Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Hurt Locker (reż. Kathryn Bigelow) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: The Hurt Locker (reż. Kathryn Bigelow) (/Thread-The-Hurt-Locker-re%C5%BC-Kathryn-Bigelow--1137)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15


- desjudi - 03-02-2010

"Pluton" wojny irackiej? Na pewno psychologicznie mocny i realistyczny. Na pewno formalnie bezbłędny. Na pewno świetnie wyreżyserowany przez Bigelow. Na pewno najlepszy dotychczas film o wojnie w Iraku. Ale uderzony w twarz nie zostałem. Na pewno nie ma takiej siły rażenia jak "Walc z Bashirem", który również był skupiony na tłumieniu w sobie samym wojny niż politycznemu rozstrząsaniu jej zasadności lub bezzasadności. Ale Bashir - może ze względu na swój surrealizm - bardziej mnie dotknął, więcej myśli po głowie kołatało. Film Bigelow trochę po mnie spłynął, nie wiem dlaczego, bo trudno sie przecież do czegoś przyczepić - jest nieomal perfekcyjny. Może to ze względu na wcześniejsze obcowanie z "Generation Kill", "Redacted" de Palmy, "Battle for Haditha", które powiedziały praktycznie o tym samym?
jednak 8 się należy


- Craven - 03-02-2010

desjudi napisał(a):Na pewno psychologicznie mocny i realistyczny.
Psychologicznie mnie nie obszedł, może właśnie przez brak realizmu na rzecz komiksowej postaci kowboja rujnującej ten film.

desjudi napisał(a):Na pewno formalnie bezbłędny.
Aye. Dlatego oskar za reżyserię mnie jakoś nadmiernie nie zaboli (chociaż oceniając wyczucie i skalę przedsięwzięcia, jak i subiektywny odbiór "Avatar" jest u mnie znacznie wyżej). Zaboli mnie natomiast jak Hurt Locker zgarnie rycerzyka za film.


- mariusz - 04-02-2010

Wojna jest pokazana dość wiarygodnie, są nieprzewidywalne sytuacje, zginąć mogą nie tylko żołnierze, ale też cywile, niektóre sceny rozbrajania bomb trzymają w napięciu. U bohaterów widać strach i obawę o życie swoje i kolegów, ale mimo to bohaterowie są uzależnieni od wojny, nie mogą bez niej żyć, o czym świadczy chociażby motto na początku filmu. Powodzenie ich misji zależy nie tylko od umiejętności, ale też od szczęścia. Amerykanie krzyczą, czasem strzelają bezmyślnie, a ludziom, których uważają za wrogów każą klękać, by pokazać swoją wyższość. Niektóre sceny są głupie i niepotrzebne, np. zabawa w "ujeżdżanie Murzyna" - po co to było? - żeby pokazać, że Amerykanie to dzikusy? Film ogląda się bezboleśnie, ale moim zdaniem na Oscara nie zasłużył. Bigelow bardzo dobrze wyreżyserowała film, ale Cameron i Tarantino w swoich ostatnich filmach wykazali się większą inwencją i lepszymi pomysłami.


- Danus - 05-02-2010

Nie urywa dupy. Ale to nie zmienia faktu, że to zajebisty film. Wyreżyserowany po mistrzowsku z dużą dawką emocji. Zwłaszcza podczas rozbrajania bomb. Generalnie większość scen jest nakręcona z dbałością o najmniejsze detale. Najlepszy film o wojnie w Iraku jaki do tej pory widziałem.
Dlaczego nie urywa dupy? Bo opowiada po prostu historię i nie sili się na jakieś daleko idące ideologiczno-filozoficzne wnioski. Nie dostajemy w twarz ostatnim dialogiem, sceną tylko poprostu film się kończy tak jak się zaczął- czyli misją rozbrajania bomb.
Czy zasługuje na oscara? Trudno powiedzieć bo nie widziałem IB oraz paru innych filmów z nominowanej 10. Na pewno to poważny kandydat i nie wkurzyłbym się gdyby dostał. Obraz mnie poruszył w jakiś sposób.
10/10 bo to film o odważnych amerykańskich żołnierzach a ja takie uwielbiam:P


- Snuffer - 05-02-2010

Cytat:Nie dostajemy w twarz ostatnim dialogiem, sceną tylko poprostu film się kończy tak jak się zaczął- czyli misją rozbrajania bomb.

