![]() |
|
Bad Boys (1995-2020) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Bad Boys (1995-2020) (/Thread-Bad-Boys-1995-2020--2717) |
RE: Bad Boys (1995-2020) - marsgrey21 - 27-03-2024 Jeśli o mnie chodzi, to szczerze mówiąc, wyłącznie Twierdza i Transformers dażę sympatią jeśli o filmografii Baya mowa. RE: Bad Boys (1995-2020) - Krismeister - 27-03-2024 Pain & Gain i Ambulans, dwa wspaniałe filmy RE: Bad Boys (1995-2020) - marsgrey21 - 27-03-2024 Pain & Gain mogę docenić jako całość, ale duet występujący to dwaj goście, których nie trawię po prostu, czyli Dwayne Potato i Marky Mark. RE: Bad Boys (1995-2020) - Danus - 27-03-2024 Najlepszy film Baya to 13 godzin w Benghazi. RE: Bad Boys (1995-2020) - Gieferg - 27-03-2024 Nudny i nieangażujący średniak, na którym przysypiałem i do którego nigdy nie wrócę. Może jak ktoś się bardzo jara tematyką to coś tam dla siebie znajdzie. Ogólnie to lepiej obejrzec po raz dwudziesty Black Hawk Down. RE: Bad Boys (1995-2020) - Debryk - 28-03-2024 Bay skończył się na Kill Em All (nieoficjalny tytuł Twierdzy). RE: Bad Boys (1995-2020) - Gieferg - 28-03-2024 Na dobrą sprawę to on tam dopiero porządnie zaczął. RE: Bad Boys (1995-2020) - Dr Strangelove - 28-03-2024 Twierdza, Armageddon, Pearl Harbor czy pierwsze Transformersy to poziom absolutnie nieosiągalny dla 90% dzisiejszych twórców kina popcornowego. RE: Bad Boys (1995-2020) - Gieferg - 28-03-2024 Dokładnie tak. A pod względem wizualnym po Transformers już żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia (Avatar też nie). Szkoda w sumie, że Bay nie robi tych nowych Bad Boys. RE: Bad Boys (1995-2020) - Melvin27 - 28-03-2024 No dokładnie, wtedy na 100% bardziej by mnie ten film interesował bo mimo że widać że oni chcą trochę kopiować jego styl wizualny to to i tak nie jest to samo RE: Bad Boys (1995-2020) - Bucho - 28-03-2024 (28-03-2024, 12:07)Dr Strangelove napisał(a): Twierdza, Armageddon, Pearl Harbor czy pierwsze Transformersy to poziom absolutnie nieosiągalny dla 90% dzisiejszych twórców kina popcornowego. Z tym Transformersami to nie wiem, bo dawno widzialem, a to co mi utkwilo w pamieci to jednak sporo bejowszczyzny, ale ogolnie tak, "klasyki" Baya to dzisiaj popcornowe arcydziela, jezeli porownac te filmy do wspolczesnych wysrowow Holly. RE: Bad Boys (1995-2020) - srebrnik - 28-03-2024 The Rock i Armageddon to CZCZĘ i już na zawsze będą jednymi z moich ulubionych filmów Bad Boys wspominam miło, ale jakoś nie wracam, dwójkę natomiast pamiętam ledwo Pearl Harbor jest ok, w sumie to lubię. Nie wiem, czy takie odczucia są powszechne, ale mocno widzę w tym filmie inspiracje Titanikiem Camerona. Wyspę widziałem raz i nie pamiętam za wiele. Chyba było spoko. Transformers to seria mi kompletnie obojętna, ale pierwsza część to świetny film akcji. Kolejne natomaist były już nudne potwornie i aż straciłem wiarę w Baya. Odzyskałem ją po wspaniałym Pain and Gain. Później upadł na dno za sprawą 6 Underground, ale wrócił debilnym jak cholera, ale cudownym jednocześnie Ambulansem. Wychodzi na to, że jedynym jego filmem, którego nie widziałem to uwielbiane przez Danusa 13 Hours. Wypada nadrobić PS. Nie ma zbiorczego tematu o Bayu? Jak nie, to może przenieść to do tematu o ulubionych reżyserach, bo taki jakiś chyba jest RE: Bad Boys (1995-2020) - Dr Strangelove - 28-03-2024 (28-03-2024, 12:52)Bucho napisał(a):A skąd. Ten film właśnie jest mało "bejowski". Humor jest ale nienachalny i z wyczuciem. Szyja jest znakomity, Megan nigdy nie była bardziej ponętna, a na drugim planie mamy wyjadaczy jak Turturro, Voight czy Dunn którzy odwalają dobre rzemiosło. Historia jest prosta ale nie ma debilizmów. Efekty specjalne i akcja są zajebiste.