![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - PropJoe - 01-10-2024 (30-09-2024, 20:47)Dr Strangelove napisał(a): (...) coś co nie odstręcza opisem (genialny dramat o podziemiu aborcyjnym w czasach komunistycznej Rumunii).Ale 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni to ty szanuj. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Norton - 01-10-2024 (30-09-2024, 17:44)Bartholomew napisał(a): eh Norton, zgrywusie, napisz coś o Gallipoli, bo najlepszy film wrzucileś na koniec posta i tak go zostawiłeś bez żadnej wzmianki na temat jego wspaniałości, a lubie Cie czytać. Błagam, napisz jeszcze coś o moim piórze i mi drgnie... pióro, rzecz jasna. :) Nie chciałem wypowiadać się "szerzej" o Gallipoli, bo przeważnie trudniej mi przychodzi formułowanie opinii o filmach, do których nie mam zastrzeżeń, a i na forum "wisi" stosowny temat (odpisuję tutaj, ale w razie czego niech mod przeniesie kolejny fragment). Na tę chwilę mogę rzec same oczywistości: mało jest dzieł, w których ostatnia scena (czy nawet ujęcie) tak perfekcyjnie oddaje przesłanie opowieści. Brutalny kopniak w pobrzusze nie bolałby oczywiście tak mocno bez wcześniejszej podbudowy; Weir umiejętnie prowadzi fabułę, przemieniając luzacki momentami bady muwi (wybaczcie) w koszmar wojenny. Walkę odziera też, rzecz jasna, z jakiegokolwiek nadanego im wcześniej w głowach świeżo upieczonych wojaków romantyzmu, nie gloryfikuje, sprowadza sprawę do okrutnego truizmu: mięso armatnie padające gromadnie trupem w bezsensownej szarży. Proste, przerażające. No i jeszcze kwestie wypowiadane przez faceta z wielbłądem na pustyni, zestawione z idealizmem głównego bohatera. Mądre, gorzkie kino. Równą, wysoką formę przez całą karierę stawiam ponad strzelanie na przemian arcydziełami i gniotami, dlatego Weir chyba nigdy nie opuści czołówki moich ulubionych twórców. Jestem "ultrasem" Stowarzyszenia (obejrzałem go w tym krótkim fragmencie żywota, kiedy łatwiej było mnie wzruszyć, takoż wejście na ławki działa na mnie do dziś), poza tym bardzo lubię w zasadzie każdy inny obejrzany film Australijczyka (nasłabszy The Witness to wciąż zacne kino). Zakładam, że Samochody... mogą odstawać, dlatego wsiądę do nich na końcu podróży, zaraz po otrzymaniu Zielonej Karty. :) Zostaje TYOLD, The Way Back i wspomniana Ostatnia Fala, od której zacznę (oztatni bendom pjerfrzymi). Zawsze zlewałem (z niewiadomych przyczyn) ten tytuł, po czym niedawno w jakiejś recce zobaczyłem obok siebie "whodunit" oraz "Twin Peaks" i bam - szczyt listy "do nadrobienia". :) --- Do listy całkiem przyjemnych horrorków dopiszę Oddity. W sieci zaczęto już stadnie porównywać go do Longlegs, dlatego od razu zasygnalizuję następującą kwestię: Dom osobliwości (hehe) nie zalicza w finale tak spektakularnego upadku na pysk, jak najnowszy (momentami dobry, ale ostatecznie przeceniany jak Led Zeppelin) twór syna Normana Batesa. Ostatni akt oczywiście obniża nieco poziom całości przez dość oczywisty myk fabularny, ale nadrabia nieco kolejnymi, mniej schematycznymi rozwiązaniami. Dodatkowo co najmniej jeden fajny "straszak" - w sumie go przewidziałem, ale i tak się spodobał. Całkiem niezłe wejście w horrorowy październik, zapewne wkrótce zaliczę Caveat (poprzednie dzieło reżysera Oddity). Priorytet na najbliższe dni to niby Substance; zewsząd słychać zachwyty, a jam rozdarty, bo wygląda mi to na kolejne epatowanie zdeformowanym cielskiem w stylu Cronenberga (nie przepadam). Enyłan? PANIE PROPDŻO, CZY NIE MIAŁ PAN ABY CZASEM CZEGOŚ ORGANIZOWAĆ? RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 01-10-2024 WarGames - fajne! Podobało mi się, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że jestem tanią dziwką pod względem atomowym - włóżcie jakiś motyw z bombką do filmu i od razu daję +1 do oceny :) Niby to popierdółka i taki luźny, skromny film, a jednak bardzo udanie porusza kilka poważnych tematów