![]() |
|
Cabin in the Woods (2012) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19) +---- Wątek: Cabin in the Woods (2012) (/Thread-Cabin-in-the-Woods-2012--2645) |
RE: Cabin in the Woods (2012) - zombie_sidekick - 21-03-2013 Wstęp jest superekstra, pamiętam moje zdziwienie w kinie, gdy zamiast przygotowań do wyjazdu (tak sobie wyobrażałem początek filmu) dostałem jakieś rozmówki dwóch facetów w średnim wieku i w kitlach. Nie jest superekstra to, że filmu na blu próżno szukać na polskich półkach, dlatego u mnie na półce stoi wersja z anglolandii. RE: Cabin in the Woods (2012) - slepy51 - 21-03-2013 Od siebie polecam "The Cabin in the Woods: The Official Visual Companion" - http://www.amazon.co.uk/Cabin-Woods-Official-Visual-Companion/dp/1848565240 Ponad 170 stron, w tym obszerny wywiad z Whedonem i Goddardem, gdzie tłumaczą poszczególne etapy prac nad scenariuszem, ogolny zamysł filmu i tym podobne rzeczy; dalej mamy do przeczytania sam scenariusz filmu ilustrowany szkicami koncepcyjnymi i fotami zza kulis do poszczególnych scen, czy w końcu filmowy bestiariusz. Bardzo ciekawa lektura uzupełniająca wiedzę making of o filmie. RE: Cabin in the Woods (2012) - zombie_sidekick - 22-03-2013 Chciałbym to kiedyś przejrzeć, lecz na razie nie mam tej pozycji uwzględnionej w budżecie. Brureje same się nie kupią :-) Dużo jest opisów/zdjęć potworufff, które niekoniecznie się załapały do finału? RE: Cabin in the Woods (2012) - slepy51 - 22-03-2013 Cos tam jest, ogólnie jednak potwory potraktowano raczej po łebkach, sporo filmowych kreatur do książki sie nie załapało - jesli ktoś oczekuje, że 3/4 książki będzie o różnej masci kreaturach, może się srogo rozczarować ;) Ale wiadomo, zeby to wszystko ogarnać jak nalezy trzeba by było wydać jakiś album pokaźnej grubości poswięcony tylko wystepującym w filmie straszydłom :) RE: Cabin in the Woods (2012) - Mierzwiak - 31-03-2013 Fucking awesome. RE: Cabin in the Woods (2012) - slepy51 - 12-09-2013 Hehe, zajebiste:
RE: Cabin in the Woods (2012) - Mierzwiak - 27-06-2014 Obejrzałem po raz drugi, a tym samym pierwszy raz od czasu kina i niestety film sporo stracił. Nie tylko nie bawiłem się zbyt dobrze, ale momentami wydało mi się to wręcz irytujące, zbyt wykalkulowane, a przy tym w swej pomysłowości paradoksalnie tych pomysłów pozbawione. Najlepsze są sceny w "centrum kontroli horroru" i trzeci akt, chociaż końcowa ekspozycja w wykonaniu Reżysera jest beznadziejna. Cała jadąca na kliszach reszta ssie w zasadzie po całości i broni się ledwie paroma pojedynczymi momentami. Obniżam na 6/10. RE: Cabin in the Woods (2012) - und3r - 12-10-2015 Nie lubię oceniać takich filmów jak ten, ponieważ z jednej strony rozumiem i pochwalam zamysł twórców, aby pobawić się konwencją, lecz z drugiej widzę też wyraźnie, jak bardzo to jest wykalkulowane oraz, co gorsza, poza ten pierwotny pomysł zaskakiwania na każdym kroku nie wychodzi. Ten focus na zaskakiwanie widza jest tak wielki, że Cabin in the Woods zjada własny ogon i mamy irytującą (mnie przynajmniej, ale ja sporo filmów widziałem i może dlatego mnie to denerwuje - dla kogoś mniej obytego może to być zaleta) sytuację, w której zaskakiwanie staje się przewidywalne. Niestety, kilkukrotnie udało mi się dokładnie przewidzieć na czym będzie polegało to "złamanie konwencji", mimo że nie czytałem wcześniej nic o fabule. Nie wiem czy też tak mieliście, ale oglądając odnosiłem wrażenie, że rozwój wypadków podporządkowany jest temu ciągłemu zaskakiwaniu, tak jakby scenarzyści mieli podane wytyczne, że co 5 minut musi się zdarzyć coś "totalnie odjechanego" i ta "jazda bez trzymanki" jest rozpisana jakby od linijki, co tworzy nieprzyjemny dysonans z tą pozorną "lekkością" i "zabawą gatunkiem". Rozumiecie o co chodzi (a jak nie