![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
723
724
725
726
727
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 28-12-2025 Five Nights at Freddy's Chciałem iść do kina na dwójkę, ale raczej sobie odpuszczę po nadrobieniu pierwszej odsłony. Rany boskie jest to było słabe. Doceniam za fajne animatroniczne efekty, ale to w zasadzie tyle. Cała reszta to jakieś totalne nieporozumienie z traumatyczną historią w tle, gdzie wieje nudą jak chuj. Zamiast zrobić to dla beki, to pani reżyser (widzę, że nakręciła artsy-fartsy horror "Demony prerii", który akurat mi się podobał) zrobiła męczącą bułę na poważnie. Zmarnowany potencjał na fajną komedię grozy. guano straszzne, 2/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 28-12-2025 Pamietam, ze jak to ogladalem to sie zastanawialem dlaczego podpisane jako horror. Bo to jakis film dla dzieci RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 28-12-2025 Roofman (2025) Zaskakująco fajny film na faktach tzw. autentycznych. Channing Tatum w roli Jeffreya Manchestera, niesamowicie miłego złodzieja, który po ucieczce z więzienia mieszkał przez pewien czas w sklepie z zabawkami. Historia z gatunku tych, że jakby nie wydarzyła się naprawdę to nikt by w nią nie uwierzył, no ale się wydarzyła - z jednej strony bekowa i śmieszna, z drugiej naprawdę smutna bo opowiadająca o kolesiu, który pomimo naprawdę złotego serducha nie potrafił sobie legalnie poradzić w życiu. A sam film naprawdę świetnie się ogląda, bardzo dobra reżyseria Dereka Cianfrance'a (m.in. "Blue Valentine", "The Place Beyond the Pines" czy znakomity i mocno niedoceniony miniserial "I Know This Much Is True" z najlepszą w karierze podwójną rolą Marka Ruffalo) i więcej niż przyzwoite aktorstwo - Tatum w głównej roli wypada bardzo sympatycznie, Dunst też daj radę, gdzieś w tle przewijają się jeszcze Dinklage, Temple czy Mendelsohn. Myślę, że zdecydowanie warto obejrzeć. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 28-12-2025 Smashing Machine - dobrze zrobiony, bardzo dobrze zagrany (nie tylko Johnson, Blunt również fajna rola) film o niczym. Nie lubię tego określenia, ale tutaj naprawdę trudno zrozumieć po co opowiedziano tę historię, cóż takiego dostrzegł Safdie w życiorysie prawdziwego Michaela Kerra, że postanowił zrobić o tym film. W napisach końcowych usiłuje się nam wcisnąć, że gość był pionierem UFC normalnie jakby chodziło o odkrycie czegoś wiekopomnego, a nie pójście się lać tam gdzie najlepiej płacą. Nie jestem też przeciwnikiem kolejnych wersji historii "od zera na szczyt i z powrotem" jeśli są dobrze pokazane, a tutaj, no, nie ma ani wysokiego szczytu, ani spektakularnego upadku, chłop po prostu raz wygrywa i jest szczęśliwy a raz przegrywa i mu z tym ciężko, do tego kłóci się z dziewczyną. To cała fabuła. Na szczęście same walki są bardzo dobrze nakręcone i to głównie one sprawiają, że podnoszę ocenę na 6/10 Zaskoczyła mnie wielkość roli Usyka, myślałem że to będzie bardziej cameo, że tylko gdzieś mignie w jedne walce, a to naprawdę solidna rola z takiego dalekiego drugiego planu. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 30-12-2025 London Fields (2018) Mam wrażenie że trailer i opis filmu mocno wprowadziły w błąd. Bo to nie jest film o Nicoli Six i jak ona "miesza" tylko o pisarzu próbującym napisać powieść który obiera sobie Nicolę i jej perturbacje jako główną postać swojej powieści. Pamiętacie "Jokera"? Gdy były spekulacje (prawdopodobnie "sprzedane" fanom przez dział reklamy) że "nie wiadomo co tutaj jest prawdziwe" (choć jak się oglądało w miarę uważnie wszystko było wiadomo). No więc takim filmem właściwie są "London Fields". Gdy się to