Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Jean Claude Van Damme - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ludzie filmu (https://forumkmf.pl/Forum-Ludzie-filmu--14)
+--- Wątek: Jean Claude Van Damme (/Thread-Jean-Claude-Van-Damme--60)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 13-03-2022

Niestety "Timecop" to jest taki półprodukt. Taki półblockbuster.
Choć nie wiem czy to nie jest najdroższy film Van Damme'a. Oprócz gównianego Street Fighter.


RE: Jean Claude Van Damme - Rozgdz - 13-03-2022

Ma całkiem nieźle pomyślaną intrygę, fajny futurystyczny design (taki ejtisowy bardziej niż lat 90ych), JCVD nie jest nadczłowiekiem, obrywa.. Sceny akcji są poprzeciągane/przegięte. Ogólnie pamiętałem ten film dużo gorzej, przyjemnie mi się do niego wróciło :)


RE: Jean Claude Van Damme - michax - 13-03-2022

(13-03-2022, 00:52)Rozgdz napisał(a): Powtórzyłem sobie teraz "Timecop" i się trochę zdziwiłem bo nigdy nie kojarzyłem JCVD z dobrą grą a to.. jest naprawdę dobrze zagrana rola :)


Strażnik czasu to był jeden z tych lepszych filmów z lat 90, pamiętam, że dobrze był przyjęty.

Dobra gra i JCVD - pierwsze co mi przychodzi do głowy to właśnie rola w JCVD i serialu Jean Claude Van Johnson. W obu dziełach gra samego siebie i w filmie rozlicza się ze swoim wizerunkiem, a w serialu robi sobie jaja z siebie i swoich filmów. Całkiem ok wypadł też w średnim Ostatnim najemniku, który jest na Netflixie. A  podobno w najnowszym filmie po którym ma przejść na emeryturę znowu zagra, co za zaskoczenie, Jean Claude Van Damme'a.

Ale jak tak dalej poszukam w pamięci to było kilka filmów z lat 90,w których aktorstwo JCVD mnie nie odrzucało, a czasami nawet miałem wrażenie, że dobrze zagrał. Mam na myśli Strażnika czasu, Uniwersalnego żołnierza, Wykonać wyrok, Maksimum ryzyka, a przede wszystkim Uciec, ale dokąd? (to jest w sumie melodramat, z ładniejszą Arquette, w którym w ogóle nie ma mordobić) i Lwie serce. Ostatni z wymienionych to mój ulubiony film z JCVD, który się nic nie zestarzał (podobnie jak inne, które wymieniłem). Powtarzam co kilka lat Lwie Serce i cały czas dobrze się ogląda, nie tylko sceny walk, ale też wątek dramatyczny działa dzięki czemu są emocje. No i świetna muzyka.



Inna sprawa jest z Cyborgiem, który się okropnie zestarzał jako całość. Uwielbiałem za dzieciaka Cyborga. No i jak powtarzałem, to walki są wciąż świetne, chyba jedne z najlepszych w filmografii aktora, a przynajmniej jedne z moich ulubionych. Flm ma jeden z dwóch najlepszych soundtracków w jego filmach (drugi to z Lwie Serce), scena z krzyżem dają radę, film ma klimat, a główny zły jest cool, ale jak przypominałem sobie kilka lat temu to bardzo się rozczarowałem. Wszystko to w Cyborgu jest, ale lepiej się ogląda pojedyncze sceny, działają jako klipy, ale film jako całość, mimo tylu dobrych elementów, nie działa, ogląda się po latach tragicznie.





