![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- Gal Anonim - 29-06-2009 Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3. Ja akurat wypomniałbym sobie, że dwójka jest moim zdaniem gorsza od jedynki. ;) Ma mniej naprawdę ciekawych misji (choć wciąż nie mało), sterowanie jest mniej wygodne niż w jedynce i później w trójce, a do tego jest sekwencja w Japonii, która jest strasznie męcząca i nudna (dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble). - Glut - 29-06-2009 Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3. 3 jest super, ma tylko jedną poważną wadę w postaci misji. Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami. Crov napisał(a):(dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble). Prawda. - Gal Anonim - 29-06-2009 Glut napisał(a):Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa.Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3. Cytat:Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami.Ale dlaczego jest lepsza? Dla mnie brak sejwów w jedynce nigdy nie był problemem. Może w misjach w Kolumbii, bo to nudne misje były. Ale sterowanie było wygodniejsze, więc to duży plus. - Glut - 29-06-2009 Kurde, dawno grałem ale pamiętam że tak jak w dwójkę pykałem z przyjemnością tak z jedynką było gorzej. Crov napisał(a):Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa. Wszystkie oryginalne są super, chodzi mi o powtórki tych z jedynki. - Gal Anonim - 29-06-2009 Mnie remaki misji z jedynki nie ruszały, bo są bardzo mocno przebudowane w stosunku do oryginałów - jest więcej możliwości, mapy zostały trochę zmienione (w niektórych przypadkach nawet całkiem sporo, głównie w Chinach). Jeśli mam być szczery to chciałbym kolejny taki remake, tylko dwójki, który odcedziłby te dobre misje. A na silniku Hitman: Blood Money to już w ogóle marzenie. :) - Glut - 29-06-2009 A dla mnie nie, po prostu dla mnie to przechodzenie tego samego. Po nowej części spodziewam się nowych misji. : ) - Wawrzyniec - 04-07-2009 Gears of War (PC) - jedna z wielu doskonałych gier, które miałem do nadrobienia. Absolutny masterpiece. Zanim zagrałem zadziwiło mnie całkiem dużo negatywnych opinii, przede wszystkim obarczających ten zacny kawałek kodu o zbytnią monotonię. Owszem, schemat jest jeden - wpadasz z drużyną na obszar, szukasz osłony i prowadząc zza niej ogień stopniowo przesuwasz się do przodu, okazjonalnie siekąc jakiegoś maszkarona piłą mechaniczną zamontowaną pod lufą karabinu (od czasu do czasu trafią się walki z pomniejszymi i nieco większymi bossami). Dla mnie absolutne miodzio. Tu już nie chodzi wyłącznie o satysfakcję częstowania ołowiem kolejnych przeciwników. Grając w Gears of War poczułem się jak profesjonalny komando, który wypracowanymi do perfekcji ruchami przeskakuje pomiędzy kolejnymi osłonami, by zajść grupę Locustów od flanki i podrzucić im pod nogi granat posyłający ich wszystkich do diabła. Umownego realizmu dopełnia niemożność noszenia przez naszego osiłka więcej niż dwóch karabinów, jednej broni krótkiej i granatów. Kapitalnie ogląda się szybkie ruchy Marcusa dobywającego kolejnych, zamontowanych na pancerzu, rodzajów pukawek, w zależności od sytuacji. Jak świetnie, nawet po dwóch latach (jeśli mówimy o premierze PC), prezentuje się ta gra mówić chyba nie muszę. Jedynie krew po postrzałach mogłaby mniej przypominać kisiel, a bardziej juchę pokroju tej z UT3 (w końcu ten sam silnik). Muza jest okej, chociaż spodziewałem się orgazmu z rodzaju UT2004 ost. I tak jest w porządku. Obawiałem się, że giera znudzi mi się po kilkudziesięciu minutach, jak wielu moim znajomym, ale okazało się coś zgoła innego. Ukochane dziecko Bleszinskiego jak najbardziej trafiło w mój gust. Podejrzewam, że wezmę