Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Gal Anonim - 29-06-2009

Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3. Ja akurat wypomniałbym sobie, że dwójka jest moim zdaniem gorsza od jedynki. ;) Ma mniej naprawdę ciekawych misji (choć wciąż nie mało), sterowanie jest mniej wygodne niż w jedynce i później w trójce, a do tego jest sekwencja w Japonii, która jest strasznie męcząca i nudna (dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble).


- Glut - 29-06-2009

Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3.

3 jest super, ma tylko jedną poważną wadę w postaci misji. Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami.

Crov napisał(a):(dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble).

Prawda.


- Gal Anonim - 29-06-2009

Glut napisał(a):
Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3.

3 jest super, ma tylko jedną poważną wadę w postaci misji.
Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa.

Cytat:Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami.
Ale dlaczego jest lepsza? Dla mnie brak sejwów w jedynce nigdy nie był problemem. Może w misjach w Kolumbii, bo to nudne misje były. Ale sterowanie było wygodniejsze, więc to duży plus.


- Glut - 29-06-2009

Kurde, dawno grałem ale pamiętam że tak jak w dwójkę pykałem z przyjemnością tak z jedynką było gorzej.

Crov napisał(a):Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa.

Wszystkie oryginalne są super, chodzi mi o powtórki tych z jedynki.


- Gal Anonim - 29-06-2009

Mnie remaki misji z jedynki nie ruszały, bo są bardzo mocno przebudowane w stosunku do oryginałów - jest więcej możliwości, mapy zostały trochę zmienione (w niektórych przypadkach nawet całkiem sporo, głównie w Chinach). Jeśli mam być szczery to chciałbym kolejny taki remake, tylko dwójki, który odcedziłby te dobre misje. A na silniku Hitman: Blood Money to już w ogóle marzenie. :)


- Glut - 29-06-2009

A dla mnie nie, po prostu dla mnie to przechodzenie tego samego. Po nowej części spodziewam się nowych misji. : )


- Wawrzyniec - 04-07-2009

Gears of War (PC) - jedna z wielu doskonałych gier, które miałem do nadrobienia. Absolutny masterpiece. Zanim zagrałem zadziwiło mnie całkiem dużo negatywnych opinii, przede wszystkim obarczających ten zacny kawałek kodu o zbytnią monotonię. Owszem, schemat jest jeden - wpadasz z drużyną na obszar, szukasz osłony i prowadząc zza niej ogień stopniowo przesuwasz się do przodu, okazjonalnie siekąc jakiegoś maszkarona piłą mechaniczną zamontowaną pod lufą karabinu (od czasu do czasu trafią się walki z pomniejszymi i nieco większymi bossami). Dla mnie absolutne miodzio. Tu już nie chodzi wyłącznie o satysfakcję częstowania ołowiem kolejnych przeciwników. Grając w Gears of War poczułem się jak profesjonalny komando, który wypracowanymi do perfekcji ruchami przeskakuje pomiędzy kolejnymi osłonami, by zajść grupę Locustów od flanki i podrzucić im pod nogi granat posyłający ich wszystkich do diabła. Umownego realizmu dopełnia niemożność noszenia przez naszego osiłka więcej niż dwóch karabinów, jednej broni krótkiej i granatów. Kapitalnie ogląda się szybkie ruchy Marcusa dobywającego kolejnych, zamontowanych na pancerzu, rodzajów pukawek, w zależności od sytuacji.

Jak świetnie, nawet po dwóch latach (jeśli mówimy o premierze PC), prezentuje się ta gra mówić chyba nie muszę. Jedynie krew po postrzałach mogłaby mniej przypominać kisiel, a bardziej juchę pokroju tej z UT3 (w końcu ten sam silnik). Muza jest okej, chociaż spodziewałem się orgazmu z rodzaju UT2004 ost. I tak jest w porządku.

Obawiałem się, że giera znudzi mi się po kilkudziesięciu minutach, jak wielu moim znajomym, ale okazało się coś zgoła innego. Ukochane dziecko Bleszinskiego jak najbardziej trafiło w mój gust. Podejrzewam, że wezmę się za te wszystkie achievmenty, znajdowanie cog tagów, czy przechodzenie gry na najwyższym poziomie trudności. Giera jest tego warta.

