Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 29-02-2024

W tym senie tak, dlatego wymyślił test. Ale też uważa że dzieci są tak zepsute że żadne tego testu nie przejdzie i nie znajdzie odpowiedniego następcy.
Można by to ująć tak potrzebuje następcy ale "poziom" jakiego wymaga od następcy przewyższa to co uważa za możliwe.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Dr Strangelove - 01-03-2024

American fiction - 2023 - dostępny na Amazonie.
Rzuciło mi się w oczy w dziale oskarowym jak simek napisał, że jest na Amazonie. Myślę, zerknijmy, skoro jest 5 nominacji do Oskara.

Temat fajny choć bardzo mało odkrywczy. W skrócie - czarny pisarz i wykładowca literatury na uniwerku jest wkurzony "martyrologią Dindu". Pisze książki, których raczej nikt nie kupuje, a w międzyczasie jakaś Murzynka zostaje gwiazdą bo pisze bestseller jak to czarni cierpią. Więc pisze tak trochę w ramach żartu, trochę wkurwiony podobną książkę o prześladowanych umęczonych Murzynach o tytule "Fuck". Zero zdziwienia jak książka staje się hitem, Hollywood kupuje prawa do ekranizacji i to co miało być kpiarskim żartem robi go bogatym człowiekiem. Plus razem ze swoim agentem zaczyna udawać jakiegoś byłego kryminalistę a książka to "samo życie brachu", więc białe elity mają orgazm.

Dla mnie zmarnowana szansa, bo film jest taki letni. Trochę komedii, trochę dramatu (siostra umiera na zawał, wspomnienia o traumatycznym ojcu, matka ma początki Alzheimera). Oczywista satyra na białych liberałów, której oczywiście biali nie mogą nakręcić, ale czarni (reżyser i scenarzysta plus prawie całą obsada to Murzyni) rzecz jasna mogą. Już na samym początku mamy naszego profesora, który na wykładzie używa słowo "czarnuch" i oczywiście najbardziej jest zbulwersowana studentka żywcem wyjęta z memów o julkach, która wychodzi z wykładu.

Brakuje tu jakiegoś pierdolnięcia, dociśnięcia pedału. Jest na przykład rozmowa z tą czarną pisarką, bo oboje są w kapitule nagrody literackiej i do konkursu rzecz jasna trafia jego książka, która wygrywa. Jego książka się jej nie podoba, na co on odpowiada, że przecież jest bardzo podobna do tej co ona napisała i w sumie na tym się kończy. Aż się prosi o jakieś soczysty dialog, kłótnię, emocje, a ona tylko mu odpowiada jakieś bla bla bla i tak się kończy. I taki w sumie jest cały film. Żeby broń Boże nie przekroczyć jakiejś granicy. Zabawne, że książka wygrywa bo troje białych jest za a dwójka Murzynów przeciw.

Szkoda, choć oglądało się dobrze, bo nakręcone to jest i zagrane na bardzo dobrym rzemieślniczym poziomie.
Takie tam naciągane 6/10 powiedzmy.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 01-03-2024

Po tym opisie wnioskuję, że cały koncept nie został zrozumiany przez lewak... ekhm liberałów, skoro wskoczyło 5 nomek do Oscara :D


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 01-03-2024

a może już przejadło się to i będą po prostu robić filmy dla ludzi na zasadzie "film to film, albo się spodoba, albo nie" a nie robić, żeby przypodobać się X, Y, Z i KWCJ? Bo tak lookając w internetu to widać zmęczenie widzów tymi wymysłami które się dzieją a ze sztuką mają coraz mniej wspólnego. Już teraz mamy słuszny ból dupy, że w reklamie samochodu jadącego po Poznaniu poznańska rodzina jest pigmentododatnia :(


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 02-03-2024

Strefa Interesów - sorry ale walczyłem ze snem. Film z kategorii: nic się nie dzieje przez 10h a my to nagramy. 2/10, już lepiej po prostu pojechać do Auschwitz. Nie kumam zachwytów.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 02-03-2024

(02-03-2024, 21:05)Krismeister napisał(a): Strefa Interesów - sorry ale walczyłem ze snem. Film z kategorii: nic się nie dzieje przez 10h a my to nagramy. 2/10, już lepiej po prostu pojechać do Auschwitz. Nie kumam zachwytów.

