![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 18-01-2025 Adventures of Don Juan - o Don Juanie wiem tyle, że jak Casanova i James Bond dupczył na prawo i lewo. Można traktować jako duchowy sequel Przygód Robin Hooda, bo tak samo pięknie sfotografowany i emanuje kolorami. Nawet Flynn w jednym momencie nosi outfit w kolorach zbliżonych do tych u Robin Hooda. Źli nadal złowieszczy i nawet mają podkrążone oczy. I na końcu jest bitka zwieńczona walką na miecze. Sporo humoru związanego z zarywaniem do lasek (i ich skutkami). A też dobrze zrobili, że w gruncie rzeczy Don Juan to spoko ziomek, tłumaczy dlaczego kobiety przyprawiają rogi mężom (bo ci wolą polować na przepiórki) i preferuje pokojowe rozmowy, a walkę w ostateczności. Plus niczym Casanova Mozżuchina też staje w obronie słabszych. Dużo w tym też zasługi wcielającego się w niego Flynna. Sama zresztą postać koreluje z prawdziwym życiem Flynna, który też zaliczył mnóstwo panienek już w wieku nastoletnim. Też jasnym punktem jest główna postać kobieca w postaci hiszpańskiej królowej. Królowa ewidentnie nie lubi Don Juana i wiecznie trzyma go na dystans (i trochę mija czasu, nim się do niego przekona). Plus jest strong woman, bo ona nosi pludry, a nie jej safandułowaty mężuś wpatrzony w głównego złego. Czytałem, że film miał mnóstwo problemów realizacyjnych i nawet używał stock-footage z innych filmów Warnera. Co w sumie nie jest tak odczuwalne, bo film wyszedł zajefajnie. 8/10 The Private Life of Elizabeth and Essex - kolejny po Kapitanie Bloodzie i Robin Hoodzie film z Errolem Flynnem i Olivią de Havilland. Tym razem to pełną gębą romansidło. Jedyna taka "akcyjna" część to jest, gdy irlandzkie Robin Hoody atakują Anglików (ładnie odwzorowana w studiu ponura przyroda w Irlandii). Jednak to nie piękna historia o gruchających gołąbkach, a historia z cyklu "stare kłótliwe małżeństwo, które przegapiło odpowiedni moment na rozwód". W jednym zdaniu Essex mówi, że nienawidzi Elżbiety i że kocha Elżbietę :). Aż dziwi, co on w niej widzi - mogłaby być jego matką, ma trudny charakter i nawet na standardy tamtego kanonu piękna była paszczurem. Na pewno zaletą jest rozmach. Od scenografii, kolorystyki czy bogate kostiumy. Część scen nawet wzięli do w/w Przygód Don Juana. Bette Davis też wypada dobrze jako Elżbieta I i nie do poznania jest pod charakteryzacją. Flynn z drugiej strony... Widać, że to nie jego bajka. No i fabularnie bardziej to Wspaniałe stulecie, i ma te bolączki starego kina historycznego o którym mawiał ostatnio shamar, czyli stanie w lokacjach i gadanie. Także de Havilland nie co tu grać. Czasem muzyka wypada nieźle. Jeśli kiedykolwiek to oglądać to głównie dla strony technicznej. 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 20-01-2025 The Offence (1973) Mega dobry psychologiczny thriller w reżyserii Sidneya Lumeta z Sir Seanem Connerym w roli głównej. Gra on tutaj doświadczonego detektywa który wiele w życiu widział a obecnie usiłuje znaleźć faceta który porywa i molestuje dziewczynki. Connery był wprawdzie najlepszym Bondem ale na samym 007 świat się nie kończy. W "Agresji" daje naprawdę czadu i jest mega przekonujący w roli mega wypalonego ale wciąż mega zdeterminowanego detektywa. Jest tu parę mocnych scen a film klimatem przypomina chwilami "Dorwać Cartera" ale to Connery jest tutaj główną atrakcją. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Norton - 20-01-2025 Kilka popieprzonych tytułów: Wake in Fright to ponury, brudny i odpychający fresk przedstawiający zezwierzęcone twory człowiekopodobne gdzieś na zapomnianym przez Boga skrawku antypodów. Nuda, wszechobecny syf i żar lejący się z nieba ("taka spiekota w mieście to piekło") przyśpieszają wywlekanie na wierzch najgorszych ludzkich cech. Bohaterowie nie tyle żyją, co wegetują, a hektolitry wyżłopanego piwska pozwalają przejąć kontrolę prymitywnym instynktom. Nie śledzi się ich z przyjemnością, a raczej z pewnego rodzaju perwersyjnym zaciekawieniem... przynajmniej przez chwilę. Scena polowania na kangury to obrzydliwość i czyste zło. Film na plus, ale nigdy do niego nie wrócę. A, osobny fragment ku pamięci Donalda Pleasence'a. Niedowidzący, poczciwy więzień. Wytworny, nieco pretensjonalny koneser win. "Przerysowany" szef przestępczej organizacji. Programista-dziwak. Porwany prezydent. Nięustępliwy psychiatra. Wreszczie - zapijaczony doktor na australijskiej pipidówie. Kompletnie różne role i za każdym razem świetne aktorstwo. Niedoceniany(chyba). Heathers to mniej więcej "moja" planeta. Czasem gubi gdzieś piłeczkę w żonglerce gatunkowej, niemniej występ kończy z gracją. Do sensu podchodziłem bez oczekiwań i znajomości fabuły, będąc świadomym jedynie kultowego statusu, nie byłem więc przygotowany na chore jazdy. Jako czarna komedia i zniekształcone odbicie (w gabinecie luster) klasyków kina młodzieżowego wymiata, kilka scen i tekstów to mistrzostwo mrocznego humoru (pogrzeb, o rany :)). Dołuje nieco nastomiast, gdy decyduje się na sardoniczne komentowanie rzeczywistości; traci wtedy trochę polotu przyciężkawymi dygresjami. To niewielki zarzut, całość jest super, spokojnie ósemeczka. Opinia poboczna: Ryder i Slater to w najlepszym razie przeciętni aktorzy, ale do konwencji proponowanej w Heathers pasują jak ulał. The Coffee Table zaczyna się całkiem udanie i bawi ping-pongiem ciętych dialogów, niestety traci impet (paradoksalnie) w momencie największego uderzenia (hehe). Przez godzinę obserwujemy Atak Paniki: De Muwi, emocjonalne porno z protagonistą w środku koszmaru. Chyba bardziej doceniłbym pójście w makabreskę/chamską komedię, bo sześcdziesiąt minut hiszpańskiej traumy na ekranie kompletnie mnie wynudziło (znowu paradoksalnie). Bezcelowe toto. A, tak na marginesie: nadrobiłem w końcu Fantomasa. Do bani, nudne to i nieśmieszne. Od kompletnej wtopy ratuje całość jedynie De Funes. @Melvin O The Offence chyba tu kiedyś gadaliśmy. Niezły, acz trudny film. Jeśli chcesz coś lepszego w związku z głównym trio (Lumet, Connery, Bannen), to sięgnij po The Hill. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 20-01-2025 The Hill znam, ścisła czołówka filmografii Lumeta ale już parę lat minęło od ostatniej powtórki. Widzę za to film jest w dobrej jakości na cda więc może niedługo czas na powtórkę RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 24-01-2025 Back in Action Nowy produkcyjniak od Netflixa z gwiazdami w obsadzie, w którym "wielki" powrót do aktorstwa zalicza Cameron Diaz. Dlaczego? Nie wiem. Albo jej się znudziło siedzieć na emeryturze, albo po prostu potrzeba było trochę kabony. Stawiam na to drugie. Cameron Diaz żadną wielką aktorką nigdy nie była, no ale rozpoznawalności odmówić jej nie można. Zresztą sam film też jest chyba sporym hitem na Netflixie i pewnie doczeka się sequelu, tym bardziej, że finał jasno i wyraźnie sugeruje, że takowy będzie. Historia przewałkowana na milion różnych sposób - para szpiegów, która się w sobie zakochuje i zaciąża, postanawia iść na emeryturę, więc pozoruje swoją śmierć. Po wielu latach życia w ukryciu zostają zmuszeni do ponownego chwycenia za broń i skopania tyłków bandziorom. Jakaś tam chemia ekranowa pomiędzy Jamie'em Foxxem, a Diaz jest, ale generalnie bida, że aż piszczy. Żadnej sceny akcji godnej zapamiętania. W zasadzie wszystkie schematy takiego kina zostają odhaczone - od zdrady, po dziwne zbiegi okoliczności. Do tego dochodzi kilka lepszych, kilka gorszych sucharów o rodzicielstwie. I w sumie to tyle. Takie naciągane 3/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 24-01-2025 Ja bym powiediział że to taki familijniak który mógłby wyjść pod logiem Disneya tylko w stylu "dzieci zobaczcie jacy wasi starzy sa cool". Diaz świetnie wygląda jak na te swoje pięć dych :p RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 