Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Harry Potter - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Harry Potter (/Thread-Harry-Potter--763)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37


RE: Harry Potter - SonnyCrockett - 28-06-2020

(28-06-2020, 03:01)Lawrence napisał(a):
(27-06-2020, 22:15)Gieferg napisał(a): Zmiany w warstwie wizualnej po części II odebrałem jako idące w kierunku, który mi nie pasuje,  ale w trójce ręka reżysera sprawiła, że jakoś to wyglądało. Potem do końca już była bida.

Ale to głównie dlatego, że potem starano się imitować ten styl i to z gorszym skutkiem.
W Więźniu Azkabanu cieszą drobne rzeczy jak np. poruszające się obrazy, gdzie na każdym dzieje się mini-historia jak dwójka zakochanych z huśtawką na cmentarzu, czy przekupki z arabskiego targu, tak żyrafa, tam hipopotam... A np.w następnej części mamy scenę w korytarzu, gdzie na ścianach są obrazy i żadne z nich się nie poruszają.
W WA widać też że to szkoła. Widać uczniów bawiących się, uczących, robiących magiczne sztuczki w tle. Ten świat żyje i jest ciekawy. Nie wspominając o bardzo ładnym i poetyckim ukazywaniu przemijających pór roku na tle Bijącej Wierzby.
A i muzycznie John Williams w tej serii idzie na wyżyny swoich nadludzkich umiejętności.

Tak prawdopodobnie ostatnim filmem w którym na dużą skalę były te wszystkie obrazy, duchy i ludzie w tle był Więzień z Azkabanu ale niestety także tam zaczęło być szaro-buro wizualnie i nudno fabularnie. Od tego filmu mam wrażenie że główna trójka przestała rozwiązywać zagadki a rozwiązania same do nich przychodzą co mi wybitnie nie pasuje. Na tyle że to "dopracowania detali" i może ze dwa lepsze kawałki Williamsa nieszczególnie mnie interesują.

PS. Z tą bijąca Wierzbą mam ten problem że w poprzednim filmie (akcja z latającym samochodem) była gdzie indziej więc to wkurzający mnie nieuzasadniony problem ciągłości.

(28-06-2020, 14:03)simek napisał(a): No dobrze, ale ktoś te zmieniacze kiedyś stworzył, więc teoretycznie można też zrobić nowe, nie? Pytanie co trzeba umieć i jak być potężnym żeby je zrobić, czy Dumbledore i Voldemort są zbyt słabi żeby je wytworzyć? Gdzie stoi przeszkoda, żeby tak zrobić? Oprócz konstrukcji całej serii, gdzie zmieniacze czasu przydały się tylko w jednym momencie, a w innych by przeszkadzały.

Tych absurdów magicznego wszechświata nawet nie wspominam bo 100 prawd objawionych by nie starczyło. A musiałbym zacząć od podstawowego czyli szkole dla czarodziejów gdzie regularnie się ich morduje, naraża na śmiertelne niebezpieczeństwo podczas zajęć czy uprawiania sportu, pozwala wzajemnie okaleczać w pojedynkach, poruszać samowolnie po gigantycznym zamku posiadającym miliony nieznanych pomieszczeń, stworów i niebezpiecznych przedmiotów. I to wszystko pod nosem potężnych czarodziejów nauczycieli.


RE: Harry Potter - al_jarid - 28-06-2020

Masz oczywiście rację, że w tym, jak jest urządzony Hogwart, nie ma za wiele logiki, ale właśnie w tym też między innymi tkwił chyba jego urok. Jako stare zgredy patrzymy na rzecz trzeźwym okiem i zdajemy sobie sprawę, że szkoła stwarzająca takie zagrożenie dla uczniów zwyczajnie nie mogłaby funkcjonować. Ale kiedy czytało się to za dzieciaka, to właśnie w tym była spora część magii tych opowieści - że to szkoła pełna tajemnic, niezbadanych miejsc do eksploracji, mrocznych zagadek sięgających w przeszłość, i że niebezpieczeństwo może się czaić za każdym rogiem. Uczęszczanie do szkoły, gdzie dzieci uczą się magii, samo w sobie wydawało się czymś super, a wszelkie związane z tym "śmiertelne niebezpieczeństwo podczas zajęć czy uprawiania sportu" wręcz dodawało temu atrakcyjności.

