Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- BezcelowyAlbatros - 16-05-2009

Iliana niosła ciało Locke'a aby pokazać je Richardowi. Ważne było, żeby dowiedział się, że Locke, który ich "prowadzi" nie jest tym, za kogo go wszyscy mają. Niestety, trochę się spóźnili. A może tak musiało być.


- Gal Anonim - 16-05-2009

Najpierw niosła ciało do Jacoba.

I pisałem już o tym, o czym właśnie tu napisaliście wcześniej. :P

Crov napisał(a):To, co rzuca się w oczy to właśnie to dotknięcie przez Jacoba. Myślę, że tak jak Dym (czy też może "Esau"), który zbiera wspomnienia rozbitków, tak Jacob przez dotyk jakoś potrafił się z nimi związać i może właśnie ich wybrać. W końcu na przykład wskrzesił Locke'a, który musi mu być do czegoś potrzebny. Póki co obstaję przy tym, że wybierał głównych bohaterów do swojej drużyny.

Może Jacob potrzebował umrzeć? Tak jak Jezus wie, że zostanie zdradzony i zabity, tak samo Jacob? Gdyby chciał ratować swoje życie walnąłby jakąś mądrą gadkę do Bena, a nie sprowokował. Może Jacob ma powrócić? I teraz tak mi przyszło do głowy - może Jacob powróci używając martwego ciała Locke'a? Locke vs. Evil Locke? Hmm? HMM? :) I want me some original Locke!

No i pamiętajcie: Lapidus może być kandydatem. Cokolwiek to znaczy. Ciało dla Jacoba? Może wreszcie prawdziwy wódz Innych? A może zastępca Jacoba? Tututudum.


Mierzwiak napisał(a):Hugo był ostatnią osobą, która nie chciała wrócić na wyspę, widać Jacob do czegoś go potrzebował. Do czego? Trudno na razie orzec, jak na razie jakiejś kluczowej roli nie odegrał.
To, o czym pisal Vozzek i z czym zaczynam się zgadzać: Hurley to wielki gejmczejndżer (trochę jak Desmond, ale tamten był w inny sposób). Jest dobry, czysty i niewinny. Nie dał się wizjom Wyspy i pozostał czysty. Od początku Wyspa daje mu znaki (ptak Hurley) i chce się go pozbyć (w końcu miał nie zdążyć na samolot, a potem miał skoczyć na głowkę z klifu). Hurley miałby być tym, który pokaże "Esau", że ludzie są nie tylko destrukcyjni i wyniszczaja wszystko dookoła, jak twierdzi na początku finału?


- BezcelowyAlbatros - 16-05-2009

Warto tu wspomnieć o ciekawostce z gitarą. Domyślam się, że wszyscy - w tym ja - obstawiali, że to duch Charliego namówił Hugo do powrotu (poszlaką była właśnie gitara) a tu taka zmyłka. Zastanawiam się jednak, co może oznaczać ta gitara. W końcu Hurley zabrął ją jednak ze sobą. Dziwne postępowanie z przedmiotem znalezionym w taksówce.


- Gal Anonim - 16-05-2009

Wyspa potrzebuje instrumentów muzycznych - każda grupa rozbitków, którą dotychczas widzieliśmy miała jakiś. :) A poza tym może chodzić o to, że wszystko musi być na tyle podobne do 815 na ile się da, stąd gitara Charliego (tj. tak ją wszędzie nazywają, więc to pewnie gitara Charliego).


- Khet - 16-05-2009

Mała dygresja - większość ludzi z którymi rozmawiałem twierdzi, że... finał jest beznadziejny.
"Rozczarowujący, nudny, głupi". Aha, no i "beznadziejna końcówka i brak cliffhangera".
Well ;)


- nexus - 16-05-2009

Głupi? Trochę tak. Powrót Kate i spółki był żenujący. Jednosezonowy romans Sawyera i Juliet oraz sceny z ostatniego odcinka z nim związane w ogóle mnie nie ruszały. Kłótnia Jacka i Sawyera również mało ciekawa. W ogóle motyw ze starym rozbitkami był słaby. Cały odcinek pociągnęła osoba Jacoba.