związanych z elektroniką i zagrożeniem nuklearnym. Może czasami ton mógłby być trochę poważniejszy i unikać właściwie komediowych scen, ale to raczej czepialstwo. Piękna pocztówka z cudownych lat 80. daję solidne 7/10 Amazon Prime dzięki swojej niedbałości cofnął mnie w czasie o dobrych kilkanaście lat, bo w polskich napisał był jakiś błąd i zamiast "ą" wyświetlały się jakieś krzaczki - jak w czasach DivX, tylko że tam można było szybko wejść do pliku i zamienić to chociażby na "a", a tutaj musiałem z tym żyć cały seans :P RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 01-10-2024 Cat people (1942) - III spooktober rozpoczęty! Tym razem do trzech razy i film inaugurujący spooktober, który jest dobry. Wcześniej widziałem na początku liceum remake z lat 80. z zajebistą muzyką Morodera (w sumie powinienem go powtórzyć), lecz w końcu zdecydował obejrzeć oryginał. Mówiąc szczerze, spodziewałem się większej petardy. Przez jakiś czas to bardziej Ukryta prawda - Ollie wykazał nielogicznością zakochując w lasce, którą zna tylko dzień, gdy obok ma koleżankę z pracy, jak mniemam niezamężną. Jest tu również nie tyle co pierwszy jump-scare, co też pierwsza płaczenie w wannie. Sądziłem, że jakoś pociągną wątek tej Serbki od "moja sestra". Film zaczyna się rozkręcać dopiero w połowie. Jest wtedy kilka ładnych chiaroscuro, m.in. jak Alice wychodzi z pracy i otrzymuje głuchy telefon. Czuć szczególnie to niepokojące uczucie osaczenia, co dobrze odegrała aktorka (plus wtedy nie ma muzyki). W basenie pojawia się chyba najbardziej przerażający krzyk o pomoc. Filmowi się zestarzało i chyba remake lepiej mi się oglądało, ale i tak jak na początek października to przyzwoity tytuł (a pewnie natrafię na pozycje, które faktycznie nie są warte mej uwagi). 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 02-10-2024 U mnie wczoraj wieczorem wleciał The Night Flier z 1997. Niskobudżetowy film o dziennikarzu brukowca tropiącego różne dziwne rzeczy, coś co mógłby czytać Mulder ku irytacji Scully. Wiecie, matka zabiła opętane dziecko, kogoś porwali kosmici, celebryta zmartwychwstał, czy - jak w przypadku głównego bohatera - ktoś morduje na lotniskach na zadupiach i pozbawia ofiary krwi. No wampir, po prostu. Jest krwawo, klimatycznie, postacie nie irytują (może poza szefem gazety), a sam wampir prócz kiczowatej, teatralnej peleryny jest świetny, odrażający, no inny, bo i w dodatku to jest na podstawie Kinga, aczkolwiek oryginału nie czytałem. Albo czytałem, ale nie pamiętam, bo Stefan natrzepał tyle tego... no, ogółem 6/10, miły początek. Nie wiem co obejrzę dziś wieczorem jeszcze... RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 02-10-2024 A to chyba powinno być w temacie Kinga. Oglądałem z pół roku temu rozszerzoną. Średni film aczkolwiek finałowy efekt specjalny robi wrażenie. A bohater Ferrera - debil. Mógł ją podymać. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 03-10-2024 Po niemieckim pertraktowaniu z biesem na spooktober przychodzi meksykańska mumia, a właściwie: La Momia Azteca - lub The Aztec Mummy, gdyby ktoś szukać w wyszukiwarce. Swoją drogą rozważałem rezygnację, bo na tubie były tylko sequele, ale jedyna kopia jest na ok.ru i na szczęście po hiszpańsku, bo amerykańskiego dubu bym nie ścierpiał. W zasadzie to folkowy horror. Warto chwalić Meksykanów, że postawili na lokalny patriotyzm i tutejsze potwory, a nie kopiować żenująco Jankesów i udawać, że akcja dzieje się w USA. Reszta tak niekoniecznie warta pochwał. Z początku to wydaje się jakiś zupełnie inny film z inną tematyką, bo głównym antangonistą jest jakiś Fantomen współpracujący z jakimś kartelem. I na początku główny doktorek używa jakiejś maszyny do hipnozy (a Fantomen używa skype'a). I dopiero w połowie jest obrazek o tytułowym mumiaku. W sumie te filmy o mumiach są praktycznie takie same. Gościu zostaje zmumifikowany. Zostaje zbudzony przez niczego