ogląda bardzo szybko dostajemy wskazówki że ta "rzeczywistość" nie jest zbyt rzeczywista. Niektóre są bardzo wprost, inne dają nam "nonsensowność" sytuacji, dziwne, przerysowane postacie i często psychodeliczny klimat. Jakoś chyba widzowie skupiają się na relacjach Nicoli z jej "głównymi" dwoma absztyfikantami podczas gdy to relacja z pisarzem (Thornton) jest ciekawa. Bo ona jest jednocześnie jego dziełem (twórca-dzieło), jego muzą, kimś jednocześnie podobnym i totalnie opozycyjnym i te ich rozmowy i sceny są jak rozmowy/rozliczenia z samym sobą. Taki w sumie film o niczym konkretnym, poza procesem tworzenia powieści ale oglądało mi się go zaskakująco fajnie i świeżo. Bardzo dobra (i piękna) Heard, fajny Thornton.. ale najbardziej rozwaliła mnie Cara Delevingne (choć jest tu tylko przez moment), w jakiej tu jest w ogóle roli i jak bardzo do niej pasowała :p Ode mnie 8/10. Jak ktoś chce wiedzieć jaka jest według mnie interpretacja ot i tyle ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 03-01-2026 Pomoc domowa / The Housemaid Miłe zaskoczenie. Książką jest sympatycznym czytadłem, które wchodzi jak woda w gąbkę. Sam film ma kilka znaczących zmian - szczególnie w finale, gdzie książka oferuje milion razy bardziej satysfakcjonujące zwieńczenie - ale poza tym jest to bardzo wierna adaptacja. Widać, że Paul Feig nieźle odnajduje się w takim kiczowato-głupkowatym, żeby nie napisać szmirowatym klimacie (pierwsze "A Simple Favor " też nie było złe). W zasadzie cięzko cokolwiek pisać o tym filmie bo bazuje on na twistach i jest rzecą jednorazowego użytku, ale całkiem spoko rozrywka. Jak ktoś chce obejrzeć przewrotne, aczkolwiek niezbyt poważne kino to w sam raz. A tak w ogóle to Amanda Seyfried (patrząc na postać z książki to jest to pod względem wizualnym totalny miscast) zjada na śniadanie Sydney Sweeney, która gra Amandę sprzed 10 lat, kiedy to ona była idealna do takich ról (inna sprawa, że nawet zagrała też w podobnych klimatach, thrillerze erotycznym "Chloe", który pamiętam, że był robiony "na poważnie", co niezbyt dobrze mu wyszło). Sydney Sweeney się natomiast w tym filmie rozbiera, więć jakis tam plus, ale nie ma tego za dużo. W gatunku guillty pleasure'a natomiast spokojnie daję 6/10 :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 05-01-2026 Daddio - skromny film dziejący się właściwie tylko wewnątrz taksówki, który mógł powstać dzięki gwiazdorskiej obsadzie (Dakota i Sean Penn). Fajny jest ten scenariusz (czyli no same dialogi), podobały mi się ranty zdziadziałego taksówkarza, który wychodząc z założenia, że robi za jednorazowego terapeutę oczywiście od razu przechodzi do traum z dzieciństwa i podejścia do seksu :D Może trochę zbyt łatwo mu idzie zabawa w zgadywanki, irytuje też trochę to, że na koniec musi zostać ujawniona wielka tajemnica dziewczyny - tak jakby się nie dało nakręcić filmu o tym, że dwójka ludzi se po prostu pogadała. W każdym razie całkiem przyjemny seans, dam 6/10 Convoy - jeden z gorszych filmów Sama, na pewno najgorszy spośród tych, które dotychczas widziałem, ale to wciąż niezłe filmidło w starym stylu. Może liczyłem na coś więcej niż to, że będą jechać i jechać i jechać w dość lekkim stylu. Tak czy siak było dosyć przyjemnie. Również 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 06-01-2026 September 5 - Nic odkrywczego nie napiszę: porządna filmowa rekonstrukcja, w której wszystko jest po prostu solidne. 