![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
723
724
725
726
727
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 23-10-2025 Dosyć podobnie. Trudno się było wciągnąć, te rzeczy "do odhaczenia" trochę za długo szły. Parę razy robiłem sobie dłuższe przerwy i nie bardzo mi się chciało wracać. Natomiast potem kliknęło. A już finał i końcówka naprawdę dobre. Więc dla mnie film typu "mozolnie się rozkręca ale warto". Taka niepełna siódemka, powiedzmy 6,8 :p RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 24-10-2025 Lakeview Terrace z roku 2008 Patrick Willson vs Samuel. L. Jackson. Bohater grany przez Willsona wprowadza się do dzielnicy Lakeview, i ma ciekawego i wk*rwiającego sąsiada w postaci hiper-aktywnego policjanta, którego gra Jackson. Wychodzą różne kasy i akcje. Nie jest to wielkie kino czy ambitne, ale zrealizowane z pazurem: relacja sąsiadów praktycznie zawsze jest mocno niekomfortowa i jest to dobrze ukazane. Takie kino moralnego niepokoju przedstawione z dużą dozą naturalności, bo nie czuć tutaj fałszu czy jakichś sztucznych zagrań. Podobało mi się, ale nie wrócę do tego filmu, bo oglądało się "nieprzyjemnie" (co jest plusem w tej tematyce). Daję 7/10, bo to dobry obyczaj. Crazy, stupid, love z roku 2011 Steve Carell i Ryan Gosling w komedii romantycznej dla dorosłych. Bohater grany przez Carella dowiaduje się, że jego żona chce rozwodu. Po wizycie w barze poznaje casanovę (gra go Gosling) i uczy się odkrywać w sobie pokłady męskości, a przy okazji poznajemy poboczne wątki młodej babki, niani i syna. Takie to nijakie - dłużył mi się ten film, humor sytuacyjny z rzadka do mnie trafiał, ale akurat końcówka z mini-twistem mnie rozbawiła. Obejrzeć, zapomnieć. 4/10 Czwartkowy klub zbrodni z roku 2025. Netflix i Amblin Entertaiment połączyli siły, zatrudnili starych wyjadaczy do głównych ról (Brosnan, Mirren, Kingsley), za muzykę odpowiada Thomas Newman czyli poważne nazwiska. A film o tym, jak grupka emerytów w domu starców rozwiązuje zagadkę kryminalną jest hm, "sympatyczny" o, co. Taki hallmarkowy znak jakości w realizacji z dość prosta fabułą i kilkoma tajemnicami. Dobre do obiadu, raczej 5/10 za detektywistyczne zdolności bohaterki granej przez Mirren. Kingsley kompletnie niewykorzystany. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 24-10-2025 Venus (2022), tancerka w podrzędnym klubie kradnie towar szefa, ale ucieczkę szlag trafia, zostaje ranna i ostatkiem sił dociera do domu siostry, tam pada ledwo żywa, a gdy się budzi, siostry nie ma, jest tylko jej mała córeczka. Dodatkowo to film współtwórcy oryginalnego [REC], więc oczekiwania miałem ogromne - ale i równie ogromne obawy, które okazały się niestety prorocze, to bo coś, co byłoby kilkoma zajebistymi hiszpańskimi filmami, ale zmieszanymi w jeden, za to średni. Czego tu nie ma! I problem w tym, że całościowo tworzy to ledwo zjadliwą mieszankę, która topornie i zbyt ciężko zmienia ciężar gatunkowy. Tym większa szkoda, bo główna bohaterka i cieszy oko, i potrafi grać, i jej postać ma motywację by robić wszystko, co robi (a nawet kilka takich motywacji), ale co z tego, skoro jest to worek genialnych pomysłów, motywów, scen, ujęć, skoro wszystko nie potrafi należycie wybrzmieć? 6/10, bo mam słabość do hiszpańskich filmów krążących wokoło horrorowej tematyki. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 24-10-2025 Po azjatyckim Noroi znowu Północna Ameryka: The Changeling (1980) - hm... film dystrybuowany przez AFD. :) A z dzisiejszej perspektywy i dbania o zdrowie, to obecny człowiek mógł pomyśleć, że 50-letni bohater Scotta to dziadek, a nie ojciec. Albo kwestia genów, bo pomiędzy nim a znacznie młodziej wyglądającą Jean Marsh jest jedynie dziesięć lat różnicy. Zaś sam film... O kurczę, nie spodziewałem się. Pierwsza połowa filmu jest to trochę takie Amityville. Nawiedzona chałupa, która ma ten creepy factor i miałem wrażenie, iż na niektórych ujęciach był matte-painting. I zastanawia czy nadnaturalne wydarzenia łączą się z tragedią Johna (BTW też dowód, że ludzie byli jednak twardsi - facio traci nieszczęśliwie żonę i córkę, a mimo to szybko wraca do życia towarzyskiego). Sądziłem, że całość będzie przewidywalna i spodziewałem tożsamości nawiedzającego ducha, ale podczas seansu spirystycznego następuje zwrot o 180 stopni. I potem też zdaje się za dużo powiedzieć, by po chwili pozwolić skojarzyć fakty. Potem film staje przerażający w ten bardziej przyziemny sposób. I też w sumie smutny, bo w zasadzie główny zły cierpi za grzechy rodziny. Ogólnie świetna reżyseria i oddanie grozy. Nigdy bym nie przypuszczał, że reżyser rok później nakręci Zorro, ostrze szpady o innym spektrum gatunkowym (też zajebisty film). W tym roku póki co Kanada dała mi najlepsze horrory straszdziernika. 9/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 25-10-2025 Heh, miesiąc temu oglądałem też - ode mnie 7+/10, bo to solidna rzecz, ale ma słabsze elementy. No i czołówka jest kiepska, bo niemal na poziomie śmierci w kartonach. Night of the Living Dead (1990) - kiedyś bardziej mi się podobał, ale nadal jest dobry. Zdecydowanie żywszy od oryginału oraz z lepszą Barbarą, ale też i głupszy. Twist na minus, bo w sumie trudno było się spodziewać innego rozwiązania. Niemniej nadal solidne kino. 7/10 Dylan's New Nightmare - jak na fanowską niezależną produkcję całkiem spoko. Współczesną kolorystykę pomijam, acz nawet w tym aspekcie się potrafi obronić. Freddy niekanoniczny, ale nawet niezły. Całość może ciut przydługa, ale poza tym trudno się do czegoś przyczepić. 7/10 November - pod względem zdjęć i realizacji to prawdziwy cymesik. Klimat i lokalny folklor też na plus. Fabularnie brakuje spójności/konsekwencji, bo główny wątek trochę się gubi w tej całej dziwności opowieści i w pewnym momencie spada zainteresowanie, a zostaje tryb zombie zapatrzonego na śliczne obrazki. Chyba za dużo próbowano upchnąć w tej dziwnej baśni. WTF/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 26-10-2025 Mr. Scrosese - pierwsze cztery odcinki wydają się doskonałym portretem Scorsese i jego filmografii - do okolic Kasyna jest znakomicie, każdy film jest porządnie omówiony, a później przychodzi odcinek piąty, który w godzinkę próbuje opowiedzieć prawie 30 lat dalszej kariery Marty'ego, co jest zupełnie bez sensu i nie wiem jak ktoś mógł zatwierdzić taki scenariusz. Całość wygląda tak, jakby miało być odcinków osiem, ale po pierwszych czterech reżyser straciła zapał i postanowiła cztery kolejne skumulować w jednym. Dam 7/10 bo jednak spora przyjemność w oglądaniu tego. Dwie refleksje: pierwsza, to kompletnie nie wiedziałem, że w młodości (przed Wściekłym bykiem) Scorsese był takim ćpunem, jest tam przytoczona historia o wizycie w szpitalu, kiedy chłop się prawie przekręcił od koksu. Tym bardziej jest to niesamowite, że takie ekscesy z młodości zupełnie nie wpływają na jego formę na starość, bo 83 lata na karku, a energii wciąż sporo i umysł, pamięć jak żyleta - pozazdrościć genów. Druga kwestia, to jego pozycja w Hollywood: pomimo zrobienia legendarnych filmów, kilku hitów kasowych (chociaż wiadomo, że nie na skalę Spielberga, czy chociażby Coppoli) on wciąż musiał walczyć o sfinansowanie kolejnych projektów, a już najbardziej mnie zdziwiło to, że producenci odrzucali Wilka z Wall Street ze względu na nieprzyzwoite sceny - no aż się wierzyć nie chce, że w okolicach 2012 można mieć podejście jak z lat 70. i nie wierzyć, że DiCaprio ze Scorsese plus poczytna książka o ekscentrycznym graczu giełdowym to będzie hit. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 26-10-2025 Pełna zgoda, pierwsze 4 epki znakomite, ostatni zdecydowanie za krótki bo chciałoby się zdecydowanie więcej i szczegółowiej. Ale oglądało się super, na pewno rzecz warta polecenia. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 26-10-2025 (16-10-2025, 20:23)OGPUEE napisał(a): Ponownie maglowałem Stephena Kinga, a teraz za mną jest: Wizualnie, jezeli chodzi o niskobudzetowa wyobraznie jest to jeden z zapomnianych klasykow VHS, ale horror z tego zaden, taka tam przygodowka-fantasy, z odrobina dziwnego humoru. Pamietam moj zawod, gdy wzialem ten film z wypozyczalni, bo okladka kasety to byl kulcik na calego, a tu jakies cholerawieco. https://vhscollector.com/sites/default/files/vhsimages/30696_Highway%2520to%2520Hell.jpg Po latach docenilem duzo bardziej, ale to film, ktory spokojnie moglby skorzystac z jakiegos kreatywnego rimejkowania. (20-10-2025, 23:06)Paszczak napisał(a): Wy tak poważnie? Bo o ile cały wątek Yeagera jest faktycznie idealny i mucha nie siada, tak cała część poświęcona astronautom... Tez sie zdziwilem. Ogolnie nie rozumiem kultu tego filmu, tj. rozumiem Amerykanow, ale kupilem TRS specjalnie z jakiegos amerykanskiego ibeja, bo mialem okres zajwki na wszystko co zwiazane z eksploracja kosmosu i wymeczylem te bule na raty. Nie wazne. Natomiast podpisac chcialbym sie jeszcze w sprawie wyscigu zbrojen i tego, ze Amerykanie zostali rozjechani przez ruskich przez zdecydowana wiekszosc czasu i "wygrali" w ostatecznosci wyscig, bo pobiegli po wyznaczonym przez siebie nowym odcinkiem biezni. (14-10-2025, 18:05)slepy51 napisał(a): No bo nie oszukujmy się, tego typu tematyka to samograj i jeśli dobrze zrealizowana, to dostajemy takie zajebiste klasyki jak choćby "Split Second" Maylama, Ale nawet i te mniej znane i nie wykorzystujące tego potencjału w pełni jak choćby taki "The First Power" z Lou Diamondem Phillipsem ogląda się po latach zaskakująco dobrze. Split Second to jeden z ukochanych filmow mojego dziecinstwa, takze ten: https://film.org.pl/r/w-mgnieniu-oka-science-fiction-thriller-i-klasyk-vhs-ktory-wyrwie-cie-z-kapci Recka chyba jakos sprzed 14 lat, ale widze, ze KMF niedawno ja znow wrzucil. (05-10-2025, 22:37)OGPUEE napisał(a): Pomiot Cronenberga za mną, a teraz przede mną znów Cronenberg za sprawą nocnego plemienia Barkera i przy okazji pierwsza amerykańska pozycja w tegorocznym spooktoberze: Zdecydowanie jeden z filmow mojego dziecinstwa i jedna z tych magicznych produkcji, ktora katowalem bez konca w moim Hitachi. Imo jeden z najbardziej zapomnianych filmow lat 80/90. To powinien byc kultowiec na miare najwiekszych klasykow ery HVS, a odnosze wrazenie, ze dla wiekszosci ludzi, nawet kinomaniakow to film praktycznie nieznany. Jeden z nielicznych filmow, ktore mialem na HVS w oryginale. Kupilem z przypadku, na jakiejs wyprzedazy zamykanej wypozyczalni, gdzie moja uwage przykula mieniaca sie w swietle oklada, do tego calkiem stylowa jezeli chodzi o design. https://a.allegroimg.com/s1024/0c6274/c32ce9c84e53b67b5d124ffc9734 Obejrzalem i z jednej strony brutalne mordy guzikookiego, a z drugiej cala mitologia Midian, bestiariusz, klimat i namacalne efekty. Milosc od pierwszego obejrzenia. Bedac w UK upolowalem nawet making-of ksiazke w temacie filmu. I oczywiscie jest jeszcze soundtrack, imo najlepsza pozycja w karierze Elfmana: (05-10-2025, 22:37)OGPUEE