Idź na "Bękarta" - Mads Mikkelsen znowu pyszna rola.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - michax - 03-03-2024

American Fiction (2023)

Jest to film, który pewnie kiedyś bym obejrzał, bo jakieś tam nominacje zebrał, ale nie śpieszyło mi się do seansu, dopóki się nie dowiedziałem, że gra jedną z ważniejszych ról jeden z moich ulubionych aktorów, którego odkryłem wiele lat temu w serialu American Crime Story o sprawie O.J.Simpsona, czyli Sterling K Brown (a potem zyskał popularność dzięki serialowi This Is Us). Dla mnie to talent na miarę Denzela Washingtona, który potwierdza w każdej roli jak dobrym jest aktorem, ale wydaje mi się że wciąż Hollywood nie potrafi Browna odpowiednio wykorzystać, że jego popularność jest zbyt mała w porównaniu z talentem aktorskim. W roli brata Theloniousa potwierdził kolejny raz, że jest świetnym aktorem, ale wszyscy są dobrzy, też Jeffrey Wright w roli głównej, który nie przymula jak w Westworld, jest bardziej żywiołowy:)

Jest to historia o rodzinie, ale też satyra na stosunki między rasami, postrzeganie czarnoskórych przez białych i przez innych czarnoskórych, w końcówce satyra na Hollywood. Film idealnie łączy komedie z dramatem, trochę ogląda się jak zmiksowanie ze sobą twórczości Payne'a i Woody Allena (szczególnie dialogi i humor). Ale nie dziwi mnie że tak dobrze film jest napisany i ma fajne dialogi, bo scenarzystą i reżyserem jest facet, który pisał skrypty m.in. do Sukcesji i Good Place. Ocena: 7/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 04-03-2024

Subway (1985)

Początki Bessona. Niestety wynudziłem się na jego drugim filmie zacnie. Wyobrażam sobie, że po prostu wysiadł kiedyś na peronie metra i pomyślał jakie to zajebiste klimatyczne miejsce na umiejscowienie akcji filmu. Scenariusz wyraźnie nie miał być priorytetem, bo przez większość czułem jego brak (EDIT: 5-ciu scenarzystów nad tym pracowało! LOL). Ot, bohaterowie sobie po prostu chodzą lub uciekają po podziemnych korytarzach bez jednoczesnego ruszania fabułki do przodu.

Klimat w parze z muzyką faktycznie klasa, ale całej reszcie brakuje tego, co miały późniejsze Bessony - konkretnej akcji, zapadających w pamięć bohaterów czy chemii między głównymi aktorami. Lambertowi do twarzy w tym platynowym blondzie, ale postać ma kompletnie nijaką i w to co miało zachodzić między nim a Adjani nie wierzyłem ani przez moment. Poza tym parę kretynizmów. Lambert dla beki wymachuje drugiemu typowi przed nosem spluwą w publicznej kawiarni bez obawy, że to się rzuci ludziom w oczy? Obejrzeć i zapomnieć.

5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 04-03-2024

"Out of Darkness" (2022)

[Obrazek: Out-of-Darkness-1.jpg]

45,000 lat temu. Grupa jaskiniowców trafia na nieznany sobie ląd i śmigając w poszukiwaniu pożywienia są atakowani i stopniowo wybijani przez nieznanego potwora.

