Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Wawrzyniec - 06-12-2009

Cytat:Czy jestem jedynym, który ma wrażenie, że film będzie miał podobne opinie...?

A co ma piernik do wiatraka?

Skoro podobało Ci się demo, to może daj grze szansę, bo oceny blisko 7 to jeszcze nie taka tragedia. Sam pamiętam, jak swojego czasu zjechano Enter the Matrix, ale kiedy zacząłem w to grać, to nie skończyłem aż nie zaliczyłem gry obiema postaciami (chociaż tak, jest to moim zdaniem idealny przykład gry średniej).


- Rodia - 06-12-2009

Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami nad innymi filmówkami (o ile o jakiejkolwiek współpracy może być tam mowa). Osobiście zajmował się promocją tej gry i mówił jaka to ona nie będzie (tak jak film...) i w ogóle wychodziło na to, że to niemal jest companion piece do filmu. Bullshit. Ma tyle, nic więcej, przecież nie wnioskuję, że gra stworzona przez pewien zespół ludzi ma prezentować podobny poziom do filmu tworzonego przez zespoły zupełnie inne. Tym niemniej Cameron ma już u mnie w tym momencie pierwszego dużego minusa - miało być zajebiście, a jest średnio.
A wiesz, tak się składa, że w Enter the Matrix grałem wtedy i również mi się podobał (imho te oceny dla niego były za niskie). Ale ja niestety mam teraz ważniejsze growe zaległości do nadrobienia niż bawienie się w średniaki sygnowane przez Camerona :)
A jeszcze co do Matrixa - sequele miały być zajebiste. Gra miała być zajebista. Gra była średnia. Sequele... wiadomo :P


- Wawrzyniec - 06-12-2009

Wiesz, Rodia, Cameron to obecnie jeden z najbardziej złotoustych reżyserów na tej planecie i to co mówi ma Cię po prostu przyciągnąć do produktu. Ta jego rzekoma współpraca pewnie ograniczała się do zadbania o wierność świata gry i świata filmu.


- military - 06-12-2009

Rodia napisał(a):Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami

Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:)


- Mierzwiak - 06-12-2009

Grając w demo i tak odniosłem wrażenie że jest to znacznie lepsze niż większość powstającego na licencjach filmowych crapu, no ale jeśli faktycznie przez całą grę wykonuje się wciąż te same schematyczne misje to nie jest dobrze.


- Rodia - 07-12-2009

military napisał(a):Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:)

Spielberg?! Do czego niby?! Linki poproszę. Jedyne co mi się z SS kojarzy to Medal of Honor, którego był producentem - ale to przecież nie filmówki.
Reżyserzy Pottera? Również linki poproszę. Nie wierzę, że Cuaron zrobiłby coś takiego.

A skoro już o tym mowa - jedynym przypadkiem jaki mi przychodzi do głowy jest Peter Jackson i gry z Lotra. Ale raz, że i tak nie było to tak rozdmuchane jak Avatar, a dwa, że te gry były zajebiste...


- Snappik - 07-12-2009

Peter Jackson nadzorował też prace nad King Kongiem (co ciekawe - to też gra Ubisoftu:)). Avatar nie jest słabą grą na pewno. Ale nie jest też rewelacją. Potencjał był spory, ale widać, że musieli się ograniczyć do sprawdzonych schematów, aby się wyrobić przed czasem. Cała para poszła w gwizdek znaczy się w dżunglę. Reszta jest przeciętna. Jedyna rzecz, która naprawdę może się podobać to Pandorapedia - opis roślin, jednostek, krain, broni itd. czyli de facto coś co mocno spojleruje i psuje zabawę w odkrywaniu świata przy okazji wizyty w kinie.


- Anonymous - 07-12-2009

Gram i gram w "Resident Evil 5" i zaczynam się coraz bardziej rozkochiwać w tej grze. Jest po prostu MIODNA JAK 150!
Coraz ciekawsza (aczkolwiek jak na poziom filmowy, banalna) fabuła, szalenie filmowe (w swym charakterze - wiem że to dziwnie brzmi, bo przecież takie mają być, ale w innych grach raczej nie są) przerywniki filmowe, plus kilku fajnych bossów. To jest właśnie - myly państwo - cecha bardzo dobrej gry. Im dalej, tym lepiej smakuje. Nie wiem czy ten trend utrzyma się do końca, ale póki co, jest wybornie.
Mam tylko problem z retrospekcjami, bo główny bohater zaczyna coraz więcej gadać o swojej jakoby zmarłej partnerce (Jill Valentine, czy jakoś tak), która okazuje się zmarła niekonicznie do końca. Ktoś mi w trzech słowach wyjaśni może o co chodziło z tą panią w poprzednich odcinkach i jak to się ma do tej gry?


- Hitch - 08-12-2009

Ta pani była jedną z głównych postaci w Resident Evil i główną w trzeciej części. Poza tym, jak znam tę serię, to pod koniec trafisz do tajnego labolatorium, gdzie klimat kompletnie siądzie :)


- military - 13-12-2009

Call of Juarez: Bound in Blood - najbardziej niedoceniana gra roku i zarazem - dla mnie - gra roku. Jednocześnie sequel jednej z najbardziej niedocenianych gier wszech czasów. Do pierwszego CoJ wracam do dziś, a w BiB pewnie będę grał jeszcze za dziesięć lat. Grafika zabija, animacja również (to chyba pierwsza gra na świecie, w której ludzie schodząc po schodach schodzą po schodach, a nie zbiegają po pochyłej powierzchni).