napisał(a): Komentarz społeczny jest ewidentnie widoczny, zwłaszcza najgorszymi postaciami są tu najbardziej wredne białe psiarskie, wzięte z koszmarów dindu. Ale jednocześnie Barker ma jakieś wyczucie i jednoznacznie nie wiąże nocnego plemienia z jakąś konkretną ciemiężoną grupą. Nie no, na 1000000% sa to kabbalistyczno-talmudyczni Zydzi :) Cala idea kiezycowego plemienia i sredniowiecznych przesladowan, zazdrosci Gojow i strachu przed tym, co nieznane. Berserkers to sa Golmemy, glowne bostwo to Baphomet, itd. (22-10-2025, 19:58)OGPUEE napisał(a): Dèmoni 2 - progres. Lepiej ukryli fakt, że kręcili to w Niemczech. Dali angielskie tablice :). Widocznie Berlin zbombardowano po raz drugi, bo sytuacja została opanowana i nikogo nie obeszło, że mieli inwazję Jedna z najwiekszych traum mojego dziecinstwa - zaraz obok Slimakow oraz Bloba. Scena wychodzenia z telewizora, kurfa, rajtuzy osikane, potem spokojnie przez kilka(nascie?) miesiecy balem sie static screen. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 26-10-2025 Po Substancji inne podejście do odmładzania kobiecej urody: The Awful Dr. Orloff (lub po hiszpańsku Gritos en la noche) - debiut reżyserski Jesúsa Franco. Fabularnie w zasadzie to remake Oczu bez twarzy, nawet akcja jest osadzona we Francji (a tylko dlatego, bo cenzorzy obawiali robienia złego PR-u Hiszpanom). Niby robiony za czasów innego Franco, ale pozwolili na zrobienie horroru, choć pod pewnymi warunkami. Dlatego to katolicyzm rules, a nie protestantyzm. I to nie byle jakiego horroru, bo jestem pewien, iż w momencie premiery musiało to szokować. Czuć ten grindhouse'owy sznyt, który znam z innych filmów Hiszpana. Też muzyka niestandardowa, bo nie użyto typowej orkiestry, a dano stosowanie jęków i kakofonicznych odgłosów, co mi się skojarzyło z Teksańska masakra piłą mechaniczną i wzmaga upiorny nastrój wydarzeń. To koronny dowód też jak cenzura (zwykle ta obyczajowa) ma dobry wpływ na kreatywność twórcy i zminimalizowanie niepotrzebnego shock value. Widać, że te ślepia Morpha to doklejony makijaż, co w tym przypadku działa na korzyść i wzmaga uczucie niepokoju. Trochę jest psucia klimatu jak próba wprowadzania humoru, m.in. postacią pijaczka-informatora, a czasem słychać ordynarnie, które postacie były dubbingowane. Ale póty co, to najsolidniejszy film Franco, jaki widziałem i mogę polecić w ramach zapoznania się z jego twórczością. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 28-10-2025 Coś tam mi się obiło o uszy że ponoć ma powstać druga część "kultowca" Jennifer's Body/Zabójcze ciało z Megan Fox. O takie to Obejrzałem sobie pierwszy raz bo jakoś do tej pory omijałem.. I czy to takie kultowe to nie wiem.. natomiast.. całkiem dobre. Zawsze miałem słabość do rzeczy w stylu Buffy, dzisiaj jest to "Wednesday" czy "K-Pop Demon Hunters". A tutaj.. to jest właściwie dłuższy odcinek Buffy. Ładne dziewczyny, szkoła potwór, humor, kilka zaskakujących nazwisk, fajne dialogi.. Niezły film. Tylko.. kurde, to jest kolejny film w którym nikt nie wie o co chodzi. Przejrzałem parę wypowiedzi, recenzji i.. moje oczy robiły się coraz większe. Bo o co chodzi w filmie? Czy o to że potworzyca zabija chłopców? No nie. Chodzi o relację dwóch dziewczyn/przyjaciółek. I powiedzieć że to jest oczojebne to nic nie powiedzieć. Dziewczyny mamy dwie. Jennifer (Fox) to Królowa Szkoły, atrakcyjna, śmiała, bezczelna, lubiąca się zabawić także z chłopakami. Typowa "bad girl". Needy (Seyfried) również jest śliczna ale dużo mniej "efektowna", z jednym chłopakiem, spokojna, nieśmiała - typowa "good girl". Dziewczyny są kompletnie różne, jednak przyjaźnią się od