![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
723
724
725
726
727
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 07-08-2025 Czyzby zdjecie przestalo sie ładowac, zeby potwierdzic minimalizm? To PODMIENIĘ ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 08-08-2025 Pitero jest jak Kruszona, z "Prawa Bronxu"? RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 09-08-2025 Death of a Unicorn Rozczarowanie i to takie spore. W filmie oczywiście niemalże wszyscy są źli, bo są biali (wyjątkiem jest Jenna Ortega, wiadomo). Miała to być chyba satyra na białe uprzywilejowane elity, które porzucają jakąkolwiek etykę i jak poczują piniondz to już nie ma zlituj się, a wyszła tradycyjna ograniczona perspektywa i wybiórcza krytyka. A szkoda, bo kurde wizualnie to jest to w pytkę - absurdalny, zaskakujący i momentami brawurowy pod tym względem. Generalnie sceny z jednorażcami są zajebiste, ale wszystko inne tak bardzo niszczy całość, ech. Żeby to ubrać w jakąś normalną historyjkę, a nie o złych, bialych kapitalistycznych elitach to byłby fajny horror. A tak jest średnio na jeża. Ocena zawyżona przez fajne wizualia 4/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - samuuel - 09-08-2025 (08-08-2025, 23:33)Pelivaron napisał(a):(08-08-2025, 22:09)Pitero napisał(a): Weapons - prosto po wyjściu z kina. Opad szczeny. Zach Cregger to geniusz. Film idealny od początku do końca. Najlepiej nic nie wiedzieć i iść prosto do kina. Bo ten film działa idealnie, co za perfekcyjna narracja. Unikać spoilerów za wszelką cenę. Ten film bazuje na odkrywaniu kolejnych kart. Nic nie napiszę więcej. Muszę jak najszybciej nadrobić poprzedni film Creggera. Pokłony, mistrzu, dziękuję Ci za ten film. Ocena: DZIESIĘĆ!!!! A to ile trzeba odjąć od dychy Pitero aby poznać prawdziwą ocenę? Mieliście czas to wypracowaliście jakiś algorytm (?) Ostatnio widziałem The Final Cut I w sumie to nie wiedziałem o istnieniu tego filmu a bardzo lubię kiedy Robin Williams zabiera się za ciekawą koncepcję. Ogólnie jest to rzecz o tym, że ludziom zaszczepia się takie ustrojstwo dzięki któremu nagrywane jest całe ich życie i potem taki ktoś jak Williams pozyskuje taki materiał od nieboszczyka by posklejać z niego kilkuminutowy montaż na pogrzeb. Przebiera w naprawdę długich materiałach przeglądając wszystko z czyjegoś życia i właściwie człowieka wybiela pomijając te złe momenty. Świat w filmie też unikalny, trochę taka dystopia, mamy między innymi ludzi z magnetycznymi tatuażami, które blokują ich czipy, są też ludzie z którzy protestują przeciwko temu. Mały problem jaki mam z tym filmem to to, że jak dla mnie za mało jest tego dziwnego świata przedstawionego, bo wszystko mocno skupione jest wokół postaci granej przez Williama i jego traumy. Generalnie dobrze się oglądało, był klimat i jak zawsze świetny Robin Williams. 7/10, ale nie wiem w jakim kierunku pójdzie ocena przy kolejnym seansie. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 10-08-2025 (09-08-2025, 23:16)samuuel napisał(a): Ostatnio widziałem The Final Cut I w sumie to nie wiedziałem o istnieniu tego filmu a bardzo lubię kiedy Robin Williams zabiera się za ciekawą koncepcje. Pamiętam, że koncept byl dobry ale final zupelnie nieciekawy. Może "One Hour Photo" se obejrzyj. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - samuuel - 10-08-2025 Finał fajnie wszystko spinał, ale brakowało jakiegoś wow. Zdjęcie w godzinę widziałem kilka miesięcy temu i zmiotło mnie. Tutaj jest podobny motyw, gdzie postać Williamsa przegląda cudze życie i dowiaduje się czegoś niepokojącego. Scena snu z krwawiącym Williamsem mocno kubrickowska a finał ma moc. Jedynie nie lubię tego, że prolog za dużo zdradza gdyż dzieje się na końcu. Sam film solidne 9/10, i pewnie niedługo powtórzę bo jest na Disney+ RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 12-08-2025 Deep Cover (2025) Sympatyczny