A jak dla mnie ten film robi właśnie ostatnia scena. Od dialogu z dzieciakiem, i potem super ujęcie od glanów bohatera i Ministry w tle - fuck yeah!


- Danus - 06-02-2010

To znaczy masz absolutną rację. Film robi ostatnia scena, lecz to nie jest jakiś kop w dupę, nie ryje beretu jakimś twistem, dialogiem jaka to wojna jest be i jak to smutne jest zabijanie biednych Irakijczyków tylko po prostu gość idzie rozbrajać bombę. Ostatni dialog z dzieckiem rzeczywiście dużo mówi i jest w swojej wartości zajebisty.
Bigelow ma większe jaja niż większość pseudo reżyserów w tym zapyziałym Holyłód. Cameron miał gust:P


- majlo - 06-02-2010

Danus napisał(a):nie ryje beretu jakimś twistem, dialogiem jaka to wojna jest be
Nie musi. Twarz tego Irakijczyka i w ogóle cała ta akcja z rozbrajaniem bomby na jego ciele mówi więcej niż świetny twist czy dialog. Dla mnie to najmocniejsza scena z całego filmu, mocno oddziaływająca na mnie jako widza. Sekundy zapierdzielają jak shinkansen, twoje życie zależy od kolesia, który nawet nie mówi w twoim języku, w końcu okazuje się, że już to życie od niego nie zależy i zaraz będzie Koniec. Damn, wszystko w środku się przewraca.


- Mefisto - 07-02-2010

Danus napisał(a):Trudno powiedzieć bo nie widziałem IB oraz paru innych filmów z nominowanej 10.

dude, that's.... not cool, not cool at all - zamiast oglądać jakieś irackie bzdety czym prędzej nadrób IB :)


- B2Ka - 08-02-2010

http://www.punkt44.pl/60368,the_hurt_locker_w_pulapce_wojny.html

Dziwna sprawa, co nie? Nagle DVD wyskakuje jak klaun z pudełka bez zapowiedzi.


- Mierzwiak - 08-02-2010

Pisałem o polskim wydaniu w tym temacie, 15 stycznia ;)


- Craven - 08-02-2010

40zł czyli mało premierowa cena, Guy Pearce wymieniony jako pierwszy... :)


- Mush Room - 09-02-2010




- Danus - 09-02-2010




- Craven - 09-02-2010

pierwszy-nie pierwszy... Standardem jednak jest wymieniać głównych aktorów a nie tych co występują przez 5 minut. Nawet jeśli ich występ to najlepsze 5 minut filmu :P


- Danus - 09-02-2010

trochę to deblizm ze strony dystrybutorów, wytwórni że na wydaniach widnieja te nazwiska jako najbardziej eksponowane. Co z tego, ze najbardziej znane, lecz tak naprawdę mało istotne w stosunku do całego filmu.


- Craven - 09-02-2010

No może nie debilizm, tylko taki chłyt materkindowy.


- Danus - 09-02-2010

Ok, debilny chwyt marketingowy:P


- Tyler Durden - 09-02-2010

Chwyt marketingowy polegający na przyciągnięciu klientów bardziej znanymi nazwiskami nie jest debilny, jest co najwyżej cwaniacki :)


- Danus - 09-02-2010

A wystarczającym chwytem marketingowym nie jest przypadkiem:
"ileś tam nominacji do najbardziej prestiżowej nagrody filmowej?"


- slepy51 - 09-02-2010

Danus napisał(a):trochę to deblizm ze strony dystrybutorów
A to wina dystrybutorów, że na stronie jakiegoś sklepu internetowego ktoś wklepał Guya Pearce'a jako pierwszego aktora z obsady? Na okładce polskiego DVD jest na szarym końcu, jego ryj na obrazku pojawia się w kolejności jako czwarty, po trzech głównych bohaterach, z kolei Fiennesa w ogóle nie wkleili:

[Obrazek: hurt-locker-p.jpg]

Ogólnie to wydaje mi się, że zdecydowanie przesadzacie z tą krytyką. Jeśli już coś krytykować to listę obsadową "The Hurt Locker" z oficjala Kino Świata:

http://www.kinoswiat.pl/dvd_hurt-locker.asp

Występują: Uma Thurman, Colin Firth, Jeffrey Dean Morgan, Isabella Rossellini

:lol:

Co ciekawe, w dziale 'Nowości' wszystko jest ok - http://www.kinoswiat.pl/dvd.asp