Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avengers: Infinity War (2018) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54)
+---- Wątek: Avengers: Infinity War (2018) (/Thread-Avengers-Infinity-War-2018--4513)



RE: Avengers: Infinity War (2018) - Arahan - 29-04-2018

Dokładnie.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Juby - 29-04-2018

Okej, to troszkę więcej o box office dla zainteresowanych. :)

Avengersi ustanowili nowy rekord weekendu otwarcia - $250 mln w 3 dni, przy poprawieniu rekordów: najlepszej soboty - $83 mln (dotychczasowy rekord należący do Jurassic World pobity o ponad 19%), najlepszej niedzieli - $61 mln (bijąc wyniki The Force Awakens) najlepszego otwarcia w kwietniu, wiosennego, filmu w PG-13, najszybszego przekroczenia granicy 150, 200 i 250 milionów dolarów (3 dni) i najlepszych wyników po dwóch i trzech dniach wyświetlania! Infinity War już jest na drugim miejscu wśród posiadaczy największej ilości rekordów w box office po TFA. :D

Średnia na kino z weekendu IW wyniosła 55 878 dol. czyli była niższa od tej, jaką osiągnęła TFA (59 982 dol.), a to za sprawą wyższej ilości kin, w której filmy były wyświetlane - Avengersi 4474 (drugi wynik wszech czasów), Gwiezdne wojny w 4134. Biorąc pod uwagę różnicę w cenach biletów między grudniem 2015, a tym weekendem, TFA miałoby lepszy weekend otwarcia, frekwencją też wygrywa, ale nie powinno to umniejszać faktu, że IW pobiło rekord przychodów z jednego weekendu, jako 29 film w historii kina!

Dodam jeszcze, że znając historię rekordów otwarcia i zwyczajowe szacunki Disneya, przychody "Wojny bez granic" mogą okazać się jeszcze wyższe, zwłaszcza niedziela. Nie zdziwię się jeśli jutro wieczorem okażę się, że film ostatecznie zarobił na starcie blisko $260 milionów!!

Poza USA jest zupełnie inna, jeszcze bardziej epicka historia. Prognozy rynku mówiły o $256-263 milionach, z szansami na nawet $275 milionów.
http://deadline.com/2018/04/avengers-infinity-war-marvel-disney-global-box-office-preview-1202375350/

Przypomnę, że nie wróżono więcej, bo Avengers startowali tylko na 52 rynkach (około 72% planowanych premier) w tym bez największej, w Chinach. Ma przed sobą jeszcze kilkanaście premier, a np. Jurassic World startowało od razu na całym świecie. Mimo to, Avengersi przejechali po wyniku dinozaurów (drugim wszech czasów - $316,7 mln) niczym walcem zgarniając szacowane $380 milionów (może okazać się to jeszcze więcej!). To drugi wynik wszech czasów po ósmej części Szybkich i wściekłych, którzy wygrywają tę kategorię wyłącznie za sprawą ogromnego otwarcia w Chinach.

IW było numerem #1 we wszystkich rynkach, w których wystartowało, w wielu ustanowiło nowe rekordy dla adaptacji komiksu, filmu superhero, filmu Disneya, a nawet zaliczyło kilka trzecich, drugich, a nawet najlepszych otwarć wszech czasów. Globalne otwarcie (5 dni) szacuje się na $630 mln, czyli padł nowy rekord z ooooogromną przewagą nad dotychczasowymi liderami. Po ustaleniu premiery w Chinach na 11 maja, NIKT SIĘ TEGO NIE SPODZIEWAŁ!

Pozostaje pytanie - ile może zarobić IW? Cóż, idąc podobną ścieżką zarobków co Czas Ultrona, nowi Avengersi powinni zarobić $600 milionów w USA i na pewno ponad miliard w reszcie świata. Tak więc miano najbardziej dochodowego filmu superhero globalnie jest już pewne. Porównując otwarcia IW z JW, #4 miejsca na liście wszech czasów przed hitem lata 2015, raczej też.

No to ile może zarobić film? Na Deadline już piszą, że miliard poza USA może paść do 10 maja, jeszcze przed premierą w Chinach, gdzie przedsprzedaż idzie świetnie i film może zarobić nawet $300-400 milionów. W Ameryce, przy TAK ŚWIETNYCH opiniach widzów (film dzierży miejsce w Top10 rankingu IMDb i jest najlepiej ocenianą produkcją Marvela) i braku konkurencji przez 3 tygodnie, Avengersi mogą zarabiać... to infinity and beyond. Przy podobnych nogach do pierwszej części (która to miała najsłabsze nogi z trzech ostatnich rekordzistów otwarcia, btw!) IW może zarobić ponad $750 milionów w USA!! Kto wie, może ma szanse na przebicie Avatara i zostać drugim największym hitem wszech czasów? Wszystko będzie zależało od tego jak superbohaterowie Marvela poradzą sobie z konkurencją od połowy maja.

