Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- picek - 25-02-2007

Jeśli chodzi o najnowszy odcinek...

Kogo był ten statek jeśli oni stali na brzegu?

[Obrazek: lost.jpg]


- desjudi - 26-02-2007

ten ostatni odcinek był beznadziejny, za to przygoda Desmonda - palce lizać 8)


- Mierzwiak - 26-02-2007

picek napisał(a):Jeśli chodzi o najnowszy odcinek...

Kogo był ten statek jeśli oni stali na brzegu?

[Obrazek: lost.jpg]
To ten sam kuter na dziobie którego stali na końcu sam-wiesz-kto.


- picek - 27-02-2007

desjudi napisał(a):ten ostatni odcinek był beznadziejny, za to przygoda Desmonda - palce lizać 8)

a ja myślę inaczej..ostatni odcinek ok... a przygoda Desmonda kiepska. motyw z babcią i Desmondem jest zerżnięty z Matrixa..

poziom lost spada, spada..


- Dr_Bakier - 27-02-2007

Zgadzam sie z przedmówcą, epizod Desmonda jest tak pokręcony i niedorzeczny że aż strach. Oby to był jednorazowy wybryk. Za to kolejny odcinek to już "norma" i to całkiem przyzwoita, ciekawe zakonczenie (gdzie oni płyną?) i nowa postać i klasycznie, wszystko sie miesza, niektóre teorie biorą w łeb itd.


- Mierzwiak - 27-02-2007

Typowe "argumenty" odnośnie odcinka z Desmondem: jak czegoś nie rozumiemy to jest to złe, tak? No to fajnie. Może pora oglądać seriale nie wymagające myślenia?


- ataraktyk - 27-02-2007

Już od drugiej serii twórcy przestali mieć jakikolwiek zamysł całości (o ile kiedykolwiek go mieli). Czuję, że nowe odcinki powstają na zasadzie "Dajmy coś DZIWNEGO I TAJEMNICZEGO", co nijak ma się do fabuły, coś po czym fani będą spędzać godziny i dnie układając teorie spajające wszystkie niedopowiedzenia w całość. Nie wydaje wam się, że fabuła to kompletna improwizacja, że jest planowana na 3 odcinki do przodu? Że POZORNIE przypadkowe zbiegi okoliczności są naprawdę PRZYPADKOWE? Bo mnie tak.


- picek - 28-02-2007

Mierzwiak napisał(a):Typowe "argumenty" odnośnie odcinka z Desmondem: jak czegoś nie rozumiemy to jest to złe, tak? No to fajnie. Może pora oglądać seriale nie wymagające myślenia?

Mierzwiak, co było do myślenia w odcinku z Desmondem? spoiler bo to, że On te wszystkie rzeczy przewidywał było wiadomo już od 1 odcinków... Nie widzę tam nic do 'myślenia'.. chłopak niby cofnął się w czasie i siupp jest na wyspie? :wink: koniec spoilera..

I zgadzam się z ataraktykiem - "Dajmy coś DZIWNEGO I TAJEMNICZEGO".. a ludzie się podniecają;)


- Mierzwiak - 28-02-2007

W tym odcinku z Desmondem było mnóstwo fajnych smaczków do wychwycenia i sporo sugestii że nie była to zwykła podróż w czasie. Że w ogóle nie była to podróż w czasie.

I znowu dziwne argumenty przeciwko serialowi, tylko że to samo było w pierwszym sezonie i jakoś nikt się nie czepiał. Kto mi wyjaśni o co tu chodzi? Przespaliście I sezon? A może zaczęliście oglądać od trzeciego? Litości. Równie dobrze możecie wrzucać na Powrót Jedi bo są tam statki kosmiczne. Czasami lepiej w ogóle się nie wypowiadać niż pisać brednie.


- picek - 28-02-2007

Tylko, że w tym serialu jest więcej tajemnic niż wyjaśnień a scenarzyści zamiast odpowiedzieć na masę zagadek z 1 i 2 sezonu to je mnożą


- Mierzwiak - 28-02-2007

A jakie mają wyjście, skoro sami nie wiedzą kiedy skończy się serial? Nie oni o tym decydują, tylko producenci.