RE: Jean Claude Van Damme - Corn - 13-03-2022

Robiłem jakiś czas temu chronologiczną retrospektywę JCVD. Dojechałem do Legionisty i generalnie jestem pozytywnie zaskoczony zarówno zaangażowaniem Belga w grę aktorską jak i w filmy, w których grał. Prawdziwych chłamów nie ma, najsłabszy jest chyba Street Fighter, a najlepszy „Uciec, ale dokąd”, który jest autentycznie dobrym filmem, taką solidną ósemeczką, aż niepasującą do reszty jego filmografii


RE: Jean Claude Van Damme - Snappik - 13-03-2022

Timecop jest solidnym filmem samym w sobie, ale mi zapadła w pamięć - oprócz cycuszek Mii Sary - scena otwarcia. Dla mnie idealne wprowadzenie w klimat ;)




RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 13-03-2022

(13-03-2022, 02:09)Rozgdz napisał(a): Ma całkiem nieźle pomyślaną intrygę, fajny futurystyczny design (taki ejtisowy bardziej niż lat 90ych), JCVD nie jest nadczłowiekiem, obrywa.. Sceny akcji są poprzeciągane/przegięte. Ogólnie pamiętałem ten film dużo gorzej, przyjemnie mi się do niego wróciło :)

Nie mówię, że jest zły. Lubię go. Ale czegoś w nim brakuje.


RE: Jean Claude Van Damme - Gieferg - 13-03-2022

UniSol, Quest, Street Fighter - i tyle Van Damme'a u mnie na półce. No, jeszcze Ex2.
Ale TimeCopa kiedyś widziałem i w sumie może czas na powtórkę.

Cytat:najsłabszy jest chyba Street Fighter,

kwestia oczekiwań. Zamiast nastawiac się na Street Fightera wystarczy się nastawić na campowe G.I. Joe i ogląda się świetnie.


RE: Jean Claude Van Damme - Mental - 13-03-2022

Nie wiem, czy to było zamierzone czy nie, ale JVCD zagrał najlepszą scenę komediową w historii. Wracam do niej regularnie i za każdym razem kulam beke :)



Znowu macie potwierdzenie, że okres 1990-1995 jest najlepszym czasem dla kina. Jakby cały kreatywny, artystyczny geniusz ludzkości skumulował się w tym krótkim interwale i eksplodował we wszystkich gatunkach - od komedii po survival horror.


RE: Jean Claude Van Damme - Derelict Machine - 13-03-2022

Zaiste świetna scena, też gdzieś tak raz w roku muszę sobie ją odpalić, ale jeżeli o aktorstwo w unisolu chodzi, to Dolph rozjebał system. Scena w markecie kurłaaaa!!!

No i jeszcze dodam, że jest to najlepszy film Emmericha.


RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 13-03-2022

(13-03-2022, 16:32)Mental napisał(a): Znowu macie potwierdzenie, że okres 1990-1995 jest najlepszym czasem dla kina. Jakby cały kreatywny, artystyczny geniusz ludzkości skumulował się w tym krótkim interwale i eksplodował we wszystkich gatunkach - od komedii po survival horror.


Chyba 1980


RE: Jean Claude Van Damme - Bucho - 13-03-2022

(13-03-2022, 17:09)Derelict Machine napisał(a): No i jeszcze dodam, że jest to najlepszy film Emmericha.


Dla mnie to bedzie Patriota, ale z tych jego filmow s-f to US chyba tez stawiam najwyzej.

Po latach ocena skoczyla, ale pamietam tez, ze gdy ogladalem po raz pierwszy, jakos w tym samym czasie co T2 (lata 94/95) to bylem z lekka zawiedziony skala tj. nie wykorzystaniem potencjalu tego oddzialu UniSol i dosyc typowym finalem.


RE: Jean Claude Van Damme - Gieferg - 13-03-2022

Cytat:Dla mnie to bedzie Patriota

Zdecydowanie.
Ale UniSol byłby chyba drugi. Tez po latach bardziej doceniłem, bo pierwszy seans był jakoś niedługo po T2 (w 1994 roku kiedy zacząłem się zapoznawać z zasobami osiedlowej wypozyczalni VHS).


RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 13-03-2022

Z "Patrioty" zapamiętałem ile tam patriotyzmu (sic!) się wylewa. Aż do wyrzygania. Ale ogólnie był ok.


RE: Jean Claude Van Damme - Snappik - 13-03-2022

Unisol i Patriota są super ale najbardziej niedoceniony film Emmericha to Anonymous. Bardzo zmyślna i wciągająca, a jednocześnie pozbawiona tradycyjnych bzdur historia.


RE: Jean Claude Van Damme - simek - 13-03-2022

Serio? Ja Anonymusa olałem, bo nie spodziewałem się niczego wartego uwagi.

Dla mnie Patriota to moc, przy czym większość roboty robi Mel w wielkiej formie, a film ma swoje wady.


RE: Jean Claude Van Damme - ugh - 06-08-2024

[Obrazek: GUUSXXUWw-AAu-WGp.jpg]

Czy to tylko ja?


RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 06-08-2024

Ale że co? botox-man?


RE: Jean Claude Van Damme - Bucho - 06-08-2024

(13-03-2022, 15:00)Gieferg napisał(a): UniSol, Quest, Street Fighter - i tyle Van Damme'a u mnie na półce. No, jeszcze Ex2.


&



(13-03-2022, 09:47)Corn napisał(a): Robiłem jakiś czas temu chronologiczną retrospektywę JCVD. Dojechałem do Legionisty i generalnie jestem pozytywnie zaskoczony zarówno zaangażowaniem Belga w grę aktorską jak i w filmy, w których grał. Prawdziwych chłamów nie ma, najsłabszy jest chyba Street Fighter, a najlepszy „Uciec, ale dokąd”, który jest autentycznie dobrym filmem, taką solidną ósemeczką, aż niepasującą do reszty jego filmografii


Ogolnie nigdy nie bylem fanem JCVD, poza jakims wczesnym dziecinstwem i kultowcami typu Kickboxer oraz Bloodsport. Ten pierwszy sie fatalnie zestarzal, ten drugi to ciagle pocieszna ramotka. Dla mnie najlepszy film Belga to Hard Target (Nowhere to Run zdecydowanie w Top 3.), ktory katowalem na VHS na potege juz bedac wczesno-nastolatkiem. Oczywiscie duzo tutaj Johna Woo, co nie zawsze jest na plus, ale to co dziala to jest po prostu zajebiste. Plus Vosloo i Henriksen jako zlole, wyborni sa w tym filmie.


RE: Jean Claude Van Damme - Rozgdz - 21-08-2024

Ale zajaranko "Kickboxerem" :p




RE: Jean Claude Van Damme - shamar - 28-02-2025

Jakieś 25 lat później (na fali powtórek filmów z Sho) dotarłem do Black Eagle czyli można rzec finałowy film kariery Kosugi'ego i początek kariery Van Damme,a. Przy czym wiki podaje, że mial premierę już PO "Krwawym Sporcie" a w samym filmie wlasciwie gra 3cioplanową rolę. I to zastanawia już na początku bo podany jest w roli głównej, obok Sho. Przynajmniej w wersji reżyserskiej (zaskoczenie). Co w niej mamy z tego, co zauwazylem? 11 minut dłuższa a dodano głównie sceny... z dzieciakami Sho (ciekawe kto tego chcial, ciekawe). Ale co ciekawsze, te sceny są calkiem spoko i wydaje mi sie (oczami wyobrazni bo nie porownywalem ze zwyklą wersją), że oryginalnie wygląda to na pocięte, skrócone.

Po tymże intersującym wstepie, do rzeczy.
Sam film jest... dobry. Taki ubogi szpiegowski film sensacyjny, bez nadmiaru akcji i (raczej) bez kiczu. Jakze to odmienne od poprzednich filmow Sho przez co ocena leci od razu w górę. I w sumie szkoda, że nim zakonczyl karierę. No bo jakiś epizod w "Ślepej Furii" to dogradacja.

7/10