przeciętniak, prosto na streaming. Dallas Howard jest spoko. Mogę zaoferować maksymalnie 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 13-08-2025 Pelivaron napisał(a):Neeson jest niezły, ale widać, że gra tę powagę aż za bardzo. U Nielsena to było tak naturalne, że aż niemożliwe do powtórzenia. Nie było, nie ma i nie będzie drugiego takiego aktora komediowego, który nadałby się do tej roli. Nie siedział mi od początku ten Neeson w roli głównej - wiadomo, Nielsen też nie był aktorem komediowym jak zaczął grać w tego typu filmach bo gdy "Airplane!" wchodził do kin gość miał już 54 lata, czyli w sumie podobna sytuacja jak z Neesonem, choć ten jest sporo starszy (inna sprawa, że świetnie się trzyma i ogólnie dziś ludzie wyglądają młodziej niż kiedyś). Mimo wszystko wskoczył w dosyć duże buty ale muszę odszczekać i przyznać, że spokojnie dał radę. Sam film bardzo w porządku, spełnia swoją rolę czyli jest naprawdę zabawny. Jasne, nie każdy żart trafia, ale takich komedii nie ma i nigdy nie będzie tym bardziej, że w tym konkretnym gatunku bardzo dużo zależy od poczucia humoru i osobistych preferencji widza, te starsze filmy ZAZu też miały mnóstwo scen, które niekoniecznie były śmieszne - taki już urok obrazków nakurwiających żartami z prędkością karabinu maszynowego. Najlepszy oczywiście bałwan ale i kilka innych scen było tak głupich, że aż śmiesznych - naprawdę rozbawiła mnie np. beka z tego tropu ze znakiem od ojca i sową czy pewne cameo pod koniec, ale było tego sporo więcej - nie spodziewałem się w sumie, że film będzie tak często trafiał z humorem. No i chemia Pamki z Neesonem świetna, naprawdę cieszy mnie ten renesans jej kariery a także fakt, że przerzucili to swoje love story na prawdziwe życie. Wypada im tylko życzyć zdrowia i oby ten miesiąc miodowy trwał dla nich jak najdłużej bo to jakby nie patrzeć najlepsza i najpiękniejsza rzecz, jaka tak naprawdę wyniknęła z produkcji tego filmu tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę ich historie życiowe. Spokojnie 6, może nawet lekko naciągane 7/10 ze względu na posuchę w ostatnich latach jeśli chodzi o komedie. Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pitero - 13-08-2025 I jest duża szansa, że będzie sequel bo film dobrze zarabia jak na swój gatunek. A możliwe że nawet machną trylogię tak jak zrobiono z dawnymi częściami :) Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 15-08-2025 Fixed - mimo różnych znaków i ostrzeżeń postanowiłem obejrzeć, jako że jestem jebnięty i jakoś fascynują takie turpistyczne jazdy. No i wiedziałem czego się spodziewać. I tak jak przeczuwałem. To Pieszek Leszek, tyle że z porządną animacją i nieco bardziej rozbudowaną fabułą. I nie rozrywam szat, że Tartakovsky się szmaci patokreskówkami. Tak przypomnę, że Tartakovsky pracował nad Dwoma głupimi psami, gdzie w jednym epizodzie uczniak pokazuje całej klasie jajca jednego z tytułowych bohaterów traumatyzując go (oczywiście scena w wersji kid-friendly, ale nadal). I taki Dexter (i inne kreskówki CN z tego okresu) też potrafił jechać po bandzie. Mnie rozwalają płacze, że czemu Sony wydało taki paździerz, kiedy dopiero co stworzyli KPop Demon Hunters (zapomnieli ludziska, że pod ich szyldem powstały Emoji Movie i że studia animacji kręcą w większej mierze przeciętniaki, żeby nie powiedzieć badziewia). Mnie gęba się tam uśmiechała przy niektórych momentach (ptak z nadzieniem), ale mnie takie świńskie i niedojrzałe poczucie humoru mnie bawi (cóż, ogląda się Walaszka i Robot Chickena). Brechtałem, kiedy okazało się co lizało mosznę głównego bohatera podczas jego śćpania marycha. Jest niby wzruszający moment, że Byku zdaje sprawę, że jego rodzina go kocha, po czym stwierdza, że to nadal chuje za chęć obcięcia jajec :D. Co do strony realizacyjnej. Bardziej przypomina styl Johna K. Czasami to poziom telewizyjny, a niekiedy ruchy postaci bywają