Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Harry Potter and the Deathly Hallows - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Harry Potter and the Deathly Hallows (/Thread-Harry-Potter-and-the-Deathly-Hallows--1605)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22


- Artemis - 01-11-2010

Wawrzyniec_85 napisał(a):Boję się tej pierwszej części "Insygniów Śmierci", gdyż w książce to dopiero od jakiejś drugiej połowy naprawdę się coś dzieje. Do tego Yates powiedział, że to będzie coś a la "Roadmovie", więc boję się, że przez większość filmu Harry, Ron i Hermiona będą szli przez las. A skoro muzyka jest nudna, to wątpię, aby w filmie coś się wiele działo.
Zależy jak zdefiniujesz "dzianie się", dla mnie właśnie to przez pierwszą część coś się "dzieje" - tarcia pomiędzy postaciami, które polegać mogą tylko na sobie, i nastrój grozy i osaczenia o takiej intensywności, jakiej ja przynajmniej po Rowling się nie spodziewałam.

Generalnie podzielam obawy Rodii -



- Khet - 01-11-2010

Cytat:Jeżeli ten film będzie tam samo nudny, jak ta muzyka Desplata to naprawdę muszę przyznać, że Yatesowi udało się całkowicie obrzydzić jedną z moich dawno lubianych serii.
Na chwilę obecną i tak zapowiada się ciekawiej, od tworów Hoopera. W Zakonie i Księciu jest dosłownie kilka kawałków, które jako tako mi się spodobały. Reszta to flaki z olejem, zero dynamiki czy jakiegoś interesującego tematu.

A skoro już przy temacie jestem - skąd w ogóle ta moda (od czasu Czary Ognia) na coraz większe olewanie głównego tematu muzycznego w filmach? Williams skomponował masę genialnych motywów przewodnich, po których w filmach Yatesa ani śladu. Po samplach z Insygniów ciężko stwierdzić, czy ten stan się w końcu odmieni.


Cytat:I co, w drugiej części przez 2 godziny będą się napierdalać w Hogwarcie? Masakra :/
Powtarzam to już od momentu premiery Księcia :D - celowo wykastrowali finał filmu w Howgarcie, żeby totalną rozwałkę (i owszem, pewnie rozciągniętą na połowę obrazu) zostawić na koniec.
No, ale zostaje jeszcze włamanie wiadomo-gdzie, pewnie też rozwleczone.


- Azgaroth - 01-11-2010

Artemis napisał(a):Generalnie podzielam obawy Rodii -

Nuda? Ja przede wszystkim czekam na wielką napierdalankę :D


- Artemis - 01-11-2010

Cóż. To twoje zdanie i bardzo je szanuję.

Ale w książce strasznie mnie to nudziło.




- Craven - 01-11-2010

Mnie tam bardziej nudziło biwakowanie w lesie. To nie miało końca

Generalnie na Pottera nie czekam. Może wybiorę się do kina, ale ani mnie grzeje ani ziębi.


- Lawrence - 01-11-2010

Znając scenę z myślodsiewnią w V to dobrze będzie jak w tym filmie Yates zostawi te 5 minut.

A olewanie tematu Williamsa strasznie mnie wkurza :mad: Zupełnie się przez to nie czuje ciągłości serii. To tak jakby wyrzucić z "Indiany Jonesa" "Raiders March".


- patyczak - 01-11-2010

Wolę muzykę Williamsa do Potterów, ale Desplat wykonał dobrą robotę i mimo braku wyrazistego tematu słucha się tego fajnie:) Jak na razie moi faworyci to "Ministry of Magic" i "Detonators".

I czuć ciągłość serii, między innymi dzięki wymienionym wyżej utworom.


- Azgaroth - 03-11-2010

[Obrazek: harry_potter_and_the_deathly_hallows_par...00x600.jpg]


- Craven - 03-11-2010

Harry Potter spotyka Franka Millera? :)


- Perfik - 03-11-2010

O tym samym pomyślałem. A tak w ogóle to denny plakat.


- Mierzwiak - 03-11-2010

Perfik napisał(a):denny plakat
<ok>

Nie rozumiem zachwytów. Ten plakat jest TRAGICZNY. W pierwszej chwili myślałem że to jakaś postapokalipsa, a ten... ktoś to osoba w masce gazowej. Straszny jest ten łeb, Potter ma tu wodogłowie chyba. Rzecz totalnie nieadekwatna do tematu, to ja już wolę śmieszne pozy z różdżkami i iskry.


- Craven - 03-11-2010

Jakich zachwytów?


- Mierzwiak - 03-11-2010

Pod newsami o tym plakacie widzę praktycznie same zachwyty.


- Craven - 03-11-2010

:shock: whaaaaa?! Dżizus... Byłem przekonany, że Azgaroth wygrzebał jakiś fanart.

[Obrazek: 20090607101218!Ja_pierdole.jpg]


- Azgaroth - 03-11-2010

Nie, to plakat zrobiony dla magazynu Empire

http://www.filmweb.pl/news/Minimalistyczny+plakat+%22Insygni%C3%B3w+%C5%9Bmierci%22-66741


- Mierzwiak - 03-11-2010

Bo to jest "fan art" pana Oly Mossa : )


- patyczak - 03-11-2010

Chyba pierwszy plakat tego pana, który w ogóle mi się nie podoba.

Bardziej pasowałby do "Urodzonych morderców".


- Lawrence - 15-11-2010

No i odbyła się światowa premiera tego filmu. Na razie jeszcze jakieś pierwsze recenzje są mi obce. No może po za tej samej Rowling, która stwierdziła, że to jej ulubiony film. Ale z tego co pamiętam, to przy premierze każdego filmu mówiła, że to "najlepszy film z serii", więc tego aż tak poważnie nie traktuję. Dalej jednak jestem sceptyczny, wobec "talentu" Yatesa. Gdyż to co zrobił z dwoma poprzednimi częściami przynajmniej mnie nie zostawia obojętnym.


- Khet - 15-11-2010

Z relacji popremierowych dowiedziałem się jedynie, że
Ech :smile:

Poza tym świetnie - okazało się, że "mój' Helios puszcza IŚ jedynie z dubbingiem (wcześniej były zawsze dwie wersje) i tym samym oglądanie mam z głowy, a innej możliwości nie mam obecnie.


- Artemis - 16-11-2010

Beowulf potwierdza moje przypuszczenia
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=71359&klik=polecaneglowna