Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Shogun (1980 & 2024) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Shogun (1980 & 2024) (/Thread-Shogun-1980-2024--4968)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Shogun (1980 & 2024) - Dr Strangelove - 30-04-2024

Ja się poddałem w 3 odcinku i nie sądzę żebym wrócił do tego universum.


RE: Shogun (1980 & 2024) - shamar - 30-04-2024

(30-04-2024, 18:32)Capt. Nascimento napisał(a): Muzyka w nowej wersji jest lepsza

Motyw z intra jest beznadziejny i brzmi jak zrzynka motywu z "Monarch". Wcale bym się nie zdziwił jakby był robiony przez tą samą osobę.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Capt. Nascimento - 30-04-2024

(30-04-2024, 19:58)shamar napisał(a):
(30-04-2024, 18:32)Capt. Nascimento napisał(a): Muzyka w nowej wersji jest lepsza

Motyw z intra jest beznadziejny i brzmi jak zrzynka motywu z "Monarch". Wcale bym się nie zdziwił jakby był robiony przez tą samą osobę.

Bo jest, Leopold Ross :D


RE: Shogun (1980 & 2024) - Scheckley - 30-04-2024

O shit i jeszcza ta sama aktorka, pewnie zmieniała tylko w Vancouver plany zdjęciowe - raz Shogun, raz Monarch.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 30-04-2024

(30-04-2024, 19:43)Dr Strangelove napisał(a): Ja się poddałem w 3 odcinku i nie sądzę żebym wrócił do tego universum.

Ale wersję z Chamberlainem widziałeś? 


RE: Shogun (1980 & 2024) - Dr Strangelove - 30-04-2024

Cóż to za pytanie. Oczywiście, że tak. Przecież to jeden z seriali mojego pokolenia jak "Robin z Sherwood" czy "Arabella".


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 01-05-2024

Już mnie niejeden człowiek z mojego przedziału wiekowego zaskakiwał nieznajomością takich pozycji więc musiałem dopytać ;)

Anyway, po tych czterech odcinkach jestem wręcz w szoku, że ktoś to może stawiać wyżej od pierwszej adaptacji, której poziom realizacji i klimatu to coś nieosiągalnego dla dzisiejszych produkcji.

EDIT:

Odcinek 5 znacznie lepszy niż 4 :P


RE: Shogun (1980 & 2024) - Mefisto - 01-05-2024

(30-04-2024, 19:20)Capt. Nascimento napisał(a): Odcinki 8, 9, 10 są rewelacyjne.

Tja, a muzyka jest lepsza niż w oryginale. Jesteś tak wiarygodny w temacie, że hej :)


RE: Shogun (1980 & 2024) - Capt. Nascimento - 01-05-2024

(01-05-2024, 02:52)Mefisto napisał(a):
(30-04-2024, 19:20)Capt. Nascimento napisał(a): Odcinki 8, 9, 10 są rewelacyjne.

Tja, a muzyka jest lepsza niż w oryginale. Jesteś tak wiarygodny w temacie, że hej :)

A obejrzałeś?

Po tym temacie nie widać (acz jestem ciekaw czy Giefergowi spodobają się ostatnie 3 odcinki), ale Shogun zbiera bardzo wysokie oceny.
8.9/10 na imdb
85% na metacritic
99% - 91% na rottentomatoes


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 01-05-2024

Bardzo dobre oceny zbierała też Czarna Pantera i syfiate Srałwarsy od Disneya, także nie wiem czemu te cyferki miałyby kogokolwiek obchodzić.


RE: Shogun (1980 & 2024) - slepy51 - 01-05-2024

Scheckley napisał(a):O shit i jeszcza ta sama aktorka, pewnie zmieniała tylko w Vancouver plany zdjęciowe - raz Shogun, raz Monarch.

Nie tylko ona, bo jest jeszcze Takehiro Hira :)


RE: Shogun (1980 & 2024) - Capt. Nascimento - 01-05-2024

(01-05-2024, 12:25)Gieferg napisał(a): Bardzo dobre oceny zbierała też Czarna Pantera i syfiate Srałwarsy od Disneya, także nie wiem czemu te cyferki miałyby kogokolwiek obchodzić.

A nieprawda:

Black Panther
6.7 / 10 na filmwebie
7.3 / 10 na imdb

Rise of Skywalker
5.9 / 10 na filmwebie
6.4 / 10 na imdb

IMO średnie widzów na filmwebie & imdb są zaskakująco trafne (w przeciwieństwie do średniej krytyków, którą korporacje sobie kupują i/lub wymuszają polityczną poprawnością).
Jak widzę średnią 5-6/10 spodziewam się szrotu (jak Rise of Skywalker), 6-7/10 to przeciętniak, jak coś ma powyżej 8/10 to niemal zawsze jest warte uwagi.
9+/10 mają wyłącznie klasyki i perełki pokroju Czernobyla.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 01-05-2024

Cytat:Rise of Skywalker

Chyba oczywiste, że nie miałem na myśli akurat tego filmu?