świadomych archeologów. A potem dostrzega w głównej postaci kobiecej awatar jakiejś lasencji, z którą chodził. I ową główną postać kobiecą porywa w finale. Wykonanie Popoci nie jest tragiczne, a mniemam że budżet nie był jakoś wysoki. I w azteckich retrospekcach widać troszku więcej budżetu. Raczej tylko dla takich buffów obskurne go kina jak ja. 5/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 04-10-2024 Raw - po trzech czarno-białych filmach grozy w końcu jakiś kolorowy. I to z dużą ilością koloru czerwonego. Też trafiłem z tematem, bo okazuje się, że dzisiaj Światowy Dzień Zwierząt. O matko, ale żem trafił... Liczyłem na jakiś rasowy horror, a nie typowe europejskie socjo-pierdololo. Po tej produkcji można dowiedzieć się, że weterynarze mają dość powalone metody inicjacji. W ogóle studenci na ten kierunek są ukazani jak banda zdemoralizowanych i wyuzdanych stosujących wojskową falę psycholi, którzy mentalnie są jak ten zły doktor z The Plague Dogs. Zdawało mi się, że na weterynarię idą jednak bardziej empatyczni ludzie, bo idą leczyć zwierzynę (i nie bez powodu Korwin mówił, że ze służby zdrowia najlepiej działa weterynaria). I tym bardziej nie powinni robić problemów z tego, że ktoś jest wege. Nie znam realiów francuskich uczelni, więc może u nich to norma (albo fantazja nie-Francuzów). Pomysł na to, że zagorzały wegetarianin nagle lubuje się w ludzkim mięsie ma jakiś potencjał. Niestety przez większość trzeba przebrnąć przez jakiś festiwalowy sos z antypatycznymi popieprzeńcami (jedynym tu normalnym/dającym się lubić jest gej oglądający gejowskie porno). Mało kto jest normalny. Nawet randomowy kierowca ciężarówki to jakiś kryptopedofil. I główna bohaterka nagle opierdziela palucha siostry i lubi ludzkie mięso, bo tak. Scen z kanibalizmem nie ma co się nastawiać. Sceny gore nie są jakieś specjalnie szokujące czy drastyczne. Najbardziej to niepokojąca była scena, gdy główna bohaterka doznała wysypki - głównie dlatego, że rok temu sam miałem na rękach podobne paskudztwo. 3/10... Albo nie! W spooktoberze na pewno znajdą bardziej oczywiste słabiaki, ale po nich wiadomo że to słabiaki. A ten gniot próbuje udawać "głębię" i co bardziej nadęci krytycy będą mieli mokro w majtach - więc obniżam do 2/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Nemo - 05-10-2024 (01-10-2024, 15:38)simek napisał(a): WarGames - fajne! Podobało mi się, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że jestem tanią dziwką pod względem atomowym - włóżcie jakiś motyw z bombką do filmu i od razu daję +1 do oceny :) Niby to popierdółka i taki luźny, skromny film, a jednak bardzo udanie porusza kilka poważnych tematów związanych z elektroniką i zagrożeniem nuklearnym. Może czasami ton mógłby być trochę poważniejszy i unikać właściwie komediowych scen, ale to raczej czepialstwo. Piękna pocztówka z cudownych lat 80. daję solidne 7/10Inspirowane/powiązane z filmem z lat 80-tych? Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 05-10-2024 Napisal o originale z lat 80. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 05-10-2024 To jest jakiś remake o takim samym tytule? RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 05-10-2024 Jakaś kontynuacja czy pseudokontynuacja. Z lat 2000z RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 05-10-2024 Phantasm (czy jak kto woli Mordercze kuleczki) - ten i następny film w kajeciku to najbardziej wyczekiwane tytuły w tegorocznym spooktoberze. O filmie wiedziałem tyle, że ludzi są mordowane za pomocy kulek i złym jest zły brat-bliźniak Emmetta Browna. Nie bez powodu Polacy utyskują na translację. Już bardziej adekwatny byłby "Mordercze karły", bo kulki pojawiają się ze dwa razy i więcej scen jest z Jawami z Gwiezdnych wojen. Polubiłem głównego bohatera, który jest przechodzącym mutacje 13-latkiem i to z gatunku realistyczny chłopak. Czyli zachowuje adekwatnie do wieku, myśli, przeklina