Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Mierzwiak - 21-09-2009

Crov napisał(a):fajnie by było, gdyby Batman kiedy kuca, stoi, chodzi (nie biega) albo używa jakiegoś przedmiotu był przykryty swoją peleryną tak jak płaszczem, jak to często bywa w komiksach czy serialu animowanym
Świetny pomysł : )

Crov napisał(a):Tak czy siak, chciałbym znów otwarty świat (po Arkham chodzimy tak, jak nam się chce i kiedy się chce), a najlepiej całość, bądź część, Gotham.
Co to to nie, bo chciałbym jednak na swoim komputerku jeszcze zagrać (swoją drogą brawa za dobrą optymalizację AA), ale tak, akcja zdecydowanie musi dziać się w mieście. Może tak jakaś misja jako Wayne?

Crov napisał(a):I rośliny w późniejszym etapie gry "kwitnące" na ścieżkach były irytujące, tak jak chorzy psychicznie przeciwnicy.
Rośliny owszem irytujące, ale chorzy byli raczej straszni : )

Solo napisał(a):czyli tak naprawdę nie moge sam kombinować z uderzeniami, no. prawa-lewa-z kopa, tylko naciskam ile sił w palcach klawisz, a Batman sam, zależnie od sytuacji wykonuje kombosy?
Owszem, ale wierz mi, to dobre rozwiązanie biorąc pod uwagę późniejsze walki.


- Anonymous - 21-09-2009

Kolejne pytanie: czy misja z demo jest pierwszą misją gry?
W ogóle narobiliście mi takiej chcicy na tę grę, że nie wiem czy tego Wolfa jednak skończę... :)


- Mierzwiak - 21-09-2009

Demo jest skrócone w stosunku do pełnej wersji, a ostatnie pomieszczenie z dema (to z gargulcami) jest bardzo późno w grze i zawiera bardzo istotną różnicę, ale nie będę spoilerować. Jeśli dobrze pamiętam między początkiem a momentem w którym okazuje się że zbiry dorwały się do broni w pełnej wersji też jest sporo grania.


- Luis Cyfer - 21-09-2009

tak, ale pokrojona. w pelnej wersji jest dluzsze


- Ronaldinho - 23-09-2009

Medal of Honor: Airborne

Przede wszystkim gra za krótka - tylko 6 misji, a grało mi się dobrze i chciałem więcej. Na najwyższym poziome trudnośći przejście zajęło mi coś koło 8-10h. Najbardziej mi się podobała innowacyjność w postaci skoków spadochronowych - każda misja się od nich zaczyna i każde wejście po zgonie, co prawda plansze nie były zbyt duże, ale miejc do lądowania trochę było, dzięki czemu w zależności gdzie się wylądowało przebieg misji był zupełnie inny. Fajnie było czasami wylądować na dachu i oskrzydlić partnerów, którzy nie są tutaj jak to czasami bywa kołkami do ściągania ognia, ale dużo też strzelają, jednak momentami w ostatniej misji w wieży bugowali się trochę, że zostając na jakimś piętrze, nie idąc za mną magicznie się później pojawili. Druga innowacyjność do upgrade broni, też fajna rzecz, np zwiększenie magazynku czy dodanie celownika taktycznego do MP44. Wnerwiali trochę fikcyjni "elitarni szturmocy", byli twardzi, mieli mocną broń, utrednienie dobre, ale żeby dopiero po czwartym headshocie padał to trochę tak nie bardzo. Szkoda, że nie było przed grą treningu, prócz skakania ze spadochronu, bo dopiero pod koniec gry zorientowałem się, że jeżeli przytrzymam klawisz strzału podczas celowania przez snajperkę to przestanie się ona bujać. Całościowo, jako drugowojenny FPP gra się sprawdziła, jednakże, jak podkreslałem za krótka. Na tle innych gier z tego gatunku gra wypada dobrze, na pewno jest zdecydowanie lepsza niż Call of Duty 5, oceniam single'a. Grafika, a także animacja ruchów postaci, mimiki twarzy, jest na wysokim poziomie. Była dobra grywalność, nie zniechęcałem się po kilku zginięciach w tym samym momencie. Postarali się też z muzyką, umilała miejcami granie. Ciekawostką jest dodanie do gry filmów making of o różnych aspektach gry.