się za te wszystkie achievmenty, znajdowanie cog tagów, czy przechodzenie gry na najwyższym poziomie trudności. Giera jest tego warta. Teraz co do wersji PC - za to pieprzenie się z uruchomieniem gry, jakie zafundowali mi twórcy, powinien ich ktoś wysłać w kapciach na Syberię. Jeszcze nikt nie zafundował mi takich rewelacji przy instalacji oryginalnej gry, jak przy Gearsach. Fakt, słyszałem gorsze historie, ale ich osobiście nie doświadczałem. W tym przypadku uderzyło mnie to znienacka, bo myślałem, że będzie bezproblemowo. Grubo się myliłem. Na szczęście byle idiota potrafi połazić po forach i wpaść na rozwiązanie. Tym niemniej nie powinno tak być. Na szczęście giera jest na tyle zajebista, że po jakimś czasie zapomina się o problemach, jakich na początku przysparza.
- military - 05-07-2009 Zastanawiałem się, co wybrać - Rise of the Argonauts czy Viking: Battle for Asgard. Zdecydowałem się na to drugie, bo ciekawsza mitologia. I kupiłem świetną grę.:) Polega ogólnie na tym, by szlajając się po otwartym świecie wykonywać kolejne misje i uwalniać obszary zajęte przez armię trupów, demonów i innego tałatajstwa. W tym czasie jednocześnie powiększa się własną armię. Kiedy zaś zbierze się wystarczająco wielu ludzi, można zaatakować miasto/wiochę/obóz wroga. Wtedy z prostego, zręcznościowego hack'n'slasha typu Diablo gra trochę się zmienia. Z walk "jeden przeciw pięciu, góra dziesięciu wrogom", mamy bitwy "kilkuset na kilkuset". Jeszcze nie widziałem w zręcznościówce tpp bitew o takim rozmachu. Z tego: ![]() ![]() Robi się to: ![]() ![]() Aha, czy wspomniałem już, że gra jest ekstremalnie brutalna?:) Wszystko to daje dużo radości. W zasadzie całość ma jedną, jedyną wadę: dźwięk. Muzyka jest świetna - kiedy jest, ale jest bardzo rzadko. Autorzy zdecydowali, że wrogowie będą tylko pocharkiwać - to różne zombie i inne takie, więc decyzja jest zrozumiała, ale przez to gra jest dość... cicha. Zwłaszcza że bohater (o ryju kultowego Briana Thompsona) jest kolejnym Gordonem Freemanem czy gościem z Fable - czyli nie piśnie ani słówka. Gra przez to nie daje takiego kopa, jakiego mogłaby dawać. Ogólnie jednak - kupa frajdy, pozycja bardzo oryginalna i świeża. 9/10 - Anonymous - 09-07-2009 Hmmmm, "Command & Conquer 4" będzie. I to niedługo. W sumie logiczne, ale czy niezbędne? "3" była fajną "grywalniną", ale miałem wrażenie, że pomysł leciał na jałowym biegu. "4" może to wrażenie pogłębić. Ale ok, chyba dawno nie było solidnego, klasycznego RTSa. - Snappik - 09-07-2009 Trójkę mogły przejść nawet ameby. Czwórka sama się będzie przechodzić. - Anonymous - 09-07-2009 Nie chodzi o to jak łatwa była gra, tylko ile przyjemności dawała. Mi dała całkiem sporo, ale jakoś tak... nie pamiętam o niej już za bardzo. - Khet - 09-07-2009 Niestety, od drugiego Red Alerta nie powstało imo nic, co prześcignęłoby oryginalną serię. Jasne, można czepiać się archaizmów, czy grafiki w klasycznych odsłonach, ale C&C3 i RA3 to już zupełnie inna bajka. Nawet filmiki znacznie gorsze, mimo że w HD-srade. Tiberium Wars stoi wprawdzie na półce obok, ale od RA3 odrzuciło mnie już po "zabawie" z betą, tak więc i na czwartego C&C nie czekam. Ja, tym czasem, zabrałem się za nadrabianie zaległości - "starych" gier w które zawsze chciałem zagrać, ale nie miałem możliwości (brak konsoli). Padło na Medal of Honor: Frontline. Blisko 8 letni tytuł nawet teraz zabija klimatem i różnorodnością misji. Do pierwszych medali z PSXa ma straszny sentyment, a gra w MoH:F to dla mnie jak podróż w czasie, do okresu wiecznego odkładania forsy na PS2 :mrgreen: - Hitch - 12-07-2009 Naszlo mnie na przygodowke, wiec siegnalem sobie po "Runaway: A Road Adventure". Sugerujac sie wysokimi ocenami, spodziewalem sie