Więc bardziej bym patrzył na to tak, że jasne, Hogwart nie spełnia żadnych standardów, jakich byśmy od szkoły oczekiwali, ale właśnie dlatego tak dobrze spisuje się w swojej eskapistycznej, pobudzającej wyobraźnię funkcji.


RE: Harry Potter - Kuba - 28-06-2020

W punkt.

Serio, to jest seria fantasy (i to fantasy jednak niezbyt wysokich lotów), przygodowa przede wszystkim dla młodzieży. Panuje tutaj pewna umowność i trochę bez sensu się jest czepiać akurat takiej kwestii jak funkcjonowanie szkoły. Jest w tej serii znacznie wiecej poważnych wpadek i niescisłości, których nie obroni się nawet konwencją.


RE: Harry Potter - SonnyCrockett - 28-06-2020

Napisałem że problemów są setki a ten jest jednym z nich, dla mnie istotnym bo podważa autorytet wielu postaci. Jak wspomniałem za smarkatych czasów nie oglądałem tych filmów i przez brak sentymentu nie jestem w stanie pominąć pewnych "konwencji".


RE: Harry Potter - Gieferg - 28-06-2020

Cytat:Serio, to jest seria fantasy (i to fantasy jednak niezbyt wysokich lotów), przygodowa przede wszystkim dla młodzieży.

Gdy byłem w wieku, w którym bym to pewnie łyknął bez popitki, jeszcze nie było ani jednego z tych filmów. Mając lat 20-kilka już się czułem "too old for this shit", musiałem więc zaczekać i obejrzeć z własnym dzieckiem. Obejrzałem, ale bez jakiegokolwiek wsparcia sentymentu, było to doświadczenie dość mieszane, chwilami niby nawet spoko (II, III, V, VIII), chwilami tak se (I, IV) chwilami naprawdę męczące (VI, VII).
Córa się oczywiście bawiła lepiej (ale na VI i VII też się nudziła) ale i tak woli Star Warsy i LOTRa.

Cytat:PS. Z tą bijąca Wierzbą mam ten problem że w poprzednim filmie (akcja z latającym samochodem) była gdzie indziej więc to wkurzający mnie nieuzasadniony problem ciągłości.

Cuaron mieszał jak chciał, chatka Hagrida też chyba zmieniła położenie w trójce, a jedna, teoretycznie ta sama postać) w I i III wygląda jak dwaj w niczym do siebie niepodobni kolesie, o:
[Obrazek: Derek-Deadman-and-Jim-Tavare-as-Tom-the-...=740&h=370]

Swoją drogą w ramach serii był też taki recast:
[Obrazek: Jennifer-Smith-and-Jessie-Cave-as-Lavend...=740&h=370]

Skandal!


RE: Harry Potter - OGPUEE - 28-06-2020

Ale zrehabilitowali się tym recastem :)

[Obrazek: crabbe1.jpg]


Ale jak mówimy o brakiem ciągłości wyglądów, to prof. Flitwick chyba wie, gdzie leży Źródło młodości:
[Obrazek: tumblr_inline_o6swcx6z4u1rvilec_540.jpg]


RE: Harry Potter - Pitero - 28-06-2020

Jeśli chodzi o narażanie na niebezpieczeństwo uczniów to szkoła ponoć chroniona była wieloma zaklęciami obronnymi, można powiedzieć, że była być może lepiej chroniona niż nie jeden inny obiekt w kraju. A gdy zdarzyło się jakieś naprawdę poważne zagrożenie dla uczniów to nawet rozważali zamknąć szkołę jak w końcówce drugiej części (ataki potwora Slytherina) i szóstej.


RE: Harry Potter - Kuba - 28-06-2020

Z zewnątrz atak był niemożliwy - dlatego w VI części Draco musiał wykombinować szafe (o której Albus wprost mówi, że zapomniał). O zaklęciach obronnych w filmie sięnie mówi, w książkach są bardzo istotne. Dlatego od 5 części pojawiały się liczne wzmianki o tym ze rodzice sami wysyłają uczniów do szkoły dla ich bezpieczeństwa przed Voldemortem czy śmierciożercami. Kiedy Dumbledore zginął pól szkoły została wywieziona.

