Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


- Anonymous - 13-12-2009

"Crysis" przeczy tej tezie.


- Gal Anonim - 13-12-2009

military napisał(a):A ja obejrzałem pierwsze 15 minut LOTRa, jakieś urywki, biją się, na koniach jeżdżą, nic z tego nie wynika. Zniechęciłem się.
Ale akurat w przypadku BiB po 15 minutach już całą fabułę znasz. ;) W ogóle nie rozumiem pochwał dla scenariusza. To chyba klimat przyćmiewa jego przeciętność. Ogólem gra niezła, ale daleko jej pod względem emocji do Modern Warfare, z którym non stop ją się porównywało.


- wujo444 - 13-12-2009

a zauwaz, ze za nim nic nie idzie. Crytek niech sie bawi swoim engeinem, ale opłacalnosc dużych produkcji na PC spada na leb na szyje.


- Anonymous - 13-12-2009

Nie chcę rozkręcać tego tematu, bo do niczego to nie prowadzi, ale w dużej części się mylisz. Zerknij choćby na gry MMO jak WoW na przykład. Gry pecetowe mają się nieźle, ale oczywiście większość produkcji to gry na konsole.


- wujo444 - 13-12-2009

ale popatrz na WoW. Ta gra byla przestarzała graficznie w momencie wyjscia 5lat temu. Nie mowie, ze gry PC-towe maja sie zle, mowie, że gry duże, których koszty rosną w postępie geometrycznym, nie maja szans sie zwrocic z wersji PCtowych.


- Anonymous - 13-12-2009

Niekoniecznie, bo pewnie mogą. Ale lepiej żeby zwracały się z pecetów i konsol.


- wujo444 - 13-12-2009

najlepszym przykładem niech bedzie sprzedaz najnowszego CoDa: http://www.valhalla.pl/news19301-Pecetowe-Modern-Warfare-2-przedzie-cienko.html Ten to akurat pewnie wiele nie kosztował, bo tylko dopieszczali engine, no ale cos to jednak mowi...


- Anonymous - 13-12-2009

Dość powszechnym zjawiskiem w takich newsach jest nieuwzględnianie sprzedaży elektronicznej. Ale pewnie i tak % kopii na pecety jest niski.


- military - 13-12-2009

Crov napisał(a):Ale akurat w przypadku BiB po 15 minutach już całą fabułę znasz.

No to bardzo różnimy się, jeśli chodzi o opinie o tej grze. Fabuła w Juarez rozwala przede wszystkim dojrzałą konstrukcją postaci. Masz Raya, który staje się coraz większym psychopatą (i to nie takim w komiksowym stylu) i wydaje się coraz bardziej nieobliczalny i niebezpieczny (a jeśli znasz cz.1, to wiesz, co z tego wyniknie, i to jest jeszcze bardziej przygnębiające - bo nieuniknione). Masz jego relacje z braćmi, które pogarszają się z minuty na minutę - i po prostu czekasz, aż coś pierdyknie i wszystko się zawali.

Jeżeli chodzi o hecę z medalionem, to oczywiście to pretekst do budowania kolejnych poziomów. Fabuła Juarez postaciami stoi. Tym, że gościu z patrioty zmienia się w awanturnika, potem w mordercę, psychola, aż w końcu w pokutnika, aby umrzeć próbując naprawić swoje winy. Historia jest opowiadana nie w komiksowo-growym, rwanym, łopatologicznym stylu, i służą jej świetne dialogi.

W ogóle o dialogach można napisać całą książkę. To jest poziom nieosiągalny dla innych twórców gier.

[tuż przed wykonaniem egzekucji na jakimś gościu ksiądz próbuje odwieść Raya od zabicia kolesia; opowiada historę o Jezusie, który na krzyżu rozgrzeszył mordercę, bo tamten żałował że zabił]

Ray: And God forgave a cold-blooded murderer? Really?
Ksiądz: Yes!
Ray (zabijając ofiarę): Good to know.

No ale cóż, nikogo nie przekonuję do mojej opinii. Tylko ją wyrażam. I kłócić się nie będę. Dla mnie na przykład scenariuszowym dnem jest cała seria Call of Duty (aczkolwiek gra się fajnie), a Metal Gear Solid to taki gniot, że upośledzona małpa przypadkowo stukając w klawisze wymyśliłaby coś mądrzejszego... ale są gusta i guściki.


- Khet - 13-12-2009

Cytat:Ten to akurat pewnie wiele nie kosztował, bo tylko dopieszczali engine

To tu ktoś jeszcze wierzy, że główne koszty produkcji pochłania silnik? :P


Jestem świeżo po zakończeniu głównego wątku Assassin's Creed 2 i powiem krótko - małe arcydzieło.
Żeby nie było niedomówień, jedynkę uważam za grę arcy przeciętną, nużącą, przereklamowaną i kompletnie nie wykorzystującą potencjału.

