![]() |
|
Godzilla - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Godzilla (/Thread-Godzilla--704) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
|
RE: Godzilla - Mierzwiak - 15-05-2016 (15-05-2016, 16:09)OGPUEE napisał(a): Mamy wielkie napierdalające potwory. Jaki bezmózgi teenager nie chciałby tego zobaczyć :)? W dodatku Godzilla, to jakby nie patrzeć, znana ikoniczna marka.To co piszesz to mająca mało wspólnego z rzeczywistością teoria i jakieś słabe stereotypy. Widziałeś wyniki Pacific Rim i Godzilli? Żadna rewelacja i dużo poniżej oczekiwań. RE: Godzilla - raven.second - 15-05-2016 Cytat:Widziałeś wyniki Pacific Rim i Godzilli?Poczekajmy na Power Rangers, tam też są wielkie roboty i będzie co najmniej jeden wielki potwór! :D RE: Godzilla - Mierzwiak - 15-05-2016 (18-01-1970, 00:28)raven.second napisał(a): Poczekajmy na Power Rangers, tam też są wielkie roboty i będzie co najmniej jeden wielki potwór! :DJeśli to zarobi w USA więcej niż 60-70 mln to będę mega zdziwiony. Dla mnie Godzilla to jest materiał na jednorazową produkcję. Ciekawych postaci ludzkich już raczej nie uświadczę, a Godzilla walcząca z wielkimi monstrami to nie jest coś, co chciałbym oglądać znowu i znowu, bo i nie wiem co ciekawszego / bardziej widowiskowego od tego co pokazał Edwards można tu jeszcze zrobić. Ogólnie ziew. RE: Godzilla - OGPUEE - 15-05-2016 Niekoniecznie. Spójrz na MCU i jakie jest różnorodne. Wbrew pozorom z Godzilli można było coś podobnego wycisnąć i nie ograniczać się do rozwałki miasta. Kilka filmów z Godzilla nie podążało tym schematem. Jeden dział się na wyspie z terrorystami i klimatem przypominal Jamesa Bonda, inny, gdyby wywalić z niego potwory, to byłby filmem sensacyjnym, gdzie policjant ochrania polityka przez wynajętymi zbirami. W innym Godzilla był traktowany jako miejska legenda. Inny, odrzucony, scenariusz zakładał, iż Godzilla będzie walczyć z machinami dowodzonymi przez jakiś Skynet. Hej, w pierwszym filmie jedynym potworem był Godzilla. I sytuacja się powtórzyła w "Godzilli" (1984) i prawdopodobnie w tym tegorocznym Japońcu. Czyli nie takie jednostajne (a na ile udane, to nie powiem, bo jako fan będę nieobiektywny). W pierwszym japońskim filmie Godzilla jest wspominany jako lokalny bóg lub coś na kształt potwora z Loch Ness. I w sumie... czemu nie przenieść akcji do feudalnej Japonii? I Godzilla byłby traktowany jako zesłanie przez bogów, wplątać do tych bitew z Mongołami, gdzie spierdzielali z powodu tajfunu. Ja bym chciał obejrzeć coś takiego! I odmienne od tego co przyzwyczaiły dotychczasowe filmy. Gdybym ja robił Godzillę, to jego stosunek ludzi do niego byłby jak niegdyś do wilka. Najpierw strach i przerażenie, potem docenienie i późniejszy stosunek w zależności od osoby i akceptacja jako elementu przyrody. W pierwszym filmie - Godzilla straszna siła (nie cholerny Jezus Zbawiciel Natury), próby zabicia szkodnika, potem przybywa inny gorszy potwor, łubudu, Godzilla "ratuje" ludzkość, potem traktowanie jak elementu przyrody i różne zachowania - jeden się fascynuje, inny liczy na dochód turystyczny, bo jego wioskę nawiedził Godzilla, rybacy wielorybów nie lubią go, bo np. pustoszy im morza, jakieś świry z PETA chcą maksymalnej ochrony, itp. I osobiście chciałbym, by Godzilla nie był tylko jeden. No bo jak przetrwał do naszych czasów? Nie brał pigułek regeneracyjnych przecie. W mojej wersji Godzilla byłby nowoodkrytym zwierzęciem, którego byłoby więcej. I może w którymś filmie, byłyby dwie Godzille w tym samym momencie? Tego jeszcze nie było. Ale to wszystko musiałby robić naprawdę ktoś ogarnięty. I to od nowa. Bo Edwards? Sorry, ale spaprał sprawę i niech teraz mi z którychś obrońców powie, dlaczego jego brak w postaci reżyserii to wielka strata. I sam scenariusz także jest do kitu już na samych podstawach, a to dalsze uniwersum to będzie dla mnie porażka. RE: Godzilla - Mierzwiak - 15-05-2016 (15-05-2016, 20:51)OGPUEE