![]() |
|
Friends (NBC, 1994-2004) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Friends (NBC, 1994-2004) (/Thread-Friends-NBC-1994-2004--105) |
RE: Friends [NBC] (1994-2004) - shamar - 11-11-2012 Może obejrzę. Ale na bank nie wszystko na raz. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Mefisto - 15-11-2012 recka wydanka blu-ray Ogółem dokładnie tak, jak myślałem, a więc praktycznie zero nowych, znaczących bonusów, brak większości rozszerzonych odcinków z jednej strony, a z drugiej mimo wszystko ładna panorama i nieco lepszy dźwięk. Na razie pas. //wujo444: odwrotnie- [url =link]tekst[/url] RE: Friends [NBC] (1994-2004) - tchopz - 16-11-2012 Link nie działa. Trzeba kopiować to co wyświetlone... RE: Friends [NBC] (1994-2004) - The Vujek - 21-02-2013 Czy polskie wydanie jubileuszowe na dvd jest w wersji uncut? Dosyć mnie to zainteresowało, bo w empiku ostatnio cena spadła z 90zł za sezon do 53zł za sezon. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Arahan - 21-02-2013 Perry jest genialny, nawet scenarzyści się go radzą ;) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Mefisto - 21-02-2013 (21-02-2013, 05:27)The Vujek napisał(a): Czy polskie wydanie jubileuszowe na dvd jest w wersji uncut? głowy nie dam, ale to zdaje się odpowiednik zachodniego, więc powinny być pełne RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Gieferg - 11-04-2013 http://www.jimdero.com/Bangs/on_the_set.htm Cytat:After Crowe's 1992 movie "Singles," Warner Bros. Television asked him to turn the film into a TV series about a group of six 20-something roommates searching for love. Crowe declined. Several months later, ABC's fall schedule was announced, and it included a show called "Singles" about a group of six 20-something roommates searching for love. Crowe's attorneys moved into action, but the show's producers said it was all a big mistake, and their show was actually "Friends." Serial, który mam totalnie w dupie wywodzi się z jednego z moich ulubionych filmów :) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Bogdan - 26-05-2014 Oglądam po raz pierwszy całość i jestem na początku szóstego sezonu - jak do tej pory jest rewelacyjnie, choć nie bez wad. Są odcinki słabsze i na pewno nie powiedziałbym że każdy trzyma równy poziom (w pewnym momencie miałem już dosyć kolejnych perypetii bohaterów z nowymi partnerami czy partnerkami na jeden odcinek), ale rekompensują to epizody-perełki, które pochłania się bez mrugnięcia okiem, no chyba że ze śmiechu. Bardzo odpowiada mi humor, jaki jest tu przedstawiony; nawet w tych słabszych odcinkach minimum raz zdarza mi się zaśmiać w głos, natomiast niektóre gagi i dialogi są po prostu genialne. Póki co najbardziej podobały mi się odcinki z grą Rossa na temat wiedzy o sobie nawzajem, ten, w którym wszyscy dowiadują się o Chandlerze i Monice oraz ten, w którym Ross i Rachel zrywają ze sobą, podczas gdy pozostała czwórka siedzi zamknięta w pokoju obok - MISTRZOSTWO, idealne pomieszanie komedii i dramatu. Jeśli chodzi o postacie - Chandler to mój zdecydowany faworyt, bo i zagrany kapitalnie, i naprawdę dobrze napisany - nawet nie tyle pod względem docinek i błyskotliwości, ale charakteru w ogóle. Rossa też trudno mi nie lubić, szczerze zabawna jest ta jego nieporadność, natomiast Joey jest pocieszny, ale mam wrażenie że z sezonu na sezon robi się z niego coraz większego idiotę. Z postaci kobiecych na samym początku najbardziej lubiłem Phoebe, ale obecnie jej postać powiela schemat Joey'ego, tj. jest coraz głupsza w tych swoich dziwnych przekonaniach, a i wydaje mi się być najbardziej sukowatą z całej szóstki :) Monica i Rachel są mi w sumie obojętne, aczkolwiek obie bardzo fajnie zagrane i nie mam nic przeciwko ich wątkom. No nic, oglądam dalej, piąty sezon jak do tej pory podobał mi się najbardziej, oby kolejne były na podobnym poziomie. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Mefisto - 26-05-2014 (26-05-2014, 17:12)Bogdan napisał(a): Oglądam po raz pierwszy całość o_O nie sądziłem, że są jeszcze tacy ludzie na świecie :P Cytat:natomiast Joey jest pocieszny, ale mam wrażenie że z sezonu na sezon robi się z niego coraz większego idiotę i to się niestety będzie pogłębiać - sezony 8-10 to pod tym względem nieco bolesne doświadczenie, choć przynajmniej jest zabawnie Cytat:najbardziej lubiłem Phoebe, ale obecnie jej postać powiela schemat Joey'ego, tj. jest coraz głupsza w tych swoich dziwnych przekonaniach, a i wydaje mi się być najbardziej sukowatą z całej szóstki :) sukowata? hmm tego jeszcze nie grali :P tak czy siak im bliżej końca, tym nieco zmięknie i zrobi się taka maślana Cytat:oby kolejne były na podobnym poziomie. 6 jest spoko, 7 trzeba zobaczyć, bo sporo ważnych rzeczy się dzieje i ma jeden przezajebisty odcinek z pewnym aktorem - perła; natomiast trochę zdziwisz się tam co do Chandlera, sezony 8-10 to już powoli wypalanie się materiału, niektóre wątki ciągnięte są na siłę, inne niespecjalnie śmieszą i generalnie robi się tak trochę za słodko. Ale i tak warto - choćby dla kilku nowych postaci drugoplanowych i tych kilku szalenie śmiesznych odcinków. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - patyczak - 26-05-2014 Cytat:nie sądziłem, że są jeszcze tacy ludzie na świecie :P Ależ są:D Ja jakiś miesiąc temu obejrzałem całość również po raz pierwszy i jestem zachwycony. A Fibi nie cierpię. To najbardziej irytująca mnie postać, która byłaby znośna gdyby była autentyczna w tym swoim pokręceniu, ale zbyt często mam wrażenie, że nie jest. Z premedytacją gra walniętą dziwaczkę, żeby poczuć się wyjątkową. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Mefisto - 26-05-2014 Ktoś jeszcze chce wyjść z szafy? :P RE: Friends [NBC] (1994-2004) - wujo444 - 26-05-2014 Yep, i nie zamierzam oglądać... w najbliższej przyszłości :P RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Gal Anonim - 26-05-2014 (26-05-2014, 19:14)Mefisto napisał(a):A ja absolutnie kumam takie odebranie Phoebe. Ma specyficzne poglądy i dość autorytarnie je wygłasza, czesto wysmiewajac racjonalne poglądy innych (najczesciej Rossa). Oczywiscie wiadomo, to sitcom, wszyscy ci bohaterowie w normalnym swiecie wypadli by dość dupkowato pewnie nie raz. ;)Cytat:najbardziej lubiłem Phoebe, ale obecnie jej postać powiela schemat Joey'ego, tj. jest coraz głupsza w tych swoich dziwnych przekonaniach, a i wydaje mi się być najbardziej sukowatą z całej szóstki :) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Bogdan - 27-05-2014 O to, to. Poza tym wydaje mi się być najbardziej samolubną ze wszystkich. Tak poza tym to nie wiem, czy Friends wyznaczyło po prostu pewne standardy, jeśli chodzi o sitcomy, ale dopiero teraz widzę jak dużo taki HIMYM czerpie (albo po prostu zżyna) z tego serialu. Każdy z piątki bohaterów tego drugiego to morf którychś z tytułowych przyjaciół, przy czym czasami porównania narzucają się same, typu Ross - Ted, Rachel - Robin. I tu, i tu, paczka mnóstwo czasu przesiaduje w jakimś lokalu i ma swoje konkretne miejsce do siedzenia. I nie tylko o bohaterach można tak rozprawiać, bo i pewne wątki są tu zwyczajnie kalką - Victoria dająca Tedowi ultimatum ona/Robin, to przecież kropka w kropkę Emily każąca Rossowi wybrać między nią, a Rachel. A wszystko to podane jest we Friends dużo lepiej. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Gal Anonim - 27-05-2014 Tak, FRIENDS bylo przecież MEGAhitem. "Coupling", "HIMYM" to jedne z pewnie wielu serialu, które próbowały go naśladować. Zresztą w "HIMYM" bodajże w trzeciej serii jest nawet nawiazanie do tego, gdy Ted, Barney i chyba Marshall spotykają sie w kawiarni. RE: Friends [NBC] (1994-2004) - und3r - 27-05-2014 HIMYM było na początku nawet reklamowane jako "nowi Przyjaciele" czy coś w tym rodzaju. Zamysł twórców (skopiowanie $ukcesu Przyjaciół) był jasny od pierwszego tv spotu. Zaś co do samego serialu - niektórzy piszą, że gdzieś od 6 sezonu spada forma, co może na upartego jest i prawdą, ale po pierwsze jest to spadek typu z 10/10 na 9/10 w kategorii