24-01-2025 Pelivaron napisał(a):Jakaś tam chemia ekranowa pomiędzy Jamie'em Foxxem, a Diaz jest No jak dla mnie to właśnie największy minus tego bieda filmu, że ja żadnej chemii tam między nimi nie stwierdziłem. Strasznie to wszystko wymuszone, nie wiem, może na planie i poza nim się dobrze bawili ale na ekranie kompletnie tego nie widać. Rozgdz napisał(a):Diaz świetnie wygląda jak na te swoje pięć dych :p E no nie, ja miałem cały czas w głowie, że coś dziwnego się przez te lata zadziało z jej twarzą i tam za dużej mimiki już nie ma a i nie wygląda to zbyt dobrze. No ale co kto lubi. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 24-01-2025 Punch Drunk Love (2002) Mega film, nie oglądam zbytnio dużo filmów o zacięciu romantycznym ale na 100% bym zaczął jeśli byłoby ich więcej w stylu "Lewego Sierpowego". Film ma idealne tempo, bardzo szybko leci i posiada też ogólnie świetny klimat, mimo że musiałem się trochę przyzwyczaić do tego specyficznego soundtracku. Aktorsko też jest świetnie, na czele z Sandlerem który jest super, kiedy potrzeba komedii jest śmieszny ale potrafi być też poważny i zadziorny, szczególnie jak trzeba ochronić swoją kobietę. 9/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 24-01-2025 (24-01-2025, 17:02)slepy51 napisał(a):Rozgdz napisał(a):Diaz świetnie wygląda jak na te swoje pięć dych :p Nie przyuważyłem, może zresztą dlatego że u Diaz aktorstwo to nigdy nie było coś na co zwracałem uwagę :p Na pewno jest pełniejsza na twarzy ale i widać że ogólnie złapała trochę kilogramów w porównaniu do np "Aniołków Charliego". RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 24-01-2025 (24-01-2025, 17:02)slepy51 napisał(a):Pelivaron napisał(a):Jakaś tam chemia ekranowa pomiędzy Jamie'em Foxxem, a Diaz jest Nie pisze, że jest to jakieś nie wiadomo co, po prostu są momenty - szczególnie jak są z dzieciakami - że jakoś lepiej się na nich patrzy, niż chociażby w scenach akcji. Generalnie ta dynamika rodzinna jest najlepsza w tym tak czy siak marnym filmie. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 24-01-2025 Niby tak, ale wszystko to było sporo lepsze w innej wersji tego samego filmu, tylko że z Marki Markiem w roli głównej pt. "The Family Plan". Tak lepsze, że coś koło 5/10 nawet mógłbym mu dać, bo tam przynajmniej akcyjka pod koniec była jakaś, w miarę ciekawie to było zainscenizowane a nie że pływają łódkami i łódka wybucha, koniec ;) Tymczasem obejrzałem "Into the Deep" z Richardem Dreyfussem i Scout Taylor-Compton, bo dawno nie oglądałem żadnego chujowego filmu z bieda CGI rekinami prosto na streaming no i był tak zły, jak się tego spodziewałem. Chociaż nie, zaskoczyło mnie, jak niedbały jest to film - jest jedna scena, w której rekiny atakują ludzi, jeden z nich odgryza typowi nogę i ją pożera, po czym koleś magicznie posiada nadal obie nogi ale niestety gdzieś po drodze załapał kilka innych, śmiertelnych ran. Sensu w tym nie ma zbyt wiele i nie ma też sensu tego oglądać jakby się ktoś zastanawiał. Jedyny plus to przemowa Richarda Dreyfussa na koniec już na napisach, który jako aktor Richard Dreyfuss opowiada, że rekiny to piękne stworzenia i jak ważna jest ich ochrona i inne takie :) Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pitero - 24-01-2025 Flow - świeżo po seansie. Ten film jest zwyczajnie piękny. Tak cudownych scen nie widziałem dawno w kinie. Aż szkoda, że taki krótki, chociaż historia zamyka się idealną klamrą. Polecam każdemu. 8/10. Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 24-01-2025 Sweet November - młody Keanu, młoda Charlize, zjawiskowe San Francisco, kult słoneczka i dobre, słodko-gorzkie zakończenie. Nie rozumiem kompletnie i staram się wyprzeć fakt, czemu dostało to 3 nominacje do Malin, w tym dla pary głównych bohaterów. Abstrahując już od tego, że między nimi jest w ciul chemii (nawet więcej niż w Adwokacie Diabła), to jeszcze zagrali to spoko pomimo dość sztywnych ram scenariusza, który i tak bazuje na rimejku. Poza tym taka mała dygresja, kiedyś jak kręcono takie drama-romy to nawet wątki LGBT miały ręce i nogi, podczas gdy dzisiaj pełnią rolę checklisty do odhaczenia aby ktoś rzucił kasą na stół. 6+/10 ten plus za utwór Enyi na OST: RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 26-01-2025 (24-01-2025, 16:24)Pelivaron napisał(a): Back in Action U mnie oczko wyżej i daję 4/10. Faktycznie chemia jest, ale poza tym dla mnie te dzieciaki ratują film i ich percepcja czy tez odkrywanie starych, zwłaszcza nawet fajnie wyszedł podjazd do szkoły po wujowej rozwałce. I jak na film akcji, to się jednak w drugi akcie dłuży. I nawet napisałbym o średniawce ale ten pseudo agent z babcią jednak stanowią osobną ligę w żenowaniu z ekranu. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 26-01-2025 Sokół morski - ten film, gdzie król hiszpański jest pokazany jako Hitler (w sumie... Franco za komunistami to nie był). I widać to. Końcowa przemowa królowej angielskiej aż pachnie smrodkiem dydaktycznym i mało subtelny komentarz do ówczesnej sytuacji politycznej. A mówią, że dopiero dzisiaj wciska się politykę do kina. Ten historyczny film z Flynnem wpadł mi lepiej, bo to rasowa przygodówka. Mimo widocznego budżetu tym razem film jest czarno-biały. Pewnie, że wolałbym kolor (choć sekwencję w Nowym Świecie pokolorowali sepią), ale w sumie ta czarno-biała nawet pasuje. W czym duża jest zasługa zdjęć. Już pierwsza scena jak Hiszpanie knują na tle mapy prezentuje potężnie i skojarzyło mi się z Eisensteinem. Zaskoczyłem jak potoczyła się z Don Alvarezem, bo był na głównego złego. A okazuje się, że Don Alvarez ma jeszcze standardy, bo troszczy się o bratanicę i szanuje jej zdanie. No i mimo, że villain służy patriotycznie krajowi, nie to co prawdziwy zły, czyli lord Wolfingham. Reszta to stara dobra przygoda, która też nie jest beztroska. Ukazano całkiem przejmująco beznadzieję Anglików w trudnych warunkach panamskich bagien. Fabuła to standard, z intrygami, akcją i charyzmatycznym protagonistą. Jak i czołówka filmów płaszcza i szpady z Flynnem. 8/10 Czarny łabędź (1942) - ten film o kaprach akurat już widziałem. W liceum dokładnie. Jak wypada powtórka? Dalej to fajny film. Dla żyjących w latach 90. warto ujrzeć, ponieważ z tego filmu pochodzi czołówka kultowego programu Morze: Co zauważyłem przy powtórce to jest dość niepoprawny na tamte czasy. Piraci to okrutni bandyci, którym chodzi o rabunek i gwałty. Nawet główny bohater Jamie Boy nie jest jakiś kryształowy i troszkę bardziej jest szary. I w pierwszej scenie z główną postacią kobiecą (i co za tym idzie - love interest), to wpierw planuje ją zbałamucić. A ta przez większość filmu ewidentnie go nie lubi i raz spławia go uderzając go pięściakiem w głowę. I współdzielą łoże. Przynajmniej w tym filmie postać kobieca, choć standardowa i wymagająca ratunku w finale, ma nieco osobowości. A inne postacie też zapadły mi w pamięć - sympatyczny Tom Blue, rudy Leech jako ten zły (znakomity Sanders) i potężny Henry Morgan, który sam potem stwierdza, że wolałby abordażować a nie kisić się jako gubernator. Dość chwytliwa muzyka Newmana, jak i spektakularna kaskaderka. Skąpane to w kolorach, choć te są zaskakująco wyblakłe. Przy okazji w niektórych ubraniach Tyrone Power wygląda momentami jak Zorro i przypomina czemu Rouben Mamoulian miał nosa do obsadzenia go w tamtej roli. I fajnie widzieć aktorów nie muszących korzystać z dublerów w scenach walk, jako że Power był doświadczonym szermierzem. Z pewnością do niego wrócę. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 26-01-2025 (26-01-2025, 13:06)OGPUEE napisał(a): Czarny łabędź (1942) - ten film o kaprach akurat już widziałem. W liceum dokładnie. Jak wypada powtórka? Dalej to fajny film. Dla żyjących w latach 90. warto ujrzeć, ponieważ z tego filmu pochodzi czołówka kultowego programu Morze: Kurcze, gdyby trafil to pytanie w Milionerach to byl spalil, bo zawsze bylem przekonany, ze te sceny, tak jak piosenka pochodza z The Pirate movie, ale to wina trailera, ktory uzywal scen z Czarnego Labedzia wlasnie. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kwasiboromir - 26-01-2025 (26-01-2025, 13:54)Bucho napisał(a):(26-01-2025, 13:06)OGPUEE napisał(a): Czarny łabędź (1942) - ten film o kaprach akurat już widziałem. W liceum dokładnie. Jak wypada powtórka? Dalej to fajny film. Dla żyjących w latach 90. warto ujrzeć, ponieważ z tego filmu pochodzi czołówka kultowego programu Morze: Ale ta czołówka (i tyłówka) "Morza" jest właśnie spiracona z "The Pirat Movie" z 1982. Z "The Pirat Movie" pochodzi motyw z wyłączaniem telewizora, który był obecny w tylówce "Morza", jak i sama piosenka "Victory". W sumie to OGUPEE jednocześnie ma rację i nie ma racji :) Swoją drogą, jedyny program w telewizji który oglądałem dla czołówki właśnie, bo reszta dla mnie jako dzieciaka zawsze była śmiertelnie nudna. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 26-01-2025 Dziewczyna z igłą - pierwszy kinowy seans w tym roku, i od razu mamy topkę 2025 roku jak nic. Specjalnie nie czytałem o tym filmie nic. Wiedziałem jedynie, że dzieje się w Kopenhadze, jest czarno-biały i jest kandydatem do Oscara i polska gurom bo koprodukcja. Jezu, jaka to była świetna decyzja. Już od pierwszych minut film szokuje jakimiś Lynchowskimi schizami, nie powiem, mega przerażającymi. To co się działo potem, o Jezu. Byłem zaskoczony i zszokowany chyba co dobre 5 minut bo tyle tam się działo. Nie będę dużo zdradzał. Film jest bardzo drastyczny, że aż wykrzywia ryj, a zarazem przepięknie sfilmowany. Muzyka super. Vic Carmen Sonne rewelacyjna, Trine Dyrholm również, co prawda bardzo obrzydliwa i straszna rola. Gdy wracałem z kina musiałem wyłączyć radio, bo potrzebowałem kompletnej ciszy. Rewelacyjne dzieło i życzę wygranej. 9/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 26-01-2025 Flow - co prawda, jest już dawno w sklepiku, ale gdy dowiedziałem się, że to będzie w polskich kinach... to uznałem że raz ten jeden nie założę pirackiej opaski na oko. U mnie w multikinie na sali więcej dorosłych, a dzieciaków jak na lekarstwo (i to te starsze). W końcu Łotysze zrobili coś, czego Hollywood nie było w stanie uczynić przez lata - film animowany o zwierzętach, w którym to zwierzęta nie mówią ludzkim głosem. I też to utwór z udziałem najzwyklejszych zwierząt, gdzie faktycznie idzie tow fantasy, jako iż świat przedstawiony to nie "nasza rzeczywistość". Przyroda to amalgacja różnych regionów, a kot mieszka u gościa, który rzeźbi w górach. I są zaświaty. A wspominałem, że wieloryb to jakiś lewiatan? Animacja ładna. Łotwa to nie USA, więc poziom techniczny będzie niższy, co widać po zauważalnych teksturach zwierzaków. Więc zabawili się w stylizowanie niż usilnie fotorealizm, co udowadnia że często trzeba pomysłu na styl animacji. Co wzbudza podziw to fakt, że większość rzeczy robił sam reżyser. Tła śliczne. Do czego miałbym się przyczepić to, że końcówce zabrakło mi jakiego pełnego domknięcia. I loga przeróżnych wytwórni to trwają chyba z dwie minuty. 8/10 PS. Przesłanie filmu to "jebać psy". Wszystko co złe przytrafia bohaterom lub wpadają w kabałę to wynika z zachowania psisków. Film ewidentnie robiony przez ludzi, którzy nie lubią psów. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bibliomisiek - 26-01-2025 Tworca Flow sam ma psy (przynajmniej dwa), wspomina o tym w wywiadzie. Ale fakt, że, poza jednym, nie wypadają tu dobrze. Film rewelacja, zwłaszcza dla kociarzy (ja mam dwa i okropnie przeżylem seans, ale miauczenie działa na mnie jak płacz dziecka). https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,31630850,ma-30-lat-i-juz-przeszedl-do-historii-jego-skromny-film-wygral.html |