Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Anonymous - 07-11-2009

majlo napisał(a):Jak mi premierę przesuną, to pozabijam - ze snajperki. A co?!

Bardzo, bardzo podobają mi się te trailery, ale gra mnie średnio kręci:

1. bo pierwsza część była ledwie fajna, jak dla mnie (wiem, nie znam się i żałuję tego);
2. bo silnik graficzny naprawdę, ale to NAPRAWDĘ powinien być wymieniony na inny, albo mocno odświeżony przynajmniej - wypuszczanie w 2009 roku, czyli 2 lata po premierze "Crysisa" gry która tak wygląda to po prostu olewactwo;
3. konieczność gry w postaci filmu interaktywnego jest mimo wszystko nie tym co lubię.

Ale zagram, bo niestety nie mam w co grać pod koniec tego roku.


- majlo - 07-11-2009

Game Informer napisał(a):jaw-dropping

Dla mnie taka była już "jedynka" - ale ja też się nie znam. :-)

Solo napisał(a):3. konieczność gry w postaci filmu interaktywnego jest mimo wszystko nie tym co lubię.

A ja to z kolei uwielbiam. :)


Im dłużej czekam na MW2, tym bardziej chce mi się grać w MW1. ;)


- Luis Cyfer - 09-11-2009

Pogralem sobie wczoraj troche w nowe Call of Duty, oczywiscie na veteranie. Gra miażdży. Jak to sie lubil MW to to pokocha. Mega czad

a tu ta misja w ktorej wcielamy sie w terrorystow. Poraza!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=0Ya-a9QoQfs[/youtube]


- Karol - 09-11-2009

IMHO trochę przegięli. Ale widać prędzej czy później każda granica musi zostać przekroczona.

Inna sprawa, że technicznie gra wygląda świetnie. Co sprawia, że cała sekwencja jest jeszcze bardziej niepokojąca.

(a teraz idę grać w pierwsze "Resistance" - naprawdę świetna gra, mimo że graficznie bardzo szybko się zestarzała)


- Hitch - 09-11-2009

Nie wiem, co wy macie z tym przeginaniem. Dalej uważam, że to bardzo klimatyczny oraz oryginalny motyw. Nie ma tu jakichś przesadnych scen tortur podczas gwałcenia 5-latki i w ogóle. Świetnie zrealizowany etap przedstawiający wroga w świeży, bardziej angażujący sposób. Granica dobrego smaku nie została nawet tknięta, a co dopiero przekroczona jakkolwiek.


- Karol - 09-11-2009

"My" też uważamy, że motyw jest klimatyczny, jednak strzelanie (terrorystą) do niewinnych ludzi na lotnisku to lekkie przegięcie jakby nie patrzeć. I nie mówimy tu o przekraczaniu granicy smaku, ale granicy tego, co można pokazać i kim można kierować w grze komputerowej/konsolowej. I choć cała akcja jest tu naprawdę świetnie zrealizowana, to naprawdę balansuje już na granicy i wierzę... wierzymy ;), że prędzej czy później twórcy gier pójdą jeszcze dalej. Ale to dość naturalne.


- Hitch - 09-11-2009

Ale to jest tylko gra! To jest cały urok właśnie tej gałęzi rozrywki. Wcielać się w ludzi, którymi się nie jest. Nie ma tu róznicy między tym, co twórcy zostawiają jako opcje w serii GTA, lub co można robić Simom w The Sims :)
Żadna granica nie została przekroczona, na ekranie nie dzieje się nic obrażającego kogokolwiek.
Chill the fuck out :)


- majlo - 09-11-2009

Luis Cyfer napisał(a):Pogralem sobie wczoraj troche w nowe Call of Duty,
Damn, to już jest dostępne na torrentach?

Ja filmiku nie oglądam. Nie będę sobie psuł zabawy. :)


- Gal Anonim - 09-11-2009

Karol napisał(a):"My" też uważamy, że motyw jest klimatyczny, jednak strzelanie (terrorystą) do niewinnych ludzi na lotnisku to lekkie przegięcie jakby nie patrzeć. I nie mówimy tu o przekraczaniu granicy smaku, ale granicy tego, co można pokazać i kim można kierować w grze komputerowej/konsolowej.
Dlaczego? W filmie popatrzyłbyś jak banda terrorystów dziesiątkuje kulami cywili, w książce byś o tym przeczytał, a w komiksie mógłbyś i zobaczyć, i przeczytać - w grze wcielasz się w terroryste, bo tak działa unikalny język tego medium. -> tu moja krótka refleksja na ten temat.

Hitch napisał(a):Ale to jest tylko gra!
Jedno z głupszych zdań, które często można usłyszeć podczas dyskusji o tym etapie w MW2.


- Hitch - 09-11-2009

Majlo, jest, ale wersja STEAM z zaszyforwaną zawartością, do której encryption key pojawi się dopiero w dniu premiery. Jestem ciekaw jak kolega dostał się do instalacji.

Crov, gry są grami, tak samo jak filmy filmami, a książki książkami - nikomu krzywda prawdziwa się nie dzieje, więc odpieprz się ode mnie łaskawie.


- Snuffer - 09-11-2009

Cytat:Majlo, jest, ale wersja STEAM zaszyforwana zawartością, do której encryption key pojawi się dopiero w dniu premiery. Jestem ciekaw jak kolega dostał się do instalacji.

Jak rozumiem i mam nadzieję jutro już powinien pojawić się crack bądź coś co umożliwi uruchomienie gry, tak? : )


- Hitch - 09-11-2009

Nie mam zielonego pojęcia :)


- majlo - 09-11-2009

Snuffer napisał(a):coś co umożliwi uruchomienie gry, tak? : )
No płyta z grą + połączenie z netem powinno wystarczyć. ;)


- Anonymous - 09-11-2009

Niestety nie, potrzebny jest dostęp do internetu, aby grę uruchomić przez Steama.


- Snuffer - 09-11-2009

Majlo napisał(a):No płyta z grą + połączenie z netem powinno wystarczyć. ;)

Nie mam teraz pieniędzy na zakup jej legalnie - ale jak mi się spodoba to kupię oryginał : ))


- Glut - 09-11-2009

I usuń kopię piracką po 24h!


- Jakuzzi - 09-11-2009

Crov napisał(a):"My" też uważamy, że motyw jest klimatyczny, jednak strzelanie (terrorystą) do niewinnych ludzi na lotnisku to lekkie przegięcie jakby nie patrzeć.

A ja, podobnie jak Hitch, nie uwazam tego motywu za przegiecie. Owszem, pomysl jest bardzo przewrotny, kontrowersyjny, niektorzy powiedzieliby nawet, ze problematyczny moralnie, ale nie jest przegiety. Nie potrafie bowiem zrozumiec, dlaczego uzasadnione mialoby byc ekscytowanie sie przemoca pokazana w filmie, kiedy np. jakis psychol morduje w horrorze zwyklych ludzi, a ekscytowaniem sie z samodzielnego niejako mordowania zwyklych ludzi poprzez kierowanie postacia w grze. Wszakze o to chodzi w grach, zeby sie wcielac w ich bohaterow, a przywolanie GTA jest tutaj bardzo trafne. Sama sekwencja slodka, ale moglaby byc bardziej dowalona do pieca (np. wiecej pojawiajacych sie ciekawych urozmaicen niz tylko spadajaca w pewnym momencie winda).


- Gal Anonim - 09-11-2009

Ale Crov tego nie powiedział.

[ Dodano: Pon Lis 09, 2009 21:58 ]
Hitch napisał(a):Crov, gry są grami, tak samo jak filmy filmami, a książki książkami - nikomu krzywda prawdziwa się nie dzieje, więc odpieprz się ode mnie łaskawie.
Nie przeżywaj, Susie. Nie wiem skąd pomysł, że nie uważam, że gry są grami, filmy są filmami, a książki książkami. Czepiam się tego sformułowania, bo (zwłaszcza w tym kontekście) jest moim zdaniem uwłaczające dla gier jako medium i bzdurne. Zamiast prowadzić do ciekawej dyskusji, bagatelizuje sprawę do "przecież to nic nie znaczy", podczas gdy jest/może być to interesujący środek artystycznego wyrazu. Brutalne mordy na filmie nie są "tylko filmem" przecież, inaczej nie czochrałyby tak nerwów i emocji.


- Karol - 09-11-2009

Moim zdaniem jest tu pewna różnica: w filmie/książce/komiksie patrzysz, a co więcej, zawsze masz tego typu wydarzenia przedstawione z pewnego dystansu. Tymczasem w grze to ty trzymasz broń i wymierzasz ją w przerażonych, przypadkowych ludzi. Wierzę, że chwyt ten rzeczywiście robi wrażenie i - jeśli dobrze poprowadzony (a wygląda na to, że tutaj tak właśnie jest) - może być bardzo ciekawym zabiegiem narracyjnym i psychologicznym (w końcu wymaga od gracza robienia czegoś bardzo okrutnego, a czego nigdy - miejmy nadzieję ;) - nie zrobi w rzeczywistości). Boję się jednak, że z czasem twórcy coraz śmielej zaczną podchodzić do takiego tematu, a (ci bardziej perfidni) za wszelką cenę będą starali się wzbudzić kontrowersje i szokować graczy (i opinie publiczną), co da nam naprawdę niepokojące obrazy.

Właściwie to po przeczytaniu powyższych wypowiedzi muszę przyznać, że zgadzam się z waszymi argumentami. Martwi mnie jednak, że nie każdy rozumie ekranową przemoc (szczególnie tego typu) w taki właśnie sposób. Crove (btw, fajny felieton), czy naprawdę sądzisz, że wszyscy gracze podczas takiej sekwencji myślą sobie "o, teraz twórcy pokazują akcję z perspektywy terrorystów i zmuszają mnie, żebym strzelał dk niewinnych ludzi, nareszcie dojrzałe podejście do tematu!", a nie po prostu bezrefleksyjnie strzelają sobie w środek tłumu? Może tak mnie to ostatnio dręczy, bo przyglądałem się, jak beztrosko moi kumple zabijali przechodniów w GTA IV, przy akompaniamencie krzyków i błagań tych ludzi. Ich to naprawdę rajcowało. Nie każdy ma tak dojrzałe podejście do przemocy jak nasi forumowicze.


- Gal Anonim - 09-11-2009

Karol napisał(a):Boję się jednak, że z czasem twórcy coraz śmielej zaczną podchodzić do takiego tematu, a (ci bardziej perfidni) za wszelką cenę będą starali się wzbudzić kontrowersje i szokować graczy (i opinie publiczną), co da nam naprawdę niepokojące obrazy.
Nie sądzę. Spójrz na większość dziejszych "kontrowersyjnych" gier. Większość jest tak samo "kontrowersyjna" jak młodzieżowe "kontrowersyjne" filmy - bo ma dużo krwi, bo ma cycki, bo ma faki. Ale nie ma tej twardej, mocnej i prawdziwej formy, która by spinałą tę krew, cycki i faki w realistyczną, poważną klamrę. Nie sądzę byśmy doczekali się (a przynajmniej nie do póki ja nie zacznę robić gier :)) brutalnej sceny gwałtu widzianej oczyma gracza (i tu mam na myśli oczyma: fpp, nie jakaś cutscenka czy coś) czy... w sumie nie wiem czego, ot w Falloutach można było mordować dzieci.

Cytat:Crove (btw, fajny felieton), czy naprawdę sądzisz, że wszyscy gracze podczas takiej sekwencji myślą sobie "o, teraz twórcy pokazują akcję z perspektywy terrorystów i zmuszają mnie, żebym strzelał dk niewinnych ludzi, nareszcie dojrzałe podejście do tematu!", a nie po prostu bezrefleksyjnie strzelają sobie w środek tłumu? Może tak mnie to ostatnio dręczy, bo przyglądałem się, jak beztrosko moi kumple zabijali przechodniów w GTA IV, przy akompaniamencie krzyków i błagań tych ludzi. Ich to naprawdę rajcowało. Nie każdy ma tak dojrzałe podejście do przemocy jak nasi forumowicze.
Dzięki.

Nie, nie sądzę. Jednak to krok w tę dobrą stronę, jeżeli chodzi o rozwijanie "artystycznej" (brzmi to dość pretensjonalnie, ale myślę, że wiadomo o co chodzi) strony growego medium. W GTA IV zabijanie jest kompletnie bez kontekstu - tak jak wybuch pochłaniający miasto w filmie akcji: siur, wiemy, że giną ludzie, ale nie czujemy się z nimi powiązani szczególnie, toteż emocji raczej brak. Jeżeli fabularnie i klimatycznie scena w MW2 jest dobrze rozegrana i zarysowana to może uderzać zdecydowanie bardziej niż GTA IV. Aczkolwiek - jasne, dla większości i tak gra "to tylko gra" i wpakowanie kulki cywilowi nie zrobi większego wrazenia, nawet jakby to określić głębokim wątkiem fabularnym.