![]() |
|
The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] (/Thread-The-Dark-Knight-Rises-2012-temat-spoilerowy--2747) |
RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 07-01-2014 Aha. Tzn. co własciwie batman chciał nim pacyfikować? :D Bo armia bandziorów z kałachami nie była dla niego warta pacyfikowania (to sprawa dla nieuzbrojonych oddziałów policji po pół roku srania pod siebie w kanałach ;), więc chciałbym wiedzieć jakie jeszcze sytuacje poza konowjami z bombą atomową byłyby odpowiednie? :) Z tego co pamiętam, to tumbler w BB miał skilla bezszelestne poruszanie w ciemnościach przy zgaszonych światłach + skakanie po dachach, wszystko czego potrzebuje człowiek który chce uciec policyjnemu pościgowi, tymczasem TDKR batman który nie zabija i nie używa broni lata sobie jakimś helikopterem do pacyfikowania? Chce k**a najechać Kanadę czy co? ;) Gdyby akurat miasto nie zamieniło sie w pustynię, to by mu po jednym użyciu tego bata do jaskini zapukała cała policja z gotham... RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Danus - 07-01-2014 To nie batman miał pacyfikować, tylko pierwotnie konstruowano go do pacyfikowania demonstracji. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 07-01-2014 Znaczy wayne enterprises konstruuje uzbrojone "śmigłowce" do rozstrzeliwania demonstrantów (Bruce powinien chyba zamienić słowo z Foxem - podsłuch wkomórkach nie OK, rozstrzeliwanie cywili OK?), które świetnie nadają się bez żadnych modyfikacji do wspierania zamaskowanych mścicieli ninja? W jaki sposób? RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Juby - 07-01-2014 (07-01-2014, 15:48)Negatywny napisał(a): -CAŁE miasto to jedna wielka pustynia, śladów życia brak, nawet ludzie z okien nie wyglądają. Sceny niczym z I am legend, oczywiście poza jedną ulicą na której tłucze się na pięści akurat CAŁA policja ;) Brak ludzi to jeszcze nic (spokojnie mogę zaakceptować, że siedzą w domach ze strachu), powiedzcie mi raczej gdzie w tym mieście podziały się samochody? Ulice są puste, nawet jeśli nikt nie jeździ to mieszkańcy muszę gdzieś parkować. PS: W Batman Returns też podczas marszu pingwinów nie ma NIKOGO w mieście. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 07-01-2014 Ale w batman returns to chyba chodzi o jakąś jednorazową rozróbę, która w najgorszym razie potrwa dobę czy dwie więc można zrozumieć, że przestraszeni ludzie jak na westernach zatrzaskują okiennice i próbują przeczekać. W TDKR mamy bodajże pół roku w kilkumilionowym mieście i w tym czasie na ulicę wychodzi 5 osób? Rozumiem, że pensje dalej im wpływają na konto więc żarcie zamawiają dronami amazonu i nie czują potrzeby wychodzenia z domu? :) Albo samochody pozjadali :) RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Cator - 08-01-2014 Czyli miasto opustoszałe z powodu jednej, małej rozróby będącej efektem potyczki kilku trykociarzy jest ok, ale już miasto opustoszałe z powodu terrorystycznego "martial law" i wielkiej rozpierduchy na ulicach z udziałem czołgów i latających jebadeł, nie jest ok? W ogóle czytając takie posty witki opadają. Szczególnie Negatywny jest ostatnio "specjalistą" w takim skrzywionym lawyer'owaniu filmów. Wszyscy dobrze wiecie, że zarówno u Burtona jak i u Nolana opustoszałe ulice nie są efektem żadnej logiki, tyko zwykłą reżyserską aranżacją. Burton nie chciał ludzi na ulicach, podczas marszu pingwinów (hi) bo by było brzydko i by mu kadr psuli. Wymyślanie w tym przypadku cienkich wymówek, że ni było ich "bo to i tamto" jest absurdalne. Zwłaszcza gdy stosuje się to dla wybranych filmów, a dla innych nie. W ogóle nie czaję podchodzenia do kina w tak bzdurny sposób. To jest chyba krytyka filmowa ery Honest Trailers i Everything Wrong With. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 08-01-2014 A skąd twoim zdaniem w mieście odciętym od świata przez terrorystów bierze się jedzenie i jak jest dystrybuowane do każdego z kilku milionów obywateli? Twoim zdaniem można się z dnia na dzień zamknąć na pół roku w domu? Nie wspominam już takich rzeczy jak np. to, że część ludzi musi chodzić do pracy bo inaczej nie będzie wody, prądu, ludzie poumierają w szpitalach a ulicami będą płynęły rzeki gówna. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Cator - 08-01-2014 (08-01-2014, 20:08)Negatywny napisał(a): A skąd twoim zdaniem w mieście odciętym od świata przez terrorystów bierze się jedzenie i jak jest dystrybuowane do każdego z kilku milionów obywateli? Twoim zdaniem można się z dnia na dzień zamknąć na pół roku w domu? Nie wspominam już takich rzeczy jak np. to, że część ludzi musi chodzić do pracy bo inaczej nie będzie wody, prądu, ludzie poumierają w szpitalach a ulicami będą płynęły rzeki gówna. Jedzenie i zasoby na pewno były rozprowadzane, zwłaszcza, że w filmie pokazano, że ludzie Bane'a próbowali wprowadzić jakiś rodzaj skrzywionego porządku. Nie wspominając o tym, że mówiono o dostarczaniu zasobów z zewnątrz (tak przecież do miasta wtargnęli komandosi). Poza tym Negatywny, pierdzielisz straszliwie. Nikt nigdzie nie powiedział, że ci ludzie zamkneli się w domach przez 6 miesięcy. Filmy kierują się pewną aranżacją scenografii i dobrze o tym wiesz. Kiedy reżyser nie ma czasu by skupiać się na takich wątkach to jednym z logicznych sposobów pokazania tego, że mieście panuje posępny stan wojenny i wszyscy są pod panowaniem i żadami oprychów, jest właśnie ukazanie opustoszałych ulic. Gadanie w tym momencie, że oznacza to iż według Nolana nikt nie wychodził z domu przez pół roku to głupota. Ty zresztą przejawiasz taką manierę podchodzenia do filmów w tak bzdurny sposób. Z takim podejściem, większość scenariuszy, większość filmów można roztrzaskać. Mógłbym zresztą te same zarzuty obrócić we wspomnianą scenę w Batman Returns. Czy naprawdę będziesz taraz udawał, że jest jakiś argument za tym, że w samym środku metropolii, absolutnie nikt nie wyściubił z ciekawości nosa za okno, gdy przez ulice przechodziła absurdalna pielgrzymka pingwinów? Oczywiście nie jest to krytyka Returns z mojej strony, bo oglądając tę scenę w życiu bym nawet o tym nie pomyślał jako o zarzucie. Tak tylko obrazuję jak głupie jest tego rodzaju podejście. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 08-01-2014 (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Jedzenie i zasoby na pewno były rozprowadzane, zwłaszcza, że w filmie pokazano, że ludzie Bane'a próbowali wprowadzić jakiś rodzaj skrzywionego porządku. Nie wspominając o tym, że mówiono o dostarczaniu zasobów z zewnątrz (tak przecież do miasta wtargnęli komandosi). To, że zasoby były rozprowadzane to najwyraźniej wynika z tego, że nikt tam nie zdechł z głodu, problemem jest to, że jedno co widać to opustoszałe ulice. (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Poza tym Negatywny, pierdzielisz straszliwie. Chyba ty. (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Nikt nigdzie nie powiedział, że ci ludzie zamkneli się w domach przez 6 miesięcy. Filmy kierują się pewną aranżacją scenografii i dobrze o tym wiesz. Kiedy reżyser nie ma czasu by skupiać się na takich wątkach to jednym z logicznych sposobów pokazania tego, że mieście panuje posępny stan wojenny i wszyscy są pod panowaniem i żadami oprychów, jest właśnie ukazanie opustoszałych ulic. Nie nie jest. Jest kiedy jesteś leniwy albo oszczędzasz na statystach albo