sitcom, gdyby oceniać sezon jako całość, po drugie spadek ten widoczny jest wyłącznie przy porównaniu tych raptem kilku słabszych odcinków (zdarzają się w późniejszych sezonach epizody-zapychacze, jakby oderwane od głównej lini fabularnej, takie na tylko 7/10, które i tak są lepiej napisane niż 90% komedii w obecnym mainstreamie) i wreszcie po trzecie, każdy z 5 ostatnich sezonów ma odcinki perełki, będące cholerną Kaplicą Sykstyńką humoru, z których geniusz scenarzystów (i po części również ekipy aktorskiej) wylewa się od pierwszej do ostatniej linijki. Poza tym Friends w późniejszych sezonach pełne jest inside joke'ów, których nie zrozumie ktoś nie oglądający po kolei, a to spora strata. Osobiście jak mnie czasem najdzie na powtórki (a mam wszystkie sezony na jakieś 4 kliknięcia pilota - dysk sieciowy via wifi dostępny na każdym tv, +przez ftp jakbym chciał coś obejrzeć w pociągu np.:P) to wybieram raczej odcinki z sezonów 5 i w górę, chociaż rzeczywiście przyznaję, iż w konwencji maratonu lepiej bronią się pierwsze 4 sezony, są po prostu bardziej spójne. Anyway, serial jako całość nie może być oceniony w swojej kategorii inaczej niż 10/10 - ustanowił nową klasę w telewizji i wyznaczył poziom, którego do tej pory nikomu (chyba, że czegoś wybitnego nie widziałem, ale takie HIMYM stoi zdecydowanie niżej) nie udało się przebić. PS Aha, i zdecydowanie polecam oglądać w oryginalnej wersji językowej - mam polskiego dvd boxa i wiem, że tłumaczenie pomija co trzeci żart/grę słowną (zwłaszcza Chandler jest przez to poszkodowany, tłumaczenie odbiera mu czasem większość celnej riposty). Nawet jeśli ktoś ma problem z mówionym angielskim, to polecam oglądać z napisami angielskimi - korzyść jest wtedy podwójna, bo na Przyjaciołach angielski bardzo szybko wchodzi - uważam że bardziej opłaca się zakupić boxa niż wydać analogiczną sumę na korepetycje:) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Corn - 27-05-2014 Równie dobrze, można zarzucić ze Friends bazują na sitcomach z lat 80tych. Zarówno w Cheers jak i w Seinfeldzie postaci spędzały dużo czasu w jednym miejscu. Był głupawy/szalony sąsiad i nerdowaty główny bohater. (W przypadku Cheers akurat nie, ale mniejsza o to ;]) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - und3r - 27-05-2014 Poleć mi jakiś równie dobry (poważnie pytam, chętnie nadrobię co jest do nadrobienia) sitcom z lat 80. PS Przypomniało mi się: The gum... is perfection RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Bogdan - 27-05-2014 Cytat:PS Wiadomo, oglądam po angielsku i zastanawiam się czasami jak poradzono sobie z niektórymi grami słownymi, ale jestem pewny, że dużo się traci oglądając z lektorem (albo z dubbingiem, lol). Okej, ustalmy, że większość sitcomów ma wspólne cechy ;) RE: Friends [NBC] (1994-2004) - Gal Anonim - 27-05-2014 (27-05-2014, 13:31)Corn napisał(a): Równie dobrze, można zarzucić ze Friends bazują na sitcomach z lat 80tych. Zarówno w Cheers jak i w Seinfeldzie postaci spędzały dużo czasu w jednym miejscu. Był głupawy/szalony sąsiad i nerdowaty główny bohater. (W przypadku Cheers akurat nie, ale mniejsza o to ;])Można, ale będzie to naciągane. Sitcomy nigdy wcześniej nie opowiadały wyłącznie o zwykłych młodych ludziach i nie mówiły otwarcie na taką skalę o ich relacjach, seksie, etc. Im dalej w FRIENDS tym bardziej sitcomowe się robi (choć nie traci serca), ale patrząc na pierwszą serie widać, że jeszcze twórcom bardzo zależało przede wszystkim na opowiedzeniu o młodych dorosłych. (27-05-2014, 13:38)Bogdan napisał(a): Wiadomo, oglądam po angielsku i zastanawiam się czasami jak poradzono sobie z niektórymi grami słownymi, ale jestem pewny, że dużo się traci oglądając z lektorem (albo z dubbingiem, lol).A ja tam polecam zobaczyć wersje z dubbingiem. :) Nie dlatego, że jest taka dobra, ale dlatego, że to fajna ciekawostka. Marzy mi się, żeby kiedyś u nas wydali wszystkie serie na jakimś DVD nawet dodawanym do gazety. W końcu C+ ma na pewno wszystkie te zdubbingowane sezony w archiwach. |