![]() |
|
Captain America: The First Avenger (2011) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Captain America: The First Avenger (2011) (/Thread-Captain-America-The-First-Avenger-2011--1811) |
RE: Captain America - The First Avenger. - frogzz - 10-08-2011 Byłem, zobaczyłem i się miło zaskoczyłem. Trailer mnie nie przekonał, zwłaszcza że tylko 3D ;/ ale jako fan wszelakich superbohaterów, nie mogłem sobie tego odpuścić i dodatkowo znajomy mnie namówił ;] Poszliśmy w poniedziałek, pusta sala, więc nikt nam nie przeszkadzał ;] Po pierwszych scenach, wydało mi się, że nie ten film włączyli, ale jak tylko pojawił się Chris Evans, uczucie minęło ;] Jego chuda, komputerowa wersja, wygląda znakomicie. Gdybym nie doczytał, że to efekt specjalny, to bym powiedział, że go tak musieli odchudzić na te sceny ;] Na pochwałę też zasługuje rola Hayley Atwell, która nie jest typową "laską gwiazdy", nie kojarzę jej z innego filmu, może dlatego mi tak tu pasowała :-) Za to Hugo Weaving grający Czerwoną Czachę trochę mi sie mieszał z agentem Smithem ;> ale to pewnie dlatego, że za często oglądam Matrixa ;] co oczywiście w niczym nie ujmuje jego grze aktorskiej. Efekty specjalne na najwyższym poziomie, co oczywiście Joe Johnston pokazał już nie raz. Moja ogólna ocena: 8,5/10 i jeżeli ktoś się wybierze, to polecam zostać do końca napisów, wyświetlany jest trailer "The Avengers". P.S. Jest to mója pierwsza recenzja/przemyślenia na temat filmu w życiu, więc uwagi mile widziane :-) RE: Captain America - The First Avenger. - Berus - 10-08-2011 Zobaczyłem m.in. ze względu na pozytywne opinie na tym forum i nie żałuję. Przede wszystkim sympatyczny główny bohater wygrywa dla mnie ten film. Evans daje radę szczególnie wtedy kiedy jeszcze nie jest Kapitanem Ameryką i stara się jak może wstąpić do armii - taki zwyczajny, pozytywny bohater. Szkoda natomiast Red Skulla, którego mogłoby być więcej i mógł jakoś lepiej skończyć, bo końcówka zdecydowanie flaczeje przy całym filmie. Sceny akcji są zrobione z właściwą pompą i muzyką (jedynie można się przyczepić do tego 'klipu', gdzie zmontowano zdobywanie ośrodków Hydry, który wyglądał jak z jakiejś miernej kreskówki). Mimo iż całość dostarcza dużej porcji rozrywki, nie nudzi, to po seansie właściwie ciężko mi wrócić do jakichś szczególnych momentów, które mógłbym z przyjemnością wspominać. 6/10 RE: Captain America - The First Avenger. - Anielski_Pyl - 12-08-2011 Rzecz poprawna, zachwytów nie pojmuję. Przypadek identyczny z tym, co miało miejsce w nowych X-Men. I Vaughn i Johnston mieli pomysł na konwencję i realia (tam Bond, tutaj steampunk), jednak cała reszta została odbębniona na odwal (słaby i przerysowany antagonista, brak widowiskowości - no, tutaj X-Men mieli łódź podwodną holowaną przez Magneto). Motyw zgonu bliskiej osoby, która ma robić za podkładkę dla determinacji herosa czy finałowy dramatyzm gryzą się w dodatku z ogólnym klimatem filmu. Dobre i bardzo dobre noty dla Kapitana tylko dowodzą, jak gówniany mamy sezon blocbusterów. In plus - sympatyczny główny bohater i jego relacje z lubą. No i Lee Jones całkiem spoko. Dlatego też daję 5.5/10. Cytat:W sumie jak na ekranizację komiksu nie jest źle i zasłużone 7/10 się należy Tak byłoby przed 2005 rokiem, zanim Nolan i Rodriguez nie wparowali w temat. RE: Captain America - The First Avenger. - Mr. ?? - 12-08-2011 Tak, Nolan z "realistycznym" Batmanem :) :). RE: Captain America - The First Avenger. - Gieferg - 12-08-2011 No i tak wyszło że się jednak na kapitana wybrałem. Szkoda, że jedynym co przypomina o tym, że film jest w 3D jest cena biletu :/ Jak ktoś bardzo nie musi to zdecydowanie odradzam płacenie za obejrzenie tego w kinie. Generalnie jest tak se, w porywach nieźle,. I niestety przez większość seansu czułem się tak jakbym oglądał coś co powstało tylko dlatego, że trzeba było Capa odhaczyć przed Avengersami. Jest kilka niezłych momentów, jest parę zabawnych tekstów, ale ogólnie, jak to u Johnstona bywało już wcześniej jest jakoś tak drętwo i nijako. Nie ma w całym filmie chyba ani jednej bardziej zapadającej w pamięć akcji, sam Kapitan - chłopak bez skazy, jest niby taki jaki być powinien, ale niestety sam filmu udźwignąć nie daje rady. Natomiast widzę tu całkiem spory potencjał na niezłą interakcję między nim a Starkiem (i może Thorem, tego nie jestem pewien bo Thora wciąż nie widziałem) w Avengersach - między tak odmiennymi postaciami po prostu musi dojśc do niejednej różnicy zdań. Fajnie wypada też chudzielec Evans, nie mam wykonaniu nic do zarzucenia. Natomiast Red Skull to niestety kolejny, niewyróżniający się z tłumu villain, a "Heil Hydra" faktycznie wypadało dość żenująco i świadomośc tego że to marvel universe w niczym tu nie pomaga. Najbliżej Captainowi chyba do G.I.Joe, ale film Sommersa mi się dużo lepiej oglądało. Momentami nasuwały się też skojarzenia z Indianą Jonesem (początek w Norwegii, tekst o Hitlerze szukającym błyskotek na pustyni). W sumie z całego filmu najciekawiej wypadał sam epilog. 6/10 choć może i to za dużo. RE: Captain America - The First Avenger. - Mr. ?? - 12-08-2011 Mnie Hugo Weaving jako Red Scull podobał, chociaż Loki z Thora i Obadiah Stane byli lepsi. RE: Captain America - The First Avenger. - simek - 13-08-2011 Cytat:Szkoda, że jedynym co przypomina o tym, że film jest w 3D jest cena biletu :/ Jak ktoś bardzo nie musi to zdecydowanie odradzam płacenie za obejrzenie tego w kinie.Ja miałem to szczęście, że nie musiałem płacić, a co do 3D to, jak widać opinie są podzielone. Ja byłem w kinie w trójkę i opinie prezentują się tak: -ja uważam, że to świetna konwersja, miło się oglądało, a niektórym sceną 3D robi bardzo dobrze. W porównaniu do żałosnej konwersji Starcia Tytanów miałem wrażenie, że to zupełnie inna technologia. -kumpel powiedział tyle, że w porównaniu do nowego Harry'ego to 3D było świetne, ale zachwycony nie był. -dziewczyna, dla której był to pierwszy kontakt z 3D się rozczarowała i mówi, że żadnego 3D nie widziała. RE: Captain America - The First Avenger. - EL-Kal - 13-08-2011 Wiecie co? A mnie bawi to całe narzekanie, że końcówka filmu jest ewidentnie robiona pod "The Avengers". Tzn. zgadzam się, że to płynne przejście między dwoma filmami, ale kto zna choć jeden komiks z Capem, ten wie, że hibernacja i adaptowanie się we współczesności jest dla Capa tym, czym lądowanie kapsuły kryptońskiej w historii Supermana. To definiuje postać, po prostu - dopiero w późniejszych komiksach czytelnik dostawał retrospekcje z czasów II wojny światowej i nieznane kampanie Kapitana. RE: Captain America - The First Avenger. - Berus - 13-08-2011 Cytat:Szkoda, że jedynym co przypomina o tym, że film jest w 3D jest cena biletu :/ Jak ktoś bardzo nie musi to zdecydowanie odradzam płacenie za obejrzenie tego w kinie. Zgadzam się, że po raz kolejny 3D tylko wyciąga od ludzi kasę. Nie przypominam sobie żadnej sceny, w której ten wyłudzacz pieniędzy działał jak należy. RE: Captain America - The First Avenger. - Gieferg - 13-08-2011 Cytat:Wiecie co? A mnie bawi to całe narzekanie, że końcówka filmu jest ewidentnie robiona pod "The Avengers". A kto na to narzeka? Końcówka to najlepsza część tego filmu. Cytat:-dziewczyna, dla której