Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Andor (2022) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Andor (2022) (/Thread-Andor-2022--6493)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Andor (2022) - al_jarid - 03-12-2022

Obejrzane. Heh, dziwna rzecz - ktoś zrobił osadzonego w świecie "Star Wars" filmowego snuja. Jeszcze dziwniejsza rzecz, to że tego snuja się dobrze ogląda.

Mogę podtrzymać swoje wrażenie z pierwszego odcinka - ten serial (na szczęście) NIE JEST w stylu "Rogue one". Pomijając oczywiście jedną wspólną cechę, że obie produkcje opowiadają o konflikcie Rebelia vs Imperium w sposób bardziej przyziemny niż inne starwarsowe materiały. Ale tu podobieństwa się kończą, bo "Rogue one" to wydmuszka nastawiona na akcję - postacie bez osobowości, fabuła poprowadzona bez iskry, ale za to dużo się szczelajom i różne rzeczy wylatują w powietrze. "Andor" to przeciwieństwo - akcji niewiele, za to do ekranu przykuwają postacie, klimat, dialogi (a przytoczcie mi choć jedną wybijającą się scenę dialogową z "Rogue one" - śmiało, dawajcie!).

Z minusów, no to w zasadzie fabuła jest taka se. To znaczy pokazanie Rebelii i Imperium zza kulis jest spoko - mógłbym obejrzeć cały serial o Mon Mothmie, Luthenie i imperialnych złolach. Sęk w tym, że historia samego Andora nie zachwyca. W sumie to w "Rogue one" miałem takie wrażenie, jakby był rebeliantem z długim stażem, a tutaj okazuje się, że minęła połowa serialu (bo jeśli dobrze rozumiem, ma on mieć tylko dwa sezony), a chłop wziął udział w sumie w jednej rebelianckiej akcji, a resztę czasu przesiedział w kiciu.

W ogóle jego losy po Aldhani są dość przypadkowe. Jasne, podobała mi się część więzienna, nigdy dość takich klimatów, ale fakt, że Andor trafia tam w taki losowy sposób, po prostu z łapanki - nie wiem, czy to do mnie przemawia. Z jednej strony może i pokazuje absurdy życia w Imperium (tak jak swoje absurdy miał PRL), ale z drugiej jakoś mi zgrzyta fakt, że fabuła kilku następnych odcinków zaistniała wyłącznie dlatego, że główny bohater znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, bo akurat wtedy wyszedł sobie po browar do Żabki. Jeżeli twórcy muszą uciekać się do przypadkowości, żeby jakoś popchnąć fabułę, to dla mnie trochę słabe. Gdyby Andor trafił do paki za swój udział w wydarzeniach na Aldhani, byłoby chyba lepiej, bo przynajmniej w fabule zdarzenia wynikałyby z wcześniejszych zdarzeń i czynów bohatera, a nie z głupiego trafu.

No i tak jak przypuszczałem, serial by mi się lepiej oglądało, gdyby nie był częścią "Gwiezdnych wojen". Fakt, że nie jest czymś osobnym, ale stanowi część większej narracji, trochę mi jednak zakłóca oglądanie. Z dwóch powodów.

1. "Andor" nie jest w stylu "Gwiezdnych wojen", więc równie dobrze mógłby dziać się w jakimś odrębnym świecie i być czymś "własnym". Nie chodzi tu tylko o poważny ton, brak Mocy i atmosfery przygody, ale też o przedstawienie samego świata. W "Gwiezdnych wojnach" ludzie są tylko jedną z wielu ras zamieszkujących Galaktykę, a tu słabo to widać - jacyś kosmici przemykają tam niekiedy w tle, ale ich udział jest absolutnie minimalny. Nawet w więzieniu wszyscy osadzeni są ludźmi. Co to właściwie oznacza? Że cała reszta rozumnych istot w Galaktyce nie trafia do więzień? Czy też dla każdej rasy są osobne więzienia?

2. Fakt, że to część większej narracji i wiadomo, dokąd zmierzają wydarzenia, osłabia wydźwięk tego, co oglądam na ekranie. Chodzi nie tylko o to, że wiem, jaki los czeka Andora, ale też chociażby o obraz Imperium.