- Mierzwiak - 16-05-2009

nexus napisał(a):Kłótnia Jacka i Sawyera również mało ciekawa.
Dla mnie znakomita, choćby dlatego że interesujących starć postaw nigdy za wiele. W końcu doszło do konfrontacji obu tych bohaterów i żaden z nich nie był tą samą osobą co kiedyś. What do you want, Jack? Ciekawe ile jeszcze razy Jack będzie się miotał zanim zrozumie o co mu chodzi.

Khet napisał(a):Mała dygresja - większość ludzi z którymi rozmawiałem twierdzi, że... finał jest beznadziejny.
"Rozczarowujący, nudny, głupi". Aha, no i "beznadziejna końcówka i brak cliffhangera".
Najzabawniejsze są głosy mówiące że - cytuję - "NIC się nie wyjaśniło". lol


- Khet - 16-05-2009

Z Lostem jest "niestety" ten problem, że każdy odcinek się zaczyna dopiero po napisach końcowych. Bardzo mnie dziwi, kiedy po pięciu sezonach ludzie nadal są zaskoczeni, że wszystko do kupy muszą złożyć SAMI. Chociaż i tak chyba każdy pamięta narzekania, kiedy niedawno Pani Hawking wyłożyła parę rzeczy na tacy :P

W wypadku The Incident wiele osób po prostu nie wyłapuje pewnych aluzji i wskazówek, jak chociażby głupi rozbłysk - dla jednych będzie to zapowiedź tego i owego, a dla innych rozczarowujące "nic".


- Gal Anonim - 17-05-2009

Kilka spostrzeżeń z forum marvelcomics.pl:

Gil Galad napisał(a):Lost sezon 5 finale

Wniosków kilka:
1) Posąg to moim zdaniem Sobek, egipski bóg-krokodyl, którego jedną z funkcji było naprawianie zła, które uczyniono.
2) Jeśli to prawda, potworem powinien być Ammit - demon pożerający dusze tych, którzy na sądzie Ozyrysa uznani zostają za niegodnych.
3) Pytanie, którym z nich jest Jacob, a którym jego tajemniczy towarzysz? Z jednej strony pasuje wersja, że Jacob to Sobek, a wyspa jest jego metodą naprawiania zła. Z drugiej również pasuje wersja, że Jacob to Ammit, a wyspa jest jego prywatnym "piekłem", za to Sobek podszywając się pod Locke'a próbuje coś z tym zrobić.

Cytat:5) "Oni" mają coś wspólnego z Hanso Foundation. Być może założycielem jest jeden z Others, dlatego jego zagadka jest skierowana do Richarda.
To ciekawe. Co się stało z Hanso w końcu? Najstarszy Magnus Hanso (o ile dobrze pamietam jego imie) był zdaje się właścicielem/kapitaniem Black Rock, prawda? Czyżby Hanso mieli być tą trzecią siłą?

Cytat:6) Luźny i daleko idący wniosek: wyspa może mieć coś wspólnego z Atlantydą, która nie zatonęła tylko została przeniesiona.
Jak sam autor wskazuje - luźny i daleko idący wniosek, ale ciekawy i mógłby mieć sens, gdyby tak chcieli twórcy.


- Ronaldinho - 22-05-2009

Chyba nikt jeszcze na to nie zwrócił uwagi, że Sobek to także bóg płodności, więc może po zburzeniu kobiety w ciąży zaczęły umierać po drugim trymestrze.

Pięć albo sześć razy obejrzałem finał i w pewnym momencie zacząłem zwracać uwagę na takie detale jak to, że Wróg Jacoba w przeciwieństwie do niego nosi sandały, ale to raczej nie ma znaczenia :p


- BezcelowyAlbatros - 22-05-2009

Po zakończeniu tego sezonu naszła mnie refleksja, że twórcy osiągnęli jakiś dziwny, bo nie wiem, jak to inaczej nazwać, punkt... czy raczej dobrnęli do tego miejsca, z którego, my widzowie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie dalej. A może wydarzyć się dosłownie wszystko.

Chcę przez to powiedzieć, że po zakończeniu każdego sezonu (nawet 4) można było snuć prawdopodobne hipotezy rozwoju wydarzeń i kilka z nich było możliwych, a kilka nieprawdopodobnych. Tym razem jednak pozostają nam same nieprawdopodobne hipotezy.