po prostu dlatego, że napisałeś tak głupi scenariusz, że zawaliłby się gdyby próbować pokazać wszystkie konsekwencje zrealizowanych pomysłów. (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Gadanie w tym momencie, że oznacza to iż według Nolana nikt nie wychodził z domu przez pół roku to głupota. Nie mnie obchodzi co oznacza to dla Nolana. Ja widziałem mnóstwo scen w filmie w których jest pokazane miasto i jego ulice i nie ma absolutnie żadnego śladu jakiegokolwiek życia w nim. Głupotą to jest bezkrytyczne łykanie tego. Rozumiem, że ktoś powie, że mu to nie przeszkadza bo nie musi, ale dowodzenie mi, że oznaką życia pod okupacją są puste ulice to brak elementarnej wyobraźni, żeby nie powiedzieć głupoty właśnie. Michel Bay robi w mieście rozpierdol z robotami i jakoś pełno tam cywili, czasem nawet na pierwszym planie. Whedon robi rozpierdol w nowym jorku i jakoś pełno na ulicach cywili których trzeba chronić. Nolanowi nie chciało się nawet pokazać jakichś ludzi przemykających w tle pod ścianami. (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Ty zresztą przejawiasz taką manierę podchodzenia do filmów w tak bzdurny sposób. Z takim podejściem, większość scenariuszy, większość filmów można roztrzaskać. Wierz mi, że nie większość. Opustoszałe ulice w batmanie to też nie jest żaden problem, to jest jedna z najmniej rzucających się w oczy bzdur w tym filmie, ale jednak za 3cim razem jest zauważalna. Ot taka ciekawostka, może ktoś też zwrócił na to uwagę, może komuś też to przeszkadzało. Ty nie zwróciłeś i ci nie przeszkadzało, cieszę się twoim szczęściem. (08-01-2014, 20:20)Cator napisał(a): Mógłbym zresztą te same zarzuty obrócić we wspomnianą scenę w Batman Returns. Czy naprawdę będziesz taraz udawał, że jest jakiś argument za tym, że w samym środku metropolii, absolutnie nikt nie wyściubił z ciekawości nosa za okno, gdy przez ulice przechodziła absurdalna pielgrzymka pingwinów? Głupie to jest twoje podejście, to co mógł zrobić Burton 20 lat temu w swojej gotycko-fantastycznej konwencji to jest zupełnie co innego niż to co można wybaczyć w konwencji która przyjął Nolan w swoich nowych filmach. Jakoś ludzie zauważyli, że w man of steel supek z zodem rozpieprzają pół metropolis, a żadnego człowieka tam nie widać i że to się jakoś nie bardzo klei. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mefisto - 08-01-2014 Dałbyś już umrzeć temu tematowi. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Cator - 08-01-2014 (08-01-2014, 21:29)Negatywny napisał(a): To, że zasoby były rozprowadzane to najwyraźniej wynika z tego, że nikt tam nie zdechł z głodu, problemem jest to, że jedno co widać to opustoszałe ulice. Po pierwsze, czego nie zrozumiałeś z tego, że filmie mówią o zasobach z zewnątrz. Po drugie, to nie jest wątek, na którym Nolan się skupiał i nie musiał. Niektórych rzeczy widz się po prostu domyśla. Oczywiście można argumentować, że filmowy przydałyby się fragmenty skupiające się na życiu mieszkańców gotham pod opresją, ale to już z punktu widzenia fabularnego, a nie tego, że przez to jakąs wielką tajemnicą pozostaje to jak Ci ludzie się żywią. To juz nawet nie jest czepialstwo. Cytat:Nie mnie obchodzi co oznacza to dla Nolana. Ja widziałem mnóstwo scen w filmie w których jest pokazane miasto i jego ulice i nie ma absolutnie żadnego śladu jakiegokolwiek życia w nim. I to jest dla ciebie od razu oznaka tego, że film próbuje widzowi dać do zrozumienia to, że nikt nie wychodzi z domu? Błagam cie. To, że pod okupacją komiskowych super terrorystów i nałożonego stanu wojennego ludzie nie będą hasać po ulicach tak samo jak normalnego dnia to przecież coś oczywistego. Jasne, dobrze by było