był to pierwszy kontakt z 3D się rozczarowała i mówi, że żadnego 3D nie widziała. I nic dziwnego. RE: Captain America - The First Avenger. - Pitero - 13-08-2011 Dokładnie jak Gieferg, odhaczyłem ten film przed Avengersami i to parę dni temu. Poziom Thora, tak samo niepotrzebne 3D , a sam film trochę niedosyt. Pierwsza scena kapitalna, nie wiedziałem o co chodzi dopóki nie wyjaśnienie w końcówce. Potem trochę nudnawo i przewidywalnie, pomiatają mikrus em który okazuje się, że ma najwięcej zapału i serca (hehe) pogardzany, poznaję laskę, która se nie daje w kaszę dmuchać, zostaje kapitanem. Trochę mnie zdziwiło, że występuje ojciec Starka (nie jest za stary jeszcze?). Ciekawiło mnie, jak rozwiążą sprawę, że kapitan będzie Avengersem, no i wszystko jasne. Evans jako Steve/kapitan dobry, na pewno lepszy niż w F4. Fajna też była Hayley Atwell, jeszcze mało znana, ale pamietam z Księżnej. Tak więc jak mówię, średni film, miejscami dobry. 6,5/10 mogę dać. RE: Captain America - The First Avenger. - Gieferg - 16-08-2011 Co rozumiesz przez udaną konwersję? RE: Captain America - The First Avenger. - raven.second - 16-08-2011 Tak, masz tłumaczyć. Dla pewności zdjąłem w jednym momencie okulary i jedyne, co było 3d, to napisy. Już zwiastun Bitwy Warszawskiej miał lepszy efekt głębi i ogólnie prezentował się nadzwyczaj dobrze (nie licząc wstawki z kabaretu, dialogów, księdza i Urbańskiej). A Cpt America? Dobry. Nawet bardzo, zwłaszcza pierwsza połowa filmu, kiedy Rogers nie jest jest typowym Avengersem, tylko zwykłym symbolem czytającym tekst z kartki przyklejonej do tarczy. Również i ogólne wrażenie epoki lat czterdziestych w dieselpunku (asgardpunku?) jest zaskakująco dobre. Btw, czy No i pani agentka Carter bardzo przypominała mi znajomą. 7... a co tam, 8/10. RE: Captain America - The First Avenger. - Lambon - 16-08-2011 To ta sama kostka, która była w Thorze i ta sama, w której posiadanie wszedł red skull (napisałeś tak, jakbyś nie zajarzył :p) RE: Captain America - The First Avenger. - Hitch - 16-08-2011 Cytat:Nie ma lepszego słowa, nawet jeśli 'spoko' nie ma w słowniku http://sjp.pwn.pl/szukaj/spoko http://www.sjp.pl/spoko :) RE: Captain America - The First Avenger. - Gieferg - 16-08-2011 Cytat:Rozumiem przez to, że konwersja dała dobry efekt trójwymiaru. Głębia i w ogóle. Nie przypominam sobie nic takiego, nie pomyliło ci się ze zwiastunem Bitwy Warszawskiej? Cytat:Dla pewności zdjąłem w jednym momencie okulary i jedyne, co było 3d, to napisy. Jak wyżej. Sprawdzałem kilkanaście razy jak to wygląda bez okularów i w zasadzie nie było różnicy, jedynie ostrość obrazu minimalnie mniejsza, a napisy były podwójnie. RE: Captain America - The First Avenger. - Kinomaniak - 22-08-2011 Nie będę ukrywał że wejście do kin filmu było dla mnie momentem szczególnym, nie tylko dlatego że Captain America nie jest mi postacią obcą. Ba jest jedną z moich ulubionych postaci (jeśli nie ulubioną) w przypadku komiksowych bohaterów. Po prostu długo czekałem na to by wreszcie powstało coś co odsunie w zapomnienie film z 1990 roku, no i mogę chyba powiedzieć z pełnym przekonaniem że wreszcie się doczekałem. Chris Evansa bałem się za role w Fantastic Four ale jako Steve Rogers sprawdził się naprawdę dobrze, kuleje jednak jako Captain America tym beznadziejnym kostiumie. Sorrry bardziej podobał mi się pod tym względem już Matt Salinger w filmie z 1990 roku. Mimo to postać którą gra Evans jest sympatyczna i mimo na początku komicznej postury, ma wielkie serce do walki. To prawdziwy patriota (scena w kinie) i żołnierz który przede wszystkim myśli (scena z flagą czy