![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- Wawrzyniec - 06-12-2009 Cytat:Czy jestem jedynym, który ma wrażenie, że film będzie miał podobne opinie...? A co ma piernik do wiatraka? Skoro podobało Ci się demo, to może daj grze szansę, bo oceny blisko 7 to jeszcze nie taka tragedia. Sam pamiętam, jak swojego czasu zjechano Enter the Matrix, ale kiedy zacząłem w to grać, to nie skończyłem aż nie zaliczyłem gry obiema postaciami (chociaż tak, jest to moim zdaniem idealny przykład gry średniej). - Rodia - 06-12-2009 Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami nad innymi filmówkami (o ile o jakiejkolwiek współpracy może być tam mowa). Osobiście zajmował się promocją tej gry i mówił jaka to ona nie będzie (tak jak film...) i w ogóle wychodziło na to, że to niemal jest companion piece do filmu. Bullshit. Ma tyle, nic więcej, przecież nie wnioskuję, że gra stworzona przez pewien zespół ludzi ma prezentować podobny poziom do filmu tworzonego przez zespoły zupełnie inne. Tym niemniej Cameron ma już u mnie w tym momencie pierwszego dużego minusa - miało być zajebiście, a jest średnio. A wiesz, tak się składa, że w Enter the Matrix grałem wtedy i również mi się podobał (imho te oceny dla niego były za niskie). Ale ja niestety mam teraz ważniejsze growe zaległości do nadrobienia niż bawienie się w średniaki sygnowane przez Camerona :) A jeszcze co do Matrixa - sequele miały być zajebiste. Gra miała być zajebista. Gra była średnia. Sequele... wiadomo :P - Wawrzyniec - 06-12-2009 Wiesz, Rodia, Cameron to obecnie jeden z najbardziej złotoustych reżyserów na tej planecie i to co mówi ma Cię po prostu przyciągnąć do produktu. Ta jego rzekoma współpraca pewnie ograniczała się do zadbania o wierność świata gry i świata filmu. - military - 06-12-2009 Rodia napisał(a):Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:) - Mierzwiak - 06-12-2009 Grając w demo i tak odniosłem wrażenie że jest to znacznie lepsze niż większość powstającego na licencjach filmowych crapu, no ale jeśli faktycznie przez całą grę wykonuje się wciąż te same schematyczne misje to nie jest dobrze. - Rodia - 07-12-2009 military napisał(a):Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:) Spielberg?! Do czego niby?! Linki poproszę. Jedyne co mi się z SS kojarzy to Medal of Honor, którego był producentem - ale to przecież nie filmówki. Reżyserzy Pottera? Również linki poproszę. Nie wierzę, że Cuaron zrobiłby coś takiego. A skoro już o tym mowa - jedynym przypadkiem jaki mi przychodzi do głowy jest Peter Jackson i gry z Lotra. Ale raz, że i tak nie było to tak rozdmuchane jak Avatar, a dwa, że te gry były zajebiste... - Snappik - 07-12-2009 Peter Jackson nadzorował też prace nad King Kongiem (co ciekawe - to też gra Ubisoftu:)). Avatar nie jest słabą grą na pewno. Ale nie jest też rewelacją. Potencjał był spory, ale widać, że musieli się ograniczyć do sprawdzonych schematów, aby się wyrobić przed czasem. Cała para poszła w gwizdek znaczy się w dżunglę. Reszta jest przeciętna. Jedyna rzecz, która naprawdę może się podobać to Pandorapedia - opis roślin, jednostek, krain, broni itd. czyli de facto coś co mocno spojleruje i psuje zabawę w odkrywaniu świata przy okazji wizyty w kinie. - Anonymous - 07-12-2009 Gram i gram w "Resident Evil 5" i zaczynam się coraz bardziej rozkochiwać w tej grze. Jest po prostu MIODNA JAK 150! Coraz ciekawsza (aczkolwiek jak na poziom filmowy, banalna) fabuła, szalenie filmowe (w swym charakterze - wiem że to dziwnie brzmi, bo przecież takie mają być, ale w innych grach raczej nie są) przerywniki filmowe, plus kilku fajnych bossów. To jest właśnie - myly państwo - cecha bardzo dobrej gry. Im dalej, tym lepiej smakuje. Nie wiem czy ten trend utrzyma się do końca, ale póki co, jest wybornie. Mam tylko problem z retrospekcjami, bo główny bohater zaczyna coraz więcej gadać o swojej jakoby zmarłej partnerce (Jill Valentine, czy jakoś tak), która okazuje się zmarła niekonicznie do końca. Ktoś mi w trzech słowach wyjaśni może o co chodziło z tą panią w poprzednich odcinkach i jak to się ma do tej gry? - Hitch - 08-12-2009 Ta pani była jedną z głównych postaci w Resident Evil i główną w trzeciej części. Poza tym, jak znam tę serię, to pod koniec trafisz do tajnego labolatorium, gdzie klimat kompletnie siądzie :) - military - 13-12-2009 Call of Juarez: Bound in Blood - najbardziej niedoceniana gra roku i zarazem - dla mnie - gra roku. Jednocześnie sequel jednej z najbardziej niedocenianych gier wszech czasów. Do pierwszego CoJ wracam do dziś, a w BiB pewnie będę