![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
723
724
725
726
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 14-05-2026 (11-11-2014, 21:13)Azgaroth napisał(a): Czerwoni - historia Johna Reeda amerykańskiego komunisty, założyciela Komunistycznej Partii USA i autora relacji z rewolucji październikowej "10 dni, które wstrząsnęły światem". Generalnie film jest nieźle zrealizowany. Są ładne zdjęcia, aktorstwo na dobrym poziomie i niezła muzyka. Ciekawie wypadło pokazanie nastrojów społecznych w USA oraz zderzenie amerykańskich ideowców z radziecką rzeczywistością, która rozminęła się z ideałami, które głosili amerykańscy aktywiści. Problemem tego filmu jest jedynie to, że nie oferuje nic poza dobrze wykonaną rzemieślniczą robotę. Nie ma ani jednego elementu, który szczególnie dobrze by wypadł lub zapadł w pamięć. Reżyser za dużo miejsca jak dla mnie poświęcił na pokazanie życia małżeńskiego Reeda zamiast skupić się na tle historycznym, które wypada najciekawiej w filmie. Poza tym sama biografia Reeda nie jest, aż tak ciekawym materiałem, żeby rozwlekać film do 3 godzin. 7/10 Generalnie pełna zgoda, z jednym wyjątkiem - tym elementem jest Nicholson, który bez problemu kradnie film, a przy okazji dostaje też jedne z najlepszych kwestii. Poza tym 3:15 to faktycznie za długo, a w dodatku kompletnie nie rozumiem idei tych wspomnień na modłę późniejszego Interstellara. Ale realizacyjnie jest git - zresztą Oscar za zdjęcia w tamtym roku mówi wszystko - i chemia między postaciami też odpowiednia. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 14-05-2026 Aniołowie o brudnych twarzach (1938) zaczyna się absolutnie rewelacyjnie, by potem skręcić w rejony "tylko" porządne. Początek z dzieciakami i w sumie wszystko, co później się z nimi wiąże, jest świetne, może troszeczkę naiwne i nad wyraz teatralne, ale patrząc na to, że film ma blisko setki na karku, a dzieciarnia to - wedle internetu - aktorzy z teatru właśnie - to można przymknąć oko. Sam film to klasyczny kryminał noir o bandziorze który wychodzi z pierdla i zaczyna znowu się bawić w przestępcę, sztampa można powiedzieć, ale to właśnie ta "dziecinna", albo raczej "młodzieżowa" część mnie kupiła. Część "dorosła" to typowa gangsterka, z haraczami, wymuszeniami, strzelaniem i morderstwami, nic, czego nie było w innych tego typu filmach, ale tutaj działa to naprawdę dobrze, bo... przesunięcie perspektywy z tylko dorosłej, doświadczonej, na taką wzbogaconą o małolatów którzy wywodzą się z takiego a nie innego środowiska to strzał w dziesiątkę. Kontrast między starym, dojrzałym, doświadczonym światem (tym zza krat też!) i światem zwykłych łobuzów co to kradną jabłka i wkurzają innych jest naprawdę dobrze przedstawiony, tym bardziej za sprawą głównych bohaterów: gangstera i księdza, kumpli z dzieciństwa, których drogi się rozeszły a teraz, już jako dorośli, wpływają na dzieciarnię pośrednio i bezpośrednio, aż do samego końca: a przecież to tylko film sprzed wielu, wielu lat. Normalnie aż nabrałem ochotę na coś młodzieżowego w takich klimatach, coś prostego i przyjemnego, ale robionego na poważnie i z sercem. 8/10 i serduszko. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Paszczak - 14-05-2026 No, akurat ta sama ekipa dziecięca zagrała w kilku podobnych filmach, poczynając od Dead End z Bogartem. Ja tam z gangsterek Cagneya najwyżej cenię The Roaring Twenties. Inspirowana Opowieścią o Dwóch Miastach autentycznie poruszająca tragedia z bodaj najlepszą rolą Jimmy'ego, rozkosznie psychopatycznym antagonistą (znowu Bogart) i jak zawsze cudną Priscillą Lane. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - zdzichon - 14-05-2026 Cutthroat Island - muszę poczytać o historii filmu, bo z tego co mi kiedyś mignęło to flopnął potężnie i zatopił Carolco, a to bardzo fajna przygodówa ze świetnym Langellą, który jak zwykle cieszy się rolą złola. Geena Davis ma przedziwną twarz i ujęcie musi być z bardzo konkretnego kąta żeby wydawała mi się atrakcyjna, ale w roli piratki sprawdza się dobrze i da się lubić. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 14-05-2026 (14-05-2026, 21:21)zdzichon napisał(a): flopnął potężnie i zatopił CarolcoAkurat Carolco miało potężne problemy finansowe, więc prawdopodobnie i bez Wyspy piratów długo by nie pociągnęło. Plus film przez ciągłe zmiany scenariuszowe i pełną problemów realizację miał rozrośnięty budżet. I jak czytałem, miał słabiutką promocję, co też nie pomogło (o czym przekonał się Stalowy gigant). RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Phlogiston2 - 14-05-2026 całkiem strawny rundown, co sie odwaliło za kulisami RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 15-05-2026 Hidden (2015), rodzinka ukrywa się w bunkrze, bo apokalipsa, w wykonaniu braci Duffer, tych od Stranger Things. Skromne, bo 3/4 całości to mama (Riseborough), tata (ten normalnie wyglądający Skarsgard) i córka (noname, nie kojarzę) w trzech pomieszczeniach i wszystko skupia się na rozmowach, ale, kurde, wciąga. Tajemnica co się stało i dlaczego naprawdę działa, a bardzo oszczędne dawkowanie informacji, czy to poprzez dialogi właśnie, czy w formie retrospekcji nie wkurza, ba, nawet i mała nie denerwuje za bardzo, choć kojarzy się trochę rola Fanning ze spielbergowskiej Wojny Światów, zaś największa wadą i, paradoksalnie zaletą, jest RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Westcoast - 16-05-2026 W innym temacie pisałem o problemach przy "Zagubionej autostradzie", z kolei zaraz potem miałem okazję wrócić do „Głowy do wycierania” na dużym ekranie i po raz kolejny uderzyło mnie, jak bezkompromisowe to jest kino, nawet jak na standardy Lyncha. Tym razem początek projekcji ucierpiał przez błędy techniczne organizatorów, ale po restarcie ta czarno-biała, ziarnista faktura obrazu i tak totalnie mnie pochłonęła. Henry Spencer to postać, z którą w taki niesamowity dziwny sposób rezonuje lęk przed dorosłością i zmianą. Dla mnie ten film to absolutny pomnik surrealizmu, który nie zestarzał się ani o dzień od lat 70. 9/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 17-05-2026 Erupcja - Charlie XCX - Pocztówka z WWA lato 2026. Dziwny to był…twór, bo filmem tego nie nazwę. Szybkie plusy: godzina seansu, także nie były to długie męki. Ładne zdjęcia ładnej Warszawy, mieszkając tutaj można nawet się uśmiechnąć na znajome widoki. Spoko muza. Tyle. Zamysł na „dokumentalny” styl miał potencjał, no ale nie z drętwym narratorem opowiadającym jakieś dyrdymały, w dodatku nic nie wnoszące i nie z performatywnymi Warszawiakami, przy których Charlie wygląda na wybitną aktorkę. Serio, gra aktorska to jest jakieś kuriozum tutaj, a ten Janek to szczególnie hit jakiś xd Kolejny film o niczym, nieciekawy, z postaciami z kartonu. Aha, ta koleżanka Nel to też aktorstwo doskonałe xd Scenariusz również nie istnieje. Polska gurom, ale radości to nie sprawia. 