granatem), oraz wyprzedza epokę w której żyje. Jako Captain America nie jest od razu rzucony na pole walki, staje się wpierw bowiem amerykańską maskotką propagandy wojennej i za to plus. Chciało by się powiedzieć wojna nikogo nie czyni wielkim. Tommy Lee Jones jako pułkownik w filmie wypada poprawnie, ale bez fajerwerków. Hayley Atwell jako Peggy Carter i Sebastian Stan jako ?Bucky? Barnes w filmie po prostu są. Dominic Cooper jako Howard Stark, na plus. Jego postać w filmie się przewija, często w kluczowych momentach. Nie będę ukrywał że zwróciłem uwagę od razu na jego prezentacje z niemal początku filmu i pomyślałem jaki ojciec taki syn. Choć do Stark Expo 2010 z filmu Iron Man 2 jeszcze mu daleko :). No i wreszcie na deser Hugo Weaving. Jako Johann Schmidt wypada całkiem ok, dobrze prezentuje się w mundurze. Jako Red Skull wizualnie jeszcze lepiej, chyba najlepiej z całego filmu. Na właśnie taką czerwoną czaszkę czekałem, brakuje jednak mi u tej postaci szaleństwa i ekspresji. Sam zaś Hugo Weaving mógłby w filmie błyszczeć jakimś wyraźnym niemieckim akcentem ale oto już nie zadbano. Jeśli chodzi zaś o fabułę czy też ogólnie oto co mamy w filmie. Plus za fazę finalną projektu o nazwie "Odrodzenie" , za wątek Cosmic Cube i Cuberkultu oraz za odłam czy też nawet schizmę w niemieckim nazizmie w postaci organizacji HYDRA. Filmowi udało się nawet oddać dobrze klimat lat 40, a i humorek jest. Powiało nawet klimatem filmów o pewnych archeologu awanturniku, zwłaszcza patrząc na scenę z motocyklami. (04-08-2011, 00:31)EL-Kal napisał(a): Film uświadomił mi, jak bardzo stęskniłem się za tego typu klimatami. O tak!, zgadzam się w 100% I tak dochodzę do muzyki, obawiałem się czegoś płytkiego. A dostałem w filmie coś naprawdę w tym temacie porządnego. W pamięci zapadł mi utwór wykonywany przez dziewczynki i ten z napisów końcowych, coś co śmiało mogę nazwać godnym motywem przewodnim. Choć jak zobaczyłem potem że za muzykę jest odpowiedzialny jest Alan Silvestri, to mnie bardzo dobry poziom tego utworu nie powinien w sumie nawet zdziwić. Jakieś minusy ? w filmie zabrakło mi porządnego pierdolnięcia i też mocnej sceny czy też punktu kulminacyjnego. Minusik za scenę ''śmierci'' (chociasz w to wątpię, Winter Soldier ?) ?Buckyego'', rozumiem że na Barona Zemo zabrakło w filmie miejsca. Jednak twórcy mogli wymyślić coś innego, mógł go zabić / postrzelić nawet Red Skull powodując wypadnięcie ''Buckyego z'' pociągu. Minusik również za Peggy Carter i jej celność, podczas sabotażu projektu ''Odrodzenie'' z bliskiej odległości rani zamachowca by chwile potem z dalszej odległości zastrzelić kierowcę. RE: Captain America - The First Avenger. - Mr. ?? - 22-08-2011 Bucky jako Winter Soldier ma być w kontynuacji, może pojawi się też Crossbones i Master Man. RE: Captain America - The First Avenger. - simek - 22-08-2011 Cytat:Sam zaś Hugo Weaving mógłby w filmie błyszczeć jakimś wyraźnym niemieckim akcentem ale oto już nie zadbano.Jak dla mnie to on miał coś w stylu niemieckiego akcentu, nie na tyle dobrze zagranego, żeby ktokolwiek mógł pomyśleć, że to niemiec, ale też nie powodującego śmiechu. Niestety tego, żeby jakaś postać w blockbusterze gadała w innym języku się nie da. A szkoda. RE: Captain America - The First Avenger. - Kinomaniak - 22-08-2011 (22-08-2011, 16:14)Mr. ?? napisał(a): Bucky jako Winter Soldier ma być w kontynuacji, może pojawi się też Crossbones i Master Man. Rozumiem że w przypadku kontynuacji nie chodzi o Avangers ? to dobrze. Crossbones jak najbardziej mógłby się pojawić, chciałbym też Barona Zemo lub ewentualnie Blue Streaka. |