Ocena 8-/10

[Obrazek: medalofhonorairbornehan.th.jpg] [Obrazek: 472389208.th.jpg]


- Mierzwiak - 23-09-2009

Ronaldinho napisał(a):miejc do lądowania trochę było, dzięki czemu w zależności gdzie się wylądowało przebieg misji był zupełnie inny
Czyżbyś uległ żałosnemu marketingowi EA? Na planszy masz do rozwalenia przykładowo 4 baterie przeciwlotnicze. Co z tego gdzie wylądujesz, skoro i tak musisz zrobić to samo, dojść w te same miejsca i być świadkiem tych samych zaskryptowanych sytuacji?


- Ronaldinho - 23-09-2009

Nie uległem marketingowi EA. Po prostu tak to czyłem. Mogłem tą samą misje przejść w prawie dowolnej kolejności, mogłem ladując tu czy tam zajśc wroga z różnych stron, mogłem wylądować na dachu i pobawić się w snajpera.


- Anonymous - 23-09-2009

Ronaldinho ma rację - MoHA to kawał świetnej gry, bardzo niedocenianej. Z tą wolnością wyboru to nie jest tak do końca - owszem, można wylądować w kilku miejscach, ale i tak trzeba zrobić wszystko co zaplanowano w danej misji. Gra jest kapitalna, ale tak mniej więcej od trzeciej misji. W ogóle misja w zburzonym miasteczku jest tak emocjonująca, jak 150. Piękna i miodna gra.


- Ronaldinho - 23-09-2009

Tyler Durden napisał(a):A właśnie, widział ktoś intro do Command & Conquer: Red Alert 3? Mocne gówno

Świetne, Mikhail z Lost gra :) Ale intra do Red Alert 2 nic nie przebije -

W kwestii RTS-ów, to moje ulubione to: Starcraft, Red Alert, Age of Empires (pamiętacie to świetne intro - ?), Age of Empires II, Settlers 3, Earth 2140, Kozacy: Europejskie Boje i Faraon. Może jeszcze o jakimś zapomniałem. We wszystkie te gry grałem bardzo dużo. W nowsze, wydane po 2005 roku grać okazji praktycznie nie miałem, gdyż komp ze swoimi paramterami mi na to nie pozwalał. Po kupnie nowego wnętrza w grudniu 2008, mogę nadrabiać zaległości. Może coś polecicie? Zależi mi na grach, które mają grywalność, nie zatracaną kosztem grafiki, ani też nią nie zniszczone, jak Heroes V.


- Wawrzyniec - 23-09-2009

Prawda jest taka, że jak giera wymiata, to i grafa jej nie zniszczy.

Cóż, ja z RTS-ów spróbowałem Tiberium Wars i się nie zawiodłem, chociaż trzeba mieć na uwadze, że jest to kawałek kodu przez wielu objeżdżany (czego zrozumieć nie potrafię). Spróbuj dema - o tyle fajnego, że wyposażonego w skirmish, w którym, fakt, dostępna jest tylko jedna strona konfliktu - GDI, ale z całym swoim zapleczem, zero okrojenia.


- Gal Anonim - 24-09-2009

Nowy gejmplej z Splinter Cell: Conviction.

http://tgs.gamespot.com/video/6228955/

Maj gad. Jak ja uwielbiam te twardzielskie teksty typowe dla kina zemsty: "I used to want them to forget about me. Made sense at the time. I lost my daughter. They sure as hell gonna remember me now." :)


- Hitch - 24-09-2009

Batman: Arkham Asylum
Mega grywalna gierka z doskonałym aktorstwem i fajnym klimatem. Niestety także za krótka, udziwniona (obawiałem się, że będzie przekombinowana i przestylizowana) i z bzdurną fabułką, pod koniec robiącą się wręcz ledwo strawną. Ale fajnie się klepie po ryjach :)
7=/10



- military - 27-09-2009

Na Gametrailers pojawiły się gameplaye z Dead Rising 2, czyli sequela przekozackiej - i do czasu L4D najlepszej na świecie - gry o żywych trupach. I co? I smutek mnie ogarnia, bo badassowego Franka Westa wymieniono na jakiegoś tlenionego, żelowanego, podstarzałego disco boya, a scenerie stały się tak kolorowe, że trudno dostrzec w nich zombiaki. Japoński przesadyzm daje znać.

