Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- Mental - 27-09-2009

ludziska, jedno pytanko: czy na tej wyspie wylądowali jacyś normalni ludzie?:) bo nie chciałbym się dowiedzieć w odcinku 23, że tata-Murzyn to zielony beret, Sawyer to wojownik ninja, a łysy dziad posiada zdolności telepatyczne:)


- BezcelowyAlbatros - 27-09-2009

Nikt z rozbitków żadnych nadnaturalnych zdolności nie posiada (przynajmniej niczego, co zostało potwierdzone). A prawdziwa Lara Croft pojawi się trochę później :)


- Gal Anonim - 27-09-2009

BezcelowyAlbatros napisał(a):Nikt z rozbitków żadnych nadnaturalnych zdolności nie posiada (przynajmniej nic, co zostało potwierdzone).
To nie do końca prawda przecież. Jedna albo dwie osoby z rozbitków posiadają prawdopodobnie jakieś nadnaturalne zdolności.

Ale odpowiadając na pytanie Mentala: tak, są normalni ludzie. Ot, choćby Rose i Bernard (wyciągnięci z Watchmen nota bene ;)).


- BezcelowyAlbatros - 28-09-2009

Cytat:To nie do końca prawda przecież. Jedna albo dwie osoby z rozbitków posiadają prawdopodobnie jakieś nadnaturalne zdolności.

To jest prawda do końca (to, co ja napisałem), bo napisałem, ze żaden z ROZBITKÓW nie posiada nadnaturalnych zdolności, KTÓRE ZOSTAŁY POTWIERDZONE. Moje zdanie jest w 100% prawdziwe. Nieprawdziwym byłoby, gdybym napisał, że żadna z postaci nie posiada żadnych zdolności nadnaturalnych :P

PS. A jakie dwie postaci masz na myśli? (napisz w spojlerze, coby Mentalowi nie popsuć rozrywki) :)


- Gal Anonim - 28-09-2009




- BezcelowyAlbatros - 28-09-2009

No, dobra, zgadzam się, co do tych dwóch, ale to nic, co można by pod jakąś konkretną zdolność podwiesić. No i jak pisałem, nic pewnego, nawet w przypadku tego pierwszego.


- Mental - 28-09-2009

chyba zaczynam kumać ludzi, którzy widza w tym serialu mega kult. ja też pomału zaczynam tak na niego patrzeć. żadne arcydzieło z tego nie wyjdzie, to na pewno, ale kogo to obchodzi? niektóre rzeczy po prostu buchają klimatem, choć do wybitności w jakiejkolwiek dziedzinie im daleko. ok, oddajmy cesarzowi co cesarskie: LOST osiągnął wybitność w dziedzinie zawikłania fabuły - ta rozwija się na moich oczach, nie raz zostawiając mnie z koparą na podłodze, przy czym druga półkula mózgowa (ta odpowiedzialna za rozsądek) ciągle podszeptuje: "bez jaj, człowieku". no ale w tym wszystkim najwyraźniej chodzi o to, by powiedzieć drugiej półkuli, żeby się zamknęła. Abrams i spółka wykombinowali tego tasiemca zaiste fajowo. LOST jest kultem ze względu na rewelacyjne twisty: już wydaje mi się, że wiem dużo albo wręcz wszystko, a nagle twórcy wywracają serial o 180 stopni i co jest najważniejsze, to nie są żadne wymuszone wywrotki, pasują do fabularnej układanki i idealnie oddaje znaczenie tytułu. I got LOST too.

na ten moment połknąłem haczyk. już mi nawet poczciwie naiwne blubranie niektórych postaci nie przeszkadza. oby serial nie zmienił się nagle w coś silącego się na realizm typu HBO, bo wtedy cały klimat pryśnie.


- Gal Anonim - 28-09-2009

Mental napisał(a):ludziska, jedno pytanko: czy na tej wyspie wylądowali jacyś normalni ludzie?:) bo nie chciałbym się dowiedzieć w odcinku 23, że tata-Murzyn to zielony beret, Sawyer to wojownik ninja, a łysy dziad posiada zdolności telepatyczne:)
Tata-Murzyn to Augustus Hill! Ale jeszcze co do postaci to Locke powie: Nic nie dzieje się bez powodu. Nie rozbiliśmy się tu przypadkiem.


- Snuffer - 28-09-2009

Lost ma w ogóle świetnych aktorów - Daniel Dae Kim (koreaniec) przeszkadzał Acavedzie w jednym odcinku The Shield, a doktor pojawiający się w 4 serii trzymał kobietę z odciętą ręką w wannie w drugim sezonie : )

Cholera, Mental mi przypomniał jaki ten serial jest dobry i teraz znów czuję mękę czekając na 6 sezon :]


- Mush Room - 28-09-2009

Mental napisał(a):oby serial nie zmienił się nagle w coś silącego się na realizm typu HBO, bo wtedy cały klimat pryśnie.

O to się nie musisz martwić.

W Loście dość niezwykłe jest to, że człowiek w ogóle nie jest w stanie się spodziewać, w jaki sposób będzie wyglądał kolejny sezon. Jezu patrząc na to, co dzieje się w piątym sezonie, a co działo się w pierwszym - człowiek niedowierza :) Wcale nie oznacza to, że jest gorzej, o nie. Jasne - jest mniej początkowego gęstego klimatu, dużo więcej się wyjaśniło (przez co brakuje trochę tej słodkiej niewiedzy). Po prostu jest inaczej.
No i zakończyć serial po pięciu latach w taki sposób, że człowiek dostaje kurwicy i myśli, że zaraz z wściekłości, że musi czekać chyba 8 miesięcy na kolejny odcinek, wyrzuci monitor przez okno - to też jest sztuka.

