Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Godzilla - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Godzilla (/Thread-Godzilla--704)



RE: Godzilla - Karan - 20-05-2014

(20-05-2014, 20:09)Motoduf napisał(a): Ford nie pomaga przecież nijak w walce z MUTO, niszczy jedynie gniazdo.

Już o tym wspominałem. Eksplozja gniazda odciąga samicę od leżącego na ziemi i deptanego, właściwie już pokonanego Godzillę. O ile nie przyjmiemy, że Król Potworów faktycznie jest niezniszczalny, to nasz dzielny żołdak w ten sposób go ocalił, a tym samym uratował miasto, rodzinę, świat itd.




RE: Godzilla - Motoduf - 20-05-2014

Mierzwiak napisał(a):Przed POTENCJALNĄ zagładą atomową wywołaną przez ludzi. To nawet nie wtórność, ale krok wstecz w stosunku do filmu sprzed 50 lat, w którym śmierć niosło faktycznie zrodzone z atomu monstrum, ergo spadała na nas kara za to, co sami zrobiliśmy.

Jaką potencjalną zagładą? Przecież jest jasno powiedziane, co się stanie, jak bomba walnie.

Cytat:Wolnego. Te stworzenia istniały już wcześniej, a że jedno z nich przetrwało do dzisiaj i miało się czym żywić (krytyka budowy elektrowni atomowych? lol), to w żadnym wypadku wina ludzi i nawet bez porównania z oryginalną Godzillą uosabiającą grozę wojny nuklearnej.

Raczej po prostu ogólna krytyka zabaw z czymś, czego nie potrafimy ujarzmić, choć nie dopatrywałbym się w tym jakiegoś łopatologicznego przesłania - ot, jest sobie na marginesie, że to też po części wina ludzi, nic więcej.

Cytat:W ogóle to ten film ma coś ciekawego do powiedzenia? Bo jeśli iść tropem tego, że MUTO symbolizują mszczącą się na nas przyrodę (+ jakaś tam krytyka zabawy atomami, choć mierna, bo dzielny żołnierz uratował miasto), to jakie niby przesłanie niesie Godzilla, która przychodzi i sprząta za nas ten burdel? Żeby jeszcze tak było zaznaczone, jakimi ofiarami w ludziach zostało to okupione, ale nie.

Ale tu nie chodzi o jakąś prostą krytykę czegoś konkretnego. Po prostu ludzie w "Godzilli" nie są panami świata, nie rządzą nim, nie mają wpływu na wiele rzeczy itd.

Cytat:Czemu nie? W jednym i drugim ludzie postawieni są wobec czegoś, czego nie są w stanie kontrolować ani, zazwyczaj, powstrzymać.

Bo nie zbudujesz wielkiego robota, żeby powstrzymać apokalipsę :)

Cytat:Pojutrze, 2012, Cloverfield? Zależy zresztą co dokładnie rozumiesz przez ludzi, którzy mało robią.

Cloverfield ok, ale Pojutrze i 2012 to przecież filmy o "bezosobowych" kataklizmach, to inna kategoria. Chodzi mi o to, na co wcześniej wzdychałeś, że ludzie nie mają w "Godzilli" siły sprawczej, nie są bohaterami, nie ratują świata.




Karan napisał(a):Już o tym wspominałem. Eksplozja gniazda odciąga samicę od leżącego na ziemi i deptanego, właściwie już pokonanego Godzillę. O ile nie przyjmiemy, że Król Potworów faktycznie jest niezniszczalny, to nasz dzielny żołdak w ten sposób go ocalił, a tym samym uratował miasto, rodzinę, świat itd.

Ok, przyznaję, to jest niezły argument, nie pamiętałem tego momentu za dobrze.


RE: Godzilla - Mefisto - 20-05-2014

(20-05-2014, 20:57)Motoduf napisał(a): Bo nie zbudujesz wielkiego robota, żeby powstrzymać apokalipsę :)

Zakład? :)


RE: Godzilla - Motoduf - 20-05-2014

Próbuj, cofnę wszystkie argumenty, jak Ci się uda :)


RE: Godzilla - Gieferg - 20-05-2014

Cytat:le problemem nie jest miałkość aktorstwa czy postaci jak dla mnie, lecz absolutny brak chemii. Czy kibicujemy naszemu wojakowi powrotu do żonki i dziecka? Nie.

O, właśnie to. W tym filmie jest dokładnie JEDNA postać, która może wzbudzać jakiekolwiek emocje, której losem można się przejąć
w dodatku pozbawia się ją większego znaczenia, facet szuka odpowiedzi, bada sprawę, a potem
no żesz krwa.

To całe ucinanie scen akcji sam nie wiem jak komentować - godzilla szykuje się do walki z muto, cięcie...
Manewr w stylu:

[Obrazek: 200.gif]

muto zaczyna rozwałkę w vegas NOPE, godzilla szykuje się do walki z muto, jeszcze za dnia, zaczynają, NOPE, drzwi się zamknęły. A kiedy w końcu już walkę się pokazuje to jest niestety too little, too late.

