Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



- Danus - 22-08-2009

Mierzwiak napisał(a):No to poczekaj aż obejrzysz ukończone fragmenty
Nie sądzę, już o tym pisałem, że te Fragmenty z efektami są nie ukończone. Dali do teasera sceny już ukończone i zapewne tak wyglądające zobaczymy w grudniu w kinie.
He, nie wygrałeśJęzyk


- Arahan - 22-08-2009

Kurcze, to w sumie Wy na tym forum nakręciliście mnie na ten film. Oprócz tego co tutaj czytałem nie interesowałem się obrazem Camerona w ogóle.
Po pierwszym obejrzeniu trailera pomyślałem sobie - I to wszystko ?! Szumnie zapowiadana rewolucja, itp ? To już ... kurde kiepsko.
Jednak po każdym kolejnym "seansie" podoba mi się to coraz bardziej Duży uśmiech Myślę, że to będzie świetna przygoda, wciągające kino z odrobiną Cameronowskiej magii.
Co do efektów, mnie się podoba, ale wypowiem się konkretniej jak zobaczę w 3D, czyli po seansie. Na razie jestem zdecydowanie na tak Uśmiech


- Anonymous - 22-08-2009

Mierzwiak napisał(a):A co sugeruje trailer?

Klasykę. I znając Camerona i "Titanica", to na klasyce sięskończy - czyli na banałach. Biorąc pod uwaghę to plus tandetę wykonania postaci, wyjdzie naprawdę jakiś Disney. Tak to mniej więcej odbieram.

Mierzwiak napisał(a):W tej sytuacji są one bezzasadne

Ależ nic bardziej mylnego. Zarzuty są naturalnie uzasadnione: skoro to nie kreskówka, nie Disney jednak, to oczekuję że widząc postać obcego będę wierzył że to prawdziwy obcy, a nie animek komputerowy. Prościej nie potrafię tego ując. I żeby nie było nieporozumienia: ja nie oczekuję, że obcy dla mnie będzie "swojski". Ja oczekuję, żę mimo tej odmienności będzie dla mnie wiarygodnym bytem, tak jak takim wiarygodnym bytem ekranowym byłby ten sam obcy, ale nie zrobiony komputerowo, a n.p. ucharakteryzowany aktor. Wtedy choćby nie wiem jak tandetnie wyglądał, nie zmieniałoby to faktu, że byłby dla mnie wiarygodny jako istniejąca postać.


- Mickey - 22-08-2009

Od kiedy klasyka to banał ?


- military - 22-08-2009

O ja pierd... Cameron osiągnął rzecz niemożliwą: zrobił film, w którym nawet żywi ludzie wyglądają jak CGI (chyba że są CGI, np. ten kolo zapinający pasy w myśliwcu albo inny kolo na wózku i z maską tlenową). A wszystko w stylistyce Pocahontas. To ma być przełom? Taki poziom animacji komputerowej to miał Blizzard w intrach w swoich grach sprzed paru lat (oceniam oczywiście tylko trailer). Ale jakoś nawet nie mam siły się złościć. Wczoraj obejrzałem z rozdziawioną paszczą pierwszego Terminatora po dłuższej przerwie. Mogę powiedzieć tylko tyle: Jim, zrobiłeś już nawet więcej, niż powinieneś. Jeżeli cię to bawi, kręć sobie na emeryturce disneyowe avatary. Nigdy nie będę miał do ciebie żalu.

[ Dodano: Sob Sie 22, 2009 20:09 ]
Problemem jest chyba to, że kiedyś Cameron celował w widzów dorosłych - i tworzył filmy adekwatne do odbiorcy. Avatara wygląda jak produkcja dla dwunastolatków - i jako taka może być najlepszym filmem na świecie. No ale mnie to już zwisa. Koto-ludzie na smokach? Od razu mi się kojarzy:

[Obrazek: thundercats.jpg]

Avatar jak nic.