czy widząc cycuchy od razu to filuternie uśmiecha. No i on z całej czeredy najlepiej zagrał. Reszta niekoniecznie. Zwłaszcza jego brachol. Nawet Tall Man nie jest jakiś przekonywujący i demoniczny. Nie rozczarowałem się, bo czytałem krytycznie opinie i brałem pod uwagę, że może być słaby. Domyślam się czemu film doczekał się statusu kultowca, bo jak na niezależny niskobudżetowiec wypada nieźle od strony technicznej. Efekty morderczych kuleczek naprawdę świetnie, projekt mauzoleum też zapada w pamięć, nie wspominając o tym, że działa na korzyść niewiedza czym jest Tall Man. No i Mentalowi spodoba się fakt, że duży nacisk kładzie się na dobre uzbrojenie, bo przy pierwszym wypadzie młody bierze ze sobą nóż Bowiego (i go używa). No i dzieciak w przeciwieństwie do wielu o nadnaturalnych elementach ma namacalny dowód do przekonania, że dzieje się coś złego. Tempo też nienajgorsze. Jakby ktoś się pytał… nie, nie będę oglądał sequeli, bo mi się nie chce (i pewnie są do kitu i niepotrzebne). Zwłaszcza, że Phantasm nie jest na tyle wybitny, by mieć ciągi dalsze. 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 05-10-2024 Pierwszy sequel zapamietalem jako lepszy, bardziej spojny. Jedynka ciagle pachnie latami 70, a dwojka to juz radosne ejtisy. Oryginal jest specyficzny, jakis taki na pograniczu jawy i snu, do tego jest dziwnie epizodyczny, gdzie jest napchane masa fajnych pomyslow, ale one nie do konca do siebie pasuja, lub nie sa dobrze rozwiniete. Nie wiem dlaczego, ale gdy ogladalem za gowniaka to nie same kuleczki, czy wysokis starzec, ale scena z pustynia w innym wymiarze (?) mnie po prostu przerazila, chyba przez te przemionione ludki: https://i0.wp.com/www.retrozap.com/wp-content/uploads/2020/09/31DaysOfHorror20-02_Phantasm-05.jpg?resize=1170%2C658&quality=89&ssl=1 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kwasiboromir - 05-10-2024 Co prawda całą serię (z wyjątkiem ostatniej piątej części z 2016 roku) widziałem dawno, ale drugi Phantasm to dobry film, zdecydowanie góruje nad jedynką i jest najlepszy z całego cyklu. Jeżeli projekt mauzoleum Ci się podobał to w dwójce jest on jeszcze lepszy. Cześć trzecia jest taka sobie z kilkoma kiepskimi/żenującymi scenami (mordercze frisbee, scena seksu między Reggiem a pewną murzynką) ale nie da się jej pominąć jeśli chce się obejrzeć część czwartą która jest... ciekawa. Najbardziej rozwija ona całą mitologię serii, co nieco wyjaśnia (ale nie za wiele) kim jest Tall Man i w bardzo zgrabny sposób wykorzystuje materiał filmowy który nie trafił do pierwszej części. Można wręcz powiedzieć, że Don Coscarelli zrealizował pomysł z Boyhooda niecałe dwie dekady wcześniej. Czwórka ma niby otwarte zakończenie (które jednak nie jest też cliffhangerem jak w poprzednich trzech), ale idealnie nadaje się na zwieńczenie serii i nie wiem czy cześć piąta jest do czegokolwiek potrzebna. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Reno - 05-10-2024 Mów do mnie (2022) - horror wyreżyserowany przez dwóch braci youtuberów z kanału RackaRacka (co ciekawe, ich filmy od lat mają miliony wyświetleń ale nigdy o nich nie słyszałem i nie widziałem żadnego). Fakt, że za tworzenie horroru zabrali się youtuberzy jakoś mnie nie nastrajał specjalnie entuzjastycznie, ale jako, że innej platformy niż Prime nie mam, dałem szansę. I się nie zawiodłem. Film mimo dość prostej fabuły i ogranego finału, potrafi utrzymać w napięciu i zachęca od początku oryginalnym konceptem fabularnym, którego chyba dotąd w kinie nie widziałem. Twórcy nie ustrzegli się kilku wpadek narracyjnych przez to nie do końca jest wiadomo, co dokładnie oglądamy, ale jak na amatorów, wyszło im to i tak całkiem dobrze. Nie obyło się bez kilku woke elementów, ale nie są nachalne i nie mają wpływu na fabułę. Cały film ma trochę vibe horrorów lat 90tych bez gore i praktycznie bez jumpscare'ów. Ocena ogólna 7/10 za całokształt. Być może powinno być oczko niżej, ale widać miałem wczoraj dobry nastrój. Chyba mogę polecić. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 05-10-2024 The Tommorow War - z roku 2021, w reżyserii Chrisa McKaya Na stadionie podczas ME 2021 pojawia się portal. Wychodzą z niego ludzi i mówią, że za kilka lat rozpocznie się inwazja jakiś krwiożerczych kosmitów. Biorą losowo ludzi do walki z nimi. Ci wybrańcy mają odsłużyć 7 dni w przyszłości w walce z inwazją, jak przeżyją, z automatu wracają. Okazuje się, że po kilkudziesięciu latach na planecie pozostaje tylko 500 tys. ludków i ogólnie mamy przejebane. Dobre hmmm, nawet bardzo dobre kino z ciekawym konceptem. Niestety wykłada się na tym co każdy film z przenoszeniem w czasie, czyli teorią dziadka. Gdy to olać, pozostają dwie małe bolączki: pierwsza mnie ubodła taka, że jest tutaj sporo dłużyzn i kilka durnych zagrań w scenariuszu. Druga taka, że ten film dosłownie skrojono pod POC, więc przewracałem oczami dosłownie na każdym kroku. Za to koncept potworów, design, wykonanie i ich funkcjonowanie jest przekozackie i niesamowite. Nawet ich wprowadzenie z tą durną tajemnicą, gdy już zaczyna się akcja właściwa, jest na wypasie. A potem jest sporo dłużyzn i gadaniny, by na końcu zaserwować mini-twist i to z kolei zadziałało u mnie fajnie. Ale, no ten film ma wiele dobra i tyleż samo złego, jest nierówny i taki niedopieszczony. A mogłobyć coś wielkiego, pamiętnego! Cóż, ocenę dam 6/10 i mam świadomość, że to jednak zmarnowany potencjał. Rebel Ridge Netflixowane z roku 2024, w reżyserii Jeremiego Saulniera Eks-Marine, w tej roli Aaron Pierre, jedzie sobie na kole do sądu, aby wpłacić kaucję za kuzyna i kupić samochód. Napatoczył się patrol policji i zgodnie z prawem zabrał mu 36k baksów. Co rozpętało małą wojnę. Napisałem że Netflixowane bo tak właśnie jest: jest dwójka czarnych bohaterów i ci są dobrzy, a pozostali biali są po prostu źli. I nawet pozytywna bohaterka, która z dobroci serca pomaga czarnemu i znajduje spisek, i tak jest zła bo ćpa i straciła prawa do opieki nad dzieckiem. Poza tą wadą krzyczącą dosłownie BLM! jest bardzo solidnie, z małym fakupem gdy Marine wychodzi z posterunku po pierwszym ataku, bo akurat nie wierzę że sobie tak wszyscy odjechali. Aaron Pierre jest - bym napisał - fenomenalny i doskonale sprzedaje swojego bohatera. Scenariusz daje mu tez ciekawe narzędzia i background i to wszystko się doskonale spina, zwłaszcza przy ostatniej akcji. Także dość realistyczne kino od strony hth i cqb z dość marnawym spiskiem. Myślę, że niebawem wrócę do tej produkcji. Na tę chwilę daję 7 choć gdyby nie te BLMy to pewnie moje uprzedzenia poszłyby w odstawkę i dałbym o notę wyżej, a może i dwie. Polowanie na Czerwony Październik z roku 1990, w reżyserii Johna McTiernana Jezusku, to już 34 lata odkąd powstał najlepszy film wszech czasów o atomowych okrętach podwodnych! Ten film to opus magnum kina zimno-wojennego, z realizacją tak zajebistą, że wyprzedzała kino o lata świetlne. Ileż jest tam genialnych sztuczek na poziomie scenariusza, rekwizytów, montażu czy nawet oświetlenia to głowa puchnie. Pokaz kreatywności na niespotykaną skalę. A przy tym doskonały montaż, muzyka, plejada gwiazd i bez jebania ekspozycji na prawo i lewo, co doskonale widać podczas pojedynku Październik vs Dallas vs Akula. Za każdym razem ten film oglądam z opadniętą szczęką i za każdym razem mam radochę i szanuję twórców za te wielkie dzieło. Coś niesamowitego w każdym aspekcie. 10/10 na zawsze! Krótka piłka, czyli mini-recenzje - srebrnik - 05-10-2024 Aż przyszła ochota na powtórkę "Polowania..." Dziękuję RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 05-10-2024 Wracam regularnie, jeden z tych absolutnych kultowcow lat 80/90. John McTiernan tamtego okresu to byl przerezyser (ok) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - yacajackowski - 05-10-2024 No i namówiliście |