2/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Spoilerowo - 20-05-2026 Diabeł Ubiera się u Prady 2 (2026) idealny przykład filmu, którego nikt nie potrzebował odgrzany kotlet tylko obsada o 20 lat starsza, fabularnie nie ma to większego sensu, polecę spoilerami więc pismo Runway z pierwszej części przeżywa kryzys, wszystko teraz cyfrowe, umiera nagle właściciel (no szok!), jego syn najpierw chce zaprowadzić własne porządki, a później chce opchnąć firmę gachowi Emily Blunt która nie lubi Mirandy i sama chce prowadzić to pismo, więc szukają na szybko kupca aby tylko Bluntówna nie wygryzła Mirandy ze stanowiska i to tyle, aż tyle postacie wyprane z charyzmy znanej z pierwszej części, Meryl coś tam jeszcze próbuje grać ale no nie jest to ta postać z pierwszej części film zupełnie o niczym, humor wymuszony, tempo nierówne, dialogi męczą no ogólnie słabiutko ale patrząc na wyniki w BO to jest branie w kinach RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 20-05-2026 ![]() Send Help (2026) Nic o tym filmie nie czytałem. Nie widziałem zwiastuna. Jedynie mignęło mi, że stoi za tym Raimi. No i w tym momencie nie można mówić, że coś tu zaskakuje. Bo nazwisko reżysera jednak naprowadza na pewne tropy. Jest to gorsze od "Drag me to Hell" ale zdecydowanie nie jest badziewiem (a ktoś tak wcześniej tu ocenił). Niewiele zaskakuje, widać, że tutaj Raimi miał jakieś hamulce ale ogląda się przyjemnie i nie czuć "straconego czasu". Ta Brytyjka jest odpowiednio odpychająca (nigdy jej nie lubiłem). Mimo tego, że kilka rzeczy naciągane (no ale uznajmy, że w ramach parodii ujdzie) daję taki -7/10* * żeby też nie było, że znowu daję 6 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 21-05-2026 Normal to niezbyt strawny miks obyczajówki, komedii i akcyjniaka. Gdyby pójść na całość w jedno z tych trzech, albo nawet i w dwie trzecie, byłoby dużo lepiej - wtedy i humor by działał dużo lepiej albo w ogóle by go nie było, albo całość zyskałaby nieco więcej głębi i akcji, albo właśnie nie byłoby przegiętej akcji tylko poważna historia, a tak jest... no, jest Odenkirk jako zmęczony życiem szeryf z problemami próbujący zacząć od nowa na zadupiu, jest i Yakuza, jest i śmieszkowate miasteczko z tajemnicą i więc tylko 5/10 bo za długo się rozkręca, a potem i sama akcja, choć całkiem krwawa i ładnie wyglądająca w ponurych, zimowych krajobrazach, zaczyna w końcu męczyć bo imo nie działa to połączenie śmieszności i powagi, głębi i luzu. Albo albo, w jedną lub drugą stronę, no.
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 21-05-2026 Jurassic Punk - forumowicze chwalili, a że okazuje się, iż na TVP VOD jest dostępny, to oglądam. O tym jak robili efekty cyfrowe do Otchłani, Parku jurajskiego czy Terminatora, to mniej więcej wiedziałem (jak wstęga wodna mogąca wylecieć z realizacji w razie fuckupu, niedoszłe go-motion dinozaurów czy okratkowy Robert Patrick), ale dużo naświetla i przybliża figury osób odpowiedzialnych jak tytułowy bohater, i to z tej strony mniej oficjalnej. Też sporo ciekawostek, zwłaszcza jak świeżo zatrudnieni graficy komputerowi przyznawali się, że guzik wiedzą o kinie i musieli być prowadzeni przez ludzi od efektów praktycznych (którzy też błądzili we mgle :D). Ciekawe było, że ci wszyscy pionierzy potem krytykowali nadużywanie CGI i niezrozumienie, co stanowiło o sukcesie Parku. I aż szok, że tacy utalentowani twórcy stali za takim kasztanem jakimi był efekty cyfrowe Spawna (o którym niemal nic nie mówią). I też się szybko okazuje, że dokument ten jest gorzki w wymowie, zwłaszcza przy Parku Jurajskim i jak Muren zwyczajnie wychujał Spaza. I szczególny przykry był segment o The Wild, który był gwoździem do trumny kariery filmowej Spaza (i sam przyznał, że to faktycznie był gniot). I sam przyznał, że po prostu zbyt oporny na zwalczenie swych wad i spalił zbyt wiele mostów. Co tym bardziej szkoda, bo nie był twórcą kamieni milowych to dość trafnie przewidział przyszłość w kierunku cyfrowego użyczania prezencji aktorów. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 21-05-2026 ![]() Now You See Me: Now You Don't Iluzja 3 Jedynkę zapamiętałem jako przyjemny film. Dwójkę jako naciąganą do granic kaszanę. A tu? Tu jest jeszcze gorzej. Pseudo legacy-sequel- naciągane, komiksowe, bzdurne. Rozpierdalają mnie w filmach sceny śmierci bohaterów, gdzie scenę, dwie, później, ci pozostali (jeszcze przed chwilą poważnie przeżywający) już śmieszkują, jakby zapomnieli, jakby nic się nie stało. Tu jest coś podobnego, okazuje się, że wielki chuj... delikatny spoiler ale, KURVA, nikogo to nie obchodzi. Nagle ci "geniusze dedukcji i intelektu" nie łączą kropek. Mają wyjebane. No i co? To jest gorsze niż dwójka, której dałem 3*. Ale nie zasługuje na 2. Więc daję 3/10 *tam podniosę. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 22-05-2026 Boiler Room - czyli protoplasta Wilka z Wall Street, ale film jest o klasę, jeśli nie dwie gorszy od Scorsese. Początek można powiedzieć, że obiecujący, a później, gdy teoretycznie powinno się rozkręcać i robić najciekawiej, to zaczyna wiać nudą, a sama końcówka taka jakby ucięta. Z dzisiejszej perspektywy właściwie wszystkie wątki trącą banałem i łopatą - zwłaszcza pokazanie perspektywy tego klienta to mocna bieda. Warto dla obsady, żeby obejrzeć młodych Ribisiego, Vin Diesela, Bena Afflecka i w sumie tyle. 5/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Nemo - 22-05-2026 (22-05-2026, 12:47)simek napisał(a): Boiler Room - czyli protoplasta Wilka z Wall Street, ale film jest o klasę, jeśli nie dwie gorszy od Scorsese. Początek można powiedzieć, że obiecujący, a później, gdy teoretycznie powinno się rozkręcać i robić najciekawiej, to zaczyna wiać nudą, a sama końcówka taka jakby ucięta. Z dzisiejszej perspektywy właściwie wszystkie wątki trącą banałem i łopatą - zwłaszcza pokazanie perspektywy tego klienta to mocna bieda. Warto dla obsady, żeby obejrzeć młodych Ribisiego, Vin Diesela, Bena Afflecka i w sumie tyle. 5/10No ja bym dał 6/10 ale za kilka scen i tyle. W sumie niedawno zmarł jeden z aktorów, który grał w tym filmie (Nicky Katt) Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 23-05-2026 (23-06-2025, 01:27)michax napisał(a): Le Comte de Monte-Cristo (2024) No i co ja poradzę, że nie mogę się zgodzić? Tak, ogląda się w miarę bezboleśnie (choć momentami naprawdę trzeba wyłączyć mózg), i tak - jest energicznie, ale całość to taka trochę lepsza od Netflixa ekranizacja lektury. Aktorzy są w porządku, ale postaci do grania dostali albo posągowe (jak sam Hrabia, który nie jest zagrany źle, ale charyzmy w nim próżno szukać) albo tekturowe albo wprost karykaturalne (zły pan bawi się miniaturką statku, demonicznie opowiadając o niewolnikach, których będzie nim przewoził). Wizualnie wszystko wymuskane jak w naszych rodzimych produkcjach, czyli jest wystawnie i tak dalej, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że nie ma w tym prawdziwego życia, a te wszystkie kostiumy muszą zaraz w nienagannym stanie wrócić do wypożyczalni, bo inaczej pani Mirka się wkurzy. Wizualnie wszystko sprowadza się do dronów i osadzenia