grał jeszcze za dziesięć lat. Grafika zabija, animacja również (to chyba pierwsza gra na świecie, w której ludzie schodząc po schodach schodzą po schodach, a nie zbiegają po pochyłej powierzchni). Nie ma tu dzikozachodniej tandety, jest za to świetny gameplay i doskonała fabuła, która nie była pisana pod już przygotowane levele. Akcja rozwija się bardzo naturalnie, dialogi są rewelacyjne, a stosunki między bohaterami ewoluują w mistrzowski sposób. Podoba mi się fakt, że BiB odchodzi od stereotypowej fabuły gier, czyli takiej, ktora toczy się w ciągu góra paru dni (jak HL2 - Freeman się budzi i prze przed siebie jak buldożer, nie śpiąc przez parę nocek). BiB rozgrywa się na przestrzeni lat... Jest jeszcze reżyseria leveli, do opisania której brakuje mi słów. W poziomie, w którym trzeba eskortować karawanę przez terytorium indian, tak się wkręciłem, że z napięciem obserwowałem każdy krzak, spodziewając się zasadzki w każdej chwili. A kiedy wreszcie do niej doszło - byłem zaskoczony, zaś poziom adrenaliny podskoczył mi o parę stopni. CoJ:BiB to arcymistrzostwo świata. Gra subtelnie nawiązująca do klasycznych westernów (np. poprzez stylizowanie twarzy bohaterów na westernowych aktorów), ale nie popadająca w schematyzm. Oferująca nie tylko szybką akcję, ale i prawdziwie westernowe momenty leniwej wędrówki przez pustkowia. Fabularnie bardzo bogata. Świetnia wizualnie i dźwiękowo. Jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek gralem. 11/10 ![]() ![]()
- Gal Anonim - 13-12-2009 News Mass Effectowy 2: http://www.gamespot.com/pc/rpg/masseffect2workingtitle/video/6242706?hd=1&tag=topslot;title;1 Ujawniono parę znanych twarzy grających w ME2. Martin Sheen spoko. Adam Baldwin - ekstra! Yvonne Strahovski? Świetnie! Tylko dlaczego dali jej w grze czarne włosy? - Glut - 13-12-2009 http://www.gametrailers.com/video/medal-of-spike-tv/59826?type=flv - Debut Trailer nowego MoHa. Jak wszyscy słusznie przewidywali, wygląda jak nowy MW, ale co z tego? I tak z chęcią bym zagrał. - Mierzwiak - 13-12-2009 Tu jest coś lepszego: http://www.gametrailers.com/video/batman-arkham-spike-tv/59829 - Anonymous - 13-12-2009 Nie mogę poóownać inaczej niż trailer do trailera, ale o ile trailer MW2 był kapitalny, tak ten trailer MoH po prostu jest miażdżący. Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2, szczególnie plenery i teren - coś niesamowitego. Cała reszta to oczywiście "zobaczy się", ale wychodzi mi na to, że MoH to teraz najbardziej oczekiwana przeze mnie gra tuż po "Crysis 2". Pięknie. - Mierzwiak - 13-12-2009 Miażdży trailer czy grafika? Bo o ile gra faktycznie wygląda rewelacyjnie, tak trailer jest co najwyżej mizerny. - Anonymous - 13-12-2009 Grafika. Trailer też robi lepsze wrażenie, a przynajmniej jeśli porównywać teaser trailery. Stwierdzenie, że gra wygląda rewelacyjnie, tylko po 60 sekundach trailera, jest zbyt daleko idącym wnioskiem. - simek - 13-12-2009 Military - ja zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się, ale powiedzmy, że dałeś mi jakąś motywację to ponownego jej odpalenia. Cytat:Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2 No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-) W nowego Medala pewnie zagram, ale przyznam, że stęskniłem się za dawniejszymi czasami - no, może nawet nie tyle stęskniłem za dawnymi, co nie odpowiadają mi te współczesne/przyszłościowe realia. Tak w ogole to jakby chciał kto wiedzieć to skończyłem MW2 i nie rozumiem czemu było tyle krzyku o pare dodatkowych misji do MW1:D Jak już wspominałem, special-opsy na dwóch padach rządzą i chociażby dlatego warto mieć tą gierę, ale w kompanii tylko ostatnia misja zrobiła na mnie naprawde duże wrażenie, cała reszta to jeden wielki odgrzewany kotlet, a misję na lotnisku wyłączyłem u siebie na kompie, bo raz ją przeszedłem na konsoli i była nudna jak flaki z olejem, wiec sobie podarowałem. - Anonymous - 13-12-2009 simek napisał(a):No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-) Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się. - military - 13-12-2009 simek napisał(a):zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się A ja obejrzałem pierwsze 15 minut LOTRa, jakieś urywki, biją się, na koniach jeżdżą, nic z tego nie wynika. Zniechęciłem się. - wujo444 - 13-12-2009 Solo napisał(a):Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się. Dlaczego? Bo duże, kosztowne gry nie wychodza dla garstki pececiarzy. Żeby się zwróciło, trzeba wydać grę na słabsze konsole. Przyy konwersji można potem dodać trochę 'ficzerów" ale to niewiele zmieni. |