Osobiście nie wiem, dosłownie nie mam zielonego pojęcia w jakim kierunku potoczą się wydarzenia. Nie mogę znaleźć klucza do tego, co zaplanowali dla nas twórcy "Losta" i nie mam pojęcia, jak sie to wszystko może skończyć.

Co do tego, co się stanie z Rozbitkami po incydencie - co byście powiedzieli na to, gdyby oni nadal pozostali w czasach Dharmy? Wszyscy liczą, ze linia czasowa zostanie zresetowana, że samolot sie nie rozbije, albo że wraz z bohaterami wrócimy do początku "Losta"... a ja widze też taką możliwość oni po prostu zostaną tam, gdzie sa. :)


- Gal Anonim - 22-05-2009

BezcelowyAlbatros napisał(a):Wszyscy liczą, ze linia czasowa zostanie zresetowana, że samolot sie nie rozbije, albo że wraz z bohaterami wrócimy do początku "Losta"...
Ja nie liczę. Dla mnie niemal pewne jest to, że bohaterowie przeniosą się do LOSTowej teraźniejszości, do 2007 roku.


- Ronaldinho - 22-05-2009

BezcelowyAlbatros napisał(a):Co do tego, co się stanie z Rozbitkami po incydencie - co byście powiedzieli na to, gdyby oni nadal pozostali w czasach Dharmy? Wszyscy liczą, ze linia czasowa zostanie zresetowana, że samolot sie nie rozbije, albo że wraz z bohaterami wrócimy do początku "Losta"... a ja widze też taką możliwość oni po prostu zostaną tam, gdzie sa. :)

Dla mnie jest to akurat raczej oczywiste, że po wybuchu bomby atomowej koło źródła elektromagnetyzmu, wszyscy, którzy przenosili się w czasie, wrócą chwile po śmierci Jacoba (do teraźniejszej teraźniejszości) w formie fizycznej, natomiast jego duch prawdopodobnie odrodzi się w trupie Locke'a, co by się odnosiło do pytania "Kto leży w cieniu posągu? - Ten, który nas ocali."

Odnośnie Incydentu (czym było już same wciąganie wiertła), to musiał on się wydarzać w sensie eksplozja niuka, w innym wypadku co raz większa siła zaczęła wszystko przyciągać (np rozbiłoby się kilka samolotów), a w tamtej chwili chyba nie mieli niczego czym mogliby to powstrzymać, więc jednak dobrze, że wypowiedź Milesa została przemilczana, choć o podróży w czasie zawsze ciekawie mówi i trafnie, to tutaj też miał rację, ale lepszy był niuk, który powstrzymał, chyba, na jakiś czas (?) działanie sił elektromagnetycznych. Bo ciekawe, skoro zaczęto ten klawisz wciskać w celu rozładowania siły, to ciekawe jak sobie z tym poradzono na kilka chwil po Incydencie, czy może tym wydarzeniu siła została całkowicie zahamowana, jednak potem w celu tych 'badań' Radzinskiego uwolniona na nowo (na potrzeby badań) z koniecznością rozładowywania.

EDIT: Myślę, że jak już szósty sezon się rozpocznie od oka Jacka, leżącego w dżungli (zwiastun 6. sezonu), to chyba już w czasy Dharmy niestety nie będzie powrotu jak i ogólnie w przeszłość wyspy, poza jednym wyjątkiem, który zdaje się mi być oczywisty - retrospekcje Richarda, czekam na nie od dwóch sezonów :) To mogą być najbardziej miażdżące flashe, godne dwugodzinnego odcinka.

A jak to się wszystko skończy? Wygra dobro, czyli Jacob wraz z Innymi, rozbitkami, Ilaną, przegra dym+Wróg Jacoba lub Dym i Wróg Jacoba :) No i jak już niejednokrotnie tam twórcy wspominali ujrzymy zamkniętą historię bohaterów, nie wiem co będzie znaczyło czy pokażą ich już jako starszych ludzi czy coś zupełnie innego.

Przy okazji polecam świetną reklamówkę abc: http://www.4815162342.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1654&Itemid=1 i polecam także portal, mają tam nawet konkurs, w którym se chyba wezmę udział.


- Gal Anonim - 22-05-2009

ABC potwierdziło, że statua to Taweret, nie Sobek.