Teraz co do wersji PC - za to pieprzenie się z uruchomieniem gry, jakie zafundowali mi twórcy, powinien ich ktoś wysłać w kapciach na Syberię. Jeszcze nikt nie zafundował mi takich rewelacji przy instalacji oryginalnej gry, jak przy Gearsach. Fakt, słyszałem gorsze historie, ale ich osobiście nie doświadczałem. W tym przypadku uderzyło mnie to znienacka, bo myślałem, że będzie bezproblemowo. Grubo się myliłem. Na szczęście byle idiota potrafi połazić po forach i wpaść na rozwiązanie. Tym niemniej nie powinno tak być. Na szczęście giera jest na tyle zajebista, że po jakimś czasie zapomina się o problemach, jakich na początku przysparza.

[Obrazek: gears_of_war.jpg]


- military - 05-07-2009

Zastanawiałem się, co wybrać - Rise of the Argonauts czy Viking: Battle for Asgard. Zdecydowałem się na to drugie, bo ciekawsza mitologia. I kupiłem świetną grę.:)

Polega ogólnie na tym, by szlajając się po otwartym świecie wykonywać kolejne misje i uwalniać obszary zajęte przez armię trupów, demonów i innego tałatajstwa. W tym czasie jednocześnie powiększa się własną armię. Kiedy zaś zbierze się wystarczająco wielu ludzi, można zaatakować miasto/wiochę/obóz wroga. Wtedy z prostego, zręcznościowego hack'n'slasha typu Diablo gra trochę się zmienia. Z walk "jeden przeciw pięciu, góra dziesięciu wrogom", mamy bitwy "kilkuset na kilkuset". Jeszcze nie widziałem w zręcznościówce tpp bitew o takim rozmachu.

Z tego:

[Obrazek: 354512171.jpg]
[Obrazek: 354509406.jpg]

Robi się to:

[Obrazek: 167687015.jpg]
[Obrazek: 354510296.jpg]

Aha, czy wspomniałem już, że gra jest ekstremalnie brutalna?:) Wszystko to daje dużo radości.

W zasadzie całość ma jedną, jedyną wadę: dźwięk. Muzyka jest świetna - kiedy jest, ale jest bardzo rzadko. Autorzy zdecydowali, że wrogowie będą tylko pocharkiwać - to różne zombie i inne takie, więc decyzja jest zrozumiała, ale przez to gra jest dość... cicha. Zwłaszcza że bohater (o ryju kultowego Briana Thompsona) jest kolejnym Gordonem Freemanem czy gościem z Fable - czyli nie piśnie ani słówka. Gra przez to nie daje takiego kopa, jakiego mogłaby dawać.

Ogólnie jednak - kupa frajdy, pozycja bardzo oryginalna i świeża. 9/10


- Anonymous - 09-07-2009

Hmmmm, "Command & Conquer 4" będzie. I to niedługo. W sumie logiczne, ale czy niezbędne? "3" była fajną "grywalniną", ale miałem wrażenie, że pomysł leciał na jałowym biegu. "4" może to wrażenie pogłębić. Ale ok, chyba dawno nie było solidnego, klasycznego RTSa.


- Snappik - 09-07-2009

Trójkę mogły przejść nawet ameby. Czwórka sama się będzie przechodzić.


- Anonymous - 09-07-2009

Nie chodzi o to jak łatwa była gra, tylko ile przyjemności dawała. Mi dała całkiem sporo, ale jakoś tak... nie pamiętam o niej już za bardzo.


- Khet - 09-07-2009

Niestety, od drugiego Red Alerta nie powstało imo nic, co prześcignęłoby oryginalną serię. Jasne, można czepiać się archaizmów, czy grafiki w klasycznych odsłonach, ale C&C3 i RA3 to już zupełnie inna bajka. Nawet filmiki znacznie gorsze, mimo że w HD-srade.
Tiberium Wars stoi wprawdzie na półce obok, ale od RA3 odrzuciło mnie już po "zabawie" z betą, tak więc i na czwartego C&C nie czekam.

Ja, tym czasem, zabrałem się za nadrabianie zaległości - "starych" gier w które zawsze chciałem zagrać, ale nie miałem możliwości (brak konsoli). Padło na Medal of Honor: Frontline. Blisko 8 letni tytuł nawet teraz zabija klimatem i różnorodnością misji. Do pierwszych medali z PSXa ma straszny sentyment, a gra w MoH:F to dla mnie jak podróż w czasie, do okresu wiecznego odkładania forsy na PS2 :mrgreen:


- Hitch - 12-07-2009

Naszlo mnie na przygodowke, wiec siegnalem sobie po "Runaway: A Road Adventure". Sugerujac sie wysokimi ocenami, spodziewalem sie przede wszystkim logicznych zagadek. Niestety wysiadlem, kiedy logika gry nakazala rozkrecic szminke, nasypac do niej prochu, skrecic, zrobic to samo z setka innych szminek, wsadzic do pasa z amunicja, zaladowac do karabinu maszynowego, ktory jakims cudem nie zostal zdemontowany z samolotu zestrzelonego na II WŚ i pozostawionego tak sobie na wysypisku smieci. Dodatkowo zeby tak stary karabin dzialal trzeba bylo go naoliwic olejkiem do opalania, a jako najlepszego kandydata do uzycia go wybrac czarnego transwestyte wzorowanego na Dennisie Rodmanie, argumentujac iz jego celne oko wystarczy do oblusgi karabinu maszynowego!