Może jestem szalonym optymistą, ale $2 miliardy są możliwe. Mało tego, nawet $2,2 mld = zepchnięcie Titanica na najniższy stopień podium wydaje się możliwe!!! Jednak ile IW by nie zarobił, dla mnie to w pełni zrozumiały sukces, na którego zapracowano. Gratsy z mojej strony.


Byłoby super-hiper-mega fajnie gdyby Black Panther zaledwie 2 miesiące po tym jak został najbardziej dochodowym filmem superhero w USA wyprzedzając Avengers, został pokonany przez sequel Avengersów. Trzymam kciuki, oby taki scenariusz się sprawdził. :)


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Arahan - 29-04-2018

Chyba jeszcze nigdy nie cieszyłem się tak z powodu tego, że ktoś inny zarabia duży chajs ;)


RE: Avengers: Infinity War (2018) - shamar - 29-04-2018

(29-04-2018, 23:01)srebrnik napisał(a): Lepiej się nie mogłeś sam podsumować

Nie bądźcie żałośni bo gość chwali to co wy.
Przypomniały mi się jego wpisy np. o kinie gangsterskim (chyba w temacie filmów Scorsese) - jakie to jest mętne i jak te filmy go nie kręcą. Ale tu - psycholog społeczny nie rozumie czemu ktoś woli chodzić na jakieś StarWarsy a nie chce podniecać się komiksami.

Czyli ponownie - jak zabierzecie głos to choćby minimum obiektywizmu zachowajcie. Zresztą...


RE: Avengers: Infinity War (2018) - temat spoilerowy - Dr Strangelove - 29-04-2018

No jednak nie. Zakończenie jest totalnie do dupy :D
Jasne, jeśli to byłoby nieodwracalne to ok, ale zupełnie nie widzę tego, że uśmierciliby tyle kluczowych postaci, żeby ich nie "wskrzesić". Szczególnie postaci z takim potencjałem finansowym jak Pająk czy Czarna Pantera.
Kredyt zaufania mają ogromny, żeby to zaorać i wprowadzać nowe postaci, ale zupełnie w to nie wierzę.
W razie czego odszczekam :)


Avengers: Infinity War (2018) - srebrnik - 29-04-2018

Juby, jak zawsze świetna robota. Mega szacun za to podsumowanie.

Jak to wygląda w kwestii tych rekordów otwarcia? Chodzi mi o to, czy po premierach na innych rynkach pieniądze zarobione w pierwszy weekend w tamtych krajach będą się wliczały do pozycji "otwarcie globalne"? Nie wiem czy jasno piszę, o co mi chodzi, ale mam nadzieję, że rozumiesz.

@shamar, facet napisał, że nic dawno w nim nie wywołało tak wielkich emocji. Co jest w tym śmiesznego? Konkretnie, co?


RE: Avengers: Infinity War (2018) - temat spoilerowy - Arahan - 29-04-2018

Na chwilę obecną bracia Russo odpowiadają za 3 najlepsze filmy z tego uniwersum. Dajmy im kredyt zaufania. Zasłużyli :)


RE: Avengers: Infinity War (2018) - temat spoilerowy - Dr Strangelove - 29-04-2018

No toż mówię - odszczekam :)
Poza tym ja nie jestem wielkim fanem tej serii, więc mam inne podejście. I nawet jak to wszystko zresetują albo nawymyślają jakichś najdziwniejszych "cuda wianków", to mnie to specjalnie nie zezłości i raz na jakiś czas się do kina przejdę.
Znośna telenowela ;)


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Juby - 29-04-2018

Wszystkie otwarcia filmu od 25 do 27 kwietnia są wliczane do otwarcia globalnego, a wszystkie rekordy z różnych rynków przykładają się do rekordowego otwarcia globalnego. Czytelniej tego chyba już nie napiszę. ;P

Matko boska, IW wszędzie poza Japonią zmiotło wyniki AoU pod stół. Gdzieniegdzie o ponad 100%! A najbardziej rozwalił mnie wynik w Malezji, bo jeśli dobrze rozumiem jednego z użytkowników forum boxofficetheory, IW zarobiło tam na start więcej niż zarobki TFA, TLJ, R1, TDKR, MoS, BvS, TASM, trzech Hobbitów, wszystkich X-Menów, Ant-Mana, Strange'a, Deadpoola i dwóch części Strażników galaktyki RAZEM WZIĘTYCH!! :O

Co by było, gdyby premierę w Chinach wyznaczono na 27 kwietnia? Byłoby chyba +800 milionowe otwarcie, którego nie ruszyłoby nic przez długie lata!