- Mickey - 22-08-2009

z tego co wiem to przełom ma być w 3D Oczko a wy oceniacie po trailerze (w 2D) oglądanym na kilkunastocalowym monitorze. Tego Jim nie chce. Jim chce wszystkim pourywać jaja po seansie w kinie.


- Mental - 22-08-2009

military napisał(a):Mogę powiedzieć tylko tyle: Jim, zrobiłeś już nawet więcej, niż powinieneś. Jeżeli cię to bawi, kręć sobie na emeryturce disneyowe avatary. Nigdy nie będę miał do ciebie żalu.

ładnie powiedziane. ja mam podobnie, tj. szacunek do grobu dla reżysera za T1, T2 i Aliens.

military napisał(a):Problemem jest chyba to, że kiedyś Cameron celował w widzów dorosłych - i tworzył filmy adekwatne do odbiorcy.

moim zdaniem nie do końca w dorosłych. bo o ile nie ma raczej wątpliwości, że taki Mann czy Coppola bezdyskusyjnie celują/celowali w dorosłą klientelę (tak na oko 30+), o tyle Cameron zawsze celował w dzieciaka. ale dzieciaka specyficznego, bo ukrytego w osobie dorosłej. dlatego 'Termki" są takie mocarne.

obecnie 'trynd' się zmienił: dzisiaj masz dzieciaka-półgłówka, lat 13, czasami mniej, i robisz film dokładnie skrojony pod jego możliwości intelektualno-percepcyjne. słowem, zamiast apelować do bachora w dorosłym, apelujesz do bachora w bachorze i to w dodatku bachora-niedorozwoja. żeby nie było krzyków, to od razu zaznaczam, iż nie wiem, czy 'Avatar" będzie festiwalem infantylizmów. może tak, może nie. znając Jamesa, przez pierwsze 60 minut zobaczymy mega powagę, a gdzieś tak w okolicach 2/3 filmu nagły w tył zwrot i na pełnym gazie wjedziemy w krainę blubrów rodem z przedszkoli specjalnych:)


- Artemis - 22-08-2009

Ja się zacznę Avatarem jarać dzień przed seansem w IMAXie, póki co trochę mi toto powiewa. Tizerek mocno średni: bez pomysłu, bez koncepcji, bez emocji, bez wkręcającej muzy. Ja zakładam, że będę się w IMAXie dobrze bawić, kilka razy podskoczę w fotelu, wow, 3D-itd. Fabuła może być mocno titanicowa, ja Titanica bardzo lubię i cenię, na raz wystarczy. Oczywiście, wielka szkoda, że czasy T1 i T2 minęły bezpowrotnie, mnie do dzisiaj na tych filmach chwytają dreszcze, ale trzymam tego nowego Camerona na dystans, nie analizuję, nie rozmyślam, bo to by przykre było. Ciekawi mnie, ile ten wątek będzie miał stron w dzień avatarowej premiery, i tak sobie myślę, że chyba za dużo nerwów nas ta bajka kosztuje. To ma być film fajny i jeśli taki będzie, ja będę zadowolona.

Że brak wymagań? Chyba sama sobie na nie wobec tego filmu nie pozwalam. Koniec i kropka. Za trzydzieści milionów zieleńców dostaniemy obcego z fajnymi mackami w takim filmie, co się nazywa District 9. Niebieskie elfy za 300 mogą sobie iść pływać. W sumie szkoda, że za te 300 baniek mogło powstać 10 SF-ów zaangażowanychUśmiech, ale chyba lepiej, żeby to co dobre częściej było tanie niż drogie? Pie...rzyć blockbustery. Od razu świat wygląda inaczejUśmiech


- Anonymous - 22-08-2009

Przecież napisałem wyraźnie - dokładnie odwrotnie.
Przeszkadza mi ich wykonanie, design jest jak dla mnie w miarę ok, a raczej już się przyzwyczaiłem do tego co widzę. Przeszkadza mi szalenie wykonanie, bo w każdej, dosłownie w każdej scenie trailera z obcymi czułem ich sztuczność, czułem że to komputerowe fantomy, a nie byty egzystujące w filmie z ludzkimi aktorami na równych prawach.