- Tedeward - 23-05-2009

No to po takiej wiadomości można śmiało stworzyć kolejną niedorzeczną (jak się okaże zapewne) teorię.

Po obadaniu Wikipedii dowiedzieć się można, że Tawaret (swoją drogą bogini opiekująca się kobietami w ciąży i noworodkami) była konkubiną Seta, ale go zostawiła dla Horusa. A tenże Set, władca świata umarłych, może się pochwalić jednym wyczynem - zabójstwem własnego brata Ozyrysa. Teoria, choć naciągana, mówi, że Jacob i jego adwersarz to właśnie Ozyrys i Set, a Horus (tak jak w egipskim micie) dopiero nadejdzie by walczyć z Setem o władzę.


- Ronaldinho - 23-05-2009

Polecam wywiad z Damonem i Carltonem na Lostpedii - http://lostpedia.wikia.com/wiki/The_Lostpedia_Interview:Carlton_Cuse_%26_Damon_Lindelof


- BezcelowyAlbatros - 24-05-2009

Oglądam sobie piąty sezon od nowa - z polskim lektorem. Tłumaczenie i lektor, żałosne. Dialogi są niemiłosiernie spłycone, a niekiedy tłumacz daje się ponosić fantazji i wkłada w usta bohaterów słowa, wypaczające sens ich wypowiedzi. Dla przykładu: pamiętacie pewnie, jak Juliet tłumaczyła Sawyerowi, dlaczego Inni używają łaciny?

Sawyer: Więc, kto was nauczył łaciny?
Juliet: Podstawowy kurs Innych. To język Oświeconych.
Sawyer: Oświeć mnie w dupę.


Ten sam dialog w wersji z ABC:

Sawyer: Skąd znasz łacinę?
Juliet: Inni. Nauka języka OŚwieconych to obowiązek.
Sawyer: Bzdura.


Już nie chodzi o jakieś konkretne wpadki, ale o mase mniejszych, bądź większych potknięć językowych, itp. Dziwnie się jakoś to ogląda, po prostu.

EDIT: Małe sprostowanie - tłumaczenie jest dla telewizji N robione przez jakąś tam agencję :)

[ Dodano: Pon Maj 25, 2009 14:05 ]
Może Ameryki tu nie odkryje, ale dopiero teraz zwróciłem uwagę, że Paul Zbyszewski, główny scenarzysta serialu "Day Break" (w Polsce emitowany pod tytułem "Ten sam dzień") - bardzo dobrego serialu, muszę nadmienić - jest współscenarzystą piątego sezonu "Losta".

To, co facet pokazał w "Day Break", to mistrzostwo, jeśli chodzi o tematy paradoksów i pętli czasowych. I widać w "Loście" uskutecznia swoją ulubioną tematykę.

Czyżby więc doszło do tego, że szósty sezon będzie zamknięciem, a jednocześnie otwarciem pętli czasowej? Znając pomysłowość tego scenarzysty to niewykluczone. ;)

Wszystkim, którym już brakuje "Lost" polecam wypełnienie tej pustki "Day Break"
- serial, powtarzam, bardzo, bardzo dobry :)


- Ronaldinho - 18-06-2009

http://www.wykop.pl/link/198148/dwa-zupelnie-niezwykle-zdjecia-tvn

:)


- Snuffer - 18-06-2009

Doskonałe, wie ktoś czy było jakieś sprostowanie?

Tak btw, w ciągu ostatnich 2 miesięcy, może nawet 1,5 miesiąca obejrzałem 5 sezonów ciurkiem - fajnie, nie?

Z tematu 'śmiesznych rzeczy' związanych z Lost -


- Ronaldinho - 19-06-2009

Sprostowanie podobno było, ale jaki koleś, który ich wkręcił musiał mieć ubaw słysząc prezentera. "Fotograf wstał i zdążył zrobić dwa zdjęcia" :D

Ja planuje 5 sezonów w wakacje sobie obejrzeć, tak po 1-2 odcinki dziennie w zależności od możliwości czasowych.

Tego linku co podesłałeś chwilowo nie mogę odtworzyć, bo coś mi YouTube blokuje na każdej przeglądarce, chyba antyvir, jak to naprawie, to obejrzę.