napisał(a): Niekoniecznie. Spójrz na MCU i jakie jest różnorodne.MCU stoi bohatetami / aktorami, a główną atrakcją Godzilli jest... Godzilla. Pole działania masz tak ograniczone, że bardziej się nie da. Przenoś sobie akcję do dowolnego okresu w historii a zawsze będziesz mieć tego samego wielkiego kloca z długim ogonem, walczącego lub nie z innymi klocami. Choćby nie wiem jak stawali na głowie to stylistyczna i gatunkowa rozpiętość jaka jest między Zimowym Żołnierzem a Strażnikami Galaktyki jest nie do przełożenia na filmy o Godzilli. RE: Godzilla - raven.second - 15-05-2016 Coś takiego też jest oryginalnym, nietypowym podejściem, ale raczej sprawdziłoby się w formie kreskówki czy innej animacji, niż normalnego filmu. Komiksu całego nie czytałem, widziałem tylko parę stron tu i tam w różnych zakątkach internetu, więc... RE: Godzilla - Lawrence - 15-05-2016 Tylko o ile ja pamiętam, to zawsze to wychodzenie Godzilli ponad pewne ramy, czy to mamy wątek ekologiczny, czy idzie w inwazję kosmitów, czy film szpiegowski, czy wręcz przygodowy a la Indiana Jones, to wychodziły z tego filmy wątpliwej jakości, delikatnie mówiąc. Plus jednak trochę się tych filmów naoglądałem i naprawdę nie mogę wymienić ani jedną ludzką postać, którą bym z tej serii kojarzył. Koncentracja musi iść na potwory. Chociaż nie twierdzę, że nie dałoby się zrobić z tego uniwersum i aby tak jak zrobili to Japończycy przedstawiać parę potworów co część, aby w finale zrobić wielki pojedynek jak w Godzilla: Destroy All Monsters. RE: Godzilla - slepy51 - 16-05-2016 No dokładnie, zróbmy z monster movies kolejne MCU, w którym różne bohatery sobie przez 15 filmów występują, a i tak nikogo nie obchodzi los 3/4 części z nich;) Ja wiem, że wy Marvel pro i ogólnie super, że mało róźniące się od siebie przyjemne filmy zawsze z szansą na "10/10 po drugim seansie", ale bez przesady;) Szkoda, że Edwards zrezygnował, bo pięknie czuł klimat tych gumiastych filmów: Inny reżyser? Spoko, zobaczmy kto to będzie, później dajmy mu się chociaż zwiastunem wykazać;) Póki co wróćcie do jarania się kapitanem ameryką:) RE: Godzilla - OGPUEE - 13-07-2016 James Rolfe nawraca się? http://cinemassacre.com/2016/07/12/godzilla-2014-re-review/ RE: Godzilla - Proteus - 19-07-2016 RE: Godzilla - OGPUEE - 19-07-2016 Więcej ogona :). Ostatnia scena - skojarzenia z "Godzilla kontra Destruktor" jak najbardziej na miejscu:
RE: Godzilla - slepy51 - 12-08-2016 Tyle zostało z kartonowych domków i gumowego potwora: ;) RE: Godzilla - Grievous - 12-08-2016 A "Shin Gojira" nieźle sobie radzi w japońskim BO, ale widzowie z zachodu, którzy mieli okazję zobaczyć już film, piszą że lipa. I to nie lipa w sensie "tak złe, że aż dobre", a raczej pretensjonalnie i nudno, gdyż 90% filmu to gadanie w biurach i sztabach z okazjonalną scenką w której Godzilla coś tam gdzieś burzy. Szkoda. RE: Godzilla - Juby - 13-08-2016 No szkoda. Ale to zapowiadał już drugi trailer, w którym jedyne ciekawego co mieli do zaprezentowania to nowy kolor promienia Godzilli. ![]() W Japonii film zarobił już $28 milionów, a po bieżącym weekendzie będzie miał ze $33 miliony! Parcie na niego całkowicie ze mnie uszło. Jak wyjdzie dobra wersja i ktoś zrobi napisy pl to kiedyś sobie obejrzę. RE: Godzilla - OGPUEE - 13-08-2016 (12-08-2016, 00:01)slepy51 napisał(a): Tyle zostało z kartonowych domków i gumowego potwora: Kostium został, tylko poszli z duchem czasu :) RE: Godzilla - Proteus - 15-08-2016 Hiii hii hiiii :) RE: Godzilla - OGPUEE - 15-08-2016 O kurde. Gieferg miał rację. To powinno nazywać się "Ogon Godzilli"... RE: Godzilla - al_jarid - 15-08-2016 Będzie lepsze od "Godzilli" Edwardsa, zobaczycie! A tak serio, to wygląda to jak wygląda, no ale przynajmniej Godzilla robi rozwałkę. Amerykańscy reżyserzy konsekwentnie zapominają, żeby Godzilla robił rozwałkę. U Emmericha zamiast tego ludzie sami sobie miasto rozwalali, bo nie mieli cela, a za to u Edwardsa nawet jeśli coś tam się zburzyło