Kurna, ludzie! Ja rozumiem, ze wszystko mialo byc z przymrozeniem oka i w ogole, ale what the fuck?
Znacie jakies przygodowki z logicznymi zagadkami zachowujacymi ciag przyczynowo skutkowy prawdobodobny w naszym swiecie? :)


- Luis Cyfer - 12-07-2009

Tunguska, Art of Murder

Runaway to krap;]


Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry!


- military - 12-07-2009

Hitch: Jack Orlando, Indiana Jones and the Fate of Atlantis, X-files: the game. Tyle mi się przypomina w miarę sensownych przygodówek.:)


- Hitch - 12-07-2009

Luis Cyfer napisał(a):Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry!
W niego tez sie zaopatrzylem "asekuracyjnie" w razie jakby "Runaway" okazal sie do dupy. Grafika zwykle nie jest dla mnie wyznacznikiem jakosci, ale tej w Farenhajcie nie da sie ogladac. Takze sterowanie to istny wrzod na dupie. Toporne i niepotrzebnie udziwnione. Na padzie moze fajnie sie tym kieruje, ale na komputerze moze czlowieka krew zalac. No ale te minusy bylyby niczym, jesli fabula okazalaby sie cudna. Jest cudna?
Nie jest cudna. Jest wtorna, pseudogleboka, glupkowata i nafaszerowana akurat tymi motywami paranormalnymi, ktorych nienawidze. Do tego blyski, filtry, potwory bardziej smieszace niz straszace. Co tam jeszcze... Ah! Kazdy bohater tej gry (jest ich bodaj 4) to mistrz kung fu! Para policjantow? No, niech bedzie, powinni umiec sie bic. Maja identyczne animacje? OK, wpadka techniczna. Ale programista i zlota raczka od komputerow w banku? Soory, ale ktos tu chcial wziac strone nerdow chyba :)
Ogolnie gra jest przeceniona, a jej fabula nawet na kilometr nie zbliza sie do swietneosci historii takiego np. Max Payne 2.
Powazna wada jest takze udawanie doroslosci - doszedlem do cmentarza i nie slyszalem ani jednego faka, a okazji do niego bylo 150. A przeciez jest *krew* i cala ta *atmosfera*.
Nie polecam. Watpie zeby to sie przeistoczylo w cos ciekawego nagle, bo gra z rozdzialu na rozdzial robi sie coraz glupsza.

Miltonie, dzieki za tytuly, w Indy'ego swego czasu pocinalem jak glupi. Jacka Orlando pamietam jak przez mgle, ale siegne po niego po twej rekomendacji przy najblizszej okazji. Zaryzykuje i to samo zrobie z X-Files.


- Luis Cyfer - 12-07-2009

zgadzam sie ze wszyskim:) No ale sam pomysl na rozne opcje dialogowe, robienie opcjonalnych rzeczy, ukrywanie dowodow etc sa fajjjne ]


- Hitch - 12-07-2009

Tak, ale to wszystko mamy w pierwszych 10 minutach gry. A potem? Szkoda czasu na takie bzdury, ktore serwuja nam tworcy.


- military - 12-07-2009

Już na czwartym komputerze instaluję AVP - grę, którą ukończyłem ze sto razy, i w którą będę grać prawdopodobnie zawsze. Tym razem mam problemy na Viście. Najpierw instalacja gry - niestety nie działa, dźwiek zwalony. Sprawdzenie forów - trzeba podmienić dll. Podmieniłem - nie działa, obraz zwalony. Trzeba zaktualizować sterowniki. Po wszystkim - nie działa, trzeba jeszcze ściągnąć patcha albo i dwa, to się okaże.

Jak ja uwielbiam PC... Gdyby nie te kilka świetnych gier, piznąłbym pecetem o ścianę, jeśli chodzi o granie.


- Luis Cyfer - 12-07-2009

dlatego konsole rulz :)