gdyby tu i ówdzie pojawił się jakiś przechodzień, ale jako narzędzie aranżacyjne, pokazanie pustych ulic to prosty i podstawowy, ale sprawny sposób na przedstawienie wpływu na miasto. W takim przypadku robienie afery z tego, że na ulicach nie ma ludzi jest śmieszne. Cytat:Whedon robi rozpierdol w nowym jorku i jakoś pełno na ulicach cywili których trzeba chronić. Whedon robił rozpierdol w zwyczajnym NY zaatakowanym z zaskoczenia podczas normalnego przebiegu dnia. Cytat:Opustoszałe ulice w batmanie to też nie jest żaden problem, to jest jedna z najmniej rzucających się w oczy bzdur w tym filmie, ale jednak za 3cim razem jest zauważalna. Ot taka ciekawostka, może ktoś też zwrócił na to uwagę, może komuś też to przeszkadzało. Ty nie zwróciłeś i ci nie przeszkadzało, cieszę się twoim szczęściem. Nikt nie mówi, ze w "Rises" nie ma głupot. Ale niektórzy swoim czepialstwem daleko wykraczają poza normalną krytykę. Cytat:Głupie to jest twoje podejście, to co mógł zrobić Burton 20 lat temu w swojej gotycko-fantastycznej konwencji to jest zupełnie co innego niż to co można wybaczyć w konwencji która przyjął Nolan w swoich nowych filmach. Bzdura. Nie w tym konkretnym przypadku. Pokazanie ludzi w tej scenie nie było żadnym problemem dla Burtona. Tak samo jak nie było problemem pokazania wielu innych elementów w swoich filmach, które - według tego bezwględnego podejścia - powinien logicznie pokazać, a nie pokazał, bo uznał, że będzie mu psuło wygląd sceny, lub że jest to nieistotne. (08-01-2014, 21:57)Mefisto napisał(a): Dałbyś już umrzeć temu tematowi. This thread doesn't have Bane's permission to die. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 08-01-2014 Ok, mamy zupełnie inne wyobrażenie na temat tego jak funkcjonuje świat i dalsza gadka nie ma kompletnie sensu. (08-01-2014, 22:06)Cator napisał(a): Ale niektórzy swoim czepialstwem daleko wykraczają poza normalną krytykę. A czy ja twierdzę, że to normalna krytyka? Lubuję się w wytykaniu baboli w tym filmie i jestem w pełni świadom, że to hobby całkowicie niezdrowe. Za każdym razem jak znajdę nowy błąd czy niedoróbkę w tym shicie to cieszę się jakbym na ulicy znalazł 10 zł :) RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 09-01-2014 (08-01-2014, 21:29)Negatywny napisał(a): To, że zasoby były rozprowadzane to najwyraźniej wynika z tego, że nikt tam nie zdechł z głodu, problemem jest to, że jedno co widać to opustoszałe ulice.To, że zasoby były rozprowadzane jest pokazane na filmie. Cytat:Michel Bay robi w mieście rozpierdol z robotami i jakoś pełno tam cywili, czasem nawet na pierwszym planie. Whedon robi rozpierdol w nowym jorku i jakoś pełno na ulicach cywili których trzeba chronić.Nie bronię Nolana, bo pustki na ulicach też mi przeszkadzają (tak jak cały szkielet na którym oparto drugą połowę filmu), ale to kiepskie porównanie. U Baya i Whedona masz wielkie metropolie, gdzie nagle, w środku zwyczajnego dnia rozpoczyna się inwazja obcych (i tu, i tu) i napieprzają się wielkie roboty (Bay). Trochę dziwne porównywać to do miasta po 6 miesiącach atomowej okupacji? Ale powtarzam: nie bronię Nolana, bo porwał się na tak karkołomny pomysł, że prędzej powyrywałbym sobie włosy z głowy niż starał się to wiarygodnie napisać/przedstawić. Cytat:Głupie to jest twoje podejście, to co mógł zrobić Burton 20 lat temu w swojej gotycko-fantastycznej konwencji to jest zupełnie co innego niż to co można wybaczyć w konwencji która przyjął Nolan w swoich nowych filmach.U Burtona Pingwiny gromadzą się na głównym placu miasta w nocy, w tym samym miejscu, w którym na początku gang zaatakował mieszańców, potem zginęła Lodowa Księżniczka a z choinki wyleciały tysiące