podczas walki z MUTO, to i tak mało było widać, bo noc i kłęby pyłu. RE: Godzilla - OGPUEE - 15-08-2016 Plus Godzilla w przeciwieństwie do Amerykańców robi to, bo jest zły. U Emmericha to w sumie zły nie był i więcej rozpierdolu robili ludzie, w kreskówkach był on dobry, a u Edwardsa (to pewno będzie lepsze od wersji Edwardsa.) to on ratuje dzień i brakuje tylko dzieciaka machającego "Goodbye Godzilla!". No i bomby tegorocznego Japońca się imają. RE: Godzilla - OGPUEE - 16-08-2016 ![]() Jak czytałem, Mothra w swej serii walczy z potworami zagrażającymi środowisku naturalnemu (bo to lata 90.). bardzo się obawiałem, bo w większości filmów ekologicznych to kupa. I gadam to ja - naczelny ekooszołom tego forum - co wykłócał się z Negatywnym o kornika z Puszczy Białowieskiej (aha. Pisiory i LP kłamały ostatnio ad. Puszczy. UNESCO nadal siedzi nam na dupie w tej sprawie i grozi nam skreśleniem Puszczy z listy. Take that :D!). Gdy na początku bezlitośnie niszczyli las łącznie z rozgniataniem piskląt, to myślałem "Oho! Zły chciwy deweloper co nie szanuje Matki natury". Ale film pokazuje faka tym wszystkim schematom o chciwych kapitalistach (tak, to do ciebie "Godzilla vs Mothra" z 1992 r.). Gdyż zbrodni na Matce Naturze dokonuje... ojciec głównych bohaterów. Co prawda prezes firmy produkującej papier, ale postać najzupełniej pozytywna i co najgorsze dla dennych klisz filmowych... ma świadomość, iż szkodzi przyrodzie. OK, burzy się, iż treehuggerzy blokują mu wycinanie lasów w Malezji, ale niejako rozumie ich ból i w pewnym momencie robi komentarz "jak mamy ciąć te drzewa, to nie marnujmy tego na niepotrzebne śmieci." Kurde, nie film o gumowych potworach robi lepszy materiał proekologiczny niż wiele propagandowych filmów z tego okresu... No chyba, że przesłanie "Nie wycinaj lasu, bo natkniesz na tajemniczy starożytny stempel, który zatyka kryjówkę złego demona zniszczenia :)" wam pasi. Gdy pojawiły się dzieci - myślałem "O nie... tylko niejapońskie irytujące gówniarze w krótkich gaciach". Ale nie, dzieci wcale nie irytują. I znowu uniknięto klisz filmowych. Rodzice są oboje (i dożywają do końca!), ale nie są rozwiedzeni, czy coś w tym rodzaju. Przez moment jest motyw zbyt długiej rozłąki, ale znowu. Nie ma tego wiele i wygląda bardziej jak sprzeczka małżeńska, o której bohaterowie zapomną - czyli zbliżenie do prawdziwego życia. No i nie ma kliszy pt. "Dzieciak widzi cos nadnaturalnego i żaden dorosły mu nie wierzy". Matka dzieciaków szybko doświadcza się mocy wróżek, nim jej syn jeszcze zaczyna ogarniać, co wokół się niego dzieje. No i może to moje skrzywienie fana kaiju, ale... czuć było emocje. Czuć żal z zabicia Mothry. A scena, gdy rodzina jednoczy się i ewakuuje się z ziemi zalewanej lawą, ma więcej emocji i kibicowania bohaterom niż cały film Edwardsa (tak. powiedziałem to) Efekty specjalne - o dziwo dobre - Dobra, ćmy wyglądają żenująco sztucznie, są momenty przypominajace bardziej fanowskie klipy muzyczne, a w wielu momentach bluescreen fatalny, ale reszta wyglada całkiem dobrze (tylko jeden sznurek przyuwazylem ;)). I na plus poszły ładne zdjęcia. Tyle chwalenia. Reszta... cóż. Przypomina to n-ty odcinek Power Rangers czy Sailor Moon. Jest jakaś zła wróżka mająca tego samego stylistę co Rita Odraza i steruje złym potworem będącym mniej mobilnym krewnym Króla Ghidory. A dwie wróżki Mothry wysyłają starego owada i jego syna, by ci ocaleli świat przed zagładą. Z kolei ojciec z szokiem patrzy na wróżki fruwające na motylku. W uniwersum, gdzie co chwila twój kraj nachodzi kolejny stumetrowy Pokemon jest zdziwiony obecnością wróżek... ah nevermind. W dodatku aktorstwo tych wróżek jest okropne. Strasznie przedramatyzowane. To samo dotyczy tego reportera. No i w sumie to samo u Mothry. Jej historia zawsze wygląda tak samo. Rodzi z jaja, przeistacza się w imago. Potem umiera i jej schedę przejmuje jej potomek. I tak w kolko. Więcej różnorodności ma ten Godzilla :P. 8/10 |