![]() |
|
Box Office czyli boks biurowy - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17) +--- Wątek: Box Office czyli boks biurowy (/Thread-Box-Office-czyli-boks-biurowy--535) |
RE: Box-Office czyli boks biurowy - Perfik - 02-06-2014 (02-06-2014, 10:25)military napisał(a): Ostatnio statystyki na Boxofficemojo nie przestają mnie zadziwiać. Praktycznie co tydzień wychodzi jakiś Wielki Mega Hit i w weekend otwarcia zgarnia niedorzecznie wielkie kwoty, a potem praktycznie z miejsca wyhamowuje (po drugim tygodniu zgarnia już tylko grosze), a jego miejsce zajmuje kolejny Wielki Mega Hit. Może Juby potwierdzi (jeśli to prawda), ale niedawno gdzieś wyczytałem, że umowy między dystrybutorami, a kinami są ustalane najczęściej tak, że za pierwszy weekend (czy może cały pierwszy tydzień) studio zgarnia +/- 80% przychodów, kino resztę i te różnice są sukcesywnie zmniejszane na rzecz kin im dalej od premiery. To, plus fakt, że światowy rynek rozrósł się niesamowicie w ostatnich latach pozwala wytwórniom rzucać w najgorętszych miesiącach filmami za 100-200 baniek co tydzień z niemal pewnością, że przynajmniej się zwrócą. Juby napisał(a):prężnie rozwijające się rynki Azjatyckie (mowa tu szczególnie o Chinach, które dopiero 3-4 lata temu poszerzyły ilość dystrybuowanych filmów spoza swojego kraju) No tak, ale jeśli chodzi o Chiny, to w 2011 roku dopuszczono do dystrybucji 20 filmów, rok później 34 (z zastrzeżeniem, że te dodatkowe 14 miejsc jest dla filmów 3D i animacji) danych z zeszłego roku nie znalazłem, ale to wciąż garstka wybrańców. Zdarzają się przypadki, że do dystrybucji trafia tam więcej produkcji z zachodu (w 2012 roku było ich łącznie 76), ale w takim przypadku procent z zysków dostaje tylko ta wyselekcjonowana wcześniej 34. Twórcy pozostałych filmów dostają jednorazową zapłatę w wysokości kilkuset tysięcy dolarów. Procent z zysków to kolejna sprawa - raz, że jest on mniejszy niż standardowo przyjęte 50-50 (czy też 55-45), a dwa, że często gęsto są problemy z jego odzyskaniem. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Juby - 03-06-2014 (02-06-2014, 20:48)Perfik napisał(a): Może Juby potwierdzi (jeśli to prawda), ale niedawno gdzieś wyczytałem, że umowy między dystrybutorami, a kinami są ustalane najczęściej tak, że za pierwszy weekend (czy może cały pierwszy tydzień) studio zgarnia +/- 80% przychodów, kino resztę i te różnice są sukcesywnie zmniejszane na rzecz kin im dalej od premiery. Pierwsze słyszę, nie sądzę aby kina godziły się na tak niesprawiedliwy podział w najgorętsze weekendy. (02-06-2014, 20:48)Perfik napisał(a): Procent z zysków to kolejna sprawa - raz, że jest on mniejszy niż standardowo przyjęte 50-50 (czy też 55-45), a dwa, że często gęsto są problemy z jego odzyskaniem. O tym akurat słyszałem. Chińczycy biorą więcej kasy i czasami w ogóle nie chcą oddawać należności Amerykanom (w ubiegłym roku problemy z tym miał Warner z kasą za MoS i chyba PR). RE: Box-Office czyli boks biurowy - Perfik - 03-06-2014 (03-06-2014, 08:25)Juby napisał(a):(02-06-2014, 20:48)Perfik napisał(a): Może Juby potwierdzi (jeśli to prawda), ale niedawno gdzieś wyczytałem, że umowy między dystrybutorami, a kinami są ustalane najczęściej tak, że za pierwszy weekend (czy może cały pierwszy tydzień) studio zgarnia +/- 80% przychodów, kino resztę i te różnice są sukcesywnie zmniejszane na rzecz kin im dalej od premiery. Poszperałem trochę: http://themovieblog.com/2007/economics-of-the-movie-theater-where-the-money-goes-and-why-it-costs-us-so-much/ Tekst wprawdzie sprzed siedmiu lat, ale niemal wszędzie, gdzie wspomina się o podziale procentowym jest napisane to samo, czyli 80-20 lub 75-25 za pierwszy tydzień. Po czwartym czy piątym tygodniu mamy 20-80. Być może jeszcze parę lat temu z tych liczb wychodziła średnia +/- 50-50, ale jak sam wspomniałeś w ostatnich latach coraz więcej jest filmów, których 35-40% dochodu to weekend otwarcia. Kina nadrabiają sobie na popcornie i coli, który stanowi co najmniej 80% ich przychodu. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Mierzwiak - 11-11-2014 Mojo znowu działa: http://boxofficemojo.com/ RE: Box-Office czyli boks biurowy - nawrocki - 11-11-2014 I to od dłuższego czasu :) W sumie nie działało tylko kilkadziesiąt godzin. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Lawrence - 11-11-2014 Mojowidomo. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Mierzwiak - 26-01-2015 Nowy hit z Johnnym Deppem pt. Mortdecai (który ma absolutnie żenujący zwiastun, miałem to ścierwo przed Hobbitem i najchętniej schowałbym się pod fotel) zarobił w pierwszy weekend zawrotne... 4 miliony dolarów. Czy ktoś potrzebuje jeszcze dowodu, jak bardzo ludzie nie chcą oglądać już tego aktora? RE: Box-Office czyli boks biurowy - Corn - 26-01-2015 Chcieć chcą, tylko nie w komediach ani nie u Burtona. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Mierzwiak - 26-01-2015 Transcendencja nie była ani komedią, ani filmem Burtona, ale klapą owszem :) RE: Box-Office czyli boks biurowy - nawrocki - 26-01-2015 W związku z obecną sytuacją Deppa, ciekawi mnie wynik finansowy piątej części PotC. Swoje na pewno zarobi, ale przeczuwam, że o wiele mniej, niż poprzednie części. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Gieferg - 26-01-2015 Mnie bardziej ciekawi ile jeszcze razy przesuną premierę. RE: Box-Office czyli boks biurowy - nawrocki - 26-01-2015 Pewnie czekają, aż ludzie znów zaczną lubić Deppa. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Jakuzzi - 28-01-2015 Ja mam z kolei nadzieję, że Depp przynajmniej na potrzeby Black Mass się ogarnie i nie pogrąży tego projektu. RE: Box-Office czyli boks biurowy - nawrocki - 28-01-2015 Scott Cooper ma dobrą rękę do aktorów, więc pozostaje wierzyć, że pomoże mu się ogarnąć. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Grievous - 28-01-2015 (26-01-2015, 19:22)Gieferg napisał(a): Mnie bardziej ciekawi ile jeszcze razy przesuną premierę. Ale czemu mają przesuwać premierę? Aktualnie jest ona ustalona na 7 lipca 2017 roku, główną obsadę już mają skompletowaną, w Australii jest budowany plan zdjęciowy i ogólnie chyba wstępne zdjęcia się rozpoczęły. To już prędzej się może okazać że film zadebiutuje w 2016. RE: Box-Office czyli boks biurowy - zombie001 - 28-01-2015 (28-01-2015, 17:07)Grievous napisał(a): prędzej się może okazać że film zadebiutuje w 2016. A niby gdzie go tam niby wpakują :>? Premier od za***** z czego większość to ekranizacje komiksów. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Grievous - 28-01-2015 Akurat mamy teraz czasy w których masa franczyz jest w rozkwicie, więc w 2017 będzie tak samo, w 2018 też zresztą... i tak przez najbliższe kilka lat. Jeżeli wyrobią się z produkcją do końca roku (bo właściwie czemu nie?) to nie widzę powodu dlaczego premiera miała by się nie odbyć w drugiej połowie 2016, skoro duża część potencjalnych hitów i tak należy do Disneya, więc miejsce na pewno się znajdzie. RE: Box-Office czyli boks biurowy - simek - 02-02-2015 Myśleliście, że to amerykański mainstream filmowy jest coraz gorszy? To zobaczcie jaki był najlepiej zarabiający film na świecie (czyli w Chinach) w ten weekend: link. Cytat:Numerem jeden został "Bēnpǎo ba xiōngdì" ("Chinese Running Brother" zwany też "Running Man"). Jest to kinowa wersja celebryckiego reality show "Harry Up, Brother" RE: Box-Office czyli boks biurowy - nawrocki - 02-02-2015 Biorąc pod uwage, że w Chinach filmy Baya zarabiają krocie, jakoś mnie to nie dziwi. RE: Box-Office czyli boks biurowy - Szaman - 16-02-2015 "50 twarzy Greya" ustanowiło rekord otwarcia w polskich kinach. W weekend obejrzało go 834 tys 479 widzów, z czego w same Walentynki 425 tysięcy. Poprzedni rekordzista utrzymał się na szczycie przez 8 lat, na Shreka Trzeciego wybrało się wówczas 793 tys polskich kinomanów. Grey pobił także rekord pod względem finansowym, zarabiając około 4,6 mln$ (17 174 736 zł), poprzedni rekordzista to Hobbit 2 z wynikiem 4,4 mln$. http://sporwkinie.blogspot.com/2015/02/rekord-w-polskich-kinach.html?spref=tw |