płynne. Czasami znajdzie się też ładnie skomponowany kadr. I owe dziwo sceny seksu są pokazane stonowanie i bez wulgarności. W sumie mnie co smuci w tej całej dramie to fakt, że to kolejny przedstawiciel amerykańskiej animacji dla dorosłych, która sprowadza do bycia głupawej komedii z infantylnym poczuciem humoru. Tartakovsky wspominał, że walczył o jedną scenę i producenci cały czas mówili niet. I mam wrażenie, gdyby Tartakovsky chciał zrobić poważny film nie będący komedią, to tym bardziej powiedzieli niet. I m.in. pewnie dlatego animacja też nie bywa poważnie traktowana, bo kiedy szafuje się jako film 18+, to w praktyce okazuje, że bardziej dojrzalsza jest jakaś bajka dla dzieci.I Fixed momentami tak szczuje, eksponując psie odbytnice czy pojawiają żarty rodem z wspomnianego Pieszka Leszka. Pierwsza minuta zwiastuje jakiś pedalski film o słit-szczeniaczku, a po minucie pokazuje, że "widzicie? to nie film dla dzieci! ale edgy jesteśmy". Za pierwszym byłoby to świeże, ale po raz #1290 to już jest nudne. O tyle lepiej, że taki Tartakovsky ma jednak bardziej wyczucia w ukazaniu wulgarności niż twórcy Sausage Party. Fabuła i zestaw postaci też nie jest jakoś odkrywcza - jest główny bohater, jakieś kumple i jeden wyniosły kutafon będący złolem i płaska dupa będąca love interest bohatera. I owy bohater odbywa szalone przygody, by stwierdzić że w życiu jest coś więcej (np. gała to nie seks). Fajnie byłoby obejrzeć jakiś dzisiejszy zachodni animowany film dla dorosłych traktujący target serio. Dzisiaj tacy Ralph Bakshi czy Martin Rosen nie zrobiliby kariery, a ich filmy wylądowałyby w koszu już na poziomie finansowania. Miło, że Netflix nie dzieli animacji na kategorie wiekowe i dał polski dubbing (w przeciwieństwie do Sausage Party), więc wybór był oczywisty. Barwiński wypadł świetnie w roli głównej i widać, że aktorzy się dobrze bawili podczas nagrań. No i same bluzgi wypadają naturalnie. . Można zobaczyć, choć podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jak ktoś chce animację dla dorosłych o psach to lepiej zarzucić The Plague Dogs. zachowawcze 7/10 Krótka piłka, czyli mini-recenzje - zombie001 - 16-08-2025 @Pitero Tak, tak, WB na pewno nie zaciera rączek na prequel ich kasowego dzieła.. Ależ Ty kurna jesteś naiwny... Oczywiście, że to powstanie dla pieniędzy. Gdyby "Weapons" flopneło WB nie byłoby zainteresowane i nie wyłożyło na to kasy. Wysłane przy użyciu Tapatalka RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 16-08-2025 Prequel będzie o tej wiedźmie? Jeśli tak to średnio, akurat to, że nie było historii z jej perspektywy nadawało tej postaci tajemniczości. Nie muszę wiedzieć jak się stała taką brzydką pizdą, w filmie było wszystko idealnie opowiedziane. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Paszczak - 16-08-2025 Kontrargument: ludzie najbardziej lubią Pearl z całej tej poronionej trylogii. Bezcelowe prequele w horrorze najwyraźniej znajdują widownię. Niech Madigan ma, w sumie nie widziałem jej w niczym od Carnivale. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 18-08-2025 Backbeat - bardzo fajne, a co najważniejsze, działa dobrze nawet w kompletnym oderwaniu od Beatlesów jako historia po prostu o młodych chłopakach próbujących szczęścia w muzyce, walczących o te same dziewczyny, wahających się czy taka kariera jest w ogóle dla nich i czy ważniejsza jest lojalność wobec kumpla, czy może postawienie na niepewną przyszłość grupy. Obsady kompletnie nie kojarzę (oprócz Sheryl Lee) ale gdy przed seanem odpaliłem losowy fragment i było ujęcie na Bakewella to natychmiast po oczach, fryzurze, głosie wiedziałem, że to musi być McCartney - to się nazywa dobry casting. Przyjemny, skromny film, bez ani grama epatowania legendarną marką 7/10 Curiosa - tak, odpaliłem to tylko dla nagiej Noémie Merlant :) I cóż, film nie oferuje niczego ponad to, to znaczy jest jeszcze kilka innych