby w świetnym Street Fighter Alpha 3) oraz Mortal Kombat. Te gry miały i wciąż mają swój urok, kręcenie kółek na padzie/klawiaturze, serwowanie projectili i ściganie się z czasem na koniec rundy w celu poprawnego wykonania Fatality, tak to potrafiło być atrakcyjne, ale wywyższanie tego ponad współczesne mordobicia jest niestety śmieszne. Tekken nie jest grą na dwa dni, o nie, dopiero po kilku dniach człowiek zaczyna odkrywać pierwsze pokłady potencjału drzemiącego w tym tytule. Rozbudowane combosy, kombinowanie z jugglami, parowanie ciosów, nauka bogatej listy ciosów każdej z postaci, to wszystko jest ogromnymi pokładami miodności, którą otrzymamy jeżeli poświęcimy tej grze trochę czasu. Inna sprawa, że to jest gra wręcz wymagająca posiadania kolegów, którzy dają nam motywację do dalszej praktyki i ulepszaniu swoich zdolności. Bez tego rzeczywiście szybko można ją rzucić w kąt. Zresztą co tu dużo mówić, ja tak miałem z Virtuą Fighter 4, która może i jest ładna, ale ciosy wydawały mi się jakieś toporne, dynamika walki czymś nieistniejącym i generalnie szybko porzuciłem ten tytuł. Ale zdaje sobie sprawę, że to nie jest gra, do której siada się z marszu i wymaga większego wgryzienia się w jej materie, ale niestety brak mi do tego zaparcia i chęci, tym bardziej, że w naszym kraju i tak prędzej znajdę partnerów do Tekkena bądź Soul Calibura jak do VF.

No właśnie, skoro już przy Soul Caliburze jestem, to szukającym dynamicznych i efektownych mordobić, z rozbudowanym systemem walki, gorąco polecam Soul Calibura 3. To jest tytuł, w którego można zagrać z marszu i świetne się bawić przez długi czas - tym bardziej, że przeogromna liczba sekretów odkrywanych w miarę rozgrywki do tego zachęca - żeby następnie odkryć, że zaledwie ugryzło się kawałek z potencjału drzemiącego w tym tytule. Prawdę mówiąc Tekken mi się już nieco przejadł, za czasów PSXa i "Tekkena 3" spędzałem przy tym tytule niezliczone godziny z przeróżnymi znajomymi i znajomymi znajomych, więc z chwilą zakupu PS2(które miało miejsce rok temu) "Tekken 5" był jednym z pierwszych tytułów jakie nabyłem. No i wciąż świetnie się bawiłem przez pierwsze 2 tygodnie, przechodziłem grę kolejnymi postaciami, przypominałem sobie ciosy zapomniane podczas długiej przerwy od czasów grania w "Tekkena 3" ale dosyć szybko o grze zapomniałem, poświęcając uwagę innym gatunkom gier. Później okazyjnie pogrywałem z kolegami, ale generalnie to już nie to samo co kiedyś, zwyczajnie brakowało zapału - i czasu - do rozwijania swoich umiejętności. Natomiast z chwilą zakupu Soul Calibura 3 wraz z moim byłym współlokatorem zupełnie przepadliśmy. Przez kilka miesięcy z różnymi okresami przerw spędziliśmy przy tej grze dosłownie dziesiątki - na pewno ponad setkę - godzin, a tytuł wciąż potrafił nas zaskakiwać, o wciąż pojawiających się dodatkowych kostiumach i broniach już nawet nie wspominam. Siłą SC jest to, że można całkiem skutecznie grać na oślep, prąc przed siebie bez patrzenia się na blokowanie, ale prawdziwa przyjemność zaczyna się w momencie, gdy człowiek zaczyna się uczyć skutecznego blokowanie ciosów przeciwnika i wyprowadzania bolesnych kontr.

W porównaniu do tych tytułów MK wydaje mi się prymitywnym tytułem, który po wejściu w trzeci wymiar stał się nieco karykaturalny. W czwórkę jeszcze dosyć sporo pogrywałem - wtedy jeszcze na PC - ale po odpaleniu ostatnio Mortal Kombat Armageddon - w którym największe wrażenie robi lista dostępnych postaci, dosłownie są wszyscy wojownicy, którzy pojawili się w dotychczasowych grach - po krótkiej grze skrzywiłem się i podziękowałem dalszej zabawie. To już nie dla mnie...