- picek - 28-02-2007

no to mają super rozwiązanie... 'a dajmy im zagadkę, niech fani się główkują a my im damy najłatwiejszą, s-fi odpowiedź w 10 sezonie'


- Dr_Bakier - 28-02-2007

hehe, biedni scenarzyści, muszą sierotki wymyślać nowę wątki na potęge żeby tylko przypadkiem nie wyjaśnić czegokolwiek bo zamiast na 8 starczy stuffu tylko na 7 sezonów :twisted:
Odcinek z Desmondem był przede wszystkim nudny i w mojej opinii niepotrzebnie dodaje to tego nieładu (jakim jest fabuła LOSTa) motywy z "Matrixa"(wyrocznia) i "Final Destination". Po dwukrotnym obejrzeniu wcale nie mam ochoty na dogłębną analizę tego odcinka bo wiem że to jest bez sensu bowiem już pare odcinków wcześniej LOST osiągnął taki poziom zakręcenia że (i to mnie boli) nie można logicznie wyjaśnić wszystkich sekretów. Dla mnie wycieczka Desmonda to albo jeden wielki halun (czemu przeczy zdolność przewidywania, chociaż kto go tam wie) albo swoista podróż w czasie. Całkowicie niepotrzebny twist którego smaczki nie ratują.
Aw pierwszym sezonie (i do połowy drugiego) liczyłem jednak na sensowne wyjaśnienie zagadek, teraz gdy wiemy że już nic z tego (to mi zaczyna przypominac Lyncha niestety) oczekuje minimum wyjasnień a nie kolejnego, zupełnie niepotrzebnego zakręcenia. Po prostu nie podoba mi się to że raz na jakiś czas uciskane scenopisarskie ciało wrzuca w serial jakiś zakręcony , zaskakujący wątek, tylko po to żeby zaraz o nim zapomnieć. np ostatnie sceny sezonu 2 na stacji arktycznej (chyba) , fajne, zaskakujące ale nic z tego nie wynika. Podobnie jak z czarnej chmury, bunkra itd.


- picek - 28-02-2007

Dr_Bakier napisał(a):to mi zaczyna przypominac Lyncha niestety

nie porównuj mi ty Lyncha do Losta!


- Mierzwiak - 28-02-2007

Dla tego serialu nadszedł właśnie czas, w którym zwykli oglądacze przestaną go oglądać, a fani zostaną. I dobrze, bo jak czytam opinie takie jak Dr_Bakiera który pisząc że liczył na racjonalne wyjaśnienia udowadnia właśnie, że - bez urazy - oglądał ten serial po paru browarach. Od pierwszego odcinka to jest sci-fi, a kto się teraz zorientował, ten dupa. Sorry.

Wątek ze stacją arktyczną i poszukiwaniami Desmonda przez Penny będzie kontynuowany, i co z tego że na razie ten wątek został porzucony? Serial opowiada o tym co dzieje się na wyspie, a nie o naukowcach siedzących w jakiejś stacji badawczej. Ta scena miała pokazać że Penny go szuka, potwierdzić że z wyspą związane są anomalie elektromagnetyczne i że implozja bunkra nie pozostała bez wpływu na świat zewnętrzny (o ile ta scena działa się w czasie implozji, bo mam teorię że to wcześniejsze wydarzenia, a dokładniej dzień kiedy samolot spadł na wyspę). Kropka.

Czarna chmura? W odcinku 5 pojawiła się ogromna wskazówka co do dymu. Na konkretne wyjaśnienie przyjdzie czas. Niby czego oczekujesz? Że nagle chmura przemówi i powie "Hej, słuchajcie, to już 3 sezon, więc powiem Wam że jestem radioaktywnym bąkiem. Muszę lecieć!"?