Ciekawe czy to prawda, że twórcy od początku znali zakończenie serialu.


- majlo - 28-09-2009

Mush Room napisał(a):W Loście dość niezwykłe jest to, że człowiek w ogóle nie jest w stanie się spodziewać, w jaki sposób będzie wyglądał kolejny sezon. Jezu patrząc na to, co dzieje się w piątym sezonie, a co działo się w pierwszym - człowiek niedowierza :) Wcale nie oznacza to, że jest gorzej, o nie.
Lost jest odwrotnie proporcjonalny do Prison Breaka. ;)


- Mental - 28-09-2009

Crov napisał(a):Tata-Murzyn to Augustus Hill!

wiedziałem, ze skądś znam tę dobroduszną twarz...

jedna rzecz mi się w LOSTach wyjątkowo nie podoba. że flaszbaki - w większości średnich lotów - korespondują ściśle z wydarzeniami na wyspie, przez co dochodzi do głupich, łopatologicznych scen. np. w epizodzie nr 16 sawyer polował na dzika. i kiedy już go dopadł (chwilę wcześniej widzieliśmy urywek z przeszłości, jak sawyer mierzy z magnuma do sprzedawcy krewetek), zamiast zastrzelić, zawahał się i darował zwierzęciu życie, rzucając tradycyjnie twardy jak stolec tekst To tylko dzik. no super, durniu, że dzik, ale z tego, co mi wiadomo, rozbitkowie łącznie z tobą od przeszło tygodnia borykają się z brakiem mięcha w jadłospisie, więc dziczyzna byłaby jak znalazł. oczywiście całe zajście widziała lara croft, żeby nie było, że sawyer robi dobre uczynki sobie a muzom. takie scenki-pierdołki mogliby sobie twórcy darować bez szkody dla serialu.


- Gal Anonim - 28-09-2009

Mush Room napisał(a):Ciekawe czy to prawda, że twórcy od początku znali zakończenie serialu.
Mush, pliz, litości. :) Albo twórcy są niesamowicie inteligentni i kreatywni albo znali główną mitologię i zakończenie z grubsza od początku.

Mental, co do fleszbeków... Właśnie jednym z największych problemów LOST jest (a właściwie dla nas, ogłądających na bieżąco, był) fakt, że jako serial z telewizji publicznej musi liczyć te ponad 20 epizodów na sezon, a nie jak w kablówce śliczne 8-13 odcinków. Przez to tworzą się zapychacze i niektóre odcinki tracą na pałerze. Ale z sezonu na sezon serie robią się całe szczęście krótsze.

Tak myślałem, że Augustusa nie rozpoznasz. A jak się zdziwisz, kiedy zobaczysz Adebisiego i Johna Basila (aka Desmonda Mobay aka Cedrica Danielsa)! No dobra, teraz już się nie zdziwisz. ;)


- Mush Room - 28-09-2009

Crov napisał(a):albo znali główną mitologię i zakończenie z grubsza od początku.

A dlaczego uważasz, że nie znali? Twierdzą, że od początku mieli fabułę na 5 sezonów. W okolicach drugiego podali, że 4 osoby znają zakończenie serialu (z twórców, bo aktorzy wiedzą najmniej).

Osobiście mógłbym im śmiało uwierzyć, patrząc na to jak rozwija się Lost, a jak rozwija się wspomniany już Prison Break, gdzie nawet tytuł świadczy o tym, że po pierwszym sezonie nikt nie wiedział jak to pociągnąć dalej i z dużej kupy zrobiło się straszne gówno. Lost natomiast rozwija się tak, że jestem w stanie wszystko łyknąć, bo widzę, że twórcy wiedzą co robią. Gdyby nie mieli z grubsza zakreślonego planu - wszyscy byśmy to odczuli.


- Gal Anonim - 28-09-2009

Mush Room napisał(a):
Crov napisał(a):albo znali główną mitologię i zakończenie z grubsza od początku.

A dlaczego uważasz, że nie znali?
Hę? Nic takiego nie uważam. To ty to kontemplowałeś, toć odpowiedziałem na twoje zaciekawienie. :)


- majlo - 28-09-2009

Mush Room napisał(a):(z twórców, bo aktorzy wiedzą najmniej).
Z aktorow podobno tylko Matthew Fox zna zakonczenie.


- Mush Room - 28-09-2009

Crov napisał(a):Hę? Nic takiego nie uważam. To ty to kontemplowałeś, toć odpowiedziałem na twoje zaciekawienie. :)

Ale zrobiłeś to sarkastycznie :)


- Gal Anonim - 28-09-2009

Eee, nie prawda. Odpowiedziałem jak jest. Jeżeli twórcy nie znaliby mitologii i końcówki serialu to musieliby być mega-inteligentni i kreatywni, bo wszystko wygląda na przemyślane od początku.


- Mush Room - 28-09-2009

No to się zwyczajnie nie zrozumieliśmy :) peace broł.


- Mental - 28-09-2009

takie wiksy się w tym serialu wyprawiają, że normalnie nie wiem, od czego zacząć. na te chwile obstawiam motyw z trójkątem bermudzkim + jakąś samospełniającą się przepowiednię. ogólnie super sprawą jest traktować LOSTa w kategoriach łamigłówki i rozwiązywać ją równolegle z biegiem fabuły. zadziwia mnie bezpretensjonalność, z jaką ujawniane są kolejne sekrety-niespodzianki, skrywane przez wyspę, oraz to, że z taką łatwością dałem się wciągnąć w grę na linii wyspa-rozbitkowie-widz. gra będzie warta świeczki tak długo, dopóki twórcy zachowają sens w ramach uniwersum, które stworzyli. jak dotychczas wychodzi im to znakomicie. pytanie, kiedy popadną w schematyzm:)