przede wszystkim logicznych zagadek. Niestety wysiadlem, kiedy logika gry nakazala rozkrecic szminke, nasypac do niej prochu, skrecic, zrobic to samo z setka innych szminek, wsadzic do pasa z amunicja, zaladowac do karabinu maszynowego, ktory jakims cudem nie zostal zdemontowany z samolotu zestrzelonego na II WŚ i pozostawionego tak sobie na wysypisku smieci. Dodatkowo zeby tak stary karabin dzialal trzeba bylo go naoliwic olejkiem do opalania, a jako najlepszego kandydata do uzycia go wybrac czarnego transwestyte wzorowanego na Dennisie Rodmanie, argumentujac iz jego celne oko wystarczy do oblusgi karabinu maszynowego! Kurna, ludzie! Ja rozumiem, ze wszystko mialo byc z przymrozeniem oka i w ogole, ale what the fuck? Znacie jakies przygodowki z logicznymi zagadkami zachowujacymi ciag przyczynowo skutkowy prawdobodobny w naszym swiecie? :) - Luis Cyfer - 12-07-2009 Tunguska, Art of Murder Runaway to krap;] Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry! - military - 12-07-2009 Hitch: Jack Orlando, Indiana Jones and the Fate of Atlantis, X-files: the game. Tyle mi się przypomina w miarę sensownych przygodówek.:) - Hitch - 12-07-2009 Luis Cyfer napisał(a):Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry!W niego tez sie zaopatrzylem "asekuracyjnie" w razie jakby "Runaway" okazal sie do dupy. Grafika zwykle nie jest dla mnie wyznacznikiem jakosci, ale tej w Farenhajcie nie da sie ogladac. Takze sterowanie to istny wrzod na dupie. Toporne i niepotrzebnie udziwnione. Na padzie moze fajnie sie tym kieruje, ale na komputerze moze czlowieka krew zalac. No ale te minusy bylyby niczym, jesli fabula okazalaby sie cudna. Jest cudna? Nie jest cudna. Jest wtorna, pseudogleboka, glupkowata i nafaszerowana akurat tymi motywami paranormalnymi, ktorych nienawidze. Do tego blyski, filtry, potwory bardziej smieszace niz straszace. Co tam jeszcze... Ah! Kazdy bohater tej gry (jest ich bodaj 4) to mistrz kung fu! Para policjantow? No, niech bedzie, powinni umiec sie bic. Maja identyczne animacje? OK, wpadka techniczna. Ale programista i zlota raczka od komputerow w banku? Soory, ale ktos tu chcial wziac strone nerdow chyba :) Ogolnie gra jest przeceniona, a jej fabula nawet na kilometr nie zbliza sie do swietneosci historii takiego np. Max Payne 2. Powazna wada jest takze udawanie doroslosci - doszedlem do cmentarza i nie slyszalem ani jednego faka, a okazji do niego bylo 150. A przeciez jest *krew* i cala ta *atmosfera*. Nie polecam. Watpie zeby to sie przeistoczylo w cos ciekawego nagle, bo gra z rozdzialu na rozdzial robi sie coraz glupsza. Miltonie, dzieki za tytuly, w Indy'ego swego czasu pocinalem jak glupi. Jacka Orlando pamietam jak przez mgle, ale siegne po niego po twej rekomendacji przy najblizszej okazji. Zaryzykuje i to samo zrobie z X-Files. - Luis Cyfer - 12-07-2009 zgadzam sie ze wszyskim:) No ale sam pomysl na rozne opcje dialogowe, robienie opcjonalnych rzeczy, ukrywanie dowodow etc sa fajjjne ] - Hitch - 12-07-2009 Tak, ale to wszystko mamy w pierwszych 10 minutach gry. A potem? Szkoda czasu na takie bzdury, ktore serwuja nam tworcy. - military - 12-07-2009 Już na czwartym komputerze instaluję AVP - grę, którą ukończyłem ze sto razy, i w którą będę grać prawdopodobnie zawsze. Tym razem mam problemy na Viście. Najpierw instalacja gry - niestety nie działa, dźwiek zwalony. Sprawdzenie forów - trzeba podmienić dll. Podmieniłem - nie działa, obraz zwalony. Trzeba zaktualizować sterowniki. Po wszystkim - nie działa, trzeba jeszcze ściągnąć patcha albo i dwa, to się okaże. Jak ja uwielbiam PC... Gdyby nie te kilka świetnych gier, piznąłbym pecetem o ścianę, jeśli chodzi o granie. - Luis Cyfer - 12-07-2009 dlatego konsole rulz :) |