(24-11-2022, 21:47)Scheckley napisał(a): Ogólnie obraz Imperium w serialu to cud, miód i orzeszki. Przede wszystkim jest ono przekonujące i daje widzowi uwierzyć w to, że takie coś może funkcjonować jako poważna instytucja trzymająca całą galaktykę za pysk.

No i właśnie tu jest problem - lepiej by się to oglądało, gdyby człowiek nie wiedział, że już wkrótce
PS Aha, i jeszcze jedno na koniec!




RE: Andor (2022) - simek - 03-12-2022

(03-12-2022, 15:59)al_jarid napisał(a): 2. Fakt, że to część większej narracji i wiadomo, dokąd zmierzają wydarzenia, osłabia wydźwięk tego, co oglądam na ekranie. Chodzi nie tylko o to, że wiem, jaki los czeka Andora, ale też chociażby o obraz Imperium.
Ciekawa kwestia, a ja sam mam wobec niej mieszane uczucia, trudno mi sobie wyobrazić jak odebrałbym serial, gdyby to nie były Gwiezdne Wojny, to nie byłoby to Imperium, to nie byłaby ta Mon Mothma, tylko po prostu jakiś fantastyczny świat o którym nigdy nie słyszałem. Pierwsza myśl jest taka, że odebrałbym gorzej, bo dla mnie sporą częścią radochy podczas oglądania było to poczucie, że moje ukochane uniwersum W KOŃCU dostaje fabułę, czy raczej sposób opowiadania (bo tak jak piszesz fabuła sama w sobie jest taka se) na jaki czekałem. Ja przepadam za wszelakimi dekonstrukcjami w kinie, cieszy mnie sam mechanizm pokazania, że wcale nie było tak, bo naprawdę było tak, a Andor właśnie to robi dla SW. Dla mnie Andor sprawia, że lepiej odbieram starą trylogię, bo mogę sam sobie powiedzieć: tutaj jest bajeczka pokazująca rzeczywiste wydarzenia w ugrzeczniony sposób, ale tak naprawdę, to działało trochę inaczej, w Imperium nie było samych debili, a Rebelia to nie była armia ludzi tak samo zdeterminowanych i przekonanych o słuszności i kierunku działania.
Podoba mi się sam fakt tego, że dwa rodzaje opowieści są pod dachem jednego uniwersum, chociaż pewnie bez znaczka SW też by mi się podobało.

A, no i zgoda co do tego, że trochę brakuje innych ras. Pewnie można to sobie tłumaczyć na wiele sposobów, ale byłoby po prostu lepiej, gdyby na przykład przy misji na Aldhani był ktoś inny niż człowiek.


RE: Andor (2022) - shamar - 03-12-2022

Drugi sezon ma się dziać na przestrzeni kilku lat. Więc Andor w RO nie jest "od tak" rebeliantem


RE: Andor (2022) - al_jarid - 03-12-2022

Ciekawe, czy przy przeskokach czasowych i kondensacji wydarzeń uda się utrzymać jakieś sensowne tempo. Bo tak jak pierwszy sezon toczy się powoli (co nie jest żadną wadą, a wręcz tutaj można uznać to za zaletę), to drugi w takim wypadku może być zbyt pośpieszny.


RE: Andor (2022) - shamar - 03-12-2022

Nie chcę wprowadzać w błąd jak będą wyglądały przeskoki ale gdzieś pisało, że na pewno po pierwszych 3 odcinkach będzie przeskok o rok do przodu.


RE: Andor (2022) - nawrocki - 13-01-2023

Ten serial to chyba ostateczny dowód, że to uniwersum nie jest dla mnie. Mogliby w nim obsadzić fabułę HEAT z Mannem w formie z lat 90 u steru, a pewnie dalej męczyłbym każdy odcinek, wzruszając ramionami i powstrzymując ziewanie. 6 odcinków obejrzane na przestrzeni prawie dwóch miesięcy - tak bardzo jest to dla mnie angażujące. Teoretycznie wszystko tutaj gra, w praktyce każdy odcinek sprawia wrażenie trwającego 3h, a bohaterowie są mi tak totalnie objętni, że nie jestem w stanie wykrzesać z siebie choćby cząstki emocji.