(28-03-2024, 12:07)Dr Strangelove napisał(a): Twierdza, Armageddon, Pearl Harbor czy pierwsze Transformersy to poziom absolutnie nieosiągalny dla 90% dzisiejszych twórców kina popcornowego. To w późniejszych częściach Bay coraz bardziej odpływał i Turturro robił za 200% błazna, albo Malkovich się wygłupiał bo dostał solidny czek. Dla mnie pierwsza część to wzorzec z Sevres kina rozrywkowego. RE: Bad Boys (1995-2020) - srebrnik - 28-03-2024 No ten humor to tam bywa już taki bayowski :D Przecież to w pierwszej części jest jakiś motyw matki, która myśli, że syn się masturbuje, sikający robot i cały ten taki kurdupel-robocik, który w zasadzie jest jednym wielkim żarcikiem bez umiaru. Chyba, że myślę części, ale chyba nie RE: Bad Boys (1995-2020) - Dr Strangelove - 28-03-2024 Kwestia gustu. Mi tam wszystko pasuje na tyle, że w ogóle się nad tym nie zastanawiałem. W kolejnych częściach to była po prostu męczarnia. PS. A co do "Bad Boys" to widziałem strasznie dawno temu. Poza aktorami nic już nie pamiętam. Ale te wszystkie "buddy movie" to nie mój typ kina. RE: Bad Boys (1995-2020) - srebrnik - 28-03-2024 No ale rzeczywiście przepaść między jedynką, a kolejnymi częściami jest kolosalna, jak chodzi o Transformers RE: Bad Boys (1995-2020) - Bucho - 28-03-2024 :) (28-03-2024, 13:07)Dr Strangelove napisał(a): A skąd. Ten film właśnie jest mało "bejowski". Humor jest ale nienachalny i z wyczuciem. Szyja jest znakomity, Megan nigdy nie była bardziej ponętna, a na drugim planie mamy wyjadaczy jak Turturro, Voight czy Dunn którzy odwalają dobre rzemiosło. Historia jest prosta ale nie ma debilizmów. Efekty specjalne i akcja są zajebiste. Obejrze dla przypomnienia, ale jak juz zauwazyl Srebrnik, z tym humorem to tam jednak roznie. Przy czym wiadomo, wszystko rozbija sie o skale...oraz poziom przesuniecia okna overtona infantylizaji, tak w ostatnich latach w Holly, jak u Baya w ogole. RE: Bad Boys (1995-2020) - Dr Strangelove - 28-03-2024 Ale to nie chodzi o to, że tam nie ma humoru i mamy do czynienia z poważnym dramatem o robotach udających samochody. Tylko, że ten humor jest w odpowiednich dawkach i odpowiednim miejscu. A że komuś to mimo wszystko wadzi? No mi nie wadzi. Kolejne części są pod tym względem coraz gorsze, ale w jedynce jest tyle ile trzeba. RE: Bad Boys (1995-2020) - shamar - 28-03-2024 1. The Rock 2. Pain & Gain 3. Wyspa 4. Armageddon 5. Transformers/Pearl Harbor Przy czym 4 ostatnich dawno nie powtarzakem a co do "13 godzin" - bardzo podobał mi się za 1 razem ale przy drugim strasznie się wynudzilem. "Bad Boys" ostatnio widziałem fragmentami gdzieš na TV i dzis denerwuje mnie jakie to jest sztuczne, wymuszone "cool" RE: Bad Boys (1995-2020) - Bucho - 28-03-2024 (28-03-2024, 13:32)Dr Strangelove napisał(a): Ale to nie chodzi o to, że tam nie ma humoru i mamy do czynienia z poważnym dramatem o robotach udających samochody. Tylko, że ten humor jest w odpowiednich dawkach i odpowiednim miejscu. A że komuś to mimo wszystko wadzi? No mi nie wadzi. Kolejne części są pod tym względem coraz gorsze, ale w jedynce jest tyle ile trzeba. No wiesz, jest humor i jest HUMOR, gdzie sa ludzie (takze tu na forum), ktorym nie wadzi tez humor kolejnych czesci. I wiadomo, kwestia gustu, ale dla mnie np. ta scena jest w 90% do wywalenia, zwlaszcza wlot rodzicow do pokoju i rodzinne pogaduchy. Trzesienie ziemi jako zart jest ok (tzn. tekst, ale juz nie zachowanie Autobotow), sam wlot do pokoju nawet tez, ale tu powinien byc jeden zart slowny dotyczacy tego, ze Sam ma w pokoju dziewczyne i nara. Timing i ogolna szybkosc dowcipu ma znaczenie, Bay robil to DUZO lepiej w The Rock, Armageddon (moze poza Ruskiem na stacji) i Pearl Harbour. Ot, pogadac sobie chcialem. |