Co bunkier? Mówisz o Łabędziu? Wiadomo na temat jego funkcji bardzo dużo, nie rozumiem czego jeszcze oczekujesz.

Praktycznie w każdym odcinku pojawiają się malutkie wskazówki i jestem pewien, że kiedy serial się skończy na świecie rozlegnie się głośny jęk zawodu. Nie dlatego, że rozwiązanie będzie rozczarowujące, tylko dlatego że będzie bardzo proste i przy odrobinie wysiłku można było do tego dojść samemu oglądając uważnie serial i myśląc.


- Dr_Bakier - 28-02-2007

Zapewniam że oglądając LOSTy byłem trzeźwy (nie wiem co to za "argument"), a o tym że jest to scifi wiadomo było właściwie od 2 odcinka kiedy z dżungli rozległ się ryk potwora więc ameryki nie odkryłeś. Oglądam każdy odcinek (choć po desmondowym miałem ochote przestać) wiec raczej fanem LOSTa jestem, no chyba że fanami są tylko ci ślepo go uwielbiający widzowie. Ja tylko próbuję spojrzeć na niego krytycznym okiem. Bardzo jesteś zabawny pisząc o radioaktywnym bąku, nie twierdzę że należy wyjasnić to z odcinka na odcinek ale powinno już coś się z tym motywem zrobić (wyjaśnić) bo jest on obecny od początku. Chyba zapominasz że scenariusz kolejnych odcinków powstaje w miare na bierząco i nie stoi za tym wielki mądry plan. Ja uważam że nawet scenarzyści nie wiedzą w chwili obecnej o co chodzi, i nie chciałbym być w ich skórze kiedy trzeba to bedzie sensownie wyjaśnić. A właśnie: sensownie. Uważam że scifi, logika i sens nie muszą się wzajemnie wykluczać a to właśnie się w LOSTach dzieje.


- Mierzwiak - 28-02-2007

Dr_Bakier napisał(a):Zapewniam że oglądając LOSTy byłem trzeźwy (nie wiem co to za "argument")
Widzę że bez stawiania buziek nie można rozpoznać czy coś było napisane z przymrużeniem oka, no trudno. Na przyszłość postawię odpowiedniego emotikona.

Cytat:o tym że jest to scifi wiadomo było właściwie od 2 odcinka kiedy z dżungli rozległ się ryk potwora więc ameryki nie odkryłeś.
A kto mówi że odkryłem? Napisałem to, bo to Ty wspominałeś o "sensownym wyjaśnieniu zagadek". Tak wiem sci-fi i sensowność się nie wykluczają, ale nie bądźmy naiwni. Jak można sensownie wytłumaczyć, że tyle ludzi przeżyło taką katastrofę?

Cytat:Bardzo jesteś zabawny pisząc o radioaktywnym bąku
Sądzę raczej że to był idiotyczny tekst ale go napisałem. Trudno.

Cytat:nie twierdzę że należy wyjasnić to z odcinka na odcinek ale powinno już coś się z tym motywem zrobić (wyjaśnić) bo jest on obecny od początku.
Owszem, powinno się, mnie samemu nie podoba się że dymek pojawia się i znika nawet jeśli przyjmuje inną postać, ale trudno.

Gdyby od początku ustalono, że będą np 4 sezony, serial wyglądałby zupełnie inaczej, tajemnice byłyby stopniowo rozwiązywane a całość byłaby lepiej przemyślana. A tak? Muszę rozciągać środek bo nie wiedzą kiedy przyjdzie im ujawnić wielkie sekret. I współczuję im.


- ataraktyk - 28-02-2007

Damon Lindelof, twórca serialu:

Cytat:"If there is a 7th season we can guarantee that it will involve zombies"



- apone - 01-03-2007

Rotfl ,po czymś takim zaprzestaję oglądania tego serialu w trybie natychmiastowym. To nie na moje nerwy :)


- Mierzwiak - 01-03-2007

Halo! Czytaliście kiedykolwiek jakiś wywiad z twórcami? Mają niesamowite poczucie humoru.