- Hitch - 12-06-2007

Oj Tyler, Tyler. Po co od razu osobiste wycieczki. Ja lubie proste rzeczy.
A jesli gra ode mnie wymaga siedzenia pol roku i uczenia sie ciosow no to sorry bardzo ale ja nie mam czasu na pierdoly :)
Pod jednym guzikiem powinno byc juz kombo i dopiero te kombosy laczyc w wieksze kombosy.
W takich grach powinna gorowac prostota, w koncu to mordobicie, najprostrze instynkty, akcja, reakcja i juz.

MK: Armageddon to zaiste przesada. Seria zaczela byc dziwna przy trojce już. Potem chwilowy powrot do korzeni pod postacia MK4 i MK: Deadly Alliance ale poten znow zaczelo sie bardziej w kierunku swiecacego fantasy, wybrancow i innych bzdetow zamiast brutalnego turnieju sztuk walki z elementami powyższych fantastycznych zmazów.

Za to Mortal Kombat 2 to bijatyka wszechczasow. Dzis troche toporna i malo dynamiczna ale jej klimatem moznaby obdzielic setke innych gier.


- Tyler Durden - 12-06-2007

Hitch napisał(a):Oj Tyler, Tyler. Po co od razu osobiste wycieczki. Ja lubie proste rzeczy.
Eee tam zaraz wycieczki osobiste, o twojej matce nic nie mówiłem ;)
Jeżeli masz na myśli zdanie "Bez obrazy, ale powyższe słowa w połączeniu z zachwytem nad MK pokazują, że zatrzymałeś się na poziomie bijatyk z okresu ich panowania na PC" to nie miał na celu obrażania ciebie, po prostu wskazania, że nie oczekujesz zbyt wiele po tego typu produkcjach i w swoim ostatnim wpisie sam to przyznajesz.

Hitch napisał(a):A jesli gra ode mnie wymaga siedzenia pol roku i uczenia sie ciosow no to sorry bardzo ale ja nie mam czasu na pierdoly :)
Poniekąd ciebie rozumiem, sam już nie mam zaparcia do tego typu tytułów, zwyczajnie szkoda mi czasu na ślęczenie przy padzie i wkuwanie ciosów, co innego taki SC, w którym jakoś mimowolnie człowiek się rozwija podczas starć z kolegą.

Hitch napisał(a):Pod jednym guzikiem powinno byc juz kombo i dopiero te kombosy laczyc w wieksze kombosy.
No nie, to już przesada, w swoim zyciu miałem kontakt z paroma tego typu mordobiciami i zawsze wywoływało to efekt odwrotny, czyli szybkie znużenie.

Hitch napisał(a):W takich grach powinna gorowac prostota, w koncu to mordobicie, najprostrze instynkty, akcja, reakcja i juz.
I w schemat ten świetnie wpisuje się wspominany już wielokrotnie przeze mnie Soul Calibur, w którym można całkiem nieźle sobie radzić zarówno z techniczną, przemyślaną grą jak i ciągłą ofensywą z taktyką typu "jakoś to będzie".

Military napisał(a):Bijatyka wszech czasów to Soul Blade, a kto twierdzi inaczej ten trąba.
Tak było do czasu ukazania się "Tekkena 3" oraz w późniejszym okresie sequeli Soul Blade'a , czyli właśnie m.in. "Soul Calibura 3" ;)
Tak na marginesie, to warto wspomnieć, że za SC odpowiada Namco, czyli ludzie odpowiedzialni za Tekkena. Aha, no i dla mniej kumatych, to nie jest walka na pięści, ale na wszelkiego rodzaju bronie, typu miecze, maczugi, pejcze etc. ;)