RE: Andor (2022) - Dirk - 16-01-2023

No i obejrzałem „Andora”. Będą spoilery.
Przede wszystkim fajnie, że to wreszcie starwarsy dla dorosłych. Imperium budzi tu prawdziwą grozę i choć nadal nie jest specjalnie skuteczne w swoich działaniach, to przynajmniej można uwierzyć, że to totalitarny system trzęsącym całą galaktyką. Super, że pokazano trochę działanie bezpieki, wewnętrzne tarcia i skupiono się na ambitnych jednostkach, które mogą się wybić, jeśli są wystarczająco bezwzględne. Imperium od wewnątrz to samograj i dobrze, że udało się to ludziom z Lucasfilm dostrzec. Podobało mi się też przywiązanie do szczegółów – scenografia robi znacznie lepsze wrażenie niż w takim "Mandalorianinie", nie jest już tak pusto, jak w innych serialach SW. Brak jedajów też na plus.

Przez pierwszą połowę sezonu siedziałem raczej znudzony – najpierw jakaś robotnicza planeta, potem snują się po górach udając pastuchów. Nie było to zbyt ciekawe. Ja rozumiem, że podbudowa, że powolny rozwój fabuły, ale tutaj wiało nudą. Naprawdę interesująco zaczęło się robić od momentu skoku na imperialny garnizon. A potem, jak Andora zamknęli w tym więzieniu wreszcie wszystko wskoczyło na właściwe tory.

No i Stellan Skarsgård. Świetna postać, chyba najlepsza z całego serialu. Wprawdzie stoi po stronie dobra, ale nie stroni od ubrudzenia sobie rąk. Moment, w którym mówi co poświecił w imię Rebelii zagrany oscarowo. Oby było tego bohatera jak najwięcej w drugim sezonie. Podobnie Mon Mothma i te wszystkie zakulisowe intrygi. Dajcie mi tego wincyj! Dobrze też zagrali źli –baba z imperialnej bezpieki, ten nieudacznik z wystającym podbródkiem – idealnie dobrany do odtwarzania psychopaty, nawet ten dziadek – szef bezpieki, mała rola, a bardzo charyzmatyczna.

Generalnie, dobra rzecz (gdyby nie nużący początek byłaby bardzo dobra) – ciekawie, że z najmniej ciekawie zapowiadającego się serialu powstało coś solidnego, a z nobrainera „Obi-Wana” zrobili kiepską bajeczkę dla dzieci…

(24-11-2022, 21:47)Scheckley napisał(a): Muzyka też robi swoje. Nicholas Brittel dał świetny soundtrack, zupełnie inny od reszty SW. 

Przecież to jest nawiązanie do Miami Vice  zarówno muzycznie, jak i wizualnie (od 0:03):


(03-12-2022, 16:36)simek napisał(a): Ja przepadam za wszelakimi dekonstrukcjami w kinie, cieszy mnie sam mechanizm pokazania, że wcale nie było tak, bo naprawdę było tak, a Andor właśnie to robi dla SW.
To powinieneś kochać shitquel trilogy, bo takiej de(kon)strukcji postaci, wątków i uniwersum jak tam zrobili, już nigdy i nigdzie nie uświadczysz Oczko


RE: Andor (2022) - simek - 16-01-2023

Sranie na stare postaci =/= dekonstrukcja Uśmiech


RE: Andor (2022) - Dirk - 16-01-2023

Damn it! Wiedziałem, że coś mi zgrzyta Oczko


RE: Andor (2022) - yacajackowski - 13-07-2023

Kończę pierwszy sezon, zostały mi bodajże dwa odcinki. Ale to jest dobre. Andy Serkins jest kozakiem, jego przemowa w więzieniu dała takiego kopa, że prawie sam zacząłem spierdalać z chaty jak on gadał, myślałem, że już nic lepszego mnie nie spotka. A potem wjeżdża Stellan Skarsgård z jego monologiem o poświęceniu... Ja jebix, nie sądziłem, że obejrzę kiedyś takie Gwiezdne Wojny. I w sumie chciałbym już oglądać tylko takie. Szkoda, że takich arcydzieł Disney nie dostarcza hurtowo ale cieszmy się z tego co jest.