nagich pań i panów, ale wszystko jest tak bezjajeczne, że aż trudno w to uwierzyć. Przykład filmu w którym właściwie wszystko jest kiepskie: scenariusz, zdjęcia, muzyka, no może aktorsko nie ma tragedii, ale ci ludzie i tak nie mają za bardzo czego grać. Do zapomnienia 3/10 The Souvenir - Oleszczyk wychwalał w swoim rankingu najlepszych filmów XXI wieku, to postanowiłem obejrzeć. Niestety kompletnie to do mnie nie trafia, podobno druga część dyptyku sporo wnosi do odbioru pierwszej, ale nie wiem czy będzie mi się chciało o tym przekonać, bo jedynka konkretnie mnie wynudziła, a co dziwne drugiej części nie ma na SkyShowtime - nie wiem jak oni te licencje kupowali? W każdym razie wiarygodnie pokazana angielska flegma w romansie studentki i eleganckiego ćpuna mnie w ogóle nie kupiła. 5/10 Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata - mam problem z oceną, bo to trochę taki filmowy esej który jest bardzo ciekawy i przedstawia zajmujący obraz współczesnej Rumunii, ilość kontekstów jakie można wyciągnąć z seansu jest doprawdy imponująca, zgadzam się z tym, że Radu Jude to reżyser-erudyta, tylko co z tego, skoro źle się to ogląda i większą przyjemność sprawiło mi słuchanie recenzji, analiz na YT niż oglądanie samego filmu? Sa tacy, którzy twierdzą, że to tak specjalnie, że widzowi ma być niekomfortowo, że ma się znudzić setnym ujęciem Angeli w swoim samochodzie, bo w taki sposób lepiej zrozumie ten życiowy potrzask w jakim ona tkwi... Powiem tak: rozumiem te argumenty, ale ich nie podzielam, to znaczy wiem, że film to nie zawsze musi być rozrywka, ale jednak zawsze historia musi mnie przykuwać do ekranu, a nie odrzucać i nudzić. Tutaj podjęto zbyt wiele zbyt odważnych decyzji na zasadzie "a czemu kurwa nie?", które okazały się dla mnie nie trafione. Mimo wszystko polecam, jednak to film dla odważnych i bardzo otwartych. Dam naciągane 6/10 Swoją drogą film składa się z de facto dwóch filmów, jeden współczesnym, czarno-biały, a drugi kolorowy, stylizowany na lata 80. i tak sobie oglądam i myślę, że kurde, ten "stary" film jest zrobiony naprawdę mistrzowsko, bo trzeba reżyserskiej maestrii, żeby tak dobrze oddać klimat sprzed 40 lat. Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że to jest... prawdziwy film z 1981 :P RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 18-08-2025 (18-08-2025, 14:52)simek napisał(a): Backbeat ] Ale, że Dorffa? Cytat:Curiosa - tak, odpaliłem to tylko dla nagiej Noémie Merlant :) Ona jest tak kurva szpetna, ze ja p... RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 18-08-2025 (15-08-2025, 21:07)OGPUEE napisał(a): [Fajnie byłoby obejrzeć jakiś dzisiejszy zachodni animowany film dla dorosłych traktujący target serio. Dzisiaj tacy Ralph Bakshi czy Martin Rosen nie zrobiliby kariery, a ich filmy wylądowałyby w koszu już na poziomie finansowania. Na Zachodzie animacja = dla dzieci (i nie, obiektywnie to nie ma logicznego sensu - równie dobrze można by uznać, że obrazy, co sobie wiszą w galeriach, są dla dzieci, bo przecież to namalowane, a dla dorosłych są zdjęcia). Dlatego na Zachodzie nawet jak robią coś "dla dorosłych", to robią to w taki sposób, że wykorzystują konotację "Animacja = dla dzieci" i żeby podkręcić kontrast, czyli wykorzystując medium utożsamiane z rozrywką dla dzieci opowiedzieć cos maksymalnie niepasującego do rozrywki dla dzieci. I wygląda to tak: "Haha, bluzgi i seks, patrzcie jakie to obrazoburcze, bo to animacja, więc jak dla dzieci, ale wulgarna, więc jest kontrast i to jest śmieszne, bo przecież nie pasuje, no nie?". RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 20-08-2025 ![]() Boogie Nights (1997) Myślałem, że było więcej pieprzności a jest dosyć lajtowo. Liczyłem też na jakieś mocne . Bo się o to prosiło. A jest do bólu. Ale mimo tego, to dobry film. Rola Jane'a, którego rozpoznaje się dopiero po przyjrzeniu ;) 