Kurcze Mierzwiak - musisz wykasowywać swoje posty?


- Mierzwiak - 22-08-2009

Stwierdziłem że nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji, ale niech będzie : )

Jeśli to jest sztuczne, to nie wiem czego oczekujesz:
[Obrazek: avataruxi.th.jpg]


- Anonymous - 22-08-2009

Mierzwiak napisał(a):Stwierdziłem że nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji, ale niech będzie : )

Raczej doszedłeś do wniosku że nie zrozumiałeś mojego posta, skoro zadałeś pytanie jakie zadałeś.

Mierzwiak napisał(a):Jeśli to jest sztuczne

Jup.
I to kurka wodna bardzo. Kto tego nie widzi, ten ma ogromny zapas dobrej woli i uprawia myślenie życzeniowe. Ale ok, nie mój problem.


- Craven - 22-08-2009

Ja trochę inaczej zadam pytanie Mierzwiakowe:

Czy te grafy są smerfne/nierealistyczne/głupie i bes sęsu:

http://img.brothersoft.com/screenshots/softimage/c/coral_reef_3d_screensavers-185850-3.jpeg

http://www.australiatravelonline.net/wp-content/uploads/2008/12/starfish-great-barrier-reef.jpg

To mi ułatwi ewentualną dalszą polemikę ze zgromadzonymi w tym temacie dyskutantami Język


- military - 22-08-2009

Mierzwiak, porównaj dwa fikcyjne ludzio-stwory i powiedz mi który jest realistyczny; którego można "dotknąć".

[Obrazek: gothmog.jpg]
[Obrazek: avataruxi.th.jpg]

W ich ukazaniu nawet nie tyle chodzi o technikę (choć CGI ssie jajca), co o projekt. Avatar jest zbyt idealny, nie ma zmarszczek, nie ma jakichś niedoskonałości urody. To już Jar Jar jest bardziej realistyczny.


- Craven - 22-08-2009

Że niby Kapitan Ziemniak jest bardziej realistyczny? Duży uśmiech


- Glut - 22-08-2009

Military poszedł w skrajności, ale ma rację.

[ Dodano: Sob Sie 22, 2009 23:33 ]
Avatary, zwłaszcza na tle nieźle wyglądających ludzi, wyglądają na maksa sztucznie, ot co.


- Hannibal - 22-08-2009

military napisał(a):którego można "dotknąć".
Ja bardzo chętnie dotknąłbym tego niebieskiego, tego na górze to bym raczej nie tknął.


- Anonymous - 22-08-2009

Craven napisał(a):Czy te grafy są smerfne/nierealistyczne/głupie i bes sęsu:

Pierwsza to jakiś wygaszacz?
Bo druga to rafa koralowa zdaje się - generalnie to co chcesz udowodnić?
Jeśli ta druga to z "Avatara", to przyznaję, wygląda świetnie.


- Craven - 22-08-2009

Zadałem na pytanie, nie odpowiedziałeś na nie. Niczego nie chcę dowodzić - zadałem pytanie.


- military - 22-08-2009

Różnica pomiędzy CGI a realizmem zawsze będzie taka, jak ta poniżej:

[Obrazek: Anthony_Hopkins-1-Slipstream.jpg]
[Obrazek: BeowulfHopkins.jpg]


- Craven - 22-08-2009

Zawsze i nigdy, to dwa słowa o których trzeba zawsze pamiętać, żeby nigdy ich nie używać.

Chyba nikt nie odpowie na moje nietendencyjne, ale szczerze zadane pytanie obrazkowe.