większości historii w półmroku lub nocy, więc dominują wiadomo jakie kolorki/filtry. Pomysłu aranżacyjnego nie ma tu praktycznie w ogóle, choć sam bez problemu wymyśliłem sobie kilka przejść w trakcie seansu - zamiast tego dostałem książkowe plansze z rozdziałami, które w dodatku w pewnym momencie znikają. Pomiędzy wydarzeniami skaczemy więc jakbyśmy rzucali kostką. Wypadło 6? No to Dantes ucieka z pierdla bez większych w sumie problemów i po montażu wyjętym z Rocky'ego. A potem to nawet znajduje łódź w idealnym stanie, choć ta przez lata stała sobie zapomniana w zatoce, więc powinna być nadgnita przynajmniej, jak nie wpół podtopiona (lub po prostu skradziona albo przejęta przez państwo - w końcu rodzina się wykruszyła, a jest wojna). Film trwa trzy godziny, ale brakuje tutaj poczucia przemijania czasu (wszystko załatwiają praktycznie wspomniane plansze, wizualnie bohaterowie nawet się niespecjalnie starzeją, a jest to, jakby nie patrzeć, historia rozbita na dwie dekady) i zarazem jakiegoś momentu wyciszenia, kontemplacji tego, co się dzieje i co ma się stać. Mimo długaśnego seansu wszystko zapierdala w takt muzyki, która nie potrafi wyjść poza trailerową manierę gromkopierdnej zapowiedzi czegoś niesamowitego. Wielka miłość? Muszę wierzyć na słowo, że oboje byli zakochani po uszy, bo wszystko to takie niesamowicie sterylne, grzeczne i pewnie rozegrane na planie pod czułym okiem koordynatorki intymności (stąd brak intymności wszelakiej, a film niby francuski). Braterski - i w sumie dziękujmy, że tylko taki! - związek pomiędzy więźniami? Rozwiązany za pomocą pstryknięcia palcami. Gdzie ten trud, który sobie panowie zadali? Gdzie ta cała nauka, do której miało dojść? Gdzie rodzące się zaufanie? Ni ma. I żebyśmy w zamian dostali jeszcze coś naprawdę dobrego. Ale nie. Odejście od materiału źródłowego nie przerodziło się w jakieś iście natchnione pomysły czy pamiętne sekwencje, do których chciałoby się wracać. Hollywoodzkiej wersji sprzed blisko ćwierć wieku (!) już właściwie nie pamiętam, ale śmiem twierdzić, że znalazłbym tam przynajmniej godnego przeciwnika dla żabojadów. Wisienką na torcie są mocno wiedźminowe efekty w jednej z kluczowych scen (zapodanej w sumie jak wszystko inne - bez większej ikry) i te drażniące, współczesne naleciałości (spadłem z krzesła, jak kreowany na perfidnego jegomościa bohater użył nagle w zdaniu "indigenous people"). No, ponarzekałem, bo potencjał tu był, choć jednocześnie zdaję sobie sprawę, że mogło być znacznie gorzej. =6/10 Muszkieterów nawet nie tknę przez szmatę. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 23-05-2026 ![]() Mystery Men (1999) Rozumiem, że scenarzysta może być debilem* * "Neil Cuthbert scenarzysta, znany z Powrót potwora z bagien, Pluto Nash, The Recovery Room, Hokus Pokus." Rozumiem, że poważni i uznani aktorzy chcą ZAROBIĆ trochę kasy. Ale nie rozumiem KTO decyduje się wykładać 68 milionów USD na takie GÓWNO To jest superbohaterska parodia, nawet gorsza od Superhero. Tamta przynajmniej była krótka a to trwa prawie 2, KURVA, godziny. 2 godziny filmu na którym się męczysz z zażenowania. Oba te filmy łączą także, ulubione przez wszystkich, żarty fekalne 2/10 i tak jakby szczerze odradzam. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - zdzichon - 23-05-2026 E tam, dla samego gościa, którego mocą jest to, że może być niewidzialny, ale tylko jak nikt nie patrzy warto :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 23-05-2026 A pamiętasz finał tego bohatera? |