Początkowo wszystko wydaje się być na swoim miejscu - ładne widoczki i pomysłowe zdjęcia, wymyślony język i ogólne przywiązanie do szczegółów (szacuje się, że właśnie wtedy do Europy trafili pierwsi tego typu ludzie jaskiniowi), nawet ich wygląd patrząc na niedawną rekonstrukcję pewnej baby jaskiniowej przypomina mniej więcej to co widzimy na ekranie (główna bohaterka wygląda bardzo podobnie). Cały czar niestety pryska gdy okazuje się, że to tylko taka fasada i zaczynają się oni zachowywać jak współcześni ludzi żywcem przeniesieni z jakiegoś brytyjskiego blokowiska i prezentują jak najbardziej współczesną moralność, w końcu klaruje się też obowiązkowy w obecnych czasach feministyczny sznyt całości, chłopy jaskiniowe okazują się być płaczliwymi pizdami, co innego główna bohaterka itp.

Niestety przez to nie mogę uznać tego filmu za udany, bo o ile rozumiem luźne podejście do tego typu opowieści w filmach dajmy na to Hammera, tak niestety tutaj celowano raczej w realistyczny ton i coś jak najbardziej na serio. Dodatkowo dla niektórych wyjaśnienie tego kto i po co zabija może być mało ekscytujące, mnie się akurat podobało ale potrafię sobie wyobrazić, że może to być jakiś tam zawód. Koniec końców jest to dla mnie raczej stracona szansa i więcej jak 5/10 dać nie mogę a szkoda, bo był tutaj potencjał na bardzo fajny, rozgrywający się w czasach prehistorycznych survival horror.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 05-03-2024

(03-03-2024, 03:59)michax napisał(a): American Fiction (2023)

Nadrobiłem. Satyra niby w punkt i seans zlatuje lajtowo, no ale właśnie - zbyt lajtowo. Podpisuję się pod opinią Doktorka. Można było to ukazać bardziej bezlitośnie i z większą zajadliwością. No fajnie, że jakiś czarny twórca postanowił powiedzieć coś, za co biały zostałby skrytykowany od góry do dołu i co uosabia zdecydowanie obecną sytuację w Akademii, ale jednak ten film to bardziej takie głaskanie po głowie. Niektóre wnioski główny bohater w sumie przekazuje widzowi wprost.

Oglądając czułem nawet vibe Alexandra Payne'a i trochę beka, że film walczy o Oscara z filmem owego reżysera, a jednak jest bardziej payne'owski, niż dzieło faktycznego Payne'a. Wątki obyczajowo-rodzinne w tym przypadku akurat z dupy i wciśnięte chyba tylko w imię 2h czasu trwania. Jest tego zdecydowanie za dużo i nie łączą się zbytnio z satyryczną częścią. Kogo miałby np. obchodzić ślub rodzinnej gosposi z randomowym gościem z okolic? Wątek ten eksponowany jakby to były kluczowe dla fabuły postacie, a nie powinny być niczym więcej jak tlem.

Końcówka za to przemyślana świetnie i gdyby cały film tak przednio bawił się tematem to można by mówić o zasłużonym Oscarze za scenariusz. Tak to mamy przykład słabego zagospodarowania skryptu. Rodzinne dramy z cyklu "Okruchy życia" do kosza, a ich kosztem rozwinąć i podrasować humorystyczność sytuacji.

6/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Dr Strangelove - 05-03-2024

(05-03-2024, 12:35)Kryst_007 napisał(a):  Kogo miałby np. obchodzić ślub rodzinnej gosposi z randomowym gościem z okolic? Wątek ten eksponowany jakby to były kluczowe dla fabuły postacie, a nie powinny być niczym więcej jak tlem.
Bo to taka bajka ku pokrzepieniu serc. Ojciec ginekolog, córka lekarka, syn chirurg plastyczny, drugi syn pisarz i wykładowca na Uniwersytecie, kochana gosposia, miły policjant, krótko mówiąc typowe losy współczesnych Murzynów w Ameryce :D
Owszem, dokładnie to samo mówi nasz bohater. Starczy już tych gangusów, samotnych matek, narkomanów, dilerów i gości co zabijają się o to który ma lepsze trampki. Więc nie sposób odmówić konsekwencji reżyserowi i jego alter ego, ale wyszło to wszystko letnio. Ale może to będzie jakiś drobny kamyczek, początek i wreszcie sami czarni zobaczą, że trzeba coś zmienić, choćby narrację i wzorce pokazywane w kinach, telewizji czy książkach, bo palenie sklepów pod hasłem BLM to droga donikąd.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 06-03-2024