- Tyler Durden - 12-06-2007

military napisał(a):Tekken 3 jest za wolny. Gram w niego do dziś, stale odkrywając nowe ciosy, ale mimo wszystko... Mogli go zrobić lepiej. Szybsze tempo, więcej dynamiki w uderzeniach.
No widzisz, to jest problem który znika gdy sięgnie się po wersję NTSC. W PALu gra śmiga w 50 klatkach na sekunde w NTSC w 60 i uwierz mi, że po długim graniu w wersję PAL po przeskoczeniu na NTSC odczuwa się tę różnicę bardzo. To dosłownie jak przerzucenie się z malucha na Porsche ;)

military napisał(a):Ale największą ich wadą jest brak Eddiego wśród zawodników. :)
Po pierwsze rolę Eddiego przejmuje Christine, która jest na tyle przyjemna wizualnie, że braku Eddiego w podstawowym składzie jakoś mi nie żal :)
Zresztą jeżeli ktoś się uprze, to Eddie jest również dostępny jako dodatkowy strój dla niej.
A tak w ogóle, to Eddie już za czasów Tekkena 3 miał był dzierlatką, pomysł jednak zaniechano, ponieważ ówczesne możliwości sprzętowe nie pozwalały Namco na zadowalające ich oddanie cappoeiry w wykonaniu niewiasty.


- Jakuzzi - 12-06-2007

military napisał(a):Tekken 3 jest za wolny. Gram w niego do dziś, stale odkrywając nowe ciosy, ale mimo wszystko... Mogli go zrobić lepiej.

Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze Tekken 3 to najlepsza naparzanka w historii gier komputerowych bez wzgledu na platorme. Przynajmniej nie potrafie przypomniec sobie lepszej...


- Hitch - 12-06-2007

Tyler, chodizlo mi o to ze nie mozesz rzucac sie bo ktos lubi co innego od ciebie ;) przynajmniej nie w tym wypadku :P


- military - 12-06-2007

Jakuzzi napisał(a):Przynajmniej nie potrafie przypomniec sobie lepszej...

Soul Blade. I Tekken 2. :) Niedościgniony wzór.


- Jakuzzi - 12-06-2007

Tekken 3 wygrywa z dwojka - jest bardziej rozbudowany. 8)
Natomiast Soul Blade moze ktoremukolwiek Tekkenowi buty czyscic. :)


- Hitch - 12-06-2007

Ostatnio w rece wpadla mi kolejna gra tym razem rodzimej produkcji - Painkiller. Gdyby polacy robili filmy tak jak zdarza im sie zrobic gre...
No prosze panstwa rozwalka w najlepszym wydaniu. Przesz i rozpierdzielasz kolejno hordy wrogow. Na koncu kazdego aktu kilkupietrowy bos a do pomocy skapo ubrana Ewa (gdzies zgubila Adama ;))
Piekna grafika, swietna muzyka, miodna grywalnosc, wspaniale efekty specjalne a wszystko polane satanistycznym sosem.
Nie ma to jak wzorem Arniego zamrozic kogos i strzelic w pysk :)


- Tyler Durden - 12-06-2007

Hitch napisał(a):Tyler, chodizlo mi o to ze nie mozesz rzucac sie bo ktos lubi co innego od ciebie ;) przynajmniej nie w tym wypadku :P
Jak to nie mogę? A kto mi zabroni? :)
A tak na serio, to ja póki co nie rzucam się tylko udowadniam innym że się mylą:)
Btw. przede wszystkim w tym wypadku. Twierdzenie, że Tekken nie umywa się MK to profanacja, za którą można zostać zabitym śmiechem.
Jakuzzi napisał(a):Tekken 3 wygrywa z dwojka - jest bardziej rozbudowany. 8)
Otóż to. Większe rozbudowanie, lepsza prezencja, ciekawsze postacie no i brak tych debilnych, irytujących kilkunastometrowych skoków, które był bolączką pierwszych mordobić 3D. Co za geniusz to wymyślił?

Jakuzzi napisał(a):Natomiast Soul Blade moze ktoremukolwiek Tekkenowi buty czyscic. :)
No nie będą się posuwał do twierdzenia, że jedynce i dwójce również, ale zdecydowanie bez porównania do znakomitej trójki. Przede wszystkim SB był nieco niedopracowany, na dłuższą metę - przy czym zaznaczam, że dłuższa w tym wypadku oznacza dziesiątki godzin ;) - nużący i średnio sprawdzający się w starciach z żywym przeciwnikiem, nie to co jego kontynuacje z serii Soul Calibur.


