Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Książki - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Książki (https://forumkmf.pl/Forum-Ksi%C4%85%C5%BCki--38)
+--- Wątek: Książki (/Thread-Ksi%C4%85%C5%BCki--70)



RE: Książki - Corn - 28-07-2017

Tak, to ta. Nie pamiętałem tytułu a nie chciało mi się sprawdzać :)


RE: Książki - Hitch - 15-08-2017

Karaluchy, Jo Nesbo

Przypomniało mi się jak kiedyś wziąłem się za debiut literacki tego autora, który lekko mówiąc mi nie podszedł. Po zamieszczeniu mojej opinii o tym tworze literackim tutaj, odpowiedziano mi, że takie już są debiuty i jeszcze ktoś przebił to rekomendacją autora od samego Jamesa Ellroya. Wciąż mając w pamięci pretensjonalnego Aborygena filozofa-policjanta z poprzedniej części wziąłem się za kontynuację i... cóż. Szoku nie ma, dupy nie urwało.

Z Ellroya ogólnie jest troll, który na potrzeby kontaktów z fanami i mediami przybiera "artystyczną tożsamość" z mega wybujałym ego i mocno przejaskrawionymi rzeczywistymi przekonaniami autora. Nie widzę innej przyczyny, niż jaja, by Miszcz polecał Jo Nesbo i tytułował go swoim następcą w gatunku.

Ale wracając do "Karaluchów" - typowe, podzielone na masę (bodaj 54) mini-rozdzialików czytadło do pociągu czy autobusu. Intryga przekombinowana, a jednocześnie prostacko prosta do przewidzenia. Owszem jej przyziemność byłaby plusem, gdyby nie fakt jakich cudów na kiju musiał dokonać morderca, żeby wszystko "pykło". A i tak nie "pykło", bo oczywiście pomimo bycia zimnym, kalkulującym wszystko skurwielem, będącym przed detektywami zawsze trzy kroki w przód, popełnia banalne błędy chyba tylko po to, żeby w końcu autor mógł dać jakieś wskazówki głównemu bohaterowi. Do tego w finale zmienia się w non-stop szaleńczo rechoczącego się ze wszystkiego psychola, który nagle zapomina zacierać po sobie ślady i jeszcze publicznie próbuje zamordować głównego bohatera. A, i zostaje zabity młotem pneumatycznym.

Nie. Po prostu nie. Jak na poważny kryminał jest to to zbyt głupkowate. Jak na lekką sensację jest to to zbyt napuszone i silące się na mrok mozolne coś. W sumie nie wiem, do kogo jest to kierowana książka. Pióra autor też nie ma zbyt lekkiego. Opisy są rozwleczone, a nie służą opisywaniu niczego ciekawego. Postacie są miernie nakreślone i gadają za dużo, szczególnie w momentach, kiedy nie miałyby na to czasu. Przykład - co robisz, kiedy dwumetrowy Mandżur na sterydach (z łysą glacą i warkoczykiem z tyłu w stylu Tong Po, bo why the fuck not) dusi cię właśnie kablem? Ano wygłaszasz monolog na pół strony o tym, jak to czym prędzej musisz go zastrzelić, bo masz mało czasu, gdyż przejawiasz symptomy wstrząsu mózgu i nadchodzącej utraty przytomności. Oczywiście wymieniasz przy tej okazji wszystkie oznaki. Kiedy dusi cię groteskowy bad guy z Bonda.

Generalnie dialogi nie są mocną stroną Nesbo. Tego typu suchary są na prawie każdej stronie: "Hej, widziałeś Kasyno? To taki film z 1995 roku. Z Robertem DeNiro, Joe Pescim i Sharon Stone. No i w tym filmie powiedzieli coś, z czym się zgadzam".

Ugh.

Daję 5/10 i zaznaczam, że jest nieco lepiej i przynajmniej da się to doczytać do końca, nie to co pierwszą część. W tym tempie może dziesiąta odsłona przygód Harry'ego Hole'a jest naprawdę dobra :)


RE: Książki - Phlogiston2 - 16-09-2017

Shibumi - mając jedynie lakoniczną pochwalę Paszczaka i blurb z okładki "jedyny autor literatury pociągowej porównywany do Zoli, Joyce, Prousta i Fleminga" za wszelkie informację wypożyczyłem tą pozycję i zasiadłem do lektury - i mogę powiedzieć, że jedna z lepszych książek, jakie przeczytałem w tym roku.