Teraz powinienem chyba napisać, że AC2 jest rozwinięciem idei zapoczątkowanej przez część pierwszą, ale nie napiszę jednak, bo skłamałbym :P Dwójka jest zupełnie inną grą - lepszą, większą, ciekawszą, pełniejszą i o wiele bardziej rajcującą. W sumie jedyne wspólne elementy obydwu tytułów to fabuła (tutaj podana o wiele ciekawiej), oraz zdobywanie punktów widokowych. Cała reszta rozgrywki odeszła do lamusa - historia nie toczy się wg tego samego schematu, zadań (głównych i pobocznych) jest cała masa, przeróżnych znajdziek, sekretów etc o wiele więcej niż poprzednio, ale są one poukrywane ciekawiej i bardziej przemyślanie niż nieszczęsne flagi z jedynki. W dodatku odnajdowanie ich przynosi w końcu należyte profity.
A właśnie propos profitów - wątek ekonomiczny, czyli renowacja, rozbudowana i ogólne inwestowanie we własną wioskę - strzał w dziesiątkę.
Tym razem zabójstwa NAPRAWDĘ można wykonywać na wiele różnych sposobów, wykorzystując do tego przeróżne techniki. Jeśli się postaramy to ściągniemy delikwenta bez zwracania na siebie niczyjej uwagi (przeciwnie niż w AC1, gdzie i tak wszystko kończyło się stawieniem czoła całej armii).
Wszystkie dodatki - pokroju zatrutych ostrzy, bomb dymnych, nowych kryjówek czy metod odwracania uwag straży - są naprawdę przydatne i korzysta się z nich bardzo często, przy zachowaniu odpowiedniej dozy ostrożności (teraz nie wystarczy się schować w stogu siana :P).

Jak dla mnie największe pozytywne rozczarowanie roku, w sumie ciężko więcej opisać w krotkim poście. Kompletne przeciwieństwo pierwszej części.


- simek - 13-12-2009

Cytat:To tu ktoś jeszcze wierzy, że główne koszty produkcji pochłania silnik?

Y, to co jeśli nie silnik?


- Anonymous - 13-12-2009

Oj masa, masa ludzi. Wielka gra to często zespoły kilkusetosobowe i budżety w wielkości kilkudziesięciu milionów dolarów.


- Khet - 13-12-2009

Nie wspominając już o kampanii reklamowej i masie innych rzeczy niezwiązanych bezpośrednio ze sprawami typowo technicznymi.
Zlecenie Zimmerowi napisania soundtracku to były sprawy groszowe? :)


- wujo444 - 13-12-2009

Khet, dla Ciebie promocja to koszty produkcji?

w kazdym badź razie, troche zaoszczedzili. cos zmieniano w rozgrywce? Chyba nie. Na pewno zaoszczedzilo im to czasu.


- Mierzwiak - 13-12-2009

simek napisał(a):Y, to co jeśli nie silnik?
GTA IV kosztowało 100 mln (!!!) dolarów. Sam sobie odpowiedz :)


- Khet - 13-12-2009

Cytat:Khet, dla Ciebie promocja to koszty produkcji?
Nie, ale rozmiar (rozmach?:p) kampanii reklamowej zależy również od budżetu przeznaczonego na grę i dlatego też w wypadku takich produkcji jak MW2 silnik odgrywa tu najmniejszą rolę ;)


- Hitch - 13-12-2009

http://www.cracked.com/funny-3135-call-duty-modern-warfare-ii/

:)


- simek - 13-12-2009

Khet, ale do MW2 użyli chyba silnika, który stworzyli na potrzeby pierwszego MW chyba, nie? W każdym razie różnicy nie było widać. Nie wiem jak oni to liczą do budżetu jeśli mają gotowy swój własny silnik. A co do promocji, to raczej sie jej nie wlicza do budżetu - tak jak przy filmach.

Solo, wiem, że to duże zespoły, no ale silnik chyba właśnie tworzą te zespoły, nie?
Mierzwiak, to najpewniej pare/naście mln z tych 100 poszło na silnik.

Może inaczej: nawet jeśli koszt silnika nie jest jakiś wielki w stosunku do całego budżetu, to i tak jest najkosztowniejszy z wszystkich elementow, nie? No bo jeśli nie silnik, to co?


- Anonymous - 13-12-2009

simek napisał(a):Solo, wiem, że to duże zespoły, no ale silnik chyba właśnie tworzą te zespoły, nie?

Raczej nie, wystarczy przeczytać napisy końcowe w grze. Oprócz ekipy programistów (od silnika, jeśli takowa w ogóle jest), to jest do tego cała masa ludzi od tekstur, grafików, dźwiękowców, projektantów koncepcji, projektantów poziomów, reżyserów i twórców przerywników filmowych, aktoprów, kompozytorów, testerów, ludzi od koncepcji, szefów zespołów, logistyków, sekretarek i sam nie wim kto jeszcze.


- Jakuzzi - 13-12-2009

A ja sie wtrace z takim pytankiem dla zorientowanych: jakie gry na X-boxa z trybem co-operative na split-screenie znacie i moglibyscie polecic?