Ja rozumiem k***a stopniowanie napięcia, ale Edwards tego nie robi dobrze (vide: Jaws, Jurassic Park, gdzie niby stwory są mało pokazywane, a w ogóle się nie czuje tego, że jest ich mało) tylko odwala fuszerę po całości. Jak się jest zmuszony pół filmu czekać żeby coś się w końcu zaczęło dziać i dostaje się NOPE, a potem czeka się kolejne pół godziny żeby coś się w końcu zaczęło dziać, to ja dziękuję za takie kino rozrywkowe. Klimatu starczyło na pierwsze pół godziny, potem było tylko czekanie z zegarkiem w ręku i NOPE, NOPE, NOPE.

No i cały film oglądamy jak to ludzi planują i planują i kombinują co by tu zrobić, podczas gdy i tak wiadomo, że gówno z tego wyjdzie i w końcu stwierdzą FUCK IT, LET THEM FIGHT, więc czemu nie można było zrobić tego pół godziny wcześniej.

I czy to u mnie w kinie coś spieprzyli (coś spieprzyli na pewno, bo ekran zgasł na samym początku i czekaliśmy 10 minut przy muzyczce, za to nie było już potem żadnych reklam, tylko dwa trailery - Interstellar i Edge of Tomorrow) czy ten film rzeczywiście wygląda jakby ktoś włączył jakiś lamerski motion plus? Bo miałem takie wrażenie szczególnie w co ciemniejszych scenach, w innych znowu rozmycie większe niż zazwyczaj.


RE: Godzilla - Mefisto - 20-05-2014

(20-05-2014, 21:08)Motoduf napisał(a): Próbuj, cofnę wszystkie argumenty, jak Ci się uda :)

Teraz tylko znaleźć fundusze... :)


RE: Godzilla - Crash - 20-05-2014

(20-05-2014, 21:08)Gieferg napisał(a): Ja rozumiem k***a stopniowanie napięcia, ale Edwards tego nie robi dobrze (vide: Jaws, Jurassic Park, gdzie niby stwory są mało pokazywane, a w ogóle się nie czuje tego, że jest ich mało) tylko odwala fuszerę po całości.

Trochę inaczej - stopniowanie napięcia i odkrywanie kart wychodzą Edwardsowi świetnie przez pierwszą godzinę, czyli do pojawienia się Godzilli na lotnisku. Ale, czego nie mogę zrozumieć i co kłóci się z metodą papy Spielberga, pan reżyser nadal robi uniki i to już takie chamskie, jak cięcie tuż przed sceną akcji. Skoro widzieliśmy już MUTO i pana G. raz to nie ma sensu NIE pokazywać ich nadal. Najwyraźnie Edwards nadal myśli kinem niskobudżetowym, gdzie ta jego metoda by przeszła - rozumiem, nie miał pieniędzy, to i nie pokazywał. Ale przy budżecie 170 mln. to jest niedopuszczalne. Trzeba było skrócić podróż Forda, a pokazać przynajmniej jeszcze jedną akcję z potworami.


RE: Godzilla - Juby - 20-05-2014

(20-05-2014, 19:33)nawrocki napisał(a): Z mojej strony tylko tyle: narzeka się głównie na płaskich bohaterów i krótki czas poświęcony Godzilli w akcji.

BZDURA! Słabi bohaterowie to pikuś przy scenariuszu, który nie tylko zawiera kilka dużych debilizmów (cały finał z bombą) i zawsze pcha Forda tam gdzie MUTO i Godzilla (a także zawsze trzyma TYLKO JEGO przy życiu). I nie o krótki czas poświęcony Godzilli chodzi tylko o jej znikomą rolę dla filmu

(20-05-2014, 20:03)Mefisto napisał(a): To wtedy narzekałbyś, że to powtórka z Cloverfield (co poniektórzy narzekają zresztą, że MUTO to odpowiednik Clovera) - d'oh!

Nie narzekałbym, byłbym zachwycony. Dokładnie takiego filmu o Godzilli chce (tylko nie kręconego z ręki) i z lepszym finałem.


RE: Godzilla - Motoduf - 20-05-2014

Juby napisał(a):I nie o krótki czas poświęcony Godzilli chodzi tylko o jej znikomą rolę dla filmu

Nigga, please. Co ona jeszcze ma zrobić? Odprowadzać dziecko Forda do przedszkola?
Cytat:który nie tylko zawiera kilka dużych debilizmów (cały finał z bombą) i zawsze pcha Forda tam gdzie MUTO i Godzilla

Załoga statku, na którym znajduje się Ford, ma za zadanie tropić te potwory, więc...


RE: Godzilla - Mefisto - 21-05-2014

(20-05-2014, 21:48)Juby napisał(a): Nie narzekałbym, byłbym zachwycony. Dokładnie takiego filmu o Godzilli chce (tylko nie kręconego z ręki) i z lepszym finałem.