- Hitch - 12-06-2007

Ja wole po prostu MK i pogodz sie z tym, Tyler :)


- Tyler Durden - 12-06-2007

Generalnie to jak dla mnie możesz nawet preferować Pokemon Stadium i co najwyżej zaśmieję się pod nosem;) ale mimo wszystko jest to forum dyskusyjne, więc jeżeli wyrażasz jakąś opinię musisz się liczyć z tym, że ktoś się z nią nie zgodzi. Rzekłem.
P.S. Ale przekonywać ciebie do usranej śmierci nie zamierzam, ja powiedziałem swoje, ty swoje i wystarczy, nie jestem Giefergiem ;)


- military - 12-06-2007

Skoki w T3 są tak samo bezużyteczne jak w T2. Może ze dwie postacie mają jakieś sensowne kopniaki z wyskokiem, ale spróbujcie znokautować kogoś tym sposobem grając np. Paulem. Tekken 3 miał ciekawsze ciosy, lepszy klimacik, bardziej interesujących bohaterów i przede wszystkim był szybszy. A Soul Blade to ideał morderczo szybkiej rozpierdalki, no i poza tym pierwsze mordobicie, w którym za blok odpowiadał osobny przycisk (niesamowicie trudno i irytująco przestawiało się potem na archaiczne tekkenowe blokowanie).


- Tyler Durden - 12-06-2007

military napisał(a):Skoki w T3 są tak samo bezużyteczne jak w T2. Może ze dwie postacie mają jakieś sensowne kopniaki z wyskokiem, ale spróbujcie znokautować kogoś tym sposobem grając np. Paulem.
A kto powiedział, że każdą postacią trzeba walczyć z wykorzystaniem skoków. Zresztą Paul akurat miał jedną ciekawą kombinację, w której odrywał się od podłoża, podobną nieco do trzyciosowego komba w powietrzu w wykonaniu Hwoaranga.

military napisał(a):Tekken 3 miał ciekawsze ciosy, lepszy klimacik, bardziej interesujących bohaterów i przede wszystkim był szybszy.
Jak rozumiem masz na myśli Tekkena 2?
Jeżeli tak, to miał większość ciosów z dwójki(nawet jeżeli używały je inne postacie) plus masę nowych zagrań. Klimacik jest rzeczą względna więc nie polemizuję, natomiast co do bohaterów, to wiele postaci zyskało w Tekkenie 3 moim zdaniem. Co do szybkości, to była na takim samym poziomie w obydwu tytułach.

military napisał(a):A Soul Blade to ideał morderczo szybkiej rozpierdalki, no i poza tym pierwsze mordobicie, w którym za blok odpowiadał osobny przycisk
Żadne tam pierwsze, bo już chociażby Mortal Kombat posiadał takie rozwiązanie.

military napisał(a):(niesamowicie trudno i irytująco przestawiało się potem na archaiczne tekkenowe blokowanie).
Przy dosyć dużym obłożeniu klawiszy w Tekkenie dodatkowy przycisk na blokowanie mógłby być już pewnym utrudnieniem, zresztą to rozwiązanie sprawdza się wciaż dobrze, ale przyznaję, że sam po długim sesjach z SC miałem problemy z przestawieniem się przy krotkich sesyjkach w Tekkena 5.


- military - 12-06-2007

Tyler Durden napisał(a):Żadne tam pierwsze, bo już chociażby Mortal Kombat posiadał takie rozwiązanie.

Bez jaj. Przecież tam blokowało się "tyłem". Nawet w MK4, jeśli dobrze pamiętam.


- Tyler Durden - 12-06-2007

Nie pamiętam czy na wersjach domowych również tak było, ale jestem pewien niemal na 100%, że na automatach był osobny przycisk odpowiedzialny za blokowanie(oraz jeszcze jeden służący do biegania). No ale niech się wypowie ktoś inny może coś sobie ubzdurałem.