Również obejrzałem American Fiction i opinie mam równie letnią. Wszystko co najlepsze w tym filmie dałoby się skumulować spokojnie do godzinki metrażu, bo co druga scena to zapychacz: właściwie wszystko co nie dotyczy książki, konkursu literackiego, rozmów z agentem, czy wydawnictwem jest tutaj zbędne. Wygląda to tak, jakby scenarzysta miał fajny początkowy pomysł i ktoś mu kazał go koniecznie rozbudować, bo jakże to tak wypuścić film poniżej 2h? To w ogóle plaga współczesnego kina, że bardzo rzadko się zdarza, aby ktoś dzisiaj nakręcił film na powiedzmy 80 minut, a tutaj aż się prosiło o taki metraż.
Ogólnie przyjemnie się oglądało, jest to porządnie wykonane, zagrane, zmontowane, a przy kilku scenach się uśmiałem, ale niestety było ich jak na lekarstwo. Tak jak pisaliście: twórcy bali się mocniej nacisnąć pedał gazu, ślizgają się po temacie, zamiast w niego zanurkować i w efekcie powstał zbyt letni film. Kiedyś byłaby to przyjemna ciekawostka do szybkiego zapomnienia, a dzisiaj takie coś dostaje 5 nominacji oscarowych. Jeszcze dla Wrighta czy Browna zrozumiem, no scenariusz od biedy też, ale za najlepszy film to jest gruuuba przesada.
Ode mnie mocne 5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 07-03-2024

Land of Bad

Idealna rola dla grubasa. Siedzisz, gadasz, pocisz się i robisz się coraz grubszy. Russell Crowe musiał to zagrać.

A film? Ostatnio mam mało czasu na oglądanie czegokolwiek, zaryzykowałem, odpaliłem i w sumie było ok.


Krótka piłka, czyli mini-recenzje - srebrnik - 10-03-2024

Skoro mówisz o Oscarach, to też dołączę, bo zobaczyłem "Anatomię upadku".

W zasadzie film bez wad. Rozpisywać się o nim można mocno, bo są tam punkty zaczepienia w wielu tematach - od rodzicielstwa, przez relacje w związku po sens tzw. państwa prawa. Jednocześnie wszytko jest spójne, trzyma się kupy i wynika z siebie. Scenariusz to mistrzowsko precyzyjna robota, ale w zasadzie wszystkie elementy składowe tego filmu to najwyższa możliwa klasa. Głównie w oczy rzucają się pewnie aktorzy, z których wszyscy są doskonali, a główna aktorka jest wybitna totalnie.

Nie widziałem prawie nic z tegorocznej stawki oscarowej, ale jakby ten film każdą swoją nominację zamienił na nagrodę - wiem, że tak nie będzie - to byłaby to bardzo godna edycja Oscarów.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - zdzichon - 10-03-2024

(04-03-2024, 13:06)Kryst_007 napisał(a): Subway (1985)

Początki Bessona. Niestety wynudziłem się na jego drugim filmie zacnie. Wyobrażam sobie, że po prostu wysiadł kiedyś na peronie metra i pomyślał jakie to zajebiste klimatyczne miejsce na umiejscowienie akcji filmu. Scenariusz wyraźnie nie miał być priorytetem, bo przez większość czułem jego brak (EDIT: 5-ciu scenarzystów nad tym pracowało! LOL). Ot, bohaterowie sobie po prostu chodzą lub uciekają po podziemnych korytarzach bez jednoczesnego ruszania fabułki do przodu.