EDIT: Od Ryana Reynoldsa XD
[Obrazek: Db9ZJQbU8AE2Udi.jpg:large]


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Dr Strangelove - 29-04-2018

(29-04-2018, 23:20)srebrnik napisał(a): @shamar, facet napisał, że nic dawno w nim nie wywołało tak wielkich emocji. Co jest w tym śmiesznego? Konkretnie, co?
No reakcje niektórych są takie jakby film leczył raka, wskrzeszał umarłych i uczył jak zamienić wodę w wódkę :D


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Kuba - 29-04-2018

(29-04-2018, 22:54)shamar napisał(a):
(29-04-2018, 21:31)Arahan napisał(a): Nie jedzie na sentymencie marki sprzed 40 lat o Jedi, albo sprzed 20 lat o dinozaurach, nie jest obwoływany filmem przełomowym dla technologii 3D. Po prostu raz lepiej, raz gorzej, ale w miarę konsekwentnie budował własną legendę i teraz zbiera z tego zasłużone profity.


Jedzie na tym, że jest dziewiętnastą (?) częścią serii, którą ciągną od iluś tam lat i że upchnęli tam "wszystko" z 18stu poprzednich.

Legenda... Wydarzenie... Przeżycie... Za kilka miesięcy się przeczytacie ponownie.


Ale jest kuva różnica. Zasadnicza różnica między robieniem filmu po 20 latach, napakowanie w niego fanserwisów, starych postaci, easter eggów i innego gówna a zrobieniem filmu wypełnionego postaciami który zamyka trwającą nieprzerwanie Sagę i jest jej w pewnym sensie finałem do którego ta dążyła OD SAMEGO POCZĄTKU. I tak na tym jedzie bo o to chodziło. Tak jak w finale każdego szanującego się długoletniego serialu gdzie pojawiają się wszystkie kluczowe postacie żeby zamknąć tą historię. I tak to jest PRZEŻYCIE móc to ujrzeć.

Nie widzisz żadnych różnic? A kultowy ten film będzie za rok. I co wiecej, będzie przełomowy i ważny. To już pewne. A TFA (przy całej mojej sympatii)? Za *****


RE: Avengers: Infinity War (2018) - srebrnik - 29-04-2018

(29-04-2018, 23:30)Juby napisał(a): Wszystkie otwarcia filmu od 25 do 27 kwietnia są wliczane do otwarcia globalnego, a wszystkie rekordy z różnych rynków przykładają się do rekordowego otwarcia globalnego. Czytelniej tego chyba już nie napiszę. ;P

To rozumiem. Pytanie moje bardziej dotyczy tego, czy wynik z Chin w statystykach poprawi wynik otwarcia. No bo co z tego, że premiera jest później, skoro to nadal jest otwarcie.

Chociaż z tego co piszesz wnioskuję, że do wyników otwarcia wlicza się tylko ten faktycznie pierwszy weekend, więc Chiny czy Rosja po po prostu nie będą brane pod uwagę w kategorii "opening weekend".


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Juby - 29-04-2018

Nie, Chiny, Rosja i kilkanaście malusich rynków, które pozostały, nie będą dorzucone do puli otwarcia. Wzmocnią wyniki filmu podczas jego drugiego i trzeciego weekendu.

(29-04-2018, 23:34)Dr Strangelove napisał(a): No reakcje niektórych są takie jakby film leczył raka, wskrzeszał umarłych i uczył jak zamienić wodę w wódkę :D

Coś w tym złego? Na tym forum są prawie sami miłośnicy superbohaterskich filmów, więc nic dziwnego, że się jaramy ostatecznym osiągnięciem tego gatunku, na którego czekaliśmy dekadę i nie czujemy się ani trochę rozczarowani.

Po środowym seansie ciągle jestem na fazie Avengersów. To może być jeden z moich ulubionych filmów bieżącej dekady i Top3 ulubionych superhero movies z komiksowym rodowodem. Dawno nie widziałem tak emocjonującego widowiska.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - shamar - 29-04-2018

(29-04-2018, 23:20)srebrnik napisał(a): @shamar, facet napisał, że nic dawno w nim nie wywołało tak wielkich emocji. Co jest w tym śmiesznego? Konkretnie, co?