Ale to wtedy byłaby powtórka z rozrywki, tylko efekt specjalny (czyt. potwór) byłby inny - makes no fuckin sense at all. AT FUCKIN ALL! :D


RE: Godzilla - OGPUEE - 21-05-2014

Cytat: MUTO atakują reaktory, bo odżywiają się radioaktywnością, a Godzilla co, weganka?

Na diecie jest :).

Wow. Fajny film. Przeslicznie wygladajacy, satysfakcjonujacy oraz z jednym z najzajebistszych Krolow. Szkoda, ze w sumie to film o MUTO. No i momentami to ich bylo wiecej niz Krola. A to piekne ujecie ryku naszego misia gotowego do walki. CUT! Mamy slodziutkiego synka glownego bohatera. Bleh. I oczywiscie zadne z dzieci nie ginie :(. Drugi bleh. I czemu malo Cranstona. Trzeci bleh. I tak - smieszny byl wkurw samicy na Brodyego. I ten jej placz :) (laska, bachorow nie trzeba utrzymywac.)

Co do reszty jestem usatysfakcjonowany. Nie jest to wizja jaka ja widzialbym, ale jest blisko.

A im blizej finalu tym lepiej. Piekna walka Krola mieszana z ratunkiem Brody'ego. Coraz to mniej dialogow a wiecej klimatycznych scen.

W sumie nie zdziwilem sie brakiem cial cywili oraz bezpiecznych ratowan bohaterow. Czulem, ze spekaja. (Gdyby nie spekali bylaby Rka)

W sumie mimo sladowych scen z Krolem, kazdy jest perfekcyjny. Jak mowilem, kojarzy mi sie z wkurwionym niedzwiedziem gotowym oderwac lapa twoj nedzny leb. I podoba mi sie pomysl, ze Godzilla jednak sie meczy, a ten promien kosztuje go troche sil. I nawet odpowiada mi, ze jest w sumie takim antybohaterem. Moim zdaniem powinni dac mu jakis medal albo pomnik.

I to chyba w koncu jakis blockbuster od WB, ktorego logo nie jest w zaden sposob zmodyfikowane. Powiew swiezosci.


RE: Godzilla - Gieferg - 21-05-2014

Cytat:Przeslicznie wygladajacy, satysfakcjonujacy

jak cholera :/

75% tego filmu to "pierdolenie o szopenie", na koniec jakas tam akcja która nawet wtedy jest kaleczona obecnością kolesia, który swoją bezpłciowością w tym filmie przebija nawet Matusia Bourne'a Damonusia.

Nie spodziewałem się, że włączy mi się na ten film hejt silniejszy niż w przypadku Skyfall. A tak się właśnie stało. O ile remake Robocopa obejrzałem, stwierdziłem że to gówno i tyle w temacie, już prawie zapomniałem, tak tutaj poziom NIE-usatysfakcjonowania i wkurwienia osiąga gabaryty Godzilli.
Chyba powinienem opuścić ten temat, póki się jeszcze kontroluję :)


RE: Godzilla - Danus - 21-05-2014

Opuść ten temat i idź oglądać transformery, tam z pewnością jest wiecej akcji i mniej pierdolenia o szopenie.
Przecież slepy ostrzegal byś nie szedł do kina.


RE: Godzilla - Gieferg - 21-05-2014

Cytat:Opuść ten temat i idź oglądać transformery, tam z pewnością jest wiecej akcji i mniej pierdolenia o szopenie.
Don't worry. Obejrzę Pacific Rim.

Cytat:slepy ostrzegal byś nie szedł do kina.
No a ja głupi posłuchałem jakiegoś Danusa.


RE: Godzilla - Mefisto - 21-05-2014






RE: Godzilla - EL-Kal - 21-05-2014

Arahan jest z nami!




RE: Godzilla - OGPUEE - 22-05-2014

[Obrazek: 2_1366199694_godzilla.jpg]
Recenzja G54 podczas premiery polskiej w 1957 r. Heh, od samego poczatku Goji byl u nas dragqueenem.

Przy okazji Dem robi tematyczne filmiki z Gojim:







RE: Godzilla - raven.second - 22-05-2014

Coś jak Godzillathon od Cinemassacre?
http://www.youtube.com/playlist?list=PL0108CFC5A79B7B9F



RE: Godzilla - Mefisto - 22-05-2014

jest straszna!!!

przerażająca!!!

nie zna litości!!!!

to...

VIDMODZILLA!!!!!!


RE: Godzilla - OGPUEE - 22-05-2014

Spóźniłeś sie kolego. Niczego nie można ocalić!

Raven.second - Szczegółowo recenzuje jedynie amerykańskie filmy. Pierwszy i trzeci to bardziej taka lekcja historii dla laików chcących sie czegoś dowiedzieć.