Głównym bohaterem jest Nicholai Hel, płatny zabójca wychowany na Dalekim Wschodzie syn Niemca i rosyjskiej arystokratki, miłośnik go, medytacji, i wschodnich sztuk walki. Córka jego dawnego kolegi po fachu prosi go o obronę przed złowrogą organizacją(coś pomiędzy NSA a evil korpo). Połowa książki to ekspozycja, w ktorej autor rozstawia figury na szachownicy i przedstawienie głównego bohatera, druga przedstawia jego walkę z organizacją, ale bez żadnych ludlumowych przesadyzmów(trzeci akt jest cholernie kameralny jak na standardy gatunku). Jeśli kogoś odstraszył tekst o długiej ekspozycji, to uspokajam - Hel to przekozak, połączenie mistrza Zen z Szakalem(i na tyle dobrze napisane, że tylko przez parę sekund ociera się o autoparodię), elitarystyczny chujek nie przepuszczający żadnej okazji na pogardliwe uwagi względem plebejskich ludzi Zachodu - koleś jest tak niedzisiejszy, że aż fascynujący.

Jak dla mnie ścisły top literatury szpiegowskiej, polecam

BTW Paszczak, mógłbyś coś jeszcze od siebie polecić? Dotychczasowe polecanki były ciekawe, nieoczywiste.


RE: Książki - Nemo - 17-09-2017

(24-03-2017, 09:22)Proteus napisał(a): Nemo, nie miałem na myśli nic konkretnego. Ot, po prostu ciekawiło mnie czy macie jakieś pozycje, które szczególnie wybijają sie Wam jakością, niezaleznie od okresu czy tematyki.

A do poleconych tytułów, zajrzę. Dzięki.
IMHO Ziemkiewicz i "Polactwo". Książka wprost genialna i autor powinien mieć za nią pomnik. Ja uwielbiam książkę "Burza nad Pacyfikiem" Flisowskiego- twa tomiska, łącznie 2000 stron, ale wciąga niesamowicie. Obecnie czytam "Pakt Ribbentrop-Beck" Zychowicza.

Enviado desde mi XT1072 mediante Tapatalk


RE: Książki - Albertino - 17-09-2017

Niektórych być może zainteresuje taka oto informacja, że wydawnictwo Vesper zapowiedziało na październik nowe wydanie "Na południe od Brazos": https://vesper.pl/zapowiedzi/537-na-poludnie-od-brazos-larry-mcmurtry-oprawa-miekka-9788377311276


RE: Książki - Bibliomisiek - 27-09-2017

O w/w wznowieniu "Na południe od Brazos" więcej można przeczytać tutaj: http://wydawnictwovesper.pl/na-poludnie-od-brazos/. A to nie jest taka typowa reedycja, tylko takie trochę "Brazos +". Gruntownie przejrzany przekład, bonus ilustracyjny, bonus tekstowy. 

[Obrazek: 21768332_2004619479781959_43737062093274...e=5A807787]


RE: Książki - Dr Strangelove - 30-09-2017

Uwielbiam Niziurskiego. Nawet po tylu latach i w tym wieku.
Ponieważ stare książki porozpadały się od ciągłego czytania przez całą rodzinę, więc żona kupiła nowe.
Biorę do ręki "Naprzód Wspaniali", czytam i...
Nagle okazuje się, że książka jest pozmieniana. Nie pozmieniana kosmetycznie, ale całe fragmenty są wycięte lub przepisane na nowo.
Co to kurwa jest???
To jest w ogóle prawnie legalne?
I nie jest to żadne - "na motywach" albo "na podstawie".
Jestem w szoku.


RE: Książki - BezcelowyAlbatros - 30-09-2017

@Dr Strangelove: Jesteś w stanie podać jakieś konkretne przykłady tych zmian, lub wyciętych fragmentów?


RE: Książki - Dr Strangelove - 30-09-2017

Znasz oryginał?
Cały rozdział III jest praktycznie napisany na nowo. Jak Kleksik opowiada o Perzyku (tutaj zmienili go na jakiegoś Mencjusza. WTF???) jak naprawiał sytuacje między ludźmi, to po prostu 3/4 jest wycięte. Z kilku opisanych przykładów został jeden, ten jak się te dwie babki kłóciły o miejsce na poczcie, i tak zresztą pozmieniany.
Rozmowę z Chrząszczem (jak chcieli go zagonić do redakcji) wycięli i zastąpili to jakimś debilnym wierszykiem kogoś innego.
Dalej nawet nie czytałem. Jutro przeglądam resztę a książki spalę.