dziecka. Wydaje się jednak że to Needy jest sidekickiem Jennifer która łaskawie pozwala jej się ze sobą "przyjaźnić". Potem zaczynają się różnić od siebie jeszcze bardziej bo jedna staje się demonem - musi zjadać ludzi. I tu następuje pewien specyficzny zwrot z rozwinięciem No i dzięki tym zabiegom o ile na początku miałem wrażenie że Needy zależy na Jennifer a tamtej na Needy tak już dużo mniej - tak na koniec miałem wrażenie odwrotne - że to Jennifer dużo bardziej zależało na Needy. Może nawet niekoniecznie w sensie "przyjaźni". Co mnie jednak najbardziej dziwi że najwyraźniej ten główny wątek to jakaś abrakadabra. Ode mnie "niepełna ósemka", takie.. 7,8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 28-10-2025 (26-10-2025, 22:33)Bucho napisał(a): Nie no, na 1000000% sa to kabbalistyczno-talmudyczni Zydzi :)Przypomnę panu homofobowi, że głównym złym jest Żyd, który uważa że ma moralne prawo ludzi :). Była nieaminowana Istota z Kalifornii. Teraz będzie animowany Szczurołap z Hamelin: Krysař - to chyba najkrótszy film, jaki widziałem podczas mojego 4-letniego uprawiania straszdziernika - tylko 55 minut. Całkiem ciekawe podejście do legendy. Chociażby przez fakt, że to jedyna znana mi ekranizacja, gdzie szczury pokazano neutralnie i nieszkodliwe, a mieszkańcy dopiero dostają bólu dupy, kiedy szczury zagrażają ich pieniądzom. Tutaj to mieszkańcy miasta są skurwysynami zasługujący w pełni na los. Zresztą też inne jest zakończenie, które nadaje nowego znaczenia prawdziwej tożsamości plagi i zadanie pytania czy to nie ofiary flecisty. Wzmaga też forma - zdehumanizowane miasto pełne osobników przypominających prędzej renesansowe automaty, co podkreśla ich moralne gnicie. Dlatego szczurołap, rybak i napastowana dziewczyna to jedyne w miarę wyglądające ludzko postacie. Niemiecki ekspresjonizm mocno gębą (bo wiadomo, iż obecne Pepiczki to Niemce, a ci prawdziwi wymarli za czasów Husa), co wzmaga skąpanie tego w monochromatycznych kolorach. Największe są skojarzenia z Golemem Wegenera. A chciwy skarbnik to wykapany Mefistofeles z murnauowego Fausta. I zaskakująco to szczury są najmniej groteskowe. Dialogi przypominają te z Pingu, co nie przeszkadza bo akcja jest całkiem klarowna, a co nie jest powiedziane wprost - można spokojnie sobie dopowiedzieć. Że animacja jest świetna, to nie będę się rozpisywał, bo Czechosłowacja zawsze była bardzo dobra w te klocki. Jak i oprawa muzyczna nawiązująca do dawnego kina i sztuki, ale czasem pojawia się ejtisowa gitarka niewybijająca z klimatu, a nawet go wzmagając (oczywiście dzięki odpowiedniemu i strategicznemu umiejscowieniu). Co mam, powiedzieć. Obok wersji Cosgrove Hall Films (też z lat 80.) to najbardziej klimatyczna adaptacja tej baśni 9/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bucho - 28-10-2025 (28-10-2025, 18:37)OGPUEE napisał(a):(26-10-2025, 22:33)Bucho napisał(a): Nie no, na 1000000% sa to kabbalistyczno-talmudyczni Zydzi :)Przypomnę panu homofobowi, że głównym złym jest Żyd, który uważa że ma moralne prawo ludzi :). Aktor/rezyser, ale nie postac :) Takze Zyd znow udajacy bialasa - kolejna subwersja w takim razie :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - samuuel - 28-10-2025 @Bucho, zresztą książkowy oryginał nazywa się Cabal a ta wersja rozszerzona filmu to Cabal Cut, wiem, że to wiesz, ale warto to też nadmienić Cytat:Jedna z najwiekszych traum mojego dziecinstwa - zaraz obok Slimakow oraz BlobaBlob to reboot lepszy od oryginału, największym plusem jest, że nie wiadomo kogo tytułowa galareta zabije, (może poza jedną postacią) i sam się zaskoczyłem kilka razy. Co prawda oglądałem to pierwszy raz prawie rok temu więc dziecięca trauma w tym przypadku mnie ominęła :P RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 28-10-2025 Kuźwa, wszystko musicie psuć :]. @samuuel Bucho w kontekście Bloba wspominał o właśnie o remake'u, bo oryginał to nie był straszny nawet w latach premiery. I też uważam, że remake jest lepszy. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - samuuel - 28-10-2025 Ciężko byłoby się oryginałem przestraszyć nawet w czasie gdy puszczali nową wersję, w 1988 roku bodajże ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 29-10-2025 Bo w oryginale tego bloba to jest kurwa z 5 minut. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Paszczak - 29-10-2025 Bucho napisał(a):Obejrzalem i z jednej strony brutalne mordy guzikookiego, a z drugiej cala mitologia Midian, bestiariusz, klimat i namacalne efekty. Milosc od pierwszego obejrzenia. Bedac w UK upolowalem nawet making-of ksiazke w temacie filmu.Ty matkoj..co, nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę tego książkowego making ofa. Od lat poluję na egzemplarz. Książka o robieniu Hellraiserów jest oczywiście dużo łatwiej dostępna. Gotów byłbym spierać się o podstawy ideologiczne, ale obłąkańczy monolog Ol' Buttonface (najlepszy slaszerowy killer wszechczasów, czy Michaela albo Jasona stać było na tak stylowy garniak?) o "filth making filth" w sumie zamyka mi usta, full-on eugenika. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - samuuel - 29-10-2025 Buttonface >>>>>>> Wszystkie te slasherowe klauny RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 29-10-2025 Shaun of the Dead - jestem zdziwiony, iż nie ma tematu (a patrzyłem w wyszukiwarkę). Na początek wspomnienie z późnej podbazy - pamiętam, że jak bodaj Helios oferował halloweenowy repertuar, to do wyboru był Alien vs. Predator i Wysyp żywych trupów. Wybrałem to pierwsze, bo chciałem straszaka, a nie komedii. Cóż, nie oceniaj filmu po gatunku. Jest tu sporo humoru sytuacyjnego, ale dość realistycznie pokazał zachowanie ludzi w obliczu potencjalnej zombiepokalipsy i jestem przekonany, że niektóre sytuacje przebiegłyby kropka w kropkę. A i momenty emocjonalne też realistyczne (jak załamania Shauna i co niektóre kłótnie). A gościu się przejmuje matka, ale ojczyma ma w tyłku :). I tak komediowo/skeczowo się robi w finale z zombiakami, choć jestem pewnie, obecna Wielka Brytania (która za czasów Shauna miała więcej Viziru) będąca żywym skeczem Monty Pythona, na coś takiego by wpadła. BTW, czemu odnoszę wrażenie, iż to dzieje się w tym samym uniwersum co 28 dni później :)? Dość subtelnie pokazali zaczątki inwazji - niemrawi pasażerowie, niusy o zarazie podczas prezentacji telewizorów, dobijający do baru. I wzięli mnie z zaskoczenia z finałem (moment kiedy Shaun i Liz zamierzają się rozprawić z umarlakami). Znów - i humor, i dość prawodpodobne w realu. W sumie to jeden z lepszych filmów o inwazji żywych trupów. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 30-10-2025 Darknesss Falls (2003) to kiepskiej jakości mieszanka Supernatural, Alana Wake'a i padaczkowego montażu z dodatkiem wróżki zębuszki (totalnie niewykorzystanej pod każdym możliwym względem, ba, to jest tylko jakaś baba w czarnej szmacie i masce na twarzy, nic więcej): ponad sto lat temu na amerykańskim zadupiu niesłusznie oskarżono i spalono miłą panią, która przed śmiercią przeklęła miasteczko, a po śmierci nawiedza mieszkańców i ich zabija. Można było naprawdę się pobawić światłem i cieniem, folklorem i mitami, historią i innymi taki, ale nie, wszystko jest takie, bo ja wiem, słabe, jakby ktoś się spieszył i zadowolił się byle czym. Naciągane 4/10. |