RE: Andor (2022) - shamar - 06-12-2023

KuRva.
2025


RE: Andor (2022) - Scheckley - 07-12-2023

Noż kurde, wolą Filoniego kręcić do zajebania...


RE: Andor (2022) - marsgrey21 - 07-12-2023

Ja bym się nie złościł, to, że Gilroy dostaje więcej czasu na dopracowanie ostatniego sezonu to raczej zaleta, bo to, że Skeleton Crew i Acolyte będą gówniane to fakt i tego nic nie zmieni, a kolejną produkcja Filoniego będą dopiero Mando 4 i film aktorski, a kiedy to będzie to chuy wie, wcześniej pojawi się film z Rey, bo tam jest już scenariusz i obsada którą maja podobno niedługo ogłosić.


Andor (2022) - zombie001 - 08-12-2023

To jest chyba bardzo dobra wiadomość. Tzn. wiadomo z pewnej perspektywy też i zła Duży uśmiech

Może Girloy potrzebuje zdecydowanie więcej czasu na jakieś przeróbki/dokrętki skoro sporo rzeczy - przynajmniej oficjalnie - było kręconych bez jego udziału jako showrunnera (strajk scenarzystów w tym przeszkadzał).

Tam w Lucasfilm było coś w tym stylu jak uzgadniali to?

KK: 2024 premiera albo wyp******asz
TG: 2025 albo sam wyp******am stąd Duży uśmiech
KK: A... No to niech będzie ten 2025.

Wysłane przy użyciu Tapatalka


RE: Andor (2022) - Scheckley - 29-03-2024

Oho RLM z opóźnieniem, ale jednak:




RE: Andor (2022) - marsgrey21 - 29-03-2024

Wyłączyłem, po kolejnej oryginalnej kpinie z Lucasa, nudni się zrobili, przynajmniej dla mnie.


RE: Andor (2022) - zdzichon - 29-03-2024

Końcówka jest cudowna Uśmiech


RE: Andor (2022) - Scheckley - 30-03-2024

Oby nie prorocza. Fakt jednak faktem RLM za nic nie odwołają swojej krytyki Lucasa, bo mimo wszystko mają w niej nadal sporo racji. Prequele były ambitnymi porażkami, bo nikt nie pilnował Georga na planie i sam je reżyserował. Niemniej to on właśnie rozszerzył lore tego świata z czego korzysta teraz Disney non stopo odwołując się w wojen klonów itp. Po prostu teraz Lucas nie wypada tak źle mając porównanie de sequeli.



RE: Andor (2022) - marsgrey21 - 30-03-2024

Tylko robią to w taki zero jedynkowy sposób i przywołują to jak jakąś traumę, sami chwalili Kenobiego i srali na Rogue One, ich opinia jest tak niekonsekwentna, że ciężko czasami słuchać tych wywodów szczególnie gdy przechodzą w 3-minutowe pitche, mające pokazywać jak coś powinno być zrobione, a przecież ta ich cięta analiza w ich własnych amatorskich filmach okazała się mało przydatna, bo to nieoglądalne gnioty.

A ta gadka o Anakinie będącym złym od początku... No nie da się tego słuchać, właśnie dlatego Anakin był fajny w prequelach, bo jego ciemna strona jest uzasadniona strachem wynikającym z tego, że zależało mu na ludziach, ale tego tęgie umysły już nie zauważają "Anakin był faszystą od samego początku,Lucas idiota hehe co za głębia hahaha, puśćmy teraz scenę na polanie, by uzasadnić naszą szyderę muaahahaha, so clever".


RE: Andor (2022) - Scheckley - 30-03-2024

No niestety tak to jest jak się tworzy content w tym stylu. A co do Anakina to chuop był po prostu niezbyt wyrobiony politycznie, bo latał z mieczem świetlnym praktycznie większość swojego życia to i mógł sobie marzyć o silnym przywództwie itp. (albo na odwrót: Anakin był nad wyraz politycznie zorientowany i po prostu miał gdzieś demolibków, dostrzegając cały wachlarz wad republiki Język).