Klimat w parze z muzyką faktycznie klasa, ale całej reszcie brakuje tego, co miały późniejsze Bessony - konkretnej akcji, zapadających w pamięć bohaterów czy chemii między głównymi aktorami. Lambertowi do twarzy w tym platynowym blondzie, ale postać ma kompletnie nijaką i w to co miało zachodzić między nim a Adjani nie wierzyłem ani przez moment. Poza tym parę kretynizmów. Lambert dla beki wymachuje drugiemu typowi przed nosem spluwą w publicznej kawiarni bez obawy, że to się rzuci ludziom w oczy? Obejrzeć i zapomnieć.

5/10

Wygląda to tak jak napisałeś, ale zdecydowanie nie był to stracony czas ze względu na zjawiskowe momentami zdjęcia i parę fenomenalnych sekwencji. Początkowy pościg to absolutne cudo, na momencie zapięcia pasów i rzygu mocno śmiechłem, to samo późniejsze sceny jak "perkusista" mija się z "rolkarzem" w tunelach czy moment jak podziwiają spawacza :) 


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Dr Strangelove - 10-03-2024

Należy po prostu oglądać stare dobre filmy o miłości a nie jakieś współczesne pierdolety :)

Ja sobie wczoraj odświeżyłem "Kochanicę francuza" bo akurat rzuciło mi się w oczy jak klikałem po Amazonie. Film nic się nie zestarzał od czasu kiedy go widziałem lata temu. Znakomita choć prosta historia, aktorstwo najwyższej próby (nawet Streep, której nie lubię tutaj jest bardzo dobra, a Irons fantastyczny). No i bardzo fajny motyw z przenikaniem się rzeczywistości z planem filmowym, a na koniec doskonałe zakończenie.
Porządne i uczciwe 9/10.

A co do tego powyżej to wystarczy rzucić okiem na zdjęcie pani reżyser, żeby wiedzieć czego się można spodziewać :D
[Obrazek: 220px-MKr23309_Celine_Song_%28Past_Lives...023%29.jpg]


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 11-03-2024

(10-03-2024, 16:42)ugh napisał(a): A nie wydaje Ci się, że ewidentnie zabrakło w tym filmie dłuższego rozwinięcia motywu ich wspólnego dzieciństwa? Mieliśmy 10 minut, kilka wspólnych scen i od razu widzimy jak oboje są dorośli. Moim zdaniem to był kardynalny błąd, który uniemożliwił mi zaangażowanie się w ich losy w dorosłym życiu. Widz powinien przeżywać to samo co oni, a więc być częścią ich wspólnego dzieciństwa i momentów, które sprawiły, że potem jest taka bomba emocjonalna między nimi. 

Może i te sceny zrobiły by w sumie trochę dobrego, choć z drugiej to nie wiem czy film nie byłby zbyt rozwleczony. Bądź co bądź, nie było to dla mnie aż takim problemem i dobrze mi się oglądało tą parkę oraz czułem jakieś uczucie między nimi.


Nyad

Ta czołówka z "Sound of Silence" nawet obiecywała jakieś w miarę fajne kino. Niestety nie dajcie się złudzić, bo to kolejny klasyczny Oscar-bait o spełnianiu marzeń jakich wiele. Historia o 60-latce obsesyjnie chcącej przepłynąć kraulem z Kuby na Florydę, a oglądało mi się to bardziej jako film o Annette Bening obsesyjnie chcącej wygrać wreszcie tego Oscara. Ona tu absolutnie nie pomaga. Jedna z tych ról, które są przeaktorzone bardziej niż przyzwoitość zezwala. Nie jest to może poziom żenady godnej ostatniej roli Bradleya Coopera, ale jednak też nawet w najmniej wymagających momentach wręcz krzyczy "Dajcie mi Oscara! Długo nie pociągnę!". Lepsza jest tu Jodie Foster, jednak to też raczej nie Himalaje jej możliwości. Ot, solidny występ i nic poza tym. Już większe wrażenie od obydwu nominowanych Pań zrobił na mnie Rhys Ifans.