No i jak wskazuję filmy z dobrymi ocenami na RT to już o RT nie wspominasz. Zresztą nieważne, oceny anonimowych ludków na tych wszystkich portalach nic dla mnie nie znaczą. Serial jak na razie jest ok i nic więcej, jak mu się faktycznie poprawi pod koniec to fajnie, ale nie wierzę, żeby podskoczył poprzedniej ekranizacji - jestem w połowie i na razie kompletnie nic na to nie wskazuje.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Bibliomisiek - 01-05-2024

Ja obejrzałem na razie pół odcinka bo chcę obejrzeć z Młodą (która wielbi wersję 1980 ale jest ciekawa nowej, a nie mieszka u mnie na stałe, więc oglądanie się przeciągnie) i już obserwacje mam takie jak Gieferg. Ale zobaczymy. Natomiast soundtrack poza obrazem to najgorszy OST jaki słyszałem ever, czyli gdzieś od 1990.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 02-05-2024

Oglądałem z córą wersję z Chamberlainem i podobało jej się, ale tej nie będę jej raczej podsuwał, tak jak nigdy nie podsuwałem jej żadnego Robin Hooda poza jedynym słusznym, czy innych filmów o Jezusie niż Jezus z Nazaretu, którego oglądaliśmy już ze trzy razy.


RE: Shogun (1980 & 2024) - al_jarid - 02-05-2024

(02-05-2024, 06:40)Gieferg napisał(a): tak jak nigdy nie podsuwałem jej żadnego Robin Hooda poza jedynym słusznym

Faceci w rajtuzach?


RE: Shogun (1980 & 2024) - Scheckley - 02-05-2024

(01-05-2024, 12:30)slepy51 napisał(a):
Scheckley napisał(a):O shit i jeszcza ta sama aktorka, pewnie zmieniała tylko w Vancouver plany zdjęciowe - raz Shogun, raz Mżnarch.

Nie tylko ona, bo jest jeszcze Takehiro Hira :)

O kurczę faktycznie - notabene przysłuchyjąc się muzyce można faktycznie zauważyć zbytnie podobieństwo, przy czym muzyka z starego biję na głoe tę współczesną.

BTW kapitana Czarnego Galeonu gra pułkownik Telford ze Stargate: Universe (Vanouver to  mały kraj jednak). 


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 02-05-2024

(02-05-2024, 08:35)al_jarid napisał(a):
(02-05-2024, 06:40)Gieferg napisał(a): tak jak nigdy nie podsuwałem jej żadnego Robin Hooda poza jedynym słusznym

Faceci w rajtuzach?

Też nie. Może kiedyś.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Gieferg - 05-05-2024

Skończyłem, im dalej tym bardziej to to rozlazłe i męczące. Koło wersji z Chamberlainem nawet nie stało.

Wątek romansowy Mariko i Blackthorne'a zupełnie bez życia i wyprany z emocji (i na dobrą sprawę to prawie go nie ma), wydarzenia z 9 odcinka, które w starej wersji dowalały emocjonalnie, tutaj spływają totalnie, finał ciągnie się gorzej niż w Powrocie Króla, do tego jeszcze kilka z dupy zmian i motywów pod koniec. Ogólnie wątki, które w starej wersji wybrzmiewały nalezycie, tutaj są jak te ciche pierdy, a te, które dodano, w sumie głównie usypiają. A Rodriguez się już nawet więcej nie pojawił i nikt chyba nie żałuje.

I na cholerę były te nieszcżęsne flash-forwardy?

5/10, nigdy więcej, ale musze powtórzyć w miarę szybko starą wersję, żeby zatrzeć wspomnienie o tym nieszczęsnym snuju.

Cytat:Mocno artystyczne i subtelne, bez tłumaczenia "co się właśnie stało" (w wersji z 1980 był narrator, kładący wszystko kawa na ławę).

Tutaj robi to Toranaga, bez różnicy.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Capt. Nascimento - 05-05-2024

(05-05-2024, 02:41)Gieferg napisał(a): Skończyłem, im dalej tym bardziej to to rozlazłe i męczące. Koło wersji z Chamberlainem nawet nie stało.

Wątek romansowy Mariko i Blackthorne'a zupełnie bez życia i wyprany z emocji (i na dobrą sprawę to prawie go nie ma), wydarzenia z 9 odcinka, które w starej wersji dowalały emocjonalnie, tutaj spływają totalnie, finał ciągnie się gorzej niż w Powrocie Króla, do tego jeszcze kilka z dupy zmian i motywów pod koniec. Ogólnie wątki, które w starej wersji wybrzmiewały nalezycie, tutaj są jak te ciche pierdy, a te, które dodano, w sumie głównie usypiają. A Rodriguez się już nawet więcej nie pojawił i nikt chyba nie żałuje.

I na cholerę były te nieszcżęsne flash-forwardy?

5/10, nigdy więcej, ale musze powtórzyć w miarę szybko starą wersję, żeby zatrzeć wspomnienie o tym nieszczęsnym snuju.

Cytat:Mocno artystyczne i subtelne, bez tłumaczenia "co się właśnie stało" (w wersji z 1980 był narrator, kładący wszystko kawa na ławę).

Tutaj robi to Toranaga, bez różnicy.

Na samym końcu, co jest zgodne z książką.

W wersji z 1980 narrator przez cały serial tłumaczy jaki był zamysł Toranagi i co się właśnie stało.