7/10 (01-03-2025, 21:21)Pelivaron napisał(a): Bo równie dobrze, gdyby ABC Sports nie goniło za sensacją, to owych zakładników można by jakoś uratować. Z filmu wynika, że zamachowcy oglądali wszystko w telewizji, która była udostępniana sportowcom w pokojach znajdujących się w wiosce, także mieli oglądać co się dzieje na zewnątrz. Z drugiej strony można powiedzieć - gdyby nie zrobiło tego ABC, zrobiłby to pewnie ktoś inny.Niee, przecież ABC nieświadomie zasabotowało niemiecką policję tylko w jednym momencie gdy pokazali tych dwóch gości skradających się po dachu, ale to i tak niczego nie zmieniło, bo co ci amatorzy by niby zrobili? W dwójkę odstrzelili 8 terrorystów przez okno gdy ledwo znali się na broni, którą dostali? No proszę cię. Po filmie trochę poczytałem o samej akcji na lotnisku, bo byłem ciekawy co tam się odwaliło, że najpierw odtrąbiono sukces, a potem zdziwko, bo jednak wszyscy zginęli - to wydawało się filmowym przegięciem w celu podbicia napięcia, a to wszystko prawda - Niemcy totalnie spierdolili akcję, podobno nawet źle policzyli zamachowców przez co dali na lotnisko za mało snajperów. Brak ABC nie zmieniłby niczego. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 07-01-2026 Poznaj mojego tatę / Meet the Parents Powtórka po latach i kolejna edycja oceny na minus. Pamiętałem ten film jako epicko zabawny, gdzie ciągle miałem bekę, a teraz po rewatchu mam takie spoko komedia, ale generalnie meh. Chyba wszystko z powodu Bena Stillera, którego raz że średnio lubię, a dwa jego postać to pierwszej wody cymbał. Ale nie jest on śmiesznie głupi, tylko irytująco głupi, a to najgorsze w tego typu filmach. De Niro go zjada na śniadanie, Owen Wilson go zjada na śniadanie, kot go zjada na śniadanie - ich żarty trafiają celnie cały czas (tekst De Niro "wydoisz mnie?" najlepszy), gdy Stiller to jakieś połączenie żenady z bezbeką. W ogóle w tym roku ma mieć premierę 4 część. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 07-01-2026 Krull (1983) Wszystko zostalo juz powiedziane... WRÓĆ, na forum praktycznie NIC o tym filmie nie ma. Jakieś pojedyncze zdania w pojedynczych postach. Ponoć ten film ma dziś status kultowy. Nie wiem dlaczego bo to jakiś dziwny miks fantasy z SF, ktore razem jest niestrawne. Ciekawe czy przy "Masters of the Universe" wzorowali sie na tym filmie? Bo to złolskie wojsko strzelające laserami jest zbyt podobne. Przy czy w "He-manie" to nie przeszkadza zupelnie. A tu odczuwasz: "co do uja? Jakies laserowe pistolety w sredniowiecznym fantasy, z czarami, koniami (końmi?) i mieczami?". GRYZIE SIĘ TO. Fabula to sztampa w uj. Książe musi uratować porwaną księżniczkę dlatego wraz z drużyną pierscienia idzie do góry, gdzie ta jest uwieziona przez złego Saurona. WRÓĆ, wraz z drużyną renegatów idzie do zamku Saurono-podobnego niemrawego Bestii (tak, głowmy złol nazywa sie oryginalnie: BESTIA. I nie ma pierscienia a jakiś kosmiczno-sredniowieczny dysk rozgwiazdę (odpowiednik takiego z "Trona"). No i tak se idą przez 2 godziny, przerywanej niemrawymi "przygodami" typu wspiac sie na górę po magiczną rozgwiazdę, odeprzeć atak potworaków, spotkać czarownika. Wśród drużyny renegatów mamy mlodego Neesona, Coltrane'a, ktory NIE JEST jeszcze grubaskiem i i jedną z najbardziej wkurwiających postaci w historii kina: jakiegoś czarownika-nieudacznika, ktora zamienia sie (chuj wie po co) w rozne zwierzątka. Do tego typ ma ryja najbardziej wkurwiającego brytyjskiego wieśniaka. To tak w skrocie, nie będę spoilerowal poszczegolnych scen bo (nie)warto odkryc je samemu. Są jakies plusy? No są, mimo wszystko czuć tu ten miniony klimat 80's, zdjecia/widoczki oraz muzyka bdb. Także ksiezniczka takiej nietypowej pozytwnej urody. 