Realizacyjnie też straszne przeciętniactwo. Sceny retrospekcji to już w ogóle absolutna przechujnia i wyglądają jakby reżyserowało je AI. Jakiś chujowy jaskrawy filtr ze Snapchata z jakimiś dziwnymi promieniami światła nie wiadomo skąd. Ta sama parka z tego co widzę nakręciła wcześniej ten świetnie oceniany dokument o wyczynie Honnolda, za który to dostali nawet Oscara. Nie wiem. Może powinni jednak zostać przy dokumentalnej formie, bo świetny dokumentalista nie zawsze równie dobrze odnajdzie się za kamerą fabuły? To jest naprawdę przykład jak na tacy.

5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 11-03-2024

zrobiłem sobie dzień z kinem napakowanym strzelaniem i adrenaliną. Wpadły trzy produkcje:

Spenser: Confidental w reżyserii Petera Berga, z roku 2020

Glina obija mordę swojemu szefowi, trafia do pierdla. Po pięciu latach wychodzi, nikt go nie lubi, ale w powietrzu wisi spisek. I Spenser grany przez Markyego, czyli gość który jest podstawowym aktorem Petera Berga, chce rozwiązać zagadkę. Partneruje mu mrukliwy gigant, bokser i dawny convict. Film ma dobre tempo, humor jak już jest to wynika z sytuacji, jest to dobrze zmontowane i zagrane na bliższym i dalszym planie. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że to trochę staroszkolne kino akcji z dobrze działającym duetem. Końcówka jednak jest słabiutka gdyż nagle całościowo chce usilnie stać się wysoko-oktanową komedią i ten zabieg leży. Ale bawiłem się świetnie.

7/10

Nobody w reżyserii lya Naishullera, z roku 2021

Tajemniczy gość prowadzący normalne życie okazuje się być super tajnym agentem, który przez przypadek wchodzi w konflikt z rosyjską mafią. Bob Odenkirk, gość grający Saula w Breaking Bad i w swoim spin offie jest tutaj rewelacyjny. Akcja aż dymi a czasem jest nawet karykaturalna tylko w tę dobrą stronę. Jest tu tyle dobra że ho ho ho! Masa smaczków, mrugania okiem, nawiązań. Do tego muza i montaż, aj to było gites!

8/10

Mile 22 znów w reżyserii Petera Berga, z roku 2018

Marky tym razem jest jakimś przeciul bogiem wojny, tajnym agentem super tajnej komórki, która potrafi wszystko. Dosłownie. To z całą pewnością najgorszy film żelaznego duetu Berg-Wahlberg. O ile końcówka ze swoim twistem dała mi satysfakcję oraz kilka ujęć-perełek, tak na całej długości i montaż i aktorstwo oraz te wszystkie SF gadżety po prostu mnie męczyły. Sama akcja zaczyna się w 35 minucie, gdy film trwa zaledwie 90 minut ale pikuś taki detal - montaż był wkvrwiający a Marky odwalił tutaj kupsztala na rolę bo za nic nie sprzedał swojego bohatera i był po pworstu irytujący. Uwais akurat dał radę i to jedyny jasny punkt tej produkcji. I te kilka zabiegów montażowych z dźwiękiem/obrazem ale niewiele tego jest, aby zatarły ogólne wrażenie chaosu.

5/10 to i tak chyba zbyt wysoka ocena. Głównie przez ten twist na końcu, bo akurat to wyszło.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 11-03-2024

Mile 22 to rzeczywiscie slabizna, lubie filmy z Markiem, kobieta zreszta takze, ale po tej pierwszej akcji w chatce dalismy sobie spokoj. Efekciarska papka.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 11-03-2024

Mile 22 to naturalnie słabizna. Jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w ostatnich latach. Berg chyba był pod wpływem jakieś choroby, że zmontował takie guano. Nie mniej, szkoda że się trochę wycofał z większych produkcji. Teraz kręci ponoć jakiś miniserial o narodzinach dzikiego zachodu dla Netflixa z Taylorem Kitschem, ale mam obawy, że jak to z Netflixem - okaże się że biali przybędą budować osady i wydobywać złoto, a tam już od dawna będzie rozwinięta Wakanda.

Ale za Dzień Patriotów ma u mnie wieczny szacun.