![]() |
|
Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson (/Thread-Star-Wars-Episode-VIII-The-Last-Jedi-2017-re%C5%BC-Rian-Johnson--3934) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
|
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 18-12-2017 (18-12-2017, 13:54)szopman napisał(a):Cytat:Niby czemu? ANH było wygraną bitwą, nie wojną, nawet Vadera nie skasowali, więc nic nie wskazywało na to, że to powinien być koniec.Bo Ty tak mówisz ? Lucas w 1997 chyba jasno dał do zrozumienia finałowym montażem (celebracje na planetach), że zwycięstwo nad Endorem oznaczało koniec Imperium i początek nowej republiki (obalenie pomnika Imperatora), co zresztą jest też w TFA, bo istnieje nowa republika. Z tym że jest tez nowe Imperium i nowa Rebelia... I nie ma to za grosz sensu. Ale żeby nie było, już w 1983 roku rebelia pokonała Imperium. End of story. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - shamar - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:07)Dr Strangelove napisał(a): Żywcem można przenieść do "Kosmicznych jaj". Jak kilka scen z tego filmu - o karykaturalnym Huxie już wspominałem. W scenie z mogli pójść w full Clouseau/bracia Marx mode - powienien przyje... jeszcze w drzwi, nadziać się na grabie itp. Byłem niepocieszony
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - szopman - 18-12-2017 Cytat:Z Palpatinem umiera Imperium, ale staje się zalążkiem dla FO, który potrzebuje czasu na zebranie dupy, zorganizowanie się pod nadzorem Snoke'a i powrót na pierwsze strony galaktycznych gazet. Ale FO nie równa się Snoke, bo nie jest jego tworem. Dlatego można go zastąpić. Pewnie spora część "wyznawców" FO nawet o Snoke'u nie wiedziała.Otóż to. @Juby Ok, ale takie rzeczy nie dzieją się w jeden dzień. Owszem, wydarzenia z ROTJ były początkiem końca dla Imperium, punktem zwrotnym wojny, który przechylił szale zwycięstwa na strone Rebelii. Ale no to nie znaczy, że w ten sam dzień, przestało istnieć Imperium, a tydzień później wybrano nowego kanclerza Republiki. Jeszcze raz mógłbym zapytać: czy te setki tysięcy imperialnych nagle sobie poszło do domu czy co? @Mierzwiak Mi wystarczy info z opening crawlu TFA: "(...)the sinister FIRST ORDER has risen from the ashes of the Empire" RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Dr Strangelove - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:08)Phil napisał(a): Przecież on nie ukrywa się tam, gdzie szkolono Kylo. Nie? No patrz pan. No to mały plus dla nich ![]() (18-12-2017, 14:19)shamar napisał(a): mogli pójść w full Clouseau/bracia Marx mode - powienien przyje... jeszcze w drzwi, nadziać się na grabie itp. Byłem niepocieszonyNo to prawda. Ewentualnie skórka od banana. (18-12-2017, 13:54)szopman napisał(a):No to trzeba było choćby to jakoś zasygnalizować szczątkowo. Nagle nowe typy niszczycieli,jJakiś potężny bombowiec, Starkiller, jakiś mega okręt Snoke`a...Cytat:Niby czemu? ANH było wygraną bitwą, nie wojną, nawet Vadera nie skasowali, więc nic nie wskazywało na to, że to powinien być koniec.Bo Ty tak mówisz ? Zresztą sam Snoke wyskakuje z kapelusza, nic o nim nie wiadomo choć to jakiś wiekowy uber-kozak, tylko po to, żeby go po jakichś 10 minutach na ekranie odstrzelić. A odrodzona nagle Republika okazuje się kilkoma planetami szczęśliwie położonymi obok Starkillera. To jest groteska. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Huntersky - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:17)Mierzwiak napisał(a): Życzyłbym sobie by były to filmy o jasnej, ciemnej stronje i tym co pomiędzy. O odradzającym się w sekrecie zakonie Sithów który pewnego dnia ujawnia się i atakuje szkołę prowadzoną przez mistrzów Jedi Luke'a i Leię. Tego dnia właśnie Kylo ujawniłby się jako zdrajca... Ja bym chętnie zobaczył mocne nawiązania do starożytnych czasów Jedi i Sithów, ale nie na zasadzie "no tu jest pierwsza świątynia i drzewo, które zaraz spalimy". Grobowce Sithów, przebudzenie jakiegoś starożytnego zła, mroczni fanatycy i Luke z nowymi Jedi, którzy próbują ich powstrzymać. Czyli wychodzi na to, że chciałbym Jedi Outcast / Jedi Academy, tylko lepsze
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 18-12-2017 Za brak Kyle'a Katarna w nowych filmach serdeczne fuck you dla Disneya