Nie ma tu dzikozachodniej tandety, jest za to świetny gameplay i doskonała fabuła, która nie była pisana pod już przygotowane levele. Akcja rozwija się bardzo naturalnie, dialogi są rewelacyjne, a stosunki między bohaterami ewoluują w mistrzowski sposób. Podoba mi się fakt, że BiB odchodzi od stereotypowej fabuły gier, czyli takiej, ktora toczy się w ciągu góra paru dni (jak HL2 - Freeman się budzi i prze przed siebie jak buldożer, nie śpiąc przez parę nocek). BiB rozgrywa się na przestrzeni lat...

Jest jeszcze reżyseria leveli, do opisania której brakuje mi słów. W poziomie, w którym trzeba eskortować karawanę przez terytorium indian, tak się wkręciłem, że z napięciem obserwowałem każdy krzak, spodziewając się zasadzki w każdej chwili. A kiedy wreszcie do niej doszło - byłem zaskoczony, zaś poziom adrenaliny podskoczył mi o parę stopni.

CoJ:BiB to arcymistrzostwo świata. Gra subtelnie nawiązująca do klasycznych westernów (np. poprzez stylizowanie twarzy bohaterów na westernowych aktorów), ale nie popadająca w schematyzm. Oferująca nie tylko szybką akcję, ale i prawdziwie westernowe momenty leniwej wędrówki przez pustkowia. Fabularnie bardzo bogata. Świetnia wizualnie i dźwiękowo. Jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek gralem. 11/10

[Obrazek: call-of-juarez-bound-in-blood-playstation-3-ps3-006.jpg]
[Obrazek: call-of-juarez-bound-in-blood-20090519110418335.jpg]
[Obrazek: 54762_orig.jpg]


- Gal Anonim - 13-12-2009

News Mass Effectowy 2:

http://www.gamespot.com/pc/rpg/masseffect2workingtitle/video/6242706?hd=1&tag=topslot;title;1

Ujawniono parę znanych twarzy grających w ME2. Martin Sheen spoko. Adam Baldwin - ekstra! Yvonne Strahovski? Świetnie! Tylko dlaczego dali jej w grze czarne włosy?


- Glut - 13-12-2009

http://www.gametrailers.com/video/medal-of-spike-tv/59826?type=flv - Debut Trailer nowego MoHa. Jak wszyscy słusznie przewidywali, wygląda jak nowy MW, ale co z tego? I tak z chęcią bym zagrał.


- Mierzwiak - 13-12-2009

Tu jest coś lepszego: http://www.gametrailers.com/video/batman-arkham-spike-tv/59829


- Anonymous - 13-12-2009

Nie mogę poóownać inaczej niż trailer do trailera, ale o ile trailer MW2 był kapitalny, tak ten trailer MoH po prostu jest miażdżący. Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2, szczególnie plenery i teren - coś niesamowitego. Cała reszta to oczywiście "zobaczy się", ale wychodzi mi na to, że MoH to teraz najbardziej oczekiwana przeze mnie gra tuż po "Crysis 2". Pięknie.


- Mierzwiak - 13-12-2009

Miażdży trailer czy grafika? Bo o ile gra faktycznie wygląda rewelacyjnie, tak trailer jest co najwyżej mizerny.


- Anonymous - 13-12-2009

Grafika. Trailer też robi lepsze wrażenie, a przynajmniej jeśli porównywać teaser trailery. Stwierdzenie, że gra wygląda rewelacyjnie, tylko po 60 sekundach trailera, jest zbyt daleko idącym wnioskiem.


- simek - 13-12-2009

Military - ja zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się, ale powiedzmy, że dałeś mi jakąś motywację to ponownego jej odpalenia.

Cytat:Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2

No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-) W nowego Medala pewnie zagram, ale przyznam, że stęskniłem się za dawniejszymi czasami - no, może nawet nie tyle stęskniłem za dawnymi, co nie odpowiadają mi te współczesne/przyszłościowe realia.

Tak w ogole to jakby chciał kto wiedzieć to skończyłem MW2 i nie rozumiem czemu było tyle krzyku o pare dodatkowych misji do MW1:D Jak już wspominałem, special-opsy na dwóch padach rządzą i chociażby dlatego warto mieć tą gierę, ale w kompanii tylko ostatnia misja zrobiła na mnie naprawde duże wrażenie, cała reszta to jeden wielki odgrzewany kotlet, a misję na lotnisku wyłączyłem u siebie na kompie, bo raz ją przeszedłem na konsoli i była nudna jak flaki z olejem, wiec sobie podarowałem.


- Anonymous - 13-12-2009

simek napisał(a):No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-)

Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się.


- military - 13-12-2009

simek napisał(a):zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się

A ja obejrzałem pierwsze 15 minut LOTRa, jakieś urywki, biją się, na koniach jeżdżą, nic z tego nie wynika. Zniechęciłem się.


- wujo444 - 13-12-2009

Solo napisał(a):Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się.

Dlaczego? Bo duże, kosztowne gry nie wychodza dla garstki pececiarzy. Żeby się zwróciło, trzeba wydać grę na słabsze konsole. Przyy konwersji można potem dodać trochę 'ficzerów" ale to niewiele zmieni.