Do niebezpiecznych miejsc trafiają tylko głowne postaci :P niebezpieczeństwo dla prostych uczniow było tylko w I i II (z czego w I to była kwestia niedopatrzenia a w II jak pisze Pitero, prawie szkołe zamkneli). Co do turnieju...w filmie to jest znowu bardzo skrótowe, ale ksiązka wiele razy podkreślała srodki bezpieczeństwa stosowane przez szkoły a i sam turniej był czymś niezwykłym bo z powodów bezpieczeństwa przez lata się nie odbywał.

Używanie magii przeciwko sobie - no w normalnych szkołach uczniowie sie biją i to takie triche odbicie. Niebezpieczny sport? Niezbyt, ale to znowu wina skrótowości filmów chociaz nawet tu Dumbledore ratował Harrego jak spadał i to bez problemu. Pojedynki były teoretycznie kontrolowane, ale jednocześnie konieczne bo tam czarodzieje bronić się musieli. Ciezko sobie w tych warunkach było zrobic krzywde - złamania tam sie leczy w dzien a uczniowie Hogwartu z załozenia nie znali zaawansowanej magii ofensywnej, nawet Zaklęcia Niewybaczalnego - co znowu filmy mają w dupie - nie byłaby większośc z nich w stanie użyć.

+ Hogwart był szkołą opcjonalną, rodziny miały prawo uczyc w domu dzieci (co chyba jest wspominane w filmach) i absolutnie nie musiały ryzykować ich zycia.


RE: Harry Potter - Capt. Nascimento - 07-08-2020

Wklejam z wykopu, bo to czyste złoto:

Cytat:Kurwa, przez całe osiem filmów myślałem o tym i zanim zaczniecie wywracać oczami, wysłuchajcie mnie do końca: Harry potter powinien kupić sobie Colta 1911.

Oto dlaczego:

Pomyślcie, jak szybko skończyłaby się cała III czarodziejska wojna światowa, gdyby wszyscy dobrzy ludzie po prostu uzbroili się w konkretny amerykański ołów?

Bazyliszek? Zobaczmy, jaki jest twardy, gdy strzelisz do niego Nitro Expressem .470. Martwisz się o spojrzenie Meduzy? Załóż okulary z noktowizją. Obraz jest rozjaśniony i retransmitowany do oczu. Nie patrzysz na nią. Patrzysz na jej obraz.

Wyobraźcie sobie, jak epicki byłby pierwszy film, gdyby Harry podłożył ładunek wybuchowy na ścianie łazienki, wrzucił do dziury flash bang, a następnie założył noktowizor i taktyczną kewlarową kamizelkę przeciwnożową, wchodząc do ziejącej wyrwy ze strzelbą SPAS-12 w łapie.

A czy zauważyliście, że tylko Europa wydaje się mieć problem ze Śmierciożercami? Może dlatego, że Amerykanie przez ostatnie 200 lat strzelali do jeleni, grali w GTA: Vice City i pilnowali swoich posiadłości czarnymi helikopterami. W międzyczasie, Brytyjczycy kroili swoje steki łyżkami. Pamiętajcie: kontrola broni oznacza, że Voldemort wygrywa. Bóg stworzył czarodziejów i Bóg stworzył mugoli, ale Samuel Colt uczynił ich równymi.

I wiem, co chcecie powiedzieć: "Ale czarodziej może po prostu rozbroić kogoś z bronią!". Tak, no cóż, może też rozbroić kogoś z różdżką (i robią to wiele razy w książkach/filmach). Ale co jest szybsze: wypowiedzenie zaklęcia czy pociągnięcie za spust?

Avada Kedavra, spotyka Avtomat Kalashnikova.