Gra niemal idealna (jedyny minus - system sejwów) zmienia się w kicz, tandetę, po prostu coś żałosnego.

Było tak:

[Obrazek: dead-rising-dead-rising-lots-and-lots-of-zombies.jpg]

Jest tak:

[Obrazek: gam_deadrising2guitar_580.jpg]

I choć może na pierwszy rzut oka nie widać różnicy, to ona tkwi w duszy. :P


---------------------------


Właśnie powtarzam sobie Half-Life 2 - już zapomniałem, jak doskonale skonstruowany klimat ma ta gra. Najlepszy moment: przechodzenie pod wielkim mostem. Ślady zniszczeń, rdza, przepaść, cisza przerywana tylko odległym odgłosem fal, jakieś samotne, gnijące już ciało pozostawione na jednym z przejść dla obsługi... I nagle włączą się ponura, ambientowa muzyka - właściwie nawet nie muzyka, po prostu same dźwięki. Na miejscu Freemana zastanawiałbym się - "co się stało ze światem i co ja tu, do cholery, robię?". Smutna, wręcz przytłaczająca sceneria. Ta gra jest wielka... (aczkolwiek ma sporo słabszych momentów)

[Obrazek: 60.jpg]


- Wawrzyniec - 27-09-2009

Ja dopiero po przypomnieniu sobie tej giery zorientowałem się, że klimat jest niespójny. Początek jest absolutnie przekozacki - cudowne City 17 z atmosferą nie do opisania, gracz czuje się zaszczuty, a późniejszy pościg za Freemanem, pomimo że liniowy do bólu, jest cholernie emocjonujący i wpisuje się w gierę wyśmienicie. No i ten zajebisty, wszechobecny pomarańcz. Później jednak odniosłem wrażenie, że robi się coraz bardziej kreskówkowo. Ciężko mi to opisać, ale w końcowych etapach poczułem, że od pewnego czasu to już nie jest to samo. Zrobiło się zdecydowanie mniej poważnie, a mimika, jakkolwiek dobrze zrobiona, tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzała. Ogólnie im więcej miałem do czynienia z postacią nie noszącą maski, gra robiła się jakaś taka bardziej umowna.

Czy ktokolwiek wie, o czym ja piszę?


- Danus - 27-09-2009

Resistance:Fall Of Man- kolejny po Killzone2 shooter z pierwszej osoby który udało mi się przejść na PS3.
[Obrazek: resistance_fall_of_man.jpg]
Fabuła może nie jest jakaś odkrywcza ale bardzo interesująca zarazem:
Widzimy alternatywną historię dwudziestowiecznego świata w którym nie było drugiej wojny światowej. W zamian za to dostajemy coś gorszego. Otóż Związek Radziecki odkrywa nową nieznaną światu morderczą rasę zwaną Chimera dysponującą niezwykłą technologię. Chimera szturmem próbuje zawładnąć Ziemią. Cała Azja wraz z Europą została podbita przez Chimerę. Wcielamy się w żołnierza amerykańskiego wojska które wysyła swoich wojaków na pomoc Europie do Londynu. I w tym miejscu zaczynamy swoją przygodę.
Po pierwsze co bardzo ważne to grafika która w dzisiejszych czasach jest dość przestarzała, mimo tego sprawia to ogólnie klimatyczne wrażenie. Przemierzamy ulice brytyjskich miast zniszczone przez chimerę oraz wnętrza szkaradnych instalacji Chimery.
Nie ma czasu na nudę, maszkaronów mamy kupę rodzajów. Wypływają falami i nie dają nam chwili oddechu. Oprócz samotnego zwiedzania lokacji, czasami pomagają nam inni żołnierze, innym razem mamy okazję przejechać się czołgiem, terenówką oraz zasiadamy za stery jednego z pająkowatych robotów Chimery. Jak widać gra jest zróżnicowana a więc szybko wciąga. Dodatków jest dość długo co daje nam sporo fajnej rozrywki. Polecam osobom które PS3 maja bo jest to gra tylko i wyłącznie na konsolę SONY.