RE: Książki - BezcelowyAlbatros - 30-09-2017

Szukam informacji i nigdzie nic na ten temat nie widzę. Możliwe, że to sam Niziurski poprawił książki. Interesujące. Sam od pewnego czasu interesuję się tematem i wracam do książek z dzieciństwa ("Kuba znad morza Emskiego" Natalii Roleczek, seria o "Kaktusach z Zielonej Ulicy" Wiktora Zawady, "Tomki..." Szklarskiego) i w żadnym ze wznowień nie natrafiłem na tego rodzaju kwiatki. Wracam do szukania, bo mocno mnie to zafrapowało...


RE: Książki - Dr Strangelove - 30-09-2017

[Obrazek: 14895791006450950.jpg.jpg]
Wydawnictwo GREG.
Redakcja i korekta: Agnieszka Antosiewicz, Maria Zagnińska
Copyright by Zofia Niziurska
Copyright for this Edition by Wydawnictwo GREG

Niziurski zmarł w 2013 roku. Może tu jest jakiś haczyk?
Zresztą nie wierzę, że mógłby zrobić coś takiego.
Googlowałem na szybko i nic nie znalazłem.


RE: Książki - Paszczak - 06-10-2017

Cytat:BTW Paszczak, mógłbyś coś jeszcze od siebie polecić? Dotychczasowe polecanki były ciekawe, nieoczywiste
Nie wiem na ile to nieoczywiste, ale gorąco polecam "Koko" Petera Strauba. Gość kojarzony u nas głownie z dwiema średnimi historyjkami napisanymi z Kingiem, ewentualnie z Upiorną Opowieścią. Tymczasem napisał wybitny thriller o grupie weteranów wojny wietnamskiej wracających do Azji w poszukiwaniu seryjnego mordercy który może być ich dawnym kolegą z oddziału. Gęsta, halucynogenna proza i dość nietypowe spojrzenie na ten obrobiony wydawałoby się na wszystkie strony konflikt.
Szkoda tylko, że książka nie wyszła w Polsce.


RE: Książki - zdzichon - 07-10-2017

O szlag, brzmi jak coś co zaraz zacznę czytać :)


RE: Książki - Phlogiston2 - 07-10-2017

Zdobyte. Niezbyt legalnie, ale zdobyte.


RE: Książki - Dr Strangelove - 09-10-2017

Eriksen - Imperium Malazańskie.
Ktoś może bezspoilerowo powiedzieć czy warto się za to zabrać?
Lubie długie rzeczy, ale jak sobie popatrzyłem jest to, cóż, ogromne. A nie chciałbym tracić czasu na przeczytanie 4 tomów, jak później się okaże, że reszta jest kiepska bo autora opuściła wena.


RE: Książki - nawrocki - 09-10-2017

Poczytaj sobie, chyba wszystko zostało tutaj powiedziane:
http://forumkmf.pl/Thread-Steven-Erikson-Malaza%C5%84ska-Ksi%C4%99ga-Poleg%C5%82ych--2744


RE: Książki - Dr Strangelove - 09-10-2017

Dzięki, nawet mi nie przyszło do głowy szukać.

Aczkolwiek nie pomaga to w decyzji:

(09-10-2017, 20:22)nawrocki napisał(a): ale już w połowie drugiego (tomu) byłem absolutnie kupiony.
Czyli tak koło 900 strony :D
Dobra. Mam pierwszą część to spróbujemy.
Dzięki.


RE: Książki - nawrocki - 09-10-2017

Z pierwszą idzie najgorzej, powie Ci to każdy, kto tę sagę przeczytał, i po nim nie ma się co zniechęcać, bo dalej jest (z okazjonalnymi spadkami formy) tylko lepiej.


RE: Książki - Albertino - 09-10-2017

Kiedyś zacząłem czytać pierwszy tom i poległem po jakichś 200 stronach. Nudziło mnie to niemiłosiernie - no i nie przepadam też za fantasy z tak przegiętą ilością magii. Trochę mi to przypominało "Czarną kampanię" Cooka, nie wiem czy słusznie.


RE: Książki - Nemo - 13-10-2017

A ja czytam po kolei książki rewizjonisty i "quazi historyka" Zychowicza. Teraz ślęcze nad "Pakt Ribbentrop-Beck".

Enviado desde mi XT1072 mediante Tapatalk