nietoperzy. Nic dziwnego że nikogo tam nie było :) RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Negatywny - 09-01-2014 (09-01-2014, 00:00)Mierzwiak napisał(a): To, że zasoby były rozprowadzane jest pokazane na filmie. Pamiętam, że są dostarczane do zamkniętej w kanałach CAŁEJ policji, natomiast nie pamiętam, żeby była jakakolwiek wzmianka co się dzieje z pozostałymi np. 4 milionami ludzi odciętych od świata w zasadzie zupełnie tak samo jak policjanci w kanałach (z zapasem żarcia w lodówkach na max tydzień). (09-01-2014, 00:00)Mierzwiak napisał(a): Trochę dziwne porównywać to do miasta po 6 miesiącach atomowej okupacji? Może źle się wyraziłem. Chodziło mi o podkreślenie trudności z jaką spotyka się reżyser kiedy musi wpleść miejskich cywili w pełną rozmachu i akcji scenę (tu szczególnie dobrym przykładem jest transformers robiący fikołka nad klęczącą i krzycząca kobietą w pierwszej części) Nolan miał nieporównywalnie prostszą sytuację, wystarczyłoby pokazać jakieś skulone postacie przemykające pod ścianami i problem z głowy, a nawet czegoś tak banalnego nie ma. Snyder z kolei stanął przed wyborem, albo epicka rozwałka w mieście, albo nudna na jakimś zadupiu. Wybrał miasto, a z oczywistych przyczyn nie mógł pokazać śmierci tych wszystkich ludzi, więc można zrozumieć dlaczego ich tam nie widać. Być może można było to zrobić lepiej, ale nie mam pomysłu jak i nie mam do snydera pretensji. Jaką tymczasem wymówkę ma Nolan? I nie chcę tu mówić nawet o tym, że w sytuacji w której znalazło się miasto po 15 minutach wyglądałoby jak przedmieścia Paryża w czasie zamieszek w 2005. Gdyby to Burton robił to mielibyśmy szalonych mieszkańców plądrujących sklepy i jakiś barwny chaos i panikę na ulicach. Ok, u Nolana cywile zawsze wszystko biorą stoicko na klatę, niech mu tam będzie, ale że po prostu żadnego śladu życia w gotham, c'mon... (09-01-2014, 00:00)Mierzwiak napisał(a): U Burtona Pingwiny gromadzą się na głównym placu miasta w nocy, w tym samym miejscu, w którym na początku gang zaatakował mieszańców, potem zginęła Lodowa Księżniczka a z choinki wyleciały tysiące nietoperzy. Nic dziwnego że nikogo tam nie było :) lol :D RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 09-01-2014 Odnośnie TDKR, to widać tam tiry z zapasami wjeżdżające do miasta przez jedyny otwarty, strzeżony przez ludzi Bane'a most i ludzi stojących w kolejce po jedzenie. Tak czy inaczej jest to totalne, filmowe uproszczenie, biorąc pod uwagę ile ludzi musiało zostać uwięzionych na wyspie, to na tym jednym moście ruch musiałby się odbywać 24/h. RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Lawrence - 21-01-2014 Kiedyś w temacie "Proste Pytanie" niby się pytałem, gdzie mogę się moim prezentem pochwalić, ale nikt mi nie powiedział, więc ze względu na tematykę czynię to tutaj: Naprawdę świetnie wydane cacko, bardzo ładne fotografie, wiele informacji i ogólnie ładnie się na półce prezentuje. Jakby co mam też więcej zdjęć. :) RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Predator895 - 04-02-2014 Czy orientuje się ktoś , czy w sklepiku dostępny jest zbiorczy dokument na temat trylogii Nolana , który był wyłącznie dostępny w kolekcjonerskim wydaniu zbiorczym blu-ray ?? The Fire Rises: The Creation and Impact of The Dark Knight Trilogy RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Juby - 21-04-2014 ![]() ![]()
RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - raven.second - 21-04-2014 Myślałem przez chwilę, że to są skrzydła Batmana na pierwszym plakacie, dopiero po chwili do mnie dotarło, że się mylę :) RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Szaman - 21-04-2014 Najlepszy ten ostatni. |