Napisał, m.in. że "walić lipne SW" i nie pojmuje jak ktoś może "zakładać z góry", że komiksowe filmy są badziewne i nie chodzić na nie do kina a sam robi dokładnie to samo w przypadku innych gatunków bo... dla niego są badziewne.

Zaraz będzie "psze pani, bo on obraża mój film".

(29-04-2018, 23:37)Kuba napisał(a): A kultowy ten film będzie za rok. I co wiecej, będzie przełomowy i ważny. To już pewne. A TFA (przy całej mojej sympatii)? Za *****


Wspominałem coś o "przeczytacie się" za kilka miesięcy. Nie będzie kultowy tak jak żaden z poprzednich 18 nie jest.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Kuba - 29-04-2018

Uwaga, spoiler, on widział Star Warsy = ma prawo do takich opinii a ludzie którzy z definicji nie chodzą na kino komiksowe i je obrażają - nieszczególnie.

Albo inaczej - jego zdanie ma jakąkolwiek wartość w takiej sytuacji. Opinie kazdy może se mieć własną.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Dr Strangelove - 29-04-2018

(29-04-2018, 23:43)Juby napisał(a): Coś w tym złego?
Ależ skąd.
Zdaję sobie sprawę, że większość oglądających czekała od lat na ten film i nie dziwią mnie takie reakcje. No gdzieżbym śmiał odmawiać wam  tej radości :)
Tak na marginesie to ciekawy jestem jak te oceny się utrzymają po jakimś czasie.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - Juby - 30-04-2018

No ja raczej rzadko zmieniam oceny po powtórkach, a w przypadku IW myślę, że prędzej pójdzie w górę - bo zostawiłem sobie taką opcję - niż w dół. ;)

(29-04-2018, 23:45)shamar napisał(a): Wspominałem coś o "przeczytacie się" za kilka miesięcy. Nie będzie kultowy tak jak żaden z poprzednich 18 nie jest.

Żaden z poprzednich filmów MCU nie jest tytułem kultowym?
[Obrazek: 59c41e30e00d860f69e7a48252241708.gif]

Idź do lekarza, egzorcysty, na spacer, czy coś. Opinie opiniami, ale teraz to już negujesz fakty.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - temat spoilerowy - Proteus - 30-04-2018

Powiedzcie mi, jakie było wytłumaczenie tego, że Asgardczycy uważali oddanie kamienia Kolekcjonerowi za dobry pomysł?


Avengers: Infinity War (2018) - srebrnik - 30-04-2018

Każdy jest tego ciekaw. Sam teraz się zachwycam, a jednocześnie nie mam pewności jak odbiorę ten film za jakiś czas.

Jednak nic nie zmieni już tego pierwszego wrażenia. Tego jak po premierze siedzi to w głowie. Tego, że wiele osób wręcz przez ten krótki okres nie ma ochoty oglądać nic innego niż filmy z uniwersum Marvela, a każdą wolną chwilę spędza na gadaniu o IW lub nad spekulacjami o A4.

Nie o to chodzi w kinie? W kulturze? Nikt nie twierdzi, że jest ona wysoka. Jednak emocje wzbudzone zostały . Lawina wywołana. To już są fakty. I to ciut dalej idące niż zwykła zajawka w korytarzu po wyściu z sali.

A to że jak będę miał 75 lat i głównym problemem będzie zatwardzenie na zmianę z krwiomoczem, i "Avengers" będzie dla mnie jakąś kompletną bzdurą? Co z tego. Chociaż z drugiej strony może w takim stanie polubie te filmy jeszcze bardziej :-D To w końcu esencja eskapizmu.


RE: Avengers: Infinity War (2018) - shamar - 30-04-2018

(29-04-2018, 23:47)Kuba napisał(a): Uwaga, spoiler, on widział Star Warsy = ma prawo do takich opinii a ludzie którzy z definicji nie chodzą na kino komiksowe i je obrażają - nieszczególnie.

A nie pisałem? "Psze pani... obrażajom awendżersów"...

Nie odwracaj ogona kotem. Chodzi właśnie o to, że jedni mogą nie trawić smętnego kina gangsterskiego a inni bzdurnego kina komiksowego (w tym coraz bardziej ja).

(30-04-2018, 00:00)Juby napisał(a): Żaden z poprzednich filmów MCU nie jest tytułem kultowym?


A jest? Który? Chyba nie "Civil War", które ledwo dałem radę obejrzeć.