to nie mój problem;)). Kolejny duży problem jaki mam z tym filmem polega na tym, że ta "ustawka" dla bohaterów powinna być tylko wstępem dla wątku tego całego misternego spisku i akcji w laboratorium, na co powinno się przeznaczyć zdecydowanie więcej czasu, bo to tam leżał największy potencjał (więcej gore!), nie w głupim "parodiowaniu" zombie-slasherów (w tym nic odkrywczego nie było). No i kolejna sprawa - skoro już odkrywa się przed widzem karty mega-ogólnoświatowego-super-spisku, sięgającego zarania ludzkości i w ogóle losy świata się decydują, to cała ta sielankowa atmosfera w "bazie" staje się kuriozalna i to nie jest komplement, mimo przyjętej przez film konwencji. Serio mam kupić, że rządy na całym świecie składają ofiary z ludzi pradawnym bogom i jak coś się nie uda to koniec świata, a wszyscy poza czarnym ochroniarzem podchodzą do tematu totalnie na luzie? No sorry ale nie. Ktoś wyżej napisał, że sceny w bazie psują klimat i to prawda. Ale trudno się mówi. Zastanawiając się jak to ocenić, przejrzałem co tu napisaliście od pierwszej strony (aby poukładać myśli) i zgadzam się zarówno z tymi co wskazywali wady (i dawali 2/10), jak i z tymi co wymieniali plusy (i dawali 9/10), bo zalet film też ma bardzo dużo. Najlepsze są chyba dialogi między głównymi bohaterami, stężenie perełek zaiste sycące, zostałem kupiony w momencie, jak ten typ na stacji w typowej dla teenage-horrorów, ale w zasadzie kulturalnej gadce wypalił coś w stylu "you meant that whore?", a potem było tylko lepiej (typ z wielkim bongiem wygrywa, co drugi tekst nadaję się do wklejenia). Scena w "przechowali strachów" również bardzo na plus, chociaż jak już pisałem - za krótka w stosunku do akcji w tytułowym domku. Idea na spięcie tego wszystkiego jakimiś przedwiecznymi bogami też mi pasuje i szkoda, że to nie zostało rozwinięte. + jest jeszcze kilka scen, które bronią ten film nawet w oderwaniu od całości. Np. ta z wilkiem, albo ta z "grupą uderzeniową". Nawet scenę końcową na plus bym zaliczył bo lepsze to niż happy end. I za sceny "cząstkowe" i niektóre one-linery należy się 7/10, chociaż jak ktoś jeszcze nie widział, a ma się za wyjadacza gatunkowego, ostrzeżenie: większość filmu plasuje się lekko poniżej tej oceny i pozostawia spory niedosyt. RE: Cabin in the Woods (2012) - military - 12-10-2015 Cytat:Serio mam kupić, że rządy na całym świecie Nie. To komedia. Tu nic nie jest na serio. RE: Cabin in the Woods (2012) - Karan - 12-10-2015 Co rozumiesz przez "focus na zaskakiwanie"? Akurat Cabin in the Woods od razu odkrywa (niemal) wszystkie karty i wprost mówi na czym polegać ma zabawa. Jedynym zaskoczeniem może być przeniesienie głównych bohaterów do bazy, a reszta jest przewidywalna, bo taka jest natura tego filmu. RE: Cabin in the Woods (2012) - und3r - 12-10-2015 @miltary W komediach też musi być jakaś wewnętrzna logika. Nie twierdzę, że ma być grobowa atmosfera, tylko że zachowanie bohaterów "w bazie" jest nielogiczne, w przeciwieństwie do tych w lesie, którzy zachowują się adekwatnie do sytuacji. @Karan "Jedynym zaskoczeniem może być przeniesienie głównych bohaterów do bazy" - żartujesz chyba, cały ten film opiera się na sileniu się na zaskakiwanie. RE: Cabin in the Woods (2012) - Mierzwiak - 12-10-2015 Podstawowy problem tego filmu: jest hujowym thrillerem. Taki Scream, mimo bycia meta postmodernistyczną dekonstrukcją/komentarzem/pastiszem, wciąż jest znakomitym thrillerem. Cabin in the Woods w tej warstwie leży i kwiczy. RE: Cabin in the Woods (2012) - und3r - 12-10-2015 No właśnie, to też. Jest za mało śmieszny aby oceniać jako komedię i za mało trzyma w napięciu jak na thriller/horror. Dlatego napisałem, że gdyby pójść w stronę gore, znacznie szybciej przenosząc akcję do bazy, to była szansa na klasyk. |