Wyobraźcie sobie Harry'ego w lesie, w pelerynie niewidce, z karabinem wyborowym Barrett .50 BMG, zamieniającego Śmierciożerców w różową mgłę, wydrapiącego błyskawicę na swojej spluwie po każdym headshocie. Nie sądzę, aby Madam Pomfrey miała jakieś zaklęcia, które mogłyby zeskrobać twój mózg z drzewa i poskładać cię z powrotem po czymś takim. Różdżka Voldemorta może mieć 13,5 cala i rdzeń z pióra feniksa, ale Harry miałby 0,50 cala z rdzeniem z wolframu. Ciekawe jak Voldek machałby swoją gałązką z prędkością 900m/s. Miejmy nadzieję, że ma pod ręką trochę eliksiru do łatania dziur klatki piersiowej.

Wyobrażam sobie taką scenę... Voldemort zanosi się śmiechem i przechwala Harry'emu, że nie można go zabić, ponieważ jest chroniony przez 7 horkruksów, po czym Harry uśmiecha się półgębkiem, wypstrykuje peta, i mówi coś, co mogłoby być najlepszym tekstem serii:

"Dobrze, że w moim Colcie jest 7+1 naboi"

I dlatego właśnie Harry Potter powinien był nosić Colta 1911.



RE: Harry Potter - f.lamer - 07-08-2020

czekam na ten reboot!


RE: Harry Potter - Dr Strangelove - 07-08-2020

(07-08-2020, 10:11)f.lamer napisał(a): czekam na ten reboot!

Wątpię czy Mental dostanie tyle hajsu żeby to nakręcić :D


RE: Harry Potter - Grievous - 07-08-2020

No ok, śmiechy hihy, ale jest w tym uniwersum jakieś sensowne wyjaśnienie, dlaczego czarodzieje nie korzystają z tego typu zdobyczy technologii? Bo pod tym względem to też panuje jakaś dziwna wybiórczość, bo np. samochody czy pociągi są ok.


RE: Harry Potter - Lawrence - 07-08-2020

Hogwarts Express to jest głównie z myślą o dzieciach, które jeszcze nie potrafią i nie mogą czarować poza terenami szkoły, aby można je było jakoś tam przywieźć. 
Zaś z samochodami to już trochę inaczej. Gdyż z tego co kojarzę to latający Ford Anglia to chyba bardziej fascynacja pana Wesley'a Mugolami i dlatego zaczarował auto. Ale już nie pamiętam, czy zrobił to do końca legalnie i nie miał po tym jakiś problemów.
Z drugiej strony po Londynie jeździ Knight Bus, a więc jednak jest taki środek lokomocji. Hm...

A tekst rzeczywiście brzmi jakby Mental go napisał, ale wątpię, że Mental kiedykolwiek oglądał czy czytał Harry'ego Pottera. 


RE: Harry Potter - Kuba - 07-08-2020

Dywagacje o sensie nie używania broni palnej w serii fantasy dla dzieci :P uwielbiam.

Lawrence ma racje z samochodem. Był dziwactwem i Wesleya prawie za to wywalili z roboty. Pociąg, znowu Lawrence dobrze wyjaśnił. Autobus za to funkcjonował jako środek transportu dla osób które nie mogły się teleportować, latać czy nie posiadały proszku Fiu. Takie wyjście awaryjne dla marginesu i zbuntowanej młodzieży :P

Co do broni. Czarodzieje wprost gardzili metodami walk Mugoli, wszyscy. Nawet zwyczajne bójki na pięści były zwyczajnie tępione. A gadanie, że Harry Potter z pistoletem by wszystkich pokonał bez problemu jest zabawne, ale nijak nie pasuje do uniwersum w którym czarodziej nawet nie musi wypowiadać zaklęć


RE: Harry Potter - Dr Strangelove - 07-08-2020

(07-08-2020, 16:51)Grievous napisał(a): No ok, śmiechy hihy, ale jest w tym uniwersum jakieś sensowne wyjaśnienie, dlaczego czarodzieje nie korzystają z tego typu zdobyczy technologii? Bo pod tym względem to też panuje jakaś dziwna wybiórczość, bo np. samochody czy pociągi są ok.

Ja uwielbiam to uniwersum, ale bądźmy szczerzy. Tam jest olbrzymia ilość dziur i masa pytań "dlaczego, jak, po co?"


RE: Harry Potter - Grievous - 07-08-2020

No ja zawsze zakładałem, że może sensownie wyjaśniono to w książkach, tylko filmy zlały :P Bo wyjaśnienie z cyklu "Czarodzieje wprost gardzili metodami walk Mugoli, wszyscy" to trochę jednak lamusiarskie jest. Naprawdę... wszyscy? Czarodzieje mają co jakiś wojnę domową i nikomu do głowy nie przyszło, że ci Mugole to jednak efektywni są we wzajemnej eksterminacji, więc może by akurat coś wykorzystać. C'mon :P


RE: Harry Potter - Kuba - 07-08-2020

No takie było mniej więcej wyjaśnienie, które jak na (powtórze) serie fantasy dla dzieci i młodzieży, nie musiało być jakieś mega realistyczne.

A to, że wbrew temu co się wydaje magia w ksiązkach była znacznie potężniejsza od broni mugolskiej i wykluczała wiele z jej zastosowań to coś co czytelnik sam może zauważyć.


RE: Harry Potter - simek - 07-08-2020

Raczej nigdzie nie jest to wyjaśnione przez Rowling, ale można się domyślać, że wyjaśnieniem jest to, że magia jest potężniejsza, więc po co im broń palna? Ale takiej zasady, że czarodziej może zginąć tylko od magii chyba tam nie ma, mogą zginąć normalną śmiercią, więc również od broni. Przy czym strzelanie do Voldemorta to kiepski pomysł - jego obecna powłoka by się zniszczyła, ale przecież jego dusza siedziała w 7 różnych miejscach, więc by się odrodził.


RE: Harry Potter - Lawrence - 07-08-2020

(07-08-2020, 17:14)Kuba napisał(a): Autobus za to funkcjonował jako środek transportu dla osób które nie mogły się teleportować, latać czy nie posiadały proszku Fiu. Takie wyjście awaryjne dla marginesu i zbuntowanej młodzieży :P
A racja chociaż ja zawsze postrzegałem autobus jako taki środek transportu dla czarodziejów-meneli, albo zapijaczonych, którzy jakoś musieli się przenieść z jednego miejsca na drugie.
Plus gardzenie mugolskimi technikami było powszechne, a już wśród przedstawicieli czystości rasowej, to nawet coś takiego jak podniesienie książki, która upadła, było haniebne. Gdyż skoro umiesz czarować to użyj wingardium leviosa, a nie rąk jak zwykły mugol. 
I oczywiście dywagowanie, że taki przysłowiowy Harry Mental chodziłby po świecie czarodziejów rozwalając wszystko i wszystkich za pomocą broni, zachowując przy tym trigger discipline, brzmi zabawnie i ciekawie, ale aż takie proste nie jest. Przede wszystkim zważywszy, że zaawansowani czarodzieje używają zaklęć niewerbalnych bez wypowiadania na głos zaklęcia, już jest jest utrudnieniem.
Kwestia wrzucenia gdzieś granatnika do rozwalenia czegoś. Są miejsca, obiekty, zapieczętowane zaklęciami. Czyli tak starając się to wytłumaczyć można np. zabezpieczyć dane miejsce, czymś jak pola siłowe z Gwiezdnych wojen. Czyli strzelasz w to miejsce, a szyld je ochrania. Coś co by się przydało na pewnych okropnie powolnych bombowcach w... O sorry, odchodzę od tematu. Ale ogólnie chodzi oto, że jakby nagle Harry Potter wziął wyrzutnię rakiet i wycelował ją w Hogwart, to owa rakieta rozbiłaby się o pole siłowe. 
Świetna dyskusja! 


RE: Harry Potter - Kuba - 07-08-2020

Bazyliszek też był nieczuly na wszystko poza specjalnym orężem. To samo Horkruksy które też niszczyły jedynie określone, bardzo starożytne rzeczy. Nawet wysadzenie ich wraz z bombą atomową nic by im nie zrobiło :)
A strzelanie spod peleryny niewidki oczywiście uszkodziłoby peleryne, tym samym demaskujac Pottera a wtedy nic tylko wystrzelić strumień ognia w odpowiednie miejsce :) no i wystarczy jeden niecelny strzał, czarodziej rzuca zaklęcie obronne i jest już absolutnie nietykalny.