5/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Corn - 07-01-2026 Najbardziej w tych filmach fascynuje, w jaki sposób takie czopki zdobywają tego rodzaju kobiety i lądują w takich sytuacjach. Jakby to był normalny ziomek, który miałby do czynienia z przewrażliwionym ojcem ex-agentem to byłoby to zabawniejsze. Robienie z głównej postaci kretyna jest dziwną decyzją, ale zadziwiająco częstą. Pamiętam jak oglądając serial Red Oaks zdziwiłem się, że główny bohater jest właśnie everymanem, a nie debilem. Było to odświeżające. Cytat:Ciekawe czy przy "Masters of the Universe" wzorowali sie na tym filmie?Nie wiem, ale wydaje mi się, że przy pracach nad grą Heores of Might and Magic mogli się wzorować na Krullu. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 07-01-2026 Coś w tym może być. Ten film wygląda jakby się wzorował na czym da. A co jesli wzorowano się też na nim? ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 07-01-2026 (07-01-2026, 10:40)Pelivaron napisał(a): Poznaj mojego tatę / Meet the Parents Ja pamiętam, że to nigdy nie było zabawne. Aż z ciekawości zajrzałem na Filmweb i widzę, że 16 lat temu - kiedy to jeszcze się bawiłem w wystawianie ocen - dałem 1/10. I widzę też, że z 1099 ocenionych filmów tylko 12 dostało ode mnie jedynkę, więc to nie lada wyróżnienie. (07-01-2026, 10:56)shamar napisał(a): A tu odczuwasz: "co do uja? Jakies laserowe pistolety w sredniowiecznym fantasy, z czarami, koniami (końmi?) i mieczami?". GRYZIE SIĘ TO. A dla mnie właśnie w tym tkwi część uroku "Krulla". No, ten urok głównie tkwi w muzyce Hornera, ale częściowo też właśnie w tym, że jest to połączenie dziwnie nieprzystających motywów. Mamy Bestię z kosmosu i jego żołnierzy strzelających laserami na średniowiecznej planecie, jakiegoś cyklopa, jakąś magię, jakąś Pajęczą Wdowę. I różne niedopowiedzenia, które moga sprawiać, że człowiek drapie się w głowę. Jak ta przepowiednia, że syn Colwyna i Lisy będzie władcą galaktyki. Kurde, jak? To cywilizacja na poziomie średniowiecza, nie latają w kosmos. Więc tak, to się wszystko gryzie, jeśli patrzeć na to logicznie, ale jako dzieciak odbierałem ten film jakoś w innej sferze. I w sumie chyba nadal tak go odbieram - on nie musi być dla mnie logiczny. Jego niedopowiedzenia i sprzeczności jak dla mnie podkręcają "baśniowość". To bardziej jak fantazyjny sen niż coś, co powinno się na trzeźwo analizować. No i jest tu kilka patentów, które dla mnie zawsze były mega klimatyczne - ta "rozgwiazda" (w tłumaczeniu, jakie miałem na VHS - "dziryt", a w tłumaczeniu, jakie znalazłem na CDA - "glewia") i towarzyszący jej motyw muzyczny, zabójcy Bestii, którzy po trafieniu jako dziwne kosmiczne robale zagrzebują się w gruncie, zabójcy-podmieńcy, czy wspomniana Pajęcza Wdowa i jej "pupil" (ale zawsze miałem bekę z tego, z jaką ślimaczą prędkością gostek w tej scenie przechodzi przez pajęczynę i jeszcze zatrzymuje się nie wiedzieć po co, choć niby miał to być wyścig z czasem). A Ergo Wspaniały z "ryjem brytyjskiego wieśniaka" w zasadzie... nigdy mi nie przeszkadzał. Za smarkacza nawet doceniałem jego postać, wnoszącą lżejsze akcenty do filmu, w którym sporo elementów było dla mnie wtedy nieco strasznych i w którym postacie z drużyny padają jak muchy. Niech będzie, że się nie znam na filmach, ale subiektywnie jeśli chodzi o ejtisowe fantasy, to dla mnie "Krull" jest fajniejszy niż "Conany" czy "Willow". RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 07-01-2026 Nie no, nie twierdzę, że to kiedyś nie robilo wrazenia. Pewnie robilo. Tyle, ze obejrzalem to pierwszy raz dzis. Za "Conannem" jedynką nie przepadalem za dzieciaka. Widocznie byl dla mnie zbyt powazny. A dzis oglada m sie go znacznie lepiej. Teraz go doceniam. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - slepy51 - 07-01-2026 Bo "Conan the Barbarian" to film jedyny w swoim rodzaju i taki, który w dzisiejszym Holly nie miałby prawa powstać a i tak było cudem, że powstał w latach 80-tych: No i oczywiście Bazyl 10/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 07-01-2026 (07-01-2026, 11:35)al_jarid napisał(a): Kurde, jak? To cywilizacja na poziomie średniowiecza, nie latają w kosmos. Dosłownie cały wstęp do filmu to twierdza lecąca przez kosmos :) Poza tym fakt, że kultura danego królestwa wygląda na średniowieczną, nie świadczy o "poziomie" cywilizacyjnym jako takim - wszak strzelają tymi laserami. Natomiast całość jest tak ewidentnie baśniowa, że to aż śmieszne aby trzeba było takie rzeczy tłumaczyć. No ale to shamar. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 07-01-2026 (07-01-2026, 15:29)Mefisto napisał(a):(07-01-2026, 11:35)al_jarid napisał(a): Kurde, jak? To cywilizacja na poziomie średniowiecza, nie latają w kosmos. Tak, ale to Bestia leci przez kosmos i to jego siepacze strzelają laserami - tubylcy z Krulla nie mają takiej technologii (mogą sobie co najwyżej postrzelać z łuków). Więc to jest motyw zaawansowanych technicznie wrogów, którzy podbijają zacofaną cywilizacyjnie planetę. Natomiast władcą galaktyki ma zostać syn Colwyna i Lisy, którzy reprezentują właśnie tę "średniowieczną" cywilizację. Miałoby to może sens, jakby ci dobrzy przejęli kosmiczną technologię Bestii, ale z tego, co film pokazuje (co się stało z twierdzą Bestii), no to raczej nie było takiej możliwości. Ale to oczywiście tak na marginesie, gdyby jednak chciało się ten film analizować racjonalnie, co w przypadku "Krulla" oczywiście nie jest dobrym pomysłem. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 07-01-2026 (07-01-2026, 15:29)Mefisto napisał(a): Natomiast całość jest tak ewidentnie baśniowa, że to aż śmieszne aby trzeba było takie rzeczy tłumaczyć. Jebać logikę. Wszak to "tylko baśń". RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 07-01-2026 (07-01-2026, 15:58)al_jarid napisał(a): Tak, ale to Bestia leci przez kosmos i to jego siepacze strzelają laserami - tubylcy z Krulla nie mają takiej technologii Tylko, że cały ten świat opiera się ewidentnie na jakimś rodzaju magii (stąd baśń, shamarze), więc ja bym tego w ogóle nie nazwał laserami w typie np. tych ze Star Wars. Dobrze to zresztą obrazuje scena ataku: Gdzie slayerzy oddają jeden strzał i potem odwracają broń przechodząc do walki wręcz. Trochę przypomina to zatem muszkiety, które wydobywają z siebie jakiś rodzaj energii. Przypuszczalnie ten sam, który widać w wyładowaniach elektrycznych przy starciach wręcz (przy założeniu, że to Bestia steruje wszystkim i jest złem wcielonym, być może jest to moc pochodząca bezpośrednio od niego - patrz: moment zabicia slayera, który jest pustą skorupą z jakimś robakiem w środku). Do tego zamek Bestii znika aby randomowo pojawić się w innym miejscu, laska na ślubie trzyma w ręku ogień, a broń-gwiazda-bumerang też przeczy fizyce (i, jeśli dobrze pamiętam, też strzela). Podejrzewam, że podróże kosmiczne odbywają się więc na podobnej zasadzie - nie technika per se, tylko rodzaj magii. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 07-01-2026 Tak, w sumie wypada się z tym wszystkim zgodzić. No i w każdym razie właśnie te różne baśniowe niedopowiedzenia sprawiają, że nie wiadomo, jak dokładnie ten świat działa, ale to nie tyle nie jest istotne, ale wręcz nadaje całości unikalnego klimatu. Właściwie to nawet brakuje mi takiego podejścia we współczesnej fantasy (nie mówię, że w całej, ale dotyczy to wielu nowszych książek fantasy, które wpadły mi w ręce), gdzie zazwyczaj nawet coś takiego jak magia musi być ujęte w sztywne ramy (systemy magiczne), a inne światy miewają mało tej aury "cudowności". |