[Obrazek: resistance-fall-of-man.jpg]

[Obrazek: resistance-fall-of-man-lg.jpg]
[Obrazek: 23.jpg]
[Obrazek: resistance-fall-of-man-20060914005217343.jpg]


- Glut - 27-09-2009

military napisał(a):Najlepszy moment: przechodzenie pod wielkim mostem.

O TAK! Powtarzam to od lat. : ) I w pewnym momencie po moście przejeżdża pociąg, kosmiczna sceneria.


- military - 27-09-2009

Wkurzające są te owady rodem ze Starship Troopers - psują klimat wałęsania się po pustkowiu. Wywaliłbym w zasadzie wszystkich wrogów oprócz żołnierzy i trójnogów - wtedy dopiero byłby klimat. No ale pewnie gra z dwoma rodzajami przeciwników by się nie sprzedała.:) (chociaż... Left 4 Dead, Gears of War:))


- Anonymous - 27-09-2009

A ja z coraz większą przyjemnością gram w "Wolfensteina", który tak mniej więcej do połowy jest grą absolutnie słabą, w porywach przeciętną. Ale z czasem...

Gra jest bardzo oldschoolowa, ale to jest fajne. Strzelanie do szwabów jest budujące i daje dziką satysfakcję. Dlaczego? Bo uśmiercam ich brutalnie i bez litości. Niemców podpalam, odstrzeliwuję im głowy, przestrzeliwuję gardła, odrywam im ręce i nogi, pozwalam im konać w męczarniach i krzyczeć z bólu. Do tego zabijam wszystkich naukowców i lekarzy pracujących nad Projektem i nie mam wyrzutów sumienia. :).
Po prostu masakra, a krew tryska pod niebiosa.

Wszystko to dlatego, że po prostu z czasem udaje się upgrade'ować broń, więc jest czym postrzelać i czym nasiekać faszystowskiego mięsa. Ok, grafika jest sprzed wielu lat (silnik "Doom 3", tylko mocno podrasowany), ale to nie przeszkadza. Poziomy są pomysłowe, dobrze przemyślane grywalne. Ot, właśnie przed chwilą musiałem wedrzeć się do silnie strzeżonej rezydencji niemieckiego generała i wykraść pewien dokument. Wchodzę do jednego pokoju, a tam facet w bieliźnie i dwie dziwki. Oczywiście zabiłem go, niestety dziwek nie mogłem, co mnie ciekawi, bo do tej pory wszystkie cywilne osoby można było zabijać bez problemu. Potem odwrót i wyrąbywanie sobie przejścia dokładnie tak jak to robił Eastwood w "Where Eahles Dare". Miód. Taki słodki powrót do przeszłości.

Fajna gra.


- Wawrzyniec - 28-09-2009

Dla wszystkich zainteresowanych Halo: ODST

http://thatguywiththeglasses.com/videolinks/thatguywiththeglasses/5-second-movies/11838-haloodst


- military - 01-10-2009

Zaopatrzyłem się w ODST i pograłem dziś z pół godziny i mogę powiedzieć, że filmik gościa powyżej jest nietrafiony. Akurat ta część to coś innego niż się spodziewałem - mało Halo jest w tym Halo. Po pierwsze - klimat. Zmiana totalna. Smutny, duszny, ciasny... i straszny. Momentami survival-horrorowy. Po drugie - walka. To już nie jest "siekiera w dłoń i na oślep". Najsłabsi przeciwnicy z serii, których w H3 rozwalało się tysiącami, tutaj w trójkę mogą cię załatwić. Gra się zupełnie inaczej. Po trzecie - grafika. Ano faktycznie, taka se... Ale grywalność i klimat wybija w kosmos. Wszyscy się dziwili, że ODST reklamuje filmik klimatycznie odstający od Halo. I właśnie - od Halo on odstaje, ale nie od ODST.

Dodatkowy plus to oczywiście niesamowita muzyka i świetne - co da się już zauważyć w sekwencji otwierającej - aktorstwo głosowe. No ale nic dziwnego - aktorzy znani, dialogi świetne, jak mogłoby być inaczej? Polecam nawet nie-fanom Halo, bo to coś zupełnie innego od tego, co było dotychczas.