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 21-08-2025 Clown in a Cornfield (2025) Kolejny przedstawiciel współczesnej fali samoświadomych horrorów, których twórcy chcą jakoś zabłysnąć i zamiast próbować nakręcić po prostu dobry film, wymyślają coraz to głupsze fikołki fabularne by przy okazji przyjebać widzowi łopatą w łeb jakimś nośnym komentarzem społecznym. I tak też jest tutaj, bo o ile pierwsza część obrazka (która jasne, jest schematycznym filmem o morderczym klaunie gdzieś na zadupiu) jest jeszcze w miarę znośna tak po niej następuje "niesamowity" twist, po którym jedyne co chciałem to wyłączyć to w pizdu. Nagle z durnego ale sympatycznego slashera o klaunie robi się... durny ale kompletnie idiotyczny slasher o klaunie. Jest kilka fajnych scen (telefon) i trochę przyzwoicie pomyślanych zgonów, ale wszystko to tonie w drugiej części we wbijanym łopatą do łba komentarzu pana reżysera na temat przemijania, chęci powrotu do dawnego a także trudności zrozumienia i porozumienia się z nowym. W tle oczywiście wszystkie inne obecnie na czasie tematy, których nawet nie chce mi się wymieniać. Po Elim Craigu, twórcy "Tucker and Dale vs Evil" spodziewałem się jednak czegoś ciekawszego ale totalnie zapomniałem, że to on zrobił też ten gówniany "Little Evil" dla Netflixa wywracający do góry nogami fabułę pt. "mamy syna Antychrysta". I o ile w pierwszym ta cała zabawa gatunkowymi schematami i pożenienie slashera z komedią romantyczną jeszcze się sprawdziła i wyszła nieźle, tak kolejne jego próby na tym polu z ciężkim sercem muszę uznać niestety za kompletne porażki. Nie potrafię też wybaczyć polskiemu dystrybutorowi za przetłumaczenie tytułu na "Frendo" i zmarnowanie fantastycznej okazji na użycie kultowego w pewnych kręgach zwrotu "(...) we w kukurydzy". Nie polecam. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 22-08-2025 Jeune & jolie - miałem zerowe oczekiwania, a okazało się że to zupełnie dobry film. Chyba najlepszy jaki widziałem z gatunku "młode kobiety robią oburzające rzeczy", chociaż to głównie dlatego że wszystkie inne były marne :p W każdy razie tutaj Ozon przedstawia intrygująco niejednoznaczną historię, nie robi z dziwkarskiego epizodu tragedii i z głównej bohaterki ofiary, tylko pokazuje to jako ciekawy sposób na dojrzewanie :D No mocno francuskie podejście do tematu, ale wszystko jest tu tak autentycznie przedstawione, że nie mam się czego przyczepić. Poza tym film jest ładny, dobrze zagrany, dobrze skondensowany w 90 minutach. Dobra robota 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 22-08-2025 (22-05-2013, 08:49)simek napisał(a): 20 000 Leagues Under the Sea z 1954 - Ależ przyjemny film! (...) Film niestety nie jest idealny, ma na przykład niepotrzebnie śpiewającego Kirka Douglasa, zbyt małą z zewnątrz w porównaniu do wnętrza łódź podwodną, parę scen wyglądających jakby je nakręcili za pięć dolarów również się znajdzie. Ponarzekałbym też trochę na dramaturgię i tempo, niby wszystkie elementy fabuły są potrzebne, ale w jakichś 3/4 człowieka dopada znużenie i chciałby już zobaczyć finał, a jak już do niego dochodzi to jest mało satysfakcjonujący. Pomimo wad jest to świetny, piękny, klimatyczny(wszystkie ujęcia podwodne, w kombinezonach kapitalne nawet jak na dzisiejsze czasy) film z zajebistym antagonistą, Mógłbym się pod tym podpisać. Tyle, że dałbym niższą ocenę. 12 lat pozniej film męczy bardziej. I jest więcej glupkowatych scen, typowych dla "starego kina". Antagonista jest niezrozumialy. W ogóle, postaci w tych starych filmach (a przynajmniej tak kojarze) wydają sie czesto naiwne, infantylne, dziwnie zachowujące sie. Cały film troche nuży i mozna by tu wywalic sporo zbednych rzeczy. Np. disneyowskiego zwierzaka totalnie z czapy. Należy docenić za efekty. To sie niewiele zestarzalo. 5/10 Cytat:Bardzo chciałbym żeby powstał remake w reżyserii Finchera Juz wiemy, ze nie powstal. |