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - shamar - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:38)Huntersky napisał(a): Grobowce Sithów, przebudzenie jakiegoś starożytnego zła, mroczni fanatycy i Luke z nowymi Jedi, którzy próbują ich powstrzymać. I to było fajne w rzekomych domysłach, przeciekach o TFA - że główny (jeden z głównych) złych to jakiś zbieracz artefaktów Sithów, zafascynowany ciemną stroną. Zamiast tego - okazało się, że to niestabilny emocjonalnie bachor. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Arahan - 18-12-2017 Jakie tutaj jest ładnie myślenie życzeniowe. Każdy by chciał coś innego niż dostał, każdy jest mądrzejszy od twórców. I teraz zastanówmy się, czy GW są dla fanów czy dla twórców? Czy lepiej iść bezpieczną linią i nie urazić fanów, czy zaryzykować i narazić się na nieustanne marudzenie. Pomysły o tym, że w filmach Disneya mógłby się pojawić Darth Plagueis, Kyle Kataran czy jakieś inne odpady z gier i książek są jakieś niepoważne. A propo głupot, wczoraj miałem okazję zobaczyć końcówkę Zemsty Sithów. Bardzo lubię ten film, w moim osobistym rankingu SW ma 8/10, ale w ostatnich 20 minutach jest takie natężenie głupot, że głowa mała: - Yoda wywijający fikołki jak dzik w walce z Palpatinem, - DIALOGI! - Rozdzielmy dzieci, jednego wezmę ja, a drugiego dajcie na Tattoine, bo przecież Anakin nie lubi piasku to go nie znajdzie. Narzekacie na to, że NT spuszcza OT, ale sporo baboli jest też między EIII, a EIV. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - szopman - 18-12-2017 @Doktorze Przecież Starkiller był mobilny. Cytat:Zresztą sam Snoke wyskakuje z kapelusza, nic o nim nie wiadomo choć to jakiś wiekowy uber-kozak, tylko po to, żeby go po jakichś 10 minutach na ekranie odstrzelić.Przypominam, że nadal mamy przed sobą epizod IX ![]() Cytat:O odradzającym się w sekrecie zakonie Sithów który pewnego dnia ujawnia sięNawet nie wiesz jak bardzo szanuje JJ'a za brak Sithów w tej trylogii. Anakin miał zniszczyć Sithów i zniszczył. Przepowiednia spełniona. EDIT Arahan dobrze prawi. Nie zgodze się tylko z tymi fikołkami
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Snappik - 18-12-2017 Niestabilny emocjonalnie bachor jest akurat lepszym pomysłem, niż jakiś wątek skopiowany z miliarda filmów komiksowych. Jedyne czego mi brakuje w nowej trylogii to miejsc, które mają za sobą jakąś historię. Ile bym dał, aby... koniec TLJ polegał na tym, że resztki Rebelii wycofują się do jednej z zapomnianych, zniszczonych świątyń Jedi. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Dr Strangelove - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:55)szopman napisał(a): @Doktorze1) W filmie czy w komiksach? Pytam szczerze bo nie bardzo już pamiętam ten wybryk natury? 2) Też czekam i zacieram ręce. Najpierw JJ miał swoją wizję, potem Johnson mu ją zaorał, a teraz JJ powróci w finałowej odsłonie pt. "Powrót JJ-a" i zaorze Johnsona. Ależ to całościowo będzie pierdolnik
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Huntersky - 18-12-2017 Arahan, jestem otwarty na ryzyko, ale niech to będzie jakkolwiek koherentne i szanujące materiał źródłowy. Jak na razie udało się to tylko Rogue One. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Arahan - 18-12-2017 ![]() @Huntersky, ale czy TLJ nie szanuje materiału źródłowego? A jeżeli wg. Ciebie nie szanuje to dlaczego? Bo Luke jest inny? I teraz Mark chodzi i mówi, że nie podoba mu się, co zrobili z jego postacią, ale czek to mu się podobało pobrać nie? To, że ten film inaczej traktuje bohaterów, pokazuje ich losy inaczej niż chcieliby fani to nie znaczy, że nie szanuje materiału źródłowego. Swoją drogą zauważyliście, że Luke podczas walki z Kylo nie zostawia śladów na podłożu ?A RO się udało bo był zamknięty w ramach konkretnej historii i nic nowego nie mógł pokazać. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - szopman - 18-12-2017 Skoro żeby zasilić stacje na jeden taki wystrzał, potrzeba 'wyssania' słońca, to chyba oczywiste, że taka stacja musi być mobilna ? No bo co, wystrzelili by raz czy dwa i musieliby budować od nowa gdzie indziej? Poza tym, Death Star też było mobilne.
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - szopman - 18-12-2017 No ok, w kwestii Starkillera mogę się mylić, ale no wydaje mi się, że była mobilna ![]() Z innej beczki: https://movieweb.com/rogue-one-last-jedi-easter-egg/ RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Mierzwiak - 18-12-2017 (18-12-2017, 14:53)Arahan napisał(a): - Rozdzielmy dzieci, jednego wezmę ja, a drugiego dajcie na Tattoine, bo przecież Anakin nie lubi piasku to go nie znajdzie.Od kiedy rozdzielenie dzieci wzięło się z Zemsty Sithów? To akurat wynika z OT, jeśli już coś jest w prequelach głupie, to właśnie pochodzenie Anakina, z drugiej strony nie wiem czemu Vader miałby szukać dzieci na swojej rodzinnej planecie, pod latarnią najciemniej. Co do pouczania twórców, każdy fan ma wizję tego co chciałby zobaczyć. Lub czego nie chciałby zobaczyć. Przypomnieć ci twoją dziecinną reakcję sprzed ledwie kilku dni? @szopman Kiedy nie wiesz czy Sithów nie ma w nowej trylogii! Wiesz kim był Snoke? @Phil Podoba mi się twoja logika według której anonimowy żołnierz wie WSZYSTKO o armii, tajemnicach Pentagonu, Strefy 51 itd i zna na pamięć plany tajnych broni. Legitne
RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Dr Strangelove - 18-12-2017 (18-12-2017, 15:02)Arahan napisał(a): To, że ten film inaczej traktuje bohaterów, pokazuje ich losy inaczej niż chcieliby fani to nie znaczy, że nie szanuje materiału źródłowego. Ależ nie o to chodzi. Ja nie mam problemu z tym, że traktuje inaczej. Niech ich traktuje inaczej jak tylko się da ale z jakimś sensem. Pisałem wcześniej, napiszę drugi raz. Dla mnie całość to przecież olbrzymia tragedia całej trójki głównych bohaterów "OT". Synalek okazał się mordercą własnego ojca i narobił Bóg wie ile innych zbrodni. Luke go szkolił i zawiódł. I co mamy? Ano Han Solo sobie dalej jest przemytnikiem jak gdyby nigdy nic. Leia wzrusza ramionami na wieść o śmierci Hana. Leia wzrusza ramionami jak Luke jej mówi, że jej synka trzeba jedna zabić. A Luke generalnie ma to wszystko w dupie. Mimo, że spędził kawał życia na walce z ciemną stroną mocy to jak się ona odrodziła (po części z jego winy) to ma to gdzieś. Powiedział Lei że Kylo trzeba zabić. I co zrobił? Umarł se, jakby chciał powiedzieć walcie się (tak wiem, poczekajmy na Epizod IX) Niechby to był nawet zapijaczony Han Solo jako wrak człowieka. Kupiłbym to. A tutaj? A zróbmy tragedię, ale bez tragedii, a Leia niech z Lukiem pogada o fryzurze. To jest tak jak z postacią Finna. Damy mu mroczną przeszłość, ale za chwilę udajemy, że nic się nie stało i chłopak śmiga jak marzenie. Mogli go zrobić jakimś uciekinierem z elitarnej szkoły First Order. Ale chcieli, żeby było bardziej przyziemnie i zwyczajnie (Niech żyje dzieciak z miotłą!!!). No i potem są takie kwiatki jak to, że zwykły szeregowiec ma wiedzę, jakiej pewnie nie powstydziłby się jakiś admirał. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Dirk - 18-12-2017 Natknąłem się dzisiaj na jeden obrazek, który ma więcej klimatu Star Wars niż "Przebudzenie Mocy" i "Ostatni Jedi" razem wzięci. Takie spotkanie Luke'a i Hana chciałem zobaczyć. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Huntersky - 18-12-2017 Dirk, dobiłeś mnie. Prawilnie przypominam, Mark próbował nas ostrzec od samego początku A tu rant Angry Joe i ekipy, w którym porusza praktycznie wszystko to, o czym tutaj trąbimy od premiery. W środę idę drugi raz i tylko cud sprawi, że polubię ten film bardziej. Arahan napisał(a):I teraz Mark chodzi i mówi, że nie podoba mu się, co zrobili z jego postacią, ale czek to mu się podobało pobrać nie?Serio? A co ma piernik do wietraka? Poza tym kontrakt prawdopodobnie podpisał wcześniej, niż przeczytał wypociny Johnsona. Tak, zjebanie charakteru jednej z najważniejszych postaci nowoczesnej kultury dla nędznego shock value to brak poszanowania oryginału. RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Arahan - 18-12-2017 To, że Ty chciałeś to już jest Twój problem. Nie powiem, fajnie by było zobaczyć całą 3 na pokładzie Sokoła i pokazać jak współpracują razem, ale Ci ludzie mają łącznie ponad 200 lat. Oczywiście, że można było pokazać, że się spotkali, ale z drugiej strony naturalne jest, że trzeba przerzucić fabułę na młodszych bohaterów. I nie dyktowane jest to tylko marketingiem, ale zwykłą logiką. Starzy bohaterowie to tylko pomost między jedną trylogią, a drugą. Kocham ich, ale "Ich czas przeminął". I co do Luka raz jeszcze, sam nie jestem w 100% zadowolony z tego jak pokazano jego postać w TLJ, ale akceptuję to. Angry